CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 15 gru 2011, 13:13
Wiesz....masz cholernie dużo woli życia. Czyli nie jest tragicznie. Złość to odczucie. Kończysz ze sobą gdy nie czujesz już nic. Wtedy zacznij się martwić. Ja czuję coraz mniej:(
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 15 gru 2011, 13:57
Moja Żona była dziś na Onkologii.
W lutym idzie na oddział.
Jakaś dogłębna diagnostyka odnośnie dalszego postępowania.
Nie demonizuję.
Ale marzę o tym , aby jakiś skurwiel wszedł mi w drogę.
Skanalizuję na nim całe nagromadzone we mnie poczucie krzywdy.
Na kamieniu znajdującym się w kiełbasie wyprodukowanej według unijnych norm złamał mi się mostek z zębami, zastępującymi mi te , ktore wykopali mi skurwysyni z antyterrorki.
Powinienem iśc teraz skroić jakiegoś milicjanta żebym mial kasę na nowe ząbki. Bo nie mam.
Niech mu koledzy z katowic oddadzą.
Tak, jestem psychopata.
Ale to "oni" we mnie go obudzili.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 15 gru 2011, 15:02
intel, strasznie dużo w Tobie gniewu "na kogoś", na cały system karny, na PL, na świat...
Ja wiem, żeś się starał.
Pewne rzeczy trochę Ci nie wyszły.
Pewne wyszły.

Jesteś teraz na jakiejś terapii?
Osobiście myślę, że jesteś w fazie cholernie drażliwej. Znam to uczucie. Może nie mam w tej skali co Ty - powodów, ale znam tą emocję.
Nie pozwól na to, by Twoja emocja wymknęła się spod kontroli bo będziesz miał do czynienia ze skutkami tej emocji. A to żadne wyjście.

Kilka razy już Ci pisałam i jak trzeba to napiszę następne kilka razy. Nie dostaniesz piętnastu lat.

-- 15 gru 2011, 15:03 --

S jak..., dziwne to Twoje dziecko. Skąd mu się wzięło, że papiery są na "głupka"? Pozwalasz mu tak myśleć? Że choroba psychiczna to "głupek" od razu?
Nie odebrałam tego jako coś zabawnego.
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez anett34 15 gru 2011, 15:08
witam:)
zalogowałam się na forum jakiś czas temu z racji zainteresowań i poczytania rad . sama też choruję, miałam problemy rodzinne, obecnie jestem rozwódka z 3 dzieci. przebudowałam dom będąc już sama, ukończyłam studia, wychowuje dzieci, które mają problemy zdrowotne, zrozumie to ktoś kto ma podobną sytuację do mojej. wszyscy w okół mnie podziwiają jaka zaradna , zorganizowana....itp...
niestety od pewnego czasu martwią mnie pewne zachowania, mimo rozmów ze swoim psychiatrą u którego leczę się na depresję niestety nie jestem usatysfakcjonowana.mam dzieci pod opieką i nie mogę sobie pozwolić na jakieś niedopatrzenia, bo kto zajmie się dziećmi....niestety brak poczucia bezpieczeństwa mnie przeraża:(
postanowiłam więc skonsultować to z lekarzem w Krakowie.po wczorajszej wizycie, okazuje się, diagnoza-podejrzenie CHAD-u. staram się dowiedzieć coś na ten temat. czytałam wątki tu na forum, jakoś nie mogę tego ogarnąć, w wielkim skrócie pojmuję to jak jazda góra-dół;/???
nie mam jakiś strasznych objawów, nie leczyłam się szpitalnie, potrafię się zmotywować, jeśli chodzi o dzieci, mam wrażenie,że natychmiast mogę postawić się do pionu,, są dla mnie wszystkim i są najważniejsze, jeśli jednak zapadnie taka diagnoza, a ma to być w styczniu to co dalej, jak ktoś pisał wcześniej nie chcę być ciężarem....
te huśtawki nastroju i wielka moc itp, potem brak sił, wyczerpanie organizmu, to jest to co mnie niepokoi.jestem rozsądną kobietą, podejmuję przemyślane decyzję, jednak od pewnego czasu uległo to zmianie, potrafię wpierw zrobić , potem myśleć.zaczyna mnie to niepokoić.jestem po 30, w tym wieku, powinnam biorąc pod uwagę swoje dotychczasowe podejmowanie decyzji być tym bardziej rozsądniejsza a nie na odwrót. :zonk:
poradzicie coś?mam się obawiać,że diagnoza wstępna może być i ostateczną?
pozdrawiam Aneta
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 lis 2011, 20:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 15 gru 2011, 15:17
Jesteś teraz na jakiejś terapii?

