Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez betty_boo 31 maja 2011, 22:22
malibu zgadzam sie z Tobą. a gdzie są nasze granice? fizyczne i psychiczne?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

Avatar użytkownika
przez carmen1988 31 maja 2011, 22:22
Ja gram wśród ogółu ludzi, a przynajmniej się staram. Otwieram się przed osobami bliskimi więc one widzą co się ze mną dzieje. Szczególnie,że mam ciągłe górki i depresje.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 31 maja 2011, 22:25
u mnie granica psychiczna byla daleka natomiast fizycznie zle to znosilem , cialo reagowalo nieciekawie na te aktorstwo
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez betty_boo 31 maja 2011, 22:28
czy myslicie ze kazdy ma jakąs ograniczoną wytrzymałość fizyczną i psychiczną poza ktorą jest...trrrrach...i już dalej sie nie da tego ciągnąć?

i czy jest niebezpieczenstwo że wrócimy do tych "starych" rol? czy jak juz raz z niech zrezygnujemy to do nich nei wrócimy ??
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez Agasaya 31 maja 2011, 22:28
malibu napisał(a):
betty_boo napisał(a):a dlaczego w koncu przestałes ja grac?
myslę ze to jest inteesujace. co i dlaczego skłania nas do porzucenia tych "nie-naszych" ról?
wydaje mi sie że "grać" można do pewnego momentu, do tzw. "zmęczenia materiału" ...potem wszystko buuuuch i nie mamy poprostu juz siły ani fizycznej ani psychicznej , ba nawet nie chce nam się udawać :?


dokładnie tak było u mnie...
Agasaya
Offline

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez betty_boo 31 maja 2011, 22:29
a co sie działo z Twoim ciałem?

-- Wt maja 31, 2011 10:32 pm --

co tracimy a co zyskujemy przestając grac?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 31 maja 2011, 22:33
z moim cialem dzialy sie cuda , niesamowicie trzesly mi sie wszystkie miesnie i bolala bardzo glowa , do tego kiepsko oddychalem
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez betty_boo 31 maja 2011, 22:36
o szok... mi tez sie zle oddychało , mialam kłopoty ze snem, natretne mysli...
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 31 maja 2011, 22:39
ja oczywiscie tez zle spalem i natrectwa mialem ruchowe i myslowe takze byl to horror z ktorego nie widzialem wyjscia wtedy
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez betty_boo 31 maja 2011, 22:43
i jak ci sie znalazło to wyjscie w koncu?

-- Wt maja 31, 2011 10:43 pm --

i jak ci sie znalazło to wyjscie w koncu?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

Avatar użytkownika
przez Raffuss 31 maja 2011, 22:45
betty_boo napisał(a):a co sie działo z Twoim ciałem?
co tracimy a co zyskujemy przestając grac?


Przestająć, odkrywasz swoje wszystkie wrażliwe punkty, powody do wymówek itp.. Często wielu z Nas nie potrafi zaakceptować swojego prawdziwego oblicza, albo co gorsza ich najbliższe otoczenie tego nie potrafi..

Kłopoty z oddychaniem to pikuś, lek rozkurczowy i po sprawie. Ale co zrobicie w przypadku bloku serca? Albo wytrzyma albo zdechnie, a Wy wraz z nim.
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 31 maja 2011, 22:47
wyjscie zaczalem widziec gdy poszlem po raz kolejny w swoim zyciu na psychoterapie , wtedy cos ruszylo sie , nie od razu ale jednak.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez betty_boo 31 maja 2011, 23:01
a jakie to bylo wyjscie? jakies konkretne? czy chodziło po prostu o poszerzenie perspektywy?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Czy ludzie widzą Wasze cierpienie?

przez Agasaya 31 maja 2011, 23:02
betty_boo napisał(a):co tracimy a co zyskujemy przestając grac?


tracimy: często niestety fałszywych przyjaciół i innych bliskich którzy nie potrafią pojąć naszej choroby, niekiedy pracę, a najczęściej chęć do życia bo w momencie kiedy przestajemy oszukiwać samych siebie uświadamiamy sobie w jak żałosnej sytuacji się znaleźliśmy

zyskujemy: energię... tą którą do tej pory traciliśmy na grę aktorską, teraz możemy wykorzystać na walkę z chorobą

ale
kiedy przestajemy grać bo zwyczajnie nie mamy już siły nie zyskujemy nic... kompletnie nic... stajemy się swoimi własnymi zakładnikami których nie potrafimy uwolnić
Agasaya
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do