CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 05 gru 2011, 17:40
intel, mam nadzieję, że nad tym pracujesz

Oczywiście, choć nie jest łatwo.
Często jednak szarośc wydaje mi się mdła i nijaka.Niewarta zainteresowania.
Pewnie dlatego gram w metalowej kapeli, a nie jakiejś innej.
A słucham........hehehehehhe.......... znów białe-czarne.............cięzkiego metalu i............chilout
Jestem jednym wielkim kontrastem.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Badziak 05 gru 2011, 22:55
pannaAlicja napisał(a):Wróciłam od psychiatry i apteki.
Carbamazepinum (ale dziwaczna nazwa).

Niech mnie ktoś przytuli :((((


(bardzo się boję mieć leki w domu)

Też to biorę. Nie cierpię na CHAD, ale mam dobowe huśtawki nastroju od śmiechu do płaczu, a karbamazepina to unormowała. W życiu nie czułam się tak stabilnie jak teraz. Tylko ta senność pół godz. po wzięciu tabletki... I informacje na Wiki o rozmiękaniu kości przy dłuższym stosowaniu :shock:
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 05 gru 2011, 23:29
A ja właśnie od paru dni jestem bez pracy. Po 20 latach pustka. Sprawa w sądzie i nie mam ochoty walczyć o swoje za to znowu mam ochotę zaćpać się lekami jakie mam...:(((((( Od trzech dni końska dawka wszystkiego co Tylko mam pod ręką:((( a rodzina jak zwykle nie świadoma i drze się iż nie wywiązuję sie z obowiazkow;(
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 06 gru 2011, 03:43
Hipomania rozgościła się dziś na dobre. Kończę właśnie nie-wiem-które-piwo. I nosi mnie aż. Myśli krańcowo świńskie :twisted:

:angel:
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Asia911 07 gru 2011, 00:45
Hej, jestem Asia. Piszę, bo wydaję mi się, ze cierpię na CHAD. To trwa od paru lat. Cały czas mam wachania nastrojów, ze skrajnoci w skrajnosc. Dzisiaj na przykład mam tragiczny nastrój. Po raz enty nie zdałam egzaminu na prawo jazdy, niby to nic takiego, ale czuję się taka bezużyteczna. Ostatnio nic mi nie wychodzi, to jakieś pasmo porażek. Wiem, że powinnam isc do psychologa czy psychiarty, ale boję się, ze moje leczenie będzie strasznie drogie. Nie chce prosic o pieniądze rodziców, bo zrobiliby dużo szumu, że mam depresje albo cos innego. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się to takie poniżające, tak jakby cały swiat miał zobaczyc, ze jestem słaba. Jestem zmęczona udawaniem, ze wszystko jest w porządku, że to tylko chwilowe przygnębienie. Nie wiem co mam robic...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 gru 2011, 00:31

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez tahela 07 gru 2011, 00:54
Asia911,
Idx najpierw do psychiatry a póxniej jak bedzie potrzeba to i do psychologa, nasjlepszym wyjściem jest jak ktos ma mniej kasy zeby sobie iśc z NFZ i te terapie uzupełniac prywatnie bo na NFZ rzadko i wtedy koszta sa mniejsze. Mozna u tego samego lekarza nawet i to jest dobre wyjście moim zdaniem, czasem trzeba tez pomyslec co i jak.

-- 07 gru 2011, 00:12 --

A co ci się wydaje ponizające bez przesady , ja ostatniotez ma wachania nastrojów duze i to wykańcza.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 07 gru 2011, 17:48
Ja proponuję odwrotnie - wpierw do psychologa a potem do psychiatry... ;)
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 07 gru 2011, 19:59
Psycholog, psychiatra....kiedy było dobrze zastanawiałam sie czy to zasługa leków czy też mojego samozaparcia. Teraz kiedy mam wszystko gdzieś już wiem ze leki to 20% sukcesu reszta to my sami. Mnie osobiscie leki służą teraz żeby jak najwiecej przespać a moze...się nie obudzić... Róznica jest taka, ze nie mam silnycj mysli S. Marzy mi się tylko spać brać leki i dalej spać. jakiś postęp. Ale nie normalne życie.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez magic 08 gru 2011, 19:34
dobrze wiemy że w chad leki głównie leczą bynajmniej na początku...
ja proponuje najpierw psychiatre bo nie jest na skierowanie a później psycholog ewentualnie psychiatra wypisze skierowanie do psychologa bo chyba jest potrzebne do psychoterapeuty napewno do psychologa ogólnego niewiem w sumie....
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 09 gru 2011, 00:06
Badziak napisał(a):
muraszka napisał(a):Miałam włosy na pół pleców-przełamałam się. teraz są z przodu dłuższe, z tyłu króciótkie :P

Haha, jak przeczytałam początek tego posta to myślałam, że masz owłosione plecy do połowy... :mrgreen:



Podziwiam inteligencję autorki tego posta. Nic tylko podziwiać!!! My o śmierci z kręgu której nie możemy się wydostać, a ONA nie będąc chora na czad pisze w tym temacie głupstwa. Dziewczyno Twe Plecy naprawdę nikogo w tym temacie nie obchodzą.
Jest tyle tematów na tym forum w których możesz pisać. Pozostaw dział czadu czadowcom. Plissssss!!!!!