Jestem
I to ona powoduje że jestem w najlepszej kondycji odkąd zachorowałem, po mimo tylu przeciwności losu.
mam w sobie moc, ktora powoduje, że nie jestem juz jak bydło w rzeźni czekające na swoją kolej.

Nie dostaniesz piętnastu lat.

Piętnastu zapewne nie. To górna półka.
Ale skoro górną granica grożącego mi wyroku jest 15 to w ocenie sądu powinienem się cieszyć jak dostanę np 1/3 czyli 5 lat.
A ja się na to nie godzę, bez względu czy to kogoś interesuje czy nie.
Chyba , że pójdę pod cele razem z Czempińskim i Jakubowską
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci ... 94231.html

Wtedy uznam , że jest sprawiedliwośc .
A do tego będą fajne paczki i dobra wypiska ( zakupy w kantynie ) , bo koleś który daje milion kaucji musi być dobrze zarobiony,hehehehehehe
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 15 gru 2011, 15:30
anett34, diagnoza to taka etykietka. Wcześniej bez niej żyłaś, ale jak ją dostaniesz to tak naprawdę nic się nie zmieni.
Zresztą.... http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/809681.stm
nie wszystkie diagnozy są trafne, bo większość jest stawiana zbyt szybko.

-- 15 gru 2011, 15:31 --

intel, w jakim nurcie masz terapię?
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 15 gru 2011, 15:37
intel, w jakim nurcie masz terapię?


Terapia Ericksonowska.

Po ponad roku całkowicie nieskutecznej grupowej poznawczo-behawioralnej ochrzciłem terapeutów cwaniakami i hochsztaplerkami....

Ericksonowska mnie mile zaskoczyła skutecznością.
Jest baaardzo dynamiczna.
Zdarzyło mi się wyjśc trzaskając drzwiami z pełną gotowością do skręcenia komuś karku,hehehehehe
Ale widocznie ze mna inaczej nie można.
Mam silną , niezależną osobowość i zwykłe blabla mnie nie rusza.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez anett34 15 gru 2011, 16:25
pannaAlicja napisał(a):anett34, diagnoza to taka etykietka. Wcześniej bez niej żyłaś, ale jak ją dostaniesz to tak naprawdę nic się nie zmieni.
Zresztą.... http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/809681.stm
nie wszystkie diagnozy są trafne, bo większość jest stawiana zbyt szybko.

-- 15 gru 2011, 15:31 --

intel, w jakim nurcie masz terapię?


zdaję sobie sprawę,że diagnoza to tylko etykietka i wiele nie zmienia.fakt jednak jest taki,że wiem wreszcie co się dzieje i wiele zachowań jest jasnych, dlaczego działo się tak a nie inaczej.
mogę trochę zmienić, mając świadomość tego że jestem chora, mam nadzieję,że można przygotować najbliższych na pewne sytuacje.oby to tylko czarne myśli, które się nie sprawdzą i miło się rozczaruję.
co do mojej wstępnej diagnozy to lekarz, prosił bym tego nie traktowała poważnie, gdyż, muszę być zbadana przez psychologa i dopiero będzie można ostatecznie to potwierdzić..jakie badanie wykona psycholog?czy będzie to tylko rozmowa?na jakiej podstawie to oceni?
będę wdzięczna za odpowiedź...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 lis 2011, 20:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 15 gru 2011, 16:38
anett34, testy, pełno testów, rozmów... na pewno nie będzie (nie powinna) to być jedna rozmowa.

