Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez rotten soul 11 gru 2013, 12:58
8th_circle_of_hell,
Po prostu się nie zgadzam. Inaczej to widzimy i już.
rotten soul
Offline

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 gru 2013, 13:00
Chcialabym udac sie z tym do specjalisty ale nie wiem czy ma to byc psycholog, psychiatra, terapeuta?

szedłbym pierw do psychiatry,spytał się czy terapia zalecana i potem myślał co dalej.


Sam mam przeciwnie,w 2 stronę,wręcz chciałbym się "odczłowieczyć" i spacyfikować potrzebę kontaktu z innymi ludźmi ( w sensie relacja-związek),potrzeb więzi emocjonalnej,jak i całego zafajdanego libido i popędu.
Przyjaźń jako tako mi nie przeszkadza.
Wiem oczywiście,można metodami chemicznymi,ale realizacja...cóż niełatwa, i pewnie zdrowiu szkodzi.
Ale to już mój zryty beret.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez wiola87 11 gru 2013, 13:00
8th_circle_of_hell,
Witaj
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 gru 2013, 12:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez 8th_circle_of_hell 11 gru 2013, 13:26
rotten soul napisał(a):8th_circle_of_hell,
Po prostu się nie zgadzam. Inaczej to widzimy i już.


No i spoko Maroko, różnorodność rules. :smile:

-- 11 gru 2013, 13:28 --

wiola87 napisał(a):8th_circle_of_hell,
Witaj


Witam również.
Posty
83
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 14:34
Lokalizacja
Lublin

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez ksiezycowa27 12 gru 2013, 00:41
8th_circle_of_hell napisał(a):Zapewniam Cię, że jak jesteś niepewny siebie, to to bardzo widać. Pewnie ludzie myślą, że świetnie się z tym maskują, ale do dupy ta teoria niepodobna, bo zakompleksioną osobę można palcem pokazać na kilometr. Tak samo jest z odwrotną sytuacją, jak już pisałam- jeśli ktoś jest pewny siebie, to od razu inaczej się zachowuje, nie szuka cały czas akceptacji u ludzi, tylko po prostu jest sobą i większość osób woli mieć kontakt z taką osobą, niż z kimś, kto maksymalnie się spina, kiedy tylko dochodzi do jakiejś rozmowy.


Zgadzam się z Tobą w 100%. Osobę niepewną siebie, zakompleksioną poznasz dość łatwo. To jak sam traktujesz i postrzegasz siebie wpływa na twój ogólny obraz w oczach innych. Niestety.
Kestrel napisał(a):
Chcialabym udac sie z tym do specjalisty ale nie wiem czy ma to byc psycholog, psychiatra, terapeuta?

szedłbym pierw do psychiatry,spytał się czy terapia zalecana i potem myślał co dalej.


Sam mam przeciwnie,w 2 stronę,wręcz chciałbym się "odczłowieczyć" i spacyfikować potrzebę kontaktu z innymi ludźmi ( w sensie relacja-związek),potrzeb więzi emocjonalnej,jak i całego zafajdanego libido i popędu.
Przyjaźń jako tako mi nie przeszkadza.
Wiem oczywiście,można metodami chemicznymi,ale realizacja...cóż niełatwa, i pewnie zdrowiu szkodzi.
Ale to już mój zryty beret.


W moim przypadku wygląda to tak, że długo nie potrzebowałam partnera. Miałam znajomych, plany, zainteresowania. Stwierdziłam, że to mogłoby mnie ograniczyć. Dziś jest inaczej. Pojawia się pewna pustka, a dookoła mniej i mniej znajomych,plany planami ale jeśli nie kochasz i nie jesteś kochana wiele spraw nie ma sensu.

Ogólnie cieszę się że trafiłam na to forum. Nigdy nie mówiłam nikomu o tym, że czuję się samotna i mam autentyczny lęk przed zbliżeniem. Może faktycznie rozejrzę się za psychoterapią...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 gru 2013, 00:24

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez Dżejmson 12 gru 2013, 01:05
Też przechodziłem okres braku popędu, kwestia depresji. Nadal nie mam takiego, jaki był zanim zaczęły się zaburzenia. Jakąś też mam blokadę jak chodzi o bliskie kontakty. Depresja mija, ale nie na tyle, by wróciła potrzeba bycia z kimś. Nawet nie miałbym nic przeciw, gdyby kobieta iść do łóżka w ogóle nie chciała przez jakiś czas. Nie jestem facetem, który w wieku 30 lat nie miał kobiety, ale po prostu jakoś nie jest to dla mnie szczyt marzeń (stawiam na samorozwój). Więc drogie Panie - z pewnościa znajdziecie facetów z taką samą blokadą. Albo chociaż takich, którzy to zrozumieją.
Dżejmson
Offline

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez rotten soul 12 gru 2013, 01:19
ksiezycowa27,
Osobę niepewną siebie, zakompleksioną poznasz dość łatwo. To jak sam traktujesz i postrzegasz siebie wpływa na twój ogólny obraz w oczach innych.

