Czy to depresja?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy to depresja?

przez burakota 20 cze 2011, 21:28
To mój pierwszy temat tutaj, więc proszę o wyrozumiałość.
Zacznę od tego, że choruję na nerwicę. Z powodu stresów jakie teraz przeżywam nasila się i powoduje stany, tak mi się wydaje, depresyjne. Mniej więcej od maja, może końca kwietnia, czuję totalną pustkę i rezygnację. Nie mogę skupić się na nauce, ani nawet do niej zabrać. Po prostu bardzo ciężko wziąć książkę, czy notatki i choćby czytać, bo nie widać efektów. Albo może raczej to lęk przed tym, że nie zdam i mnie wyrzucą z uczelni, zostanę na lodzie i co wtedy? Tyle czasu w plecy, nie będę mogła znaleźć pracy po samej maturze, będę głodować i w ogóle to będę nikim. Boję się tego tak, że nie jestem w stanie nic robić, wciąż tylko apatia, rezygnacja i niechęć. Mam ochotę usiąść w fotelu i się z niego nie ruszać. Jakiekolwiek działania są dla mnie bez sensu. W dodatku ciągle czuję się zmęczona, słaba, a wyniki badań są niby dobre. Albo boli mnie głowa, brzuch, czy mam zawroty głowy, albo mam kołatanie serca, albo czuję się jakbym miała zaraz zemdleć. Ostatnio też, od jakichś dwóch tygodni, jest mi bardzo często niedobrze. Nie mogę normalnie jeść. Jak już zjem to jakbym się nie powstrzymywała to bym zwróciła. Albo jem i muszę to jedzenie zostawić, bo już nie mogę wytrzymać. Boję się tego mówić komukolwiek, bo powiedzą, że wydziwiam, bo nie chcę się uczyć. Ale naprawdę tak nie jest, chce tylko jestem tak przyblokowana stresem, że nie mogę i nie wiem jak długo tak wytrzymam. Zaznaczę, że w domu mam dobry kontakt, ale i tak boję się mówić. Chociaż to w domu wysyłali mnie trochę mniej niż rok temu do psychiatry, bo było coś ze mną nie tak i okazało się, że to nerwica. Mimo wszystko, boję się i nie wiem co zrobić.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Czy to depresja?

Avatar użytkownika
przez halenore 20 cze 2011, 21:37
Nerwica i depresja lubią się ze sobą łączyć. Poza tym sama sobie zaprzeczasz: masz dobry kontakt w domu, ale boisz się powiedzieć o swoich bolączkach. Tzn. że coś jest nie tak. Dlaczego nie powiesz bliskim, że cierpisz? Nerwica i depra nie wzięła się z kosmosu. Coś w tobie rzęzi, zgrzyta, dlatego masz takie objawy. Żeby dojść skąd dochodzi zgrzyt, trzeba pójść na psychoterapię. Bez dobrego przewodnika nie dotrzesz do źródła. Jakieś leki bierzesz?
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Czy to depresja?

przez burakota 20 cze 2011, 22:05
Tak, wiem, że wygląda to jakbym sama sobie zaprzeczała, że mam dobry kontakt, a mówię, że się boję. Chodzi o to, że wyskoczę już z kolejnym problemem i będzie to kolejne obarczenie z mojej strony i boję się reakcji. Nie chcę ich martwić, w sensie rodziców. Chociaż i tak mi zawsze pomagali w trudnych chwilach, boję się, żeby sami nie dostali rozstroju nerwowego z mojego powodu. Wszystko mówię chłopakowi i w nim mam oparcie. Ale w zasadzie to ze mną jest tak, że jak będą mi mówić, że będzie dobrze, a jak coś nie wyjdzie to nic się nie stanie, to ja i tak będę trwać przy swoim, że dzieje się tragedia i będę rozpaczać. Poza tym jak będę ciągle się skarżyć to wszyscy będą mieć już tych skarg dość. Bo naprawdę jak zacznę to bardzo to przytłacza otoczenie. Nie chcę wciąż zadręczać. I dlatego wolę siedzieć cicho, chociaż w duszy krzyczę. Boję się, że mi nie wyjdzie, że zawiodę... Leków zostały mi resztki, takie na zwalczanie objawów lękowych, jeden na epizody depresji i pomocniczy w leczeniu bulimii i jeszcze na kołatanie serca. Jak ostatnio byłam u psychiatry to stwierdzono u mnie niedomykalność zastawek i miałam iść na badania EKG, ale jak byłam później u internisty to powiedziano mi, że serce rzeczywiście dość mocno bije, ale nic więcej się nie dzieje. Dodam, że mam także problemy ze snem, mianowicie takie, że nie mogę się rano dobudzić, przez co często zasypiałam na zajęcia mimo szczerych chęci uczestniczenia w nich.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do