Brutalna rzeczywistość...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brutalna rzeczywistość...

przez bresil 12 lip 2011, 16:44
Witam, mam 20 lat i od dziecka byłem wielkim pasjonatem sportu. Fascynacja sportem z wiekiem przerodziła się w profesjonalne uprawianie sportu (w tym wypadku piłka nożna). Moja historia można powiedzieć zaczęła się po zdanej maturze, kiedy to zdecydowałem się pójść na awf (swoją przyszłość widziałem tylko i wyłącznie w sporcie). Mature zdałem na dobrym poziomie a na testach sprawnościowych również uzyskałem bardzo dobry wynik przez co bez problemów dostałem się na uczelnie. Dodatkowo ze względu na swoje osiągnięcia w sporcie dostałem indywidualną organizację studiów, przez co dalej mogłem kontynuować karierę sportową. Pierwszy semestr na uczelni zaliczyłem bez większych problemów, natomiast w swojej przygodzie z piłką wszystko rozwijało się bardzo dobrze (kilka klubów zaprosiło mnie na testy) i właściwie za pół roku miałem zmieniać klub...Moje problemy zaczęły się wraz z przyjściem do klubu nowego trenera z którym popadłem w konflikt przez co od razu zostałem zdegradowany do drużyny rezerw. W rezerwach była ''sieczka'' na boisku, jednak musiałem tam grać czy mi się to podobało czy nie (ze względu na kontrakt). W jednym z meczów w rezerwach zostałem brutalnie sfaulowanym, od razu szpital itd. Po wszystkich badaniach mój ortopeda oznajmił mi że o grze w piłkę mogę już zapomnieć,tak samo jak o studiowaniu na awfie...Przez pierwsze dni płakałem po nocach (zawsze byłem trochę zamknięty w sobie, nie lubiłem okazywać emocji), świat zawalił mi się w ciągu jednej chwili, straciłem sens życia. Najgorsze jest jednak to że całe otoczenie ciągle przypomina mi jak to zmarnowałem swój talent przez swoją głupotę...Rodzina nie pomogła praktycznie w ogóle(ojciec jak tylko mógł wypominał mi moją ''głupotę''), czuję ze zostałem z tym problemem sam...Obecnie czuję że coś we mnie umarło, mam problemy ze snem, nie ma dnia żebym o tym nie myślał, czuję że coraz bardziej odsuwam się od otoczenia, w ciągu dnia nie potrafię skupić na żadnej konkretnej czynności. Czuje że zmarnowałem 12 lat ciężkiej pracy jaką włożyłem w to żeby znaleźć się tam gdzie byłem w ciągu jednej chwili... Wiem że potrzebuję pomocy, jednak nie wiem gdzie się po nią udać.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 lip 2011, 22:36

Brutalna rzeczywistość...

przez L:) 12 lip 2011, 18:49
Nie chcę być brutalny, sport zawodowy już takimi rządzi się prawami. Jedyne co możesz sobie zarzucić, to brak zabezpieczenia, reszta to normalna ciemna strefa tego wszystkiego. Co zrobisz, to Twoja decyzja, ale ja bym póki jest jeszcze czas rzucił zawodowy sport w cholerę i zajął się czymś innym - pamiętaj, tutaj albo masz odpowiednich ludzi nad sobą, albo robisz coś innego, talent to nie wszystko, jak sam się przekonałeś.
L:)
Offline

Brutalna rzeczywistość...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 lip 2011, 19:43
Nie możesz się domagać od nich jakiegoś odszkodowania? W końcu to oni Cię władowali w taką sytuację.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brutalna rzeczywistość...

Avatar użytkownika
przez linka 12 lip 2011, 22:08
Sorrow, :lol: no co ty ? Nikt go w nic nie wpakował.....takie są [rawa sportu zawodowego...
Teraz trzeba poszukać pomocy, może jakieś konsultacje z terapeutą....trzeba ogarnąć życie i znaleźć coś innego, może np. dziennikarstwo sportowe?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Brutalna rzeczywistość...

przez Eve 12 lip 2011, 23:25
właśnie, psychoterapia. to Ci trochę pomoże uporać się z tym.
ale, stary, rozumiem Cię jak cholera, wiem co to znaczy.
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Brutalna rzeczywistość...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 14 lip 2011, 22:03
linka napisał(a):Sorrow, :lol: no co ty ? Nikt go w nic nie wpakował.....takie są [rawa sportu zawodowego...

Jakie prawa? Prawami sportu zawodowego są przepisy sportowe. "Sieczka na boisku" i "brutalne faulowanie" nie są dozwolone w tych przepisach. Przecież się zapisał na piłkę nożną a nie na football amerykański ani na mixed martial arts.
Jak nie potrafią organizować rozgrywek tak by było bezpiecznie i by do rozgrywek dopuszczeni byli gracze przestrzegający przepisów a nie urządzający "sieczkę na boisku" to powinni ponieść konsekwencje i stracić możliwość urządzania imprez sportowych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do