-- 08 gru 2011, 23:33 --

intel napisał(a):JOSE ma dużo racji.
Ja bardzo często, a zwłaszcza teraz , po wyjściu z aresztu, kiedy to choroba się nasiliła,traciłem kontrolę nad alkoholem.
Wypijałem np po koncercie normatywną dawkę alkoholu dla mnie ( jakieś 200-300 gram ) i zamiast na tym poprzestać ( optymalne, luźne działanie alkoholu-sami wiecie ) kierowany jakąs szaleńczą autodestrukcją szukałem dalej wódopoju.Jak trafiłem na butelkę wódki to z gwinta potrafiłem ją zniwelować na dwa strzały.Po to żeby się ostatecznie zeszmacić.Trudno to opisać słowami.
Potem , na drugi dzień , dowiadywałem się z opowieści o przegięciach jakich się dopuszczałem "pod wpływem "
Teraz już to kontroluję.
W prosty sposób.
Kupuję sobie "prywatną ćwiartkę" i wypijam tylką ją.Z nikim się nie dzielę od nikogo nic nie biorę.
I jest optymalnie.
Bo ja nie pasuję na abstynenta całkowitego.
Gram koncert i potem mam ochotę się wyluzować.
Zbyt dużo straciłem, tracę i stracę przez chorobę, żeby jeszcze odmawiać sobie alkoholu.
Zwłaszcza ,że żaden syfiasty psychotrop nie ma na mnie tak stabilizującego działania jak alko w ilości 200 mg.


Intel, mnie alkohol pomógł w najcięższych czasach przetrwać depresję. Piłem nawet w pracy. Miałem wtedy wysokie stanowisko, pozwalające mi na wypicie dziennie kilku drinków.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Badziak 09 gru 2011, 02:51
JOSE 2 napisał(a):
Badziak napisał(a):
muraszka napisał(a):Miałam włosy na pół pleców-przełamałam się. teraz są z przodu dłuższe, z tyłu króciótkie :P

Haha, jak przeczytałam początek tego posta to myślałam, że masz owłosione plecy do połowy... :mrgreen:



Podziwiam inteligencję autorki tego posta. Nic tylko podziwiać!!! My o śmierci z kręgu której nie możemy się wydostać, a ONA nie będąc chora na czad pisze w tym temacie głupstwa. Dziewczyno Twe Plecy naprawdę nikogo w tym temacie nie obchodzą.
Jest tyle tematów na tym forum w których możesz pisać. Pozostaw dział czadu czadowcom. Plissssss!!!!!

Piszesz do mnie czy do muraszki? Po fragmencie "Twe plecy naprawdę nikogo w tym temacie nie obchodzą" wnioskuję, że jednak do niej. Wyobraź sobie bucu, że Muraszka ma CHAD i właśnie dlatego tu pisze! :roll: :roll: :roll: Widzę, że Twoje "poczucie wyższości" daje o sobie znać.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 09 gru 2011, 12:23
Badziak, Jose, może jednak da się pisać nie obrażając nikogo? Zostałaś zupełnie niepotrzebnie zaatakowana, ale to powód, żeby od razu od buców? Niesmacznie się zrobiło.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 09 gru 2011, 22:39
Alkochol, leki...a jakby tak się juz nie obudzić....przecież ani rodzinę ani nikogo to nie obchodzi. Tylko darcie, że do niczego sie nie nadaję. Najlepsze wyjscie...

-- 09 gru 2011, 21:40 --

Wg bliskich CHad to nie choroba tylko lenistwo i fanaberia
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 10 gru 2011, 01:07
Nikogo nie nazwałem bucem!!! Tematów na tym forum jast mnóstwo. W tym akurat temacie, który stanowi cząstkę tego forum, chciałbym aby pisali ludzie chorzy na czad.
Niestety pisze nas coraz mniej. A jest to straszna choroba. Mnie udało się ją pokonać, oczywiście nie całkowicie. Dzieci mają wyższe wykształcenie, wnuki mam wpaniałe.
Najstarszy ma piętnaście lat. Na razie nikt nie oddziedziczył mej strasznej choroby. A ja ciągle pracuję, pomimo emerytury.
Tej, która nazwała mnie bucem, życzę, aby w wieku 60-ciu lat, mogła poszczycić się tymi osiągnięciami co ja, pomimo jednej próby samobójczej i trzema pobytami w szpitalu. Wszystkie hospitalizacje miały miejsce po tym, jak dostałem emeryturę. Czyli po pięćdziesiątce. W młodości udało mi się ukończyć studia na Politechnice Śląskiej.
Ukończyłem dwa fakultety na Wydziale Górniczym. Kiedyś to coś znaczyło. Dzisiaj stażyści po ukończeniu tej samej uczelni co ja, byli u nas w pracy. Zadałem całej piątce proste pytanie - ile wynosi całka nieoznaczona z dx ? Nikt z pięciu nowych inżynierów nie wiedział.
Dzisiaj zdobyć wyższe wykształcenie, to pikuś!!! Wystarczą pieniądze. Kiedyś kochani nie. Uczelni było bardzo mało, a konkurencja niesamowita.
Wywód ten kieruję szczególnie do tej, która nie znając mnie (niektórzy znają mnie osobiście) nazwała mnie bucem, czym podkreśliła zalety swego charakteru.
Gratuluję.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do