Mi ludzie mówią co innego, mimo, że jestem zakompleksiony i niezbyt pewny siebie. Widocznie ściemniają, a ja to łykam. :roll:
rotten soul
Offline

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez vifi 12 gru 2013, 01:59
Osobę niepewną siebie, zakompleksioną poznasz dość łatwo
Nie zawsze. Czasami takie osoby ukrywają się za fasadą posiadania, władzy czy siły. Jeśli człowiek potrafi to raczej zakłada maskę przed innymi ludźmi. Wydaje się że mimo wszystko wiele osób jest w jakimś stopniu niepewnych siebie i zakompleksionych.
Podejrzewam że osoby niepewne często nie mają (powinienem powiedzieć nie mamy :oops: ) partnerów bardziej z tego powodu że ich nie szukają, nie próbują nawet pogadać, a wycofują się przy zainteresowaniu bo się "zbłaźnią".
Taki ogólny lęk przed bliskością jest jeszcze inną sprawą, na którą forumowe rady mogą nie wystarczyć.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez Arhol 12 gru 2013, 02:06
Podejrzewam że osoby niepewne często nie mają (powinienem powiedzieć nie mamy :oops: ) partnerów bardziej z tego powodu że ich nie szukają, nie próbują nawet pogadać, a wycofują się przy zainteresowaniu bo się "zbłaźnią".

O...! to też mi po części znane :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez SmokingCat 13 gru 2013, 19:23
Powiem tak, ja obecnie "cierpię" na depresje połączoną z nadmiernym temperamentem seksualnym (bordeline?!). Co ciekawe, miałam podobnie jak Ty - strach, nadmierny lęk przez "tym", czułam złość i obrzydzenie jak o "tym" myślałam. Paru chłopaków, z którymi randkowałam mnie odrzuciło, gdy odmawiałam. Jednak w końcu trafiłam na kogoś, kto zniwelował we mnie ten lęk i się przemogłam. Obecnie jest tak trochę pomieszanie z zaplątaniem - mam obsesję na tym punkcie jak jestem w dłuższym związku, jak jestem sama znów włącza mi się lęk. Jednak z obserwacji środowiska towarzyskiego wiem, że są mężczyźni , którzy szanują upodobania partnerki (np. że nie chce seksu oralnego) :)
taki to urok nigdy nic nie mieć

http://szkicowana.wordpress.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sie 2013, 13:25

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez kaja123 14 gru 2013, 09:40
ksiezycowa27 napisał(a): Chcialabym udac sie z tym do specjalisty ale nie wiem czy ma to byc psycholog, psychiatra, terapeuta?

Z tego co napisałaś masz typowe problemy jak wielu ludzi i fajnie że pomyślalaś o psychoterapii jest jak najbardziej wskazana. Pozdrawiam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez ksiezycowa27 14 gru 2013, 17:43
Dzięki za rady. Szczerze mówiąc, nie mówiłam o tym nikomu wcześniej. Pierwszy raz się tym podzieliłam i trochę mi raźniej widząc, że nie jestem sama.
Poszperałam w necie w poszukiwaniu psychoterapeuty w Krakowie. Nie jest to tania sprawa. Czy ktoś z was orientuje się ile to może trwać? Wiadomo, to kwestia indywidualna ale zastanawiam się czy to miesiące czy lata?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 gru 2013, 00:24

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez Arhol 14 gru 2013, 23:01
ksiezycowa27 napisał(a):Dzięki za rady. Szczerze mówiąc, nie mówiłam o tym nikomu wcześniej. Pierwszy raz się tym podzieliłam i trochę mi raźniej widząc, że nie jestem sama.
Poszperałam w necie w poszukiwaniu psychoterapeuty w Krakowie. Nie jest to tania sprawa. Czy ktoś z was orientuje się ile to może trwać? Wiadomo, to kwestia indywidualna ale zastanawiam się czy to miesiące czy lata?

Zależnie od stopnia przeżyć,ciężko określić....
Może próbuj na NFZ,co do tego ile to może potrwać,raczej nastawiałbym się na opcje nr 2.
Ale też bez przesady.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez zima 15 gru 2013, 00:13
autorko! przestań pierdaczyć! tutaj zamieszczali anonse faceci i to nie jeden.
Za wylewanie zali pobieramy opłatę (niczym kazdy szanujacy się psychoanalityk). gratis chusteczka do smarków z wesołym designem.

a tak na powaznie.
styl jest dość istotny. jak ubierasz sie jak stara torba i nie masz nic do powiedzenia oprocz- "jestem stara , weź mnie do domu, a bede wiernie Ci sluzyc i truć (niestety nie zupę lecz słuch- dlatego co niektorzy mezczyzni maja taki miód w uszach) to wybacz Kochana, ale mozesz sie nie doczekac tego ksiecia z zamkiem(bo jedyny zamek to zawsze ten błyskawiczny). Sadzisz ze facet jest jak Rampelsztycki, że Ci siano zamieni w złoto? niee, on Ci moze co najwyzej gówno przemianować na złoto, zeby trafić do Twojego bezpańskiego serduszka.

jeśli nie kochasz i nie jesteś kochana wiele spraw nie ma sensu.
:shock:
jesli wiele spraw nie ma sensu to miłośc tym bardziej.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do