Wstydze sie samego siebie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wstydze sie samego siebie

przez indianer 17 lip 2011, 12:18
Dzieki za wpisy.
No tak jak mowicie - staram sie uczyc od przyjaciela...ale wiecie co? Wczoraj wyszlismy sobie do knajpy i spotkalismy naszego wspolnego dobrego przyjaciela. Tez zaczelismy szczerze gadac na te tematy. W koncu gosc powiedzial mi ze moj przyjaciel ma te "cos" ktore trafia do dziewczyn a ja natomiast wygladam "slodko i przyjaznie" (czyli jak ja to rozumiem, cieple kluchy).
Wkurzylem sie na samego siebie bo przeciez specjalnie zaczalem cwiczyc miesnie (efekty juz wyraznie widac), zaczalem nosic inne ciuchy i zapuscilem wyrazny zarost...i juz sam nie wiem co jeszcze zmienic. Ten gosc mowi mi ze powinienem to zaakceptowac i dzieki akceptacji zyskac pewnosc siebie...ale ja NIE CHCE akceptowac cieplych kluchow - jak wczesniej pisalem, caly czas wstydze sie siebie bo mi sie wydaje ze tak wygladam...no i sie okazalo ze sie nie pomylilem.
Cale zycie musialem cos akceptowac - a to ze akurat mnie wysmiewali w szkole, a to ze w rodzinie zawsze ja i moi rodzice bylismy nie wiadomo czemu traktowani gorzej od reszty (dluga historia...). Mam juz k***a dosc akceptowania tego ze inni maja mnie gdzies i uwazaja za cieple kluchy. Wyjechalem za granice, zaczynam od zera i chce to raz na zawsze zmienic.
Mam juz tatuaz...i mysle (baaaaaardzo niesmialo i teoretycznie) o piercingu na twarzy.
Wiem, ze jesli osiagne wyglad "sukinkota z blyskiem w oku" (niestety ale takie sa czasy) to bede sie czul pewniej na ulicy i z dziewczynami...tylko juz mi sie skonczyly pomysly na przemiany. A Wy macie jakies pomysly? Moze komus z Was udala sie taka przemiana? :)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
06 lis 2009, 14:31

Wstydze sie samego siebie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lip 2011, 12:36
Najważniejsza jest zmiana w głowie a nie wyglądu. Nie wiem czy kolczyk na twarzy doda ci odwagi szczerze mówiąc wątpię. Próbujesz wyglądać na macho a przecież przez sam wygląd nim nie zostaniesz co niektórzy mogą uznać cie za pozera, ale może ktoś się nabierze.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wstydze sie samego siebie

przez indianer 17 lip 2011, 12:59
Najgorsze jest to, ze pewnie masz racje...ale brak mi juz po prostu lepszych pomyslow a ten kolczyk to dla mnie w sumie "brzytwa dla tonacego".
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
06 lis 2009, 14:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wstydze sie samego siebie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 lip 2011, 13:21
ja kiedyś myślałem podobnie, byłem jako nastolatek bardzo chudy i myślałem że jak zmężnieje to przybędzie mi odwagi. Ale nic z tego teraz ze mnie kawał chłopa a wciąż tak samo nieśmiały i zakompleksiony jestem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wstydze sie samego siebie

Avatar użytkownika
przez Korba 17 lip 2011, 14:14
z tym kolczykiem to się może wstrzymaj....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Wstydze sie samego siebie

przez Zenonek 17 lip 2011, 19:22
Indianer - powiem tak, NIE bierz tego do siebie co mowi Ci jakis koles...Uwierz mi, ze takie gadanie nie ma sensu, a Ty sie tym przejmujesz...

Uwazam, ze jestes bardzo zagubiony i naprawde przydalaby Ci sie solidna psychoterapia. Jestem przekonany, ze dalaby Ci wiecej niz jakies tatuaze czy kolczyki. Natomiast silownia i lekka muskulatura - to jak najbardziej tak, to zdecydowanie dodaje naturalnej pewnosci siebie kazdemu mezczyznie...


Pomysl nad antydepresantami i wizyta u psychiatry.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Wstydze sie samego siebie

Avatar użytkownika
przez sebastian86 17 lip 2011, 20:24
ja bylem kiedys chudziutki i to mnie bardzo wkurzalo i powodowalo brak pewnosci siebie , gdy po braniu leków antydepresyjnych utylem 10 kg przez chwile nabralem odwagi ale potem znalazlem sobie inny kompleks i tak sie to kręci. a juz chyba najwiekszym kompleksem jest sam fakt bycia zaburzonym emocjonalnie...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Wstydze sie samego siebie