Ja z kolei nie chcę i nie potrafię o sobie powiedzieć CHORA.
Zaburzona, jasne, ok. Ale nie chora.
:evil:
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez anett34 15 gru 2011, 17:44
dzięki za informację, ta niepewność mnie trochę przeraża, wiem,że żyć będę jak dalej, a jednak inaczej ze świadomością tego ,że może być inaczej. na chwilę obecną jestem w lekkim szoku.zawsze wiedziałam,że mam swój dziwny charakter, ale by to mogło być choroba to jakoś nigdy nie dopuszczałam takiej opcji.
zaburzona to faktycznie do mnie chyba pasuje :twisted:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 lis 2011, 20:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 15 gru 2011, 18:32
:mrgreen:
anett34 napisał(a):dzięki za informację, ta niepewność mnie trochę przeraża, wiem,że żyć będę jak dalej, a jednak inaczej ze świadomością tego ,że może być inaczej. na chwilę obecną jestem w lekkim szoku.zawsze wiedziałam,że mam swój dziwny charakter, ale by to mogło być choroba to jakoś nigdy nie dopuszczałam takiej opcji.
zaburzona to faktycznie do mnie chyba pasuje :twisted:


Ech jak tak czytam Twoje posty to dużo w tym i moich odczuć.Wiesz, ktoś musiał nazwać te nasze dziwne charakterki :mrgreen:

Kochana-każdy przechodzi to indywidualnie. Nie trzeba demonizować.:)
...........
Co do córek-starsza ma mój charakterek i kiedyś dawno temu często sobie żartowalismy że jesteśmy pomylone. Młodsza tego słuchała no i wyszło.
...........

I tak na koniec-bosze znowu wszystko wraca :zonk: znowu jest coraz bardziej tragicznie.
Ratunku :why: I tym optymistycznym akcentem... :105:
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez anett34 15 gru 2011, 19:11
optymistycznym akcentem , powiadasz? :105:
powiem tak, podoba mi się to,że jestem czasami zwariowana, córka się cieszy,że mama ma poczucie humoru itp, przecież tacy ludzie są,czasami jednak męczę sama siebie tym wszystkim, a najgorsze jest to,że chcę wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.chcę wiedzieć czy to normalne czy muszę jednak zgłębić wiedzę w tym temacie i podjąć leczenie.
tam ktoś pytał o to czy mówić o tym innym.ja jestem zwykle zbyt szczera, otwarta i nigdy na tym nie wychodzę, jakoś "rozumu" nauczyć się nie mogę. mam wrażenie,że ludzie są dobrzy, ale niestety spora część tylko czeka by wcześniej czy później pewne fakty wykorzystać, więc raczej odradzam, sama jak nad tym myslę to obecnie o tym fakcie wiedzą tylko Ci co musieli.
S jak... podoba mi się jak piszesz, mimo fatalnego samopoczucia żartujesz. ja niestety mam tak samo, nawet wczoraj idąc do lekarza spotkałam znajomych i oczywiście jak to ja super wyglądam, a co płakać mam bo tak się czuję w środku,że wyć się chce?otoczka super, tylko środeczek ma się gorzej.. :(
