CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez dolomit 17 wrz 2011, 17:10
LAMOTRYGINA
Ma ktoś z CHADowców z tym lekiem do czynienia?
z jakim skutkiem?
Interesuję mnie zwłaszcza skutki uboczne.jakie i czy przemijające

Monika ma rację
CHAD to często niestety wierzchołek góry lodowej i zawiera w sobie niektóre " lżejsze" zaburzenia/choroby
Mariusz-wrzucaj tą Depakine bez obaw. Dawkę masz znikomą , a w zamyśle lekarza zapewne chodzi o to czy jakoś u Ciebie zadziała czy też nie. Zdobędzie dzięki temu jeden z diagnostycznych tropów
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 sie 2011, 09:29

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez mariusz8989 18 wrz 2011, 21:36
Ślicznotka napisał(a):Witaj mariusz8989, czyżby kolejny CHAD-owiec? :lol: nam przybył
TE stany ostre o których piszesz, występują najczęściej w manii nieleczonej, gdy zacznie się już ona rozwijać a nie bierze sie przy tym odpowiednich leków, to Twoje '"urojenie" jest jakby najbardziej na miejscu jeśli chodzi o manię.
Tylko tez musisz wziać pod uwagę, czy całe życie taki byłes, czy ten stan wystapił nagle bo tak jak pisze Monika1974 może to być zwykły etap w życiu.
Nieleczona mania moze prowadzic nawet do ostrych psychoz, cos takiego jak zaostrzenie schizofrenii.
Dobrze, ze poszedłes do lekarza, tylko wydaje mi się, ze jesli to mania to sama Depakina nie pomoze, zrób jak najszybciej te testy.


Wolę to roboczo nazywać urojeniem, brzmi bezpieczniej, aktualnie rzekomo jest to faza depresji z tym, że nosi mnie co raz mocniej i mam odczucie, że niebawem będzie szybki przeskok, głównie przez taki straszny niepokój w środku poszedłem do psychola. ;)
Co do leków, to już się o nich naczytałem i zwyczajnie ufam facetowi, bo w necie ilu ludzi tyle opinii - znalazłem wiele opinii i każda inna, więc po prostu daje kredyt zaufania Panu psychiatrze i czekam na efekty. Gdyby chodziło o same fakty z życia pewnie uznałbym, że faktycznie taki etap, lub jestem po prostu ambitny i już, ale do tego doszły straszne właśnie stany, w których wpadałem w furię - zwłaszcza gdy ktoś próbował mi rzucić jakieś kłody pod nogi, wychodziłem z siebie kompletnie, bywało że rzucałem czym popadło, a to nie było do mnie nigdy podobne, nawyzywałem swoją dziewczynę tak, że wolę dziś tego nie pamiętać, rzucałem się po pomieszczeniu jak jakiś idiota, miałem napady płaczu wraz z napadami niesamowitej frustracji i złości, etc, a nawet doszło do zadawania sobie bólu celowo, generalnie narobiłem mnóstwo syfu za sobą i to główny powód, fakt kilku szkół i innych pierdół jak własna firma to można powiedzieć przyjemny skutek uboczny rozrostu własnej ambicji i za silnego ego, ale z tym do lekarza z pewnością bym nie leciał , tylko cieszył się, że coś w życiu robię ;) Dziś z kolei nie robię nic, więc zostaje mi diagnozowanie tego diabelstwa.

p.s. Stan ten całkiem nagle nie wystąpił, powoli rósł i pęczniał we mnie, przez półtora może dwa i pół roku po czym eksplodowało to właśnie napadami wspomnianej wyżej furii, później nastąpiło też nie całkiem gwałtowne tąpnięcie. I wszystko co miałem i co robiłem zostało zawieszone w próżni, a mój stan skupia się wobec 2 uczuć - totalnego przygnębienia, oraz całkowitej obojętności nawet na zdarzenia, które dotyczą mnie bardzo mocno, stąd psychiatra podejrzewa, że jeśli to ta choroba, to jestem w fazie depresji. Tym bardziej, że w środku mętlik i zbiera się spowrotem wulkan, ktory wybuchnie zapewne i pewien jestem ,że znowu nie znajdę złotego środka

p.s. 2. Pierwsza tabletka tak jak się spodziewałem dała mi efekt placebo (ale mam tak z każdą tabletką) , więc czekam na efekty tak jak lekarz mówił po 2-3 tygodniach będę wiedział czy pomaga czy nie.