Avatar użytkownika
przez Radek 17 lip 2011, 21:12
indianer, kiedyś myślałem podobnie do Ciebie. Też miałem kompleksy i byłem nieśmiały, tylko że w trochę mniejszym stopniu. Ten tekst żebyś zaakceptował siebie wcale nie jest głupi. Niestety ale taka jest prawda, że z nieśmiałego chłopaka nie zmienisz się w gwiazdę i mucho mana. Po za tym wcale nie musisz taki być żeby ludzie cię lubili, a nawet żeby być atrakcyjnym dla dziewczyn. Dlaczego wstydzisz się siebie? Zrobiłeś coś złego? Jeżeli nie to nie masz się czego wstydzić. Nikt nie jest idealny i uwierz mi, że nawet teraz jesteś w 100 % w porządku. Nawet jak ogarnia cię lęk w towarzystwie to co z tego? Jesteś w porządku, bo w sumie co to znaczy że ktoś jest nie w porządku? Każdy ma jakieś swoje wady i tyle. Po za tym większość tych twoich wad to urojenia z dzieciństwa i tak na prawdę jesteś normalnym chłopakiem. Nie myśl tyle o sobie i wrzuć na luz.
per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
13 gru 2006, 16:50
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Wstydze sie samego siebie

przez indianer 18 lip 2011, 18:39
@Radek
Masz racje i mowisz slowo w slowo to samo co moi dwaj przyjaciele. Pewnie ze nikomu nic zlego nie zrobilem (chyba) i nie mam sie czego wstydzic. Z tym, ze nie mam z tego zadnych zyskow.
Ja to traktuje jak biznes: nie ma zyskow - pora na "restrukturyzacje w firmie". Nie bede brnal w bycie "cieplymi kluchami" bo w ten sposob nic nigdy nie osiagne. Moze i nie bede calkowitym, stereotypowym macho ale cieplymi kluchami tez nie chce byc...a przynajmniej nie chce tak wygladac. Akceptacja kojarzy mi sie z ostateczna porazka i nie cierpie tego slowa.

Co do tego ze "kazdy ma jakies wady i ze w sumie nie wiadomo co to znaczy byc nie w porzadku i ze jestem pewnie normalnym czlowiekiem" - teoretycznie masz racje...
Niestety, jak sam wiesz, pewnych ludzi dziewczyny (nie mowie tu o przyjaciolach i kumplach, bo oni rzeczywiscie uwazaja tak jak napisales) maja zwyczajnie gdzies, chocby byli nie wiem jak w porzadku. Po prostu wszystkie ich omijaja...w sumie bez powodu. Tacy goscie staja sie "kumplami do glebokich rozmow," do rozwiazywania problemow w kryzysowych sytuacjach ale nic wiecej - chocbys dawal niezliczone przyklady tego ze ci zalezy i ze rzeczywiscie umiesz uczynic ich zycie prostszym i ciekawszym.
Jak wychodze nieraz z przyjacielem na miasto to mam dobry humor ale potem widze ze to on skupia na sobie uwage dziewczyn...nie robiac ku temu wlasciwie nic. Ja go kopiuje, tez sie usmiecham, staram sie byc wyluzowany, szukam kontaktu wzrokowego z dziewczynami i tak dalej...ale u mnie to nie dziala. Nawet jedna na mnie nie spojrzy i mam juz tego przezaje...serdecznie dosc. Chce zmienic cokolwiek i sie "chwytam brzytwy" jak to juz napisalem w jednym z poprzednich postow.
Dobra, dosc tego uzalania sie...czekam na jakies rady...poza akceptacja :)

@Zenonek
Pewnie, ze pomysle o wizycie ale najpierw jezyk musze podszkolic...ale tym sie juz zajalem.

@Sebastian86
To prawda, sam ten fakt bardzo wkurza. Znam ten bol...Dobrze ze sa takie fora jak to - jest chociaz z kim (kims, kto to zrozumie w 100 procentach) o tym pogadac.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
06 lis 2009, 14:31

Wstydze sie samego siebie

przez Zenonek 18 lip 2011, 19:51
indianer,

W 90 % problem nie lezy w wygladzie a w zachowaniu i w podejsciu...Podszkol sie w jezyku i idz na profesjonalna psychoterapie..

NIe poddawaj sie, bo mozna wyjsc z naprawde najwiekszej dupy...powaznie....mam kumpla, ktory zawsze byl bardzo niesmialy , dodatkowo chudzielec, niezbyt atrakcyjny, a teraz ma dzierlatke na 9/10 ;) :8): ....

W najciezszych momentach mozna sie ratowac Maryśką, ale to niezbyt czesto, zeby NIE zaszkodzilo, na pewno nie czesciej niz raz na tydzien.. :pirate:

Pomysl nad wyprobowaniem antydepresantow, zwlaszcza Prozacu (Fluokesetyny), mysle, ze nie jestes w tak ciezkim stanie, ze jest to konieczne, jednak, byc moze bedziesz mial odrobine farta i leki z grupy SSRI zrobia z Ciebie "maczio"...zawsze mozna sprobowac. Jak nie pomoga to najwyzej odstawisz i po sprawie. Sam znam kolesia, totalna cipe co na Prozacu stal sie biznesmenem i bawidamkiem.

Wszystko przed toba :angel: ...