najgorsze jest to,że nie mam z kim o t6ym pogadać, nie ma nikogo z kim tak szczerze by się porozmawiało. rodzice mają swoje sprawy, z resztą nigdy nie było między nami takiej więzi, sama obiecywałam sobie stworzyć normalną rodzinę, a głównie , kochającą.niestety do końca się to nie powiodło.każdy ma swoje życie i problemy, takie gadanie i zatruwanie innym głowy jak nie wiedzą o czym do nich mówię też mało interesujące. trzeba samemu w pierw pewne sprawy przeżyć by móc potem innych zrozumieć.myślę,że tutaj dowiem się czegoś o uczuciach, emocjach, porozmawiam otwarcie i zrozumiem pewne sprawy.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 lis 2011, 20:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 15 gru 2011, 21:13
intel napisał(a):Mam strasznego "nerwa"
Na cały świat i na wszystkich.
Jestem u kresu zmagań z odstawianiem benzo. 4 letnie uzaleznienie od clonazepamu. Nie mające nic wspólnego z rekreacyjnością. Zbyt pochopnie zapisywano mi go . Wynikalo to zapewne z bezsilności psychiatrów przy eksperymentowaniu na mnie z lekami.
Przejaśnia mi się w glowie.
Oprócz litu nie biorę i nie zamierzam brać niczego.
NIGDY.
Umysł mi się oczyszcza z psychotropów i mój świat to krajobraz po przegranej bitwie,.
Wszystko w głębokiej dupie.
Nie chce mi się żyć.
Mam jakąś wewnętrzną potrzebę zrobienia totalnego rozpierdo.lu zgodnie z szufladką w jakiej zostałem umieszczony przez sądy, milicję, bliskich i dalekich.
W związku z odstawianiem clona miałem od dzisiaj brać udział w Ośrodku Terapii Uazależnień w terapii dla osób uzależnionych.
Na szczęście uprzedzono mnie, że 99 % grupy to anonimowi alkoholicy.
Nie mogę tam pójść
Jestem pewien, że rozwaliłbym tam komuś mordę.
Ja i mój Brat mamy zniszczone dorosłe życie przez skurwysy.na Ojca alkoholika.
Ja jestem chory psychicznie, a wnet będę chorym psychicznie kryminalistą.
Bratu rozlatują się kolejne związki, a jego życie to nerwicowa , emocjonalna gehenna.........
Wszystko przez Ojca-skurwysy.na , ktory przez 10 najważniejszych w rozwoju człowieka lat dziecięcych robił nam piekło na ziemi
Dobrze że się powiesił.
Nie sądzili by mnie teraz za jakąś "grupę przestępczą" ale za zabójstwo, bo z pewnością zarobiłby ode mnie w podzięce za wszystko kosę.
Zmarnował nam życie.
Myślałem, że jak się powiesił to będzie wreszcie spokój.
Że nadrobię stracony czas, że wysiłkiem i zaangażowaniem stworze sobie i swojej rodzinie utęskniony, wymarzony spokojny raj na ziemi.
Niestety-10 lat dziecięcego lęku, paniki, bezsilności i trwającego całymi miesiącami strachu wycisnęło nieodwracalne piętno na naszej psychice.
Nienawidzę alkoholików. Gdy widzę zalanego skur.wiela jak drze mordę na swoje dziecko na ulicy, przechodzę na drugą stronę........Ale pewnego dnia nie przejdę.
Ten dzień jest juz blisko.




