Problem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem

przez michał88 11 cze 2011, 18:22
Hey
Zdałem prawko teraz wyjechałem do Niemiec.
Mam problem z Rodzicami, nie jestem w stanie im wybaczyć zapomnieć.
Przypomnę :
Gdy miałem 19 lat nie chciałem iść na studia.Od 16 roku życia budowali dom nie miałem życia (dziś gdy jestem z moją lubą to wiedze),0 imprez, sportu, wychodzenia !!!!wiec chciałem wyjechać.
Oni jednak zdecydowali, groźbą i prośbą że TAK. Mimo, że błagałem, nic.
Obiecałem sobie, że od kiedy skończę studia nie odezwę się.Po prostu zerwę kontaktach.Po studiach usłyszałem pier...mi magisterem bo nie jesteś moim synem.
Pracowałem na myjni (jak mówiłem im nie potrzebne)za 5 zł po 240 h. Mama wpatrzona w koleżanki że mało zarabiam.
od czerwca mieszkam w niemczech.
Po 10 dniach nie napisałem do rodziców matka rozpłakana, że zawsze jej pomagałem, stałem kiedy źle z ojcem.A teraz Cisza.
Ale ja nie potrafię, zawiodłem się na niej . Najfajniejsze lata 17-22 zmarnowane po prostu nie ma ich.
Nie wiem, chciałbym im wybaczyć ale za każdym razem widze te straszne dla mnie momenty.
Mimo że rodzice teraz po budowie i studiach się starają, ale dla mnie to podejrzane dostali co chcieli i są syci wiec teraz mogą sie godzić .
Czy mozna jakoś to przebaczyć ???
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Problem

Avatar użytkownika
przez oreiro 11 cze 2011, 19:46
powiem tak...mój mąż ma również żal do swojej matki o pewne sprawy ,ciągnie się to już od 11 lat!nie ma zażyłości,zmusza się do odwiedzin,spędzania razem świąt itd.pytasz czy można to jakoś wybaczyć...na przykładzie mojego męża mówie że nie mozna wybaczyć ale można zapomnieć i starać sie utrzymywać zdrowe dla wszystkich relacje na zasadzie matka-syn.
"Bo w oczach tkwi siła duszy."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 13:08
Lokalizacja
DOMOWE ZACISZE:)

Problem

przez michał88 11 cze 2011, 19:56
Widzisz własnie o To chodzi że dla mojej dziewczyny wygląda to ... tak
A pozatym ja zawsze ich kochałem dlatego to tak mnie gryźie

-- 11 cze 2011, 18:57 --

oraz to że mam studia ... że widze uśmiechy że studia a teraz fizol!!!
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem

Avatar użytkownika
przez oreiro 11 cze 2011, 20:14
czasu nie cofniesz....jeżeli chcesz coś zmienić zrób to jak najszybciej.mój mąż czekał ponad 2 lata ,a to że po tych dwóch latach do matki się odezwał, była zasługą jego narodzonej córki.gdyby nie te narodziny może po dziś dzień nie utrzymywaliby ze sobą kontaktu..on nie czuł potrzeby zmieniać tej ciszy a ty czujesz taką potrzebe?jeżeli tak to życzę powodzenia by wszystko się udało naprawić
"Bo w oczach tkwi siła duszy."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 13:08
Lokalizacja
DOMOWE ZACISZE:)

Problem

przez michał88 11 cze 2011, 20:18
Tak czuję ale to jest tak w sercu że mnie zawiedli ranili że znęcali się nademną że wiele Cierpień jest przez nich.
Wiele zabrano mi z życia młodzieńcze czego życia danego mi raz
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Problem

Avatar użytkownika
przez oreiro 11 cze 2011, 20:31
wiem...dlatego spróbuj zapomnieć ,wybaczać nikt ci nie każe!masz prawo czuć żal i rozgoryczenie ale nie zatracaj się w nim bo za pare lat będziesz miał żal dalej do rodziców ale też żal do siebie że się poddałeś.wiele może ci dać twoja dziewczyna...z mojej strony mąż miał zawsze wsparcie i zawsze mógł na mnie liczyć.a gdy już zdecydował sie na te pierwsze odwiedziny od kilku lat trzymałam go za rękę jak wchodziliśmy do jego rodzinnego domu.masz wsparcie w swojej dziewczynie..mam nadzieje,że nie jesteś z tym sam?to naprawde bardzo ważne by ktoś był z tobą -to pomaga:)
"Bo w oczach tkwi siła duszy."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 13:08
Lokalizacja
DOMOWE ZACISZE:)

Problem

przez michał88 11 cze 2011, 22:00
Wiesz dobija mnie że przez ich wieczną rozczeniowość mam wiele kompleksów i niską samoocene.
nawet w zwiażku to że moja dziewczyna miała prawko ja dziś odebrałem że miała faceta że w billard leppiej gra
Kiedy miałem się tego nauczyć ??
W wieku 17-22 ...a nie na budowie...
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do