Proboj wszystkiego psychoterapii, antydepresantow, kursow uwodzenia :smile:
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Wstydze sie samego siebie

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lip 2011, 20:18
Pozowanie na macho mena, kiedy sie nim nie jest, jest beznadziejnym pomyslem. Wierz mi, ze kazda kobieta wie niemal od razu, z kim ma do czynienia, bez wzgledu na to, jak ten ktos wyglada i w co sie ubiera. Nie potrzebne wiec zabiegi majace na celu ukryc prawdziwa nature. Jestes tym, kim jestes i inny nie bedziesz. Duzo wiecej dalyby Ci warsztaty szlifujace osobowosc i mowe ciala, niz zmiana ubioru...Chocbys mial nie wiem jakie miesnie, piercingi, tatuaze i inne cuda, i tak zdradzisz prawdziwego siebie mowa ciala, glosem, mimika. Poza tym znam sporo umiesnionych "ciotek" i niesamowicie chudego meza mojej kuzynki, ktory jest naprawde twardym i bardzo meskim facetem.
Nie wiem w ogole po co cala ta szopka, bo kobiety wcale facetow w typie macho nie szukaja w wiekszosci. Tacy faceci sa przewaznie "trudni" - bardzo zamknieci, niedostepni emocjonalnie, nawet po wielu latach znajomosci, chlodni, za bardzo racjonalni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Wstydze sie samego siebie

przez Zenonek 18 lip 2011, 20:28
Ale jemu sie wydaje, ze tak jest co oczywiscie jest bzdura...Jednak nalezy pamietac, ze to nie jego wina. Biochemia w mozgo troche zawodzi i jest kicha. A tak naprawde mocno pewnych siebie mezczyzn jest bardzo malo, a takich kobiet to juz praktycznie nie ma. Defekty mozgo sa coraz czestsze. JEdnak wiekszosc ludzi potrafi dobrze maskowac swoje slabosci. Jest to niemozliwe tylko w skrajnych przypadkach.

Ponadto niepotrzebnie go dolujesz. Nie jest skazany bycie "cipa"...odpowiednia psychoterapia moze z niego zrobic prawdziwego kolesia bez wiekszych problemow, wiec nie doluj go, ze zawsze bedzie ciotka :?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Wstydze sie samego siebie

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lip 2011, 20:38
Co do kobiet to sie nie do konca zgodze. Kobiety maja duzo latwiej, bo niezaleznie od ogolnego poczucia wlasnej wartosci, w wiekszosci sa pewne swojej kobiecosci. Pewnie wynika to z tego, ze jak to ktos madrze kiedys powiedzial " Kobieta sie po prostu jest, a mezczyzna trzeba sie stac".

Co do maskowania slabosci, pewnie ze ludzie umiaja je maskowac i na pewno jest to przydatne np. w pracy. Ale zeby szukac dziewczyny wsrod tych, ktore bardzo lubia facetow w typie macho, wiedzac, ze samemu takim typem sie nie jest i ze ewentualny blizszy zwiazek z jedna z tych dziewczyn oznacza dlugotrwale, jesli nie dozgonne, granie glupiej roli, to naprawde trzeba miec niedobrze w glowie ;) Po co sie meczyc, jak lepiej byc soba:)

-- Pn lip 18, 2011 8:43 pm --

Zenonek napisał(a):
Ponadto niepotrzebnie go dolujesz. Nie jest skazany bycie "cipa"...odpowiednia psychoterapia moze z niego zrobic prawdziwego kolesia bez wiekszych problemow, wiec nie doluj go, ze zawsze bedzie ciotka :?


Kurde, napisalam cos dolujacego? Naprawde mezczyzni sa z Marsa... :shock:
Pisalam o warsztatach, moze byc i psychoterpia, jesli autor watku uwaza ja za konieczna. Ale nie zmiana ciuchow, nie piercingi, nie tatuaze. To nie uczyni z niego macho, bo kobiety i tak zorientuja sie, ze to farbowany lis.
Ostatnio edytowano 18 lip 2011, 20:46 przez marcja, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Wstydze sie samego siebie

przez Zenonek 18 lip 2011, 20:46
Nie musisz sie pocieszac ("kobieta sie jest") ja nie znam pewnej siebie kobiety :D , wszystkie nawet bardzo atrakcyjne dzierlatki sa wrazliwe na swoim punkcie i czekaja tylko na jakakolwiek oznake zainteresowanie ze strony mezczyzn :pirate: . A jak koles ma troche kasy i w miare wyglada to panny juz sikaja w...Zgadzam sie, ze jak kobieta ma +/- 90/60/90 i niezwykla urode to ma latwiej w zyciu (jesli zdaje sobie z tego sprawe), ale w przypadku 99 %..... :8):

Ponadto nie powinnysmy uzywac takich slow jak "ciotka" czy cos, bo to kwestia tylko i wylacznie biochemi w mozgo + efekty wczesniej milosci rodzicielkskiej...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do