i w koncu p.s. 3 - dobrze tutaj popisać, przypomina mi się wiele rzeczy, które notuje na kartkę, żeby nie zapomnieć o niczym powiedzieć psysychologowi za miesiąc.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 14:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 19 wrz 2011, 09:50
frutek napisał(a):bylam u psychiatry
zwiekszyla mi dawke litu
zobaczymy jak bedzie
nie mam depresji
normalnie funkcjonuje
tylko ciagle rozmyslam dlaczego podjal taka decyzje
dla tygodniowej znajomosci z jakas asi
ktora przy pierwszej nadazajacej sie okazji rozlozyla nogi
boje sie ze sobienie poradze, sama z dzieckiem
ze on zostanie niedzielnym tatusiem i bedzie mial w dupie swojego synka
boje sie ze nie spotkam juz na swojej drodze nikogo kto by mnie pokochal i chcial ze mna byc


moja kolezanka tez zostala sama ale teraz ma nowego meza i 2 dziecko
zobaczysz ulozy sie
na pewno jest ci ciezko
tule
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Di88 19 wrz 2011, 18:26
Myślę,że mam podobnie jak frutek, tzn. CHAD odbija się mocno na moim życiu uczuciowym, związkach itd. Teraz jestem w ciężkiej sytuacji, bo...zakochałam się w bracie swojego chłopaka:] Na dodatek oni mieszkają razem i właśnie się do nich przeprowadzam. Tzn. będę w pokoju ze swoim chłopakiem, w 2 mieszka kolega, a w 3 brat. Pięknie po prostu. Jak mi nie przejdzie, to nie wiem, co wyniknie z tego wszystkiego:/ Raz już narozrabiałam z tego powodu. Powiedziałam mojemu chłopakowi, że podoba mi się jego brat i zerwaliśmy. Powiedziałam też temu bratu, mieliśmy się spotkać na herbacie, ale dotarło do mnie, że to wielkie świństwo i zrezygnowałam. Postanowiłam, że nie będę z żadnym, po czym...spotkałam się z moim byłym, zmiękłam i... wróciliśmy do siebie.Przez 2 m-ce było cudownie, brat wyleciał mi z głowy, a teraz znowu:/ I jeszcze akurat w momencie, kiedy mam się przeprowadzić. Tłumaczę sobie, że to chorobowe, że nie powinnam robić żadnych gwałtownych ruchów, że mi przejdzie, ale...nie mogę przestać myśleć o tym bracie. Ostatnio wąchałam jego ubrania, ledwo powstrzymałam się, żeby nie zrobić czegoś głupiego, co mogłoby zniszczyć mój związek. Mam wrażenie, że to jakaś obsesja:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 22:11

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez dolomit 19 wrz 2011, 19:32
Widzę , że swobodnie interpretowanie wierności i przyzwoitości ma nowe wytłumaczenie- CHAD
....wstrętna CHAD...
I tylko tych wiernych,nieświadomych niczego rogaczy obu płci żal......
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 sie 2011, 09:29

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Di88 20 wrz 2011, 14:44
Czy ja powiedziałam,że kogoś zdradzam?Nie.Czy to moja wina, co czuję?Właśnie dlatego się męczę,że nie chcę tak czuć!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 22:11

