CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 09 lis 2011, 22:00
Jadę dziś na jednym Milky Wayu od rana i jestem wulkanem energii. Nie przestaje mnie to zadziwiać. Przeszło rozdrażnienie, dalej jest faza, wena i motorek w dupie ;)

Żeby człowiek nie wiedział, jak to się musi skończyć, to by się cieszył.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 09 lis 2011, 22:04
A ja piep..... to wszystko. Matka uważa, że nie powinnan brać leków, mąż jest zadziwiony jak można się tak lenić. Dziś byłam pierwszy raz w pracy. Taki wstyd od 8-12 leżałam na podłodze a później do 15 na biurku. Przestaje brać leki skoro wszyscy uważają że symuluję mam to gdzieś:(!
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez monne 09 lis 2011, 22:13
Witam jestem nowy mój problem to żonka cierpi na chad jesteśmy już wieloletnim małżeństwem. I nie wiem już jak postępować zona przerwała leczenie 2 lata temu po okresie deprasji i próbie samobójczej nie pierwszej zresztą. teraz jest w mani. Wyjechała do pracy za granicę bez porozumienia ze mną motywując to brakiem kasy. Wcześniej wydała cały nasz dochód / mamy interes sezonowy /. Boję się że nadchodzi okres dołka u niej nie wiem co mam robić jak postępować. Ona nie ma gdzie się podziać jedynie do rodziców. Ja sam mam nerwicę lekową. Ale leczę się i jakoś ogarniam dom i wychowanie dzieci. Możecoś poradzicie.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 lis 2011, 22:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Waplo 11 lis 2011, 14:12
Według mnie najistotniejszą rzeczą jest najszybsze podjęcie leczenia przez Twoją Żonę. Zostawienie spraw samych sobie to po prostu huśtawka nastrojów.Czym wcześniej Żona znajdzie się pod opieką psychiatry tym lepiej bo sama nie da sobie rady z tą chorobą .Jeżeli ma teraz remisję albo depresję ,nie powinna się bardzo buntować,gorzej jeżeli ma manię. Takie jest moje osobiste zdanie w tej sprawie. Pozdrawiam
i życzę szczęśliwego rozwiązania .
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 11 lis 2011, 15:56
Monne, postaraj się ją ściągnąć do domu albo nawet po nią jechać, gdy będzie gorzej. Namówić na leczenie. Może nie trafiła jeszcze na stabilizator, który by ją wypoziomował, stąd zrażenie do leczenia...


A ja czuję, że znów brakuje chęci na cokolwiek. Jeszcze coś staram się ogarniać, ale łapie mnie poczucie winy, podsycane zresztą przez mojego partnera, znowu nic nie robię, siedzę na kanapie/leżę w łóżku/siedzę przy kompie albo mnie nie ma.
Czuję się bezużyteczna, bezproduktywna i nikomu nie potrzebna.

Wczoraj oglądałam film, który strasznie mnie poruszył. To "Nic osobistego" (http://www.filmweb.pl/film/Nic+osobistego-2009-508494), o kobiecie, która zostawiła swoje życie i jedynie z namiotem, śpiworkiem i kilkoma ciuchami ruszyła przed siebie. Spała byle gdzie, jadła byle co, często ze śmietnika. W końcu trafiła do faceta, który zaproponował jej prace w zamian za jedzenie (ogrodnictwo, pomoc w domu). Nic o sobie nie wiedząc, żyli obok siebie, oswajając się. Nie jest to żaden film o miłości, nawet nie o przyjaźni, raczej o samotności z wyboru. PRAWDZIWEJ samotności.
Zaczął kiełkować pomysł. By rzucić wszystko w cholerę...
Po co mi to wszystko... nienawidzę siebie za każdą miłość do rzeczy: książki, mebla, koca, do istot żywych... psa, męża, taty...
Czuję się przez to, jakby mnie trzymano na sznureczkach i ciągnęło w dół.

Co robić?
Czuję się z tym strasznie nie wygodnie... Chciałabym zrzucić z siebie wszystko...
Czuję, że nigdy już nie będę szczęśliwa...
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez babi 11 lis 2011, 16:40
To czy będziesz jeszcze szczęśliwa zależy tylko od Ciebie! Z tego co piszesz masz dla kogo żyć, i jeśli nie chcesz pomóc sobie sama dla siebie, to zrób to dla tych, dla których jesteś tak ważna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lis 2011, 09:15

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 11 lis 2011, 16:56
żyć dla innych?
stając się im kulą u nogi?

Podtrzymuje mnie to, że mogę jeszcze komuś pomóc...
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 11 lis 2011, 17:16
Tak, mozesz pomoc, i dobrze o tym wiesz...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 11 lis 2011, 20:41
Już mi lepiej. Mam nadzieję, że Tobie też...
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 12 lis 2011, 17:12
PannaZdruzgotana napisał(a): Czuję się z tym strasznie nie wygodnie... Chciałabym zrzucić z siebie wszystko...
Czuję, że nigdy już nie będę szczęśliwa...


I skąd ja to znam...........
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 13 lis 2011, 00:19
Witam cierpiących czadowców. Zmagam się z tą chorobą bardzo długo, z różnym skutkiem. Podjąłem tylko jedną próbę samobójczą, po kilku tygodniach męczarni (nie jadłem w ostatnim stadium już nic, nie brałem żadnych lekarstw).Jakoś żyję.
Dłuższy czas czytałem Wasze posty.

PS. Ciekaw jestem co dzieje się z Ślicznotką i Robertem.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 13 lis 2011, 10:17
Cześć Jose.
Cieszę się, że nie udała Ci się próba. To znaczy, ze masz tu jeszcze coś do zrobienia.

Nazbierałam w sobie napięcie, idę na siłownie :> To dobry pomysł by się zmęczyć, pomyśleć, odblokować. Polecam ;)
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 13 lis 2011, 11:51
Dobry pomysł z tą siłownią. Ja też ćwiczę, najczęściej w domu kilka razy dziennie.
Chad to choroba z którą można żyć. Mnie udało się z nią przeżyć bardzo długo. Zachęcam innych do tego. Najwięcej pomaga mi praca.
Najgorszy okres czeka mnie jak pójdę na emeryturę.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 13 lis 2011, 12:52
Jesteś na zamkniętym czy dziennym? Na którym piętrze pierwszym czy drugim? Chorzy leżą też na parterze.
Ostatnio edytowano 13 lis 2011, 12:58 przez JOSE 2, łącznie edytowano 1 raz
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do