Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez Nel 27 lip 2011, 23:49
wiola173, wiola...ja mozesz.... :( sprawiłas mi przykrość...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 lip 2011, 23:52
Mnie nikt nie jest w stanie bardziej zdołować niż ja sam
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez Nel 27 lip 2011, 23:55
carlosbueno, nie dołuj sie sam.... poczekaj az inni to za ciebie zrobią...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 lip 2011, 23:57
dune, Nie chciałam Ci sprawić przykrości:( Tylko nie chce żebyś ich dołowała. Ja tam mam nadzieję , póki żyję :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 lip 2011, 23:59
Mnie nie jest w stanie nikt zdołować bo zawsze przygotowany jestem na najgorsze.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez Nel 28 lip 2011, 00:03
wiola173, przeciez powiedziałam zeby walczył...to ja doluję...ze kcuki trzymam?


carlosbueno, gadasz głupoty najgorsze zawsze nas przerasta...


fak...dołuje...spadam...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 lip 2011, 00:03
carlosbueno, Wiesz , ja nie wierzę ślepo w bzdury typu magiczne myślenie itp . Ale nie można być całkowitym pesymistą, bo wtedy nie zauważa się niektórych rzeczy. Jak jesteś z góry nastawiony na porażkę , to nie masz szans na zmiany.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 lip 2011, 00:06
Ale się przynajmniej się nie rozczarowuje przegraną bo zawsze ją mam w planach. To chyba tzw samospełniające się proroctwo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 lip 2011, 00:12
dune, To moze coś źle zinterpretowałam:(
carlosbueno, Yhy, to cos w tym rodzaju.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 lip 2011, 00:18
wiola 173 odnośnie interpretacji chodziło o to że Dune uważa że nie mam więcej czekać na tą jedyną tylko działać a nie że nie mam szans.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 lip 2011, 00:19
carlosbueno, dune, :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez villah 28 lip 2011, 21:32
coś o związkach

"A moze psychologia jest czyms bardziej praktycznym niz duchowosc? Nie. Nic
nie jest bardziej praktyczne niz duchowosc. W czym moze czlowiekowi pomoc
biedny psycholog? Moze rozladowac napiecie skumulowane w czlowieku. Sam
jestem psychologiem, czynnym psychoterapeuta i staje wobec wielkiego konfliktu
wewnetrznego, ilekroc musze wybierac pomiedzy psychologia a duchowoscia.
Zastanawiam sie, czy pojmujecie, o czym tu teraz mysle. Ja sam przez wiele lat
nie potrafilem zrozumiec sensu tych pojec.
Wyjasnie to. Nie pojmowalem tego az do chwili, gdy nagle odkrylem, ile ludzie
musza sie nacierpiec w jakims zwiazku, by zrozumiec iluzorycznosc wszelkich
zwiazkow. Czy to nie straszne? Musza cierpiec w jakims zwiazku, zanim sie nie
obudza i nie stwierdza: "Mam tego dosc! Musi istniec jakis lepszy sposb na zycie
niz uzaleznianie sie od innych". A co ja uczynilem jako psychoterapeuta?
Przychodzili do mnie ludzie ze swymi problemami dotyczacymi klopotow w
zwiazkach z innymi, z nieumiejetno sciami komunikowania sie z nimi itp., i
czasami im pomagalem.
4
Jednakze czesto, przykro mi jest to przyznac, nie byla to pomoc wlasciwa, gdyz
ugruntowywalem ich w uspieniu. Byc moze powinni jeszcze wiecej pocierpiec.
Byc moze powinni osiagnac dno, by potem moc powiedziec: "Mam tego
wszystkiego dosc". Tylko wtedy, gdy ma sie dosc wlasnej choroby, mozna sie z
niej wyzwolic. Zazwyczaj idzie sie do psychiatry lub psychologa, aby uzyskac
ulge. Powtarzam - ulge, a nie po to, aby sie wyleczyc.
Jest taka opowiastka o Johnnym, ktory - jak utrzymywano - byl troche
niedorozwiniety umyslowo. Jednakze, jak sie to potem okaze, wcale tak nie bylo.
Johnny bral udzial w zajeciach plastycznych w szkole specjalnej, gdzie dano mu
do zabawy plasteline. Wzial kawalek plasteliny, poszedl w kat i zaczal sie nia
bawic. Podchodzi do niego nauczyciel i mowi:
- Czesc, Johnny.
Na co chlopiec odpowiada: - Czesc.
Z kolei nauczyciel: - Co trzymasz w reku?
Johnny odpowiada: - To jest kawalek krowiego lajna.
- Co z niego zrobisz? - kontynuuje rozmowe nauczyciel.
- Nauczyciela - odpowiada chlopiec.
"No coz, Johnny znow cofnal sie w rozwoju" - pomyslal nauczyciel. Wola wiec
dyrektora, ktory akurat obok przechodzil i oswiadcza:
- U Johnny'ego obserwuje regres.
Dyrektor podchodzi wiec do Johnny'ego i mowi: - Hej, synu.
Na co Johnny: - Hej.
Dyrektor pyta nastepnie: - Co tam masz w reku?
A on odpowiada: - Kawalek krowiego lajna.
- Co z tego zrobisz? - pyta dalej.
- Dyrektora.
Dyrektor dochodzi do wniosku, ze Johnnym powinien zajac sie szkolny
psycholog. Polecil, by poslano po niego. Psycholog jest madrym gosciem.
Przychodzi i mowi:
- Czesc, Johnny.
Na co chlopiec odpowiada: - Czesc.
Psycholog mowi dalej: - Wiem, co masz w reku...
- Co? - pyta chlopiec. - Kawalek krowiego lajna.
- To prawda - odpowiada Johnny.
- I wiem, co z niego robisz.
- Co? - pyta chlopiec.
- Robisz psychologa.
- Nieprawda. Nie mam wystarczajacej ilosci krowiego lajna!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

przez sens 28 lip 2011, 22:54
a ja mam 36 lat
i ostatni facet uciekł po mojej próbie samobójczej
w moim wieku z moją chorbą to już nie ma szans na pozanie kogoś sensownego
a na siłe nie chcę
starsznie się czuję samotna..
i roztsania bolą...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Mam 27 lat i już będę zawsze sama :(

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 lip 2011, 23:03
Ja nigdy nie cierpiałem w związku ani się z nikim nie rozstałem, to chyba jedyny plus życia w pojedynkę.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do