Intel -przypuszczalnie chyba wszyscy czadowcy mieliśmy podobne dzieciństwo.. Któryś z rodziców musiał cierpieć podobnie jak my. Wtedy lekarstwem była tylko wódka, która czadowca popędzała w znane nam ekstrema.

-- 15 gru 2011, 21:06 --

Amon_Rah napisał(a):JOSE2- zostajesz ponownie zbanowany po zalozeniu kolejnego konta po poprzednim banie- przypomne Ci dokladnie za co- za
Twoje pijackie wystapienia w stanie silnego upojenia alkoholowego oraz za wyniesienie informacji z forum bipolardisorder. Czy Ty naprawde myslisz, ze Administracja to sami idioci? Radze nie zakladac kolejnego konta po drugim banie. Zostanie skasowane szybvciej niz myslisz. I jak Ty w ogole smiesz pisac i napominac innych CHAD-owcow o tym, ze nie nalezy pic alkoholu, skoro sam jestes doskonalym tego anty-przykladem?



Rozumię Twoje oburzenie, lecz kto jak nie chory człowiek ma pisać o swoich ułomnościach? Nigdy nie twierdziłem, że jestem zdrowy.
Chciałem się podzielić doświadczeniem, które posiadam. Na moim przykładzie widać, co alkohol może zrobić z czadowcem. Całe życie miałem z tym problemy. Dlatego doradzam czadowcom aby nie pili. Panuje wśród lekarzy opinia, że czadowcy to pijacy. Doktor G robiąc sekcję zwłok czadowca, chwaliła go za to, że wytrzymał do pięćdziesiątki (Discovery). Jeżeli oficjalnie piszesz co ja zrobiłem złego (korzystając z informacji forum które przytoczyłeś), to Ty popełniłeś ten sam błąd. Masz władzę i możesz mnie zbanować, lecz proszę Cię o przytoczenie mojej wypowiedzi, za którą dostałem bana.
Z innego IP sprawdziłem i nie było w mej wypowiedzi nic zdrożnego, kwalifikującego mnie do bana. Jeżeli mnie zbanujesz, to wykluczysz z grona chorych na czad, najstarszego czadowca ,któremu jakoś się udało. Mam jeszcze trzy IP z których mogę skorzystać, lecz jeżeli mnie powtórnie zbanujesz, to już nie będę pisać. Chory czadowiec.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 15 gru 2011, 22:58
anett34 napisał(a):optymistycznym akcentem , powiadasz? :105:
powiem tak, podoba mi się to,że jestem czasami zwariowana, córka się cieszy,że mama ma poczucie humoru itp, przecież tacy ludzie są,czasami jednak męczę sama siebie tym wszystkim, a najgorsze jest to,że chcę wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.chcę wiedzieć czy to normalne czy muszę jednak zgłębić wiedzę w tym temacie i podjąć leczenie.
tam ktoś pytał o to czy mówić o tym innym.ja jestem zwykle zbyt szczera, otwarta i nigdy na tym nie wychodzę, jakoś "rozumu" nauczyć się nie mogę. mam wrażenie,że ludzie są dobrzy, ale niestety spora część tylko czeka by wcześniej czy później pewne fakty wykorzystać, więc raczej odradzam, sama jak nad tym myslę to obecnie o tym fakcie wiedzą tylko Ci co musieli.
S jak... podoba mi się jak piszesz, mimo fatalnego samopoczucia żartujesz. ja niestety mam tak samo, nawet wczoraj idąc do lekarza spotkałam znajomych i oczywiście jak to ja super wyglądam, a co płakać mam bo tak się czuję w środku,że wyć się chce?otoczka super, tylko środeczek ma się gorzej.. :(
najgorsze jest to,że nie mam z kim o t6ym pogadać, nie ma nikogo z kim tak szczerze by się porozmawiało. rodzice mają swoje sprawy, z resztą nigdy nie było między nami takiej więzi, sama obiecywałam sobie stworzyć normalną rodzinę, a głównie , kochającą.niestety do końca się to nie powiodło.każdy ma swoje życie i problemy, takie gadanie i zatruwanie innym głowy jak nie wiedzą o czym do nich mówię też mało interesujące. trzeba samemu w pierw pewne sprawy przeżyć by móc potem innych zrozumieć.myślę,że tutaj dowiem się czegoś o uczuciach, emocjach, porozmawiam otwarcie i zrozumiem pewne sprawy.

Bo widzisz jakoś dziwnie pierwszy raz od kiedy tu jestem poczułam że mam swoje lustrzane odbicie...w Tobie:)
CHAD zdiagnozowano u mnie dopiero w maju, kiedy pierwszy raz poczułam, ze tym razem nie dam sobie rady sama.
Wcześniej zazwyczaj diagnozowano depresję. Jeden lekarz nawet nazwał to<<śmiejaca się depresja<<
Nikt w rodzinie nawet nie podejrzewa, ze mam obecnie tak silne myśli Samobójcze. Ale własnie od kiedy wiem że mam CHAD całe moje życie poukładało się w logiczną całość. Zawsze uważałam ze co jak co ale CHAD mnie nie dotyczy. Poprostu nie pasuję ja

-- 15 gru 2011, 22:06 --

A z tym pogadaniem i rodziną.......echhhhh. Mam niby bardzo kochajacego i wyrozumiałego męża. Siostrę, która ma zdiagnozowaną depresję i nerwicę lękową, ciotkę z depresją - jak widzisz u mnie do dziedzicznie :(
i nie mam nawet z kim jechać do lekarza ponieważ coraz bardziej boję się, że przedawkuję leki ponieważ biorę tego już tony by czuć jak najmniej i wzorowo wywiązywać się z roli żony i matki.
A przecież nie mogę wyladować w szpitalu bo sobie przedawkowałam by nie mysleć. Dzieci patrzą...
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do