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez AnyHope 20 wrz 2011, 15:07
Witaj.
Moim zdaniem nikogo kto jest chory i ma świadomość, że jego zachowanie wynika z choroby nie można oceniać w taki sposób.
Ja sama miałam taki problem, będąc w związku zauważyłam, że podobają mi sie inni faceci, że mój związek nie jest taki "fajny" jaki bym chciała by był. Bardzo sie o to oskarżałam i chciałam go zakończyć. Mimo że kochałam swojego chłopaka. Ale uświadomiłam sobie, że tak poprostu jest i że tak będzie. Wtedy udało mi sie te emocje kontrolować, wiedziałam że pojawią sie predzej czy poźniej, a ja będe gotowa żeby je znieść. Powiedziałam o tym swojemu chłopakowi, i to był poniekąd test zaufania. Ważna jest rozmowa, to by druga osoba wiedziała na czym polega ta choroba, i pomagała nam z nią sobie radzić. Chłopak okazał zrozumienie i to uświadomiło mi że naprawdę mnie kocha. Moim zdaniem to że Ty wróciłaś do swojego chłopaka a on przyjął cie z powrotem oznacza, że naprawde mu zależy. Podkreślam, moim zdanim najważniesjsza jest naprostszaa zarazem najtrudniejsza rzecz w związku "rozmowa i zrozumienie." To ona daje nam ukojenie i poczucie stabilizacji, oparcia. Nie ma sie co wstydzić swoich wad, czy chorób, jeśli ktoś kocha to zrozumie. I nie ma co siebie oskarżać, jesli dochodiz do takiego czegoś to uważam, że należy o tym szczerze porozmawiać. Podobła mi sie jeden post który przywrócił mi nadzieje.
"Wczoraj w pracy rozmawiałam z moim starym kolegą, który trosze zwierzał mi się ze swoich problemów z dziewczyną, którą jest od kilku lat...
Powiedział tak " Wiesz co jesteśmy tacy różni, mamy często różne potrzeby, o różnych rzeczach marzymy. Gdy tylko wstanę rano zastanawiam się czy to wszystko ma sens, czy lepiej nie zakończyć tego związku - przecież tak bardzo się różnimy, często nie dogadujemy. Jednak kiedy przychodzi wieczór kładę głowę na jej brzuch, po czym myślę że cały dzień myślałem tylko i wyłącznie o niej i nie mógłbym bez niej żyć ani minuty". :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 14:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez frutek 21 wrz 2011, 13:50
troche mnie nie bylo
musialam wszystko w glowie poukladac
bardzo sie boje
budze sie rano i nie chce wstawac
ale wstaje i ide do pracy
w ktorej juz mega spraw pozawalalam
boje sie bycia samej w domu, samej z dzieckiem
ze nie mam do kogo japy otworzyc
ciagle mam nadzieje ze wroci
ze bedzie chcial sprobowac
mysle tez o tym ze sobie nikogo nie znajde i zostane sama do konca zycia
bo jak mozna mnie kochac
jest mi smutno i zle, samej
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
04 mar 2008, 13:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Di88 22 wrz 2011, 18:54
Wczoraj rozmawiałam ze swoim chłopakiem. Tzn. on zaczął rozmowę, bo domyślił się, że znów mi się podoba jego brat. Wyobraźcie sobie, że zrozumiał, że moje wahania emocji, uczuć itd. wynikają z choroby. Mówił, żebym się nie obwiniała:o Przepraszał, że nie brał pod uwagę mojej choroby, że się mną nie opiekował itd. Byłam w szoku. Przyznam, że mocno u mnie zapunktował tą rozmową.Pokazał swoją dojrzałą stronę. Tego mi brakowało, bo ostatnio zachowywał się jak dzieciak. Nie wiem, co będzie dalej. Jutro się przeprowadzam.

-- 22 wrz 2011, 18:57 --

Frutek, nie wiem, jak Cię pocieszyć. Sama nie raz miałam podobnie. Zawsze nadchodził czas, kiedy jest lepiej <tulę>
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 22:11

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez frutek 24 wrz 2011, 11:39
rozmawialam z nim juz
prosilam zeby wrocil
zeby sie zastanowil
ale powiedzial ze nie bo i tak by mnie zdradzal
powiedzial ze chcial odejsc wczesniej ale nie mial do kogo wiec zostal
mowil tez ze w zwiazku nie moze byc tak ze jest nudno, powinno byc ciagle z motylami
no ale jak sie ma dom i dziecko i obowiazki to juz nigdy nie bedzie tak jak kiedys
z reszta im sie dluzej z kims jest to uczucia sie zmieniaja
a on chce zeby byly motylki w brzuszku i randeczki
dzieciak nie dojrzaly
lazi uchachany lampi sie w tel jak boska pietnastka
ostatnio przyjaciele mi powiedzieli ze on nie dojrzal ani do ojcostwa ani do malzenstwa
a teraz zostal z 700zl pensji, obowiazkami wzgledem mnie i michasia i zyciem z rodzicami
ciekawe czy jego nowa panna to ogarnie. zarabia tez nie wiele i tez mieszka z mamusia i tatusiem
ponadto on jest alkoholikiem wiec powodzenia. nie raz mi robil akcje ze wychodzil w srodku nocy z domu, kradl mi pieniadze albo karty do bankomatu
takze fajnie mialam,
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
04 mar 2008, 13:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez muraszka 28 wrz 2011, 08:04
Mam poderzenie CHAD.
Załamka
muraszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez paradoksy 28 wrz 2011, 09:59
podejrzenie to jeszcze nie diagnoza..

-- 28 wrz 2011, 10:00 --

frutek, daj se spokój z takim facetem.. niewarto
paradoksy
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez muraszka 28 wrz 2011, 10:03
Powiedzcie mi, kiedy można zdiagnozować CHAD? Dostałąm skierowanie na morfologie, rozmaz manualnie, mocz bad. ogolne, mocznik kreatynine, sód, potas, TSH FT3, FT4, T3 i T4. Wyniki tych badań mogą to wykluczyć?
muraszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez frutek 28 wrz 2011, 12:35
czesc
jak u was
ja bylam wczoraj u psychologa i juz mi lepiej

jesli chodzi o badania to mi nic nie kazali robic.
chad stwierdzic mozna po 2 latach terapii u psychiatry gdzie widac gorki i dolki
no ja mialam jeszcze robione badanie mozgu zeby mozna bylo stwierdzic ze cos nie styka
no i u mnie nie stykalo w fazie hiperwentylacji
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
04 mar 2008, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do