brak checi do zycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

brak checi do zycia

przez Angel87 28 cze 2011, 11:48
Witam
mam problem ale nie wiem z czym? czy ze mna czy moim otoczeniem ...
Mam 24 lata, mam dwoje dzieci (synek-2lata i córka-2miesiace) i narzeczonego. Mieszkamy razem z moja mama i jej konkubinem. Rodzina powinnam się cieszyć z tego wszystkiego co mam a jakos nie potrafie. Codziennie dochodzi do klotni midzy mna a moja mama... czepia sie mnie o wszystko np. ze nie pozmywalam mimo ze w zlewie tylko stoi kubek ale czepia sie takze o inne drobnostki zawsze cos wymysli aby ze mna sie poklocic ale najgorsze jest to ze dochodzi pozniej do ostrzejszych spiec dotyczacych zazwyczaj mojego synka np. ze nie dalam mu na kolacje kanapki tylko mu dalam manne, albo wymysla ze wogole nic mu jesc nie daje dlatego jest taki szczuplutki. Wkolo o cos mnie krytykuje ze nie nadaje sie ze nie umiem sie zajac dziecmi. Tylko ze dzien w dzien sprzatam, piore, gotuje itp ale moja mama wkolo gada ze nic nie robie ze ona musi po nas sprzatac gotowac nam, ze wogole nie mam zadnych obowiazkow ze niczym sie nie przejmuje. Narzeczony caly czas mowi zebym to az tak do serca nie brala bo chodze wkolo zdolowana nie ma dnia abym nie plakala. Mam sporo problemow finansowych co do nich chwilami moj narzeczony nie chce ze mna gadac bo mowi ze wkolo poruszam te tematy i my zaczynamy klotnie bo cos tam nie zapalcone i zwleka z tym za dlugo a kase przeznacczy na cos co mozna sie bez tego obyc...
Mam wrazenie ze wszystko robie zle bo wkolo ktos cos mowi ze to zle zrobilam albo ze nic nie robie, wkolo slowa krytyki ... ja juz tego poprostu nie wytrzymuje mam dosc siebie tego zycia bo nie rozumiem dlaczego tak jest ze mimo moich staran nic mi sie nie uklada ze nie ma takiego dnia abym mogla spokojnie zyc. Przerasta mnie to wszystko .. coraz czesciej przychodza mi do glowy czarne sceny ... ze jakby juz mnie nie bylo na tym swiecie kazdy by byl szczesliwszy nie musial by znosic mnie ... boje sie ze kiedys nie zapanuje nad swoimi emocjami co naprawde coraz trudniej mi je na wodzy utrzymac i ze cos zlego sie stanie....
Niech mi ktos pomoze w czym tkwi problem abym go nie popelniala i zeby kazdy byl ze mnie dumny i byla zgoda... bo ja dluzej tak zyc nie dam rady
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 cze 2011, 11:47

brak checi do zycia

Avatar użytkownika
przez Pasman 28 cze 2011, 21:48
tego żeby była zgoda to się nie doczekasz. Tak już jest że mieszkanie z rodzicami równa się kłótniom i już.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

brak checi do zycia

Avatar użytkownika
przez villah 28 cze 2011, 21:59
To zależy w jakim stopniu angażujesz swoje ego w życiu rodzinnym, osobiście uwaza, ze aktywowanie swojego "ja" na wyższy poziom lepiej pozostawić dla "obcych", kumpli i przyjaciół, bo rodzina, to ten element życia, w którym powinien człowiek sie najelpiej ułożyc, wiem z praktyki ^^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do