CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez magic 25 maja 2012, 16:53
bardziej depresyjny jestem niż maniakalny raz miałem hipo manie w życiu i zjazd straszny a tak przejawy hipertymii dniowej lub kilku, mam też zaburzenia lękowe ponoć to łagodnieszja postać chadu nawet nie ma tego w klasyfikacji lecz upierdliwa jest i ciężko sie zyje mi z tym...
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez kalina.kalina 25 maja 2012, 16:57
Lęki.stany lękowe są wtórne wobec choroby(tj. istnieją tylko w czasie depresji, a podczas remisji znikają), czy istnieją jakby osobno, w bonusie do choroby?
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 15:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez magic 25 maja 2012, 17:31
na wypisie mam osobną jednostkę chorobową ogólnie to fobia społeczna która już w wieku młodzieńczym sie objawiała w kosciele np ale towarzyski jestem ogólnie nikt by nie powiedział wiec dziwne to ale fluoksetyna mi pomaga na to choć problem by trzeba na psychoterapii rozwiązać zapewne afobam ogólnie mam w domu listek w razie czego ale to pewnie wiele osób go ma bo zaburzeni mało odproni na stres
ja prędzej miałem zaburzenia depresyjno lękowe diagnoze ambulatoryjnie jak mnie leczyli w przychodni jak wyladowałem w psychiatryku to stwierdzili zaburzenia osobowości a później w tej samej klinice na innym oddziale spektrum chad po konsylium lekarskim więc nei jest to łatwo stwierdzić a co dopiero żyć z tym gównem
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2012, 09:34
magic napisał(a):bardziej depresyjny jestem niż maniakalny raz miałem hipo manie w życiu i zjazd straszny a tak przejawy hipertymii dniowej lub kilku, mam też zaburzenia lękowe ponoć to łagodnieszja postać chadu nawet nie ma tego w klasyfikacji lecz upierdliwa jest i ciężko sie zyje mi z tym...

Choroba Afektywna Dwubiegunowa często współistnieje z innymi zaburzeniami, np. lękowymi, czy osobowości, które niekoniecznie są wtórne. Dlatego jest trudna do leczenia. Ale przy odpowiednim wsparciu farmakologicznym i psychoterapeutycznym pacjent może poprawić jakość funkcjonowania, życia. Niestety leczenie wymaga też czasu i cierpliwości.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 26 maja 2012, 10:12
Ale przy odpowiednim wsparciu farmakologicznym i psychoterapeutycznym pacjent może poprawić jakość funkcjonowania, życia. Niestety leczenie wymaga też czasu i cierpliwości.

Monika
Ile trzeba czasu i ile cierpliwości.Coraz mniej mi zostaje i jednego i drugiego.
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2012, 10:18
ziomek118118, Nie wiem ile. Do każdego pacjenta podchodzi się indywidualnie.
Pomyśl, jeśli całe życie wzrastało się w niekorzystnych warunkach, nie wchodzę już w szczegóły, to przez rok czy dwa nagle nie ozdrowiejesz.
Ile czasu już się leczysz? Jakimi metodami?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 26 maja 2012, 11:03
Monika Leczę się już od 7 lat .Odbyłem terapie indywidualna,a póżniej same antydepresanty,po których wpadałem
w pułapkę manii.Przyszedł czas na stabilizatory i praktycznie co pół roku zmiana leków.
Teraz biorę Lamitrin i Setaloft i nie potrafię zrozumieć czemu ogarnęła mnie niesamowita pustka.
Obojętność ...Zombi...to są trafne określenia dla mojego aktualnego stanu..
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2012, 12:01
ziomek118118, 7 lat. Ile w tych latach było czasu psychoterapii, a ile czasu farmakoterapii.
Na terapię nieraz trzeba uczęszczać parę lat.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 26 maja 2012, 14:22
Monika Może masz rację...może zamiast ciągłej zmiany leków,trzeba próbować zmienić swój stan w inny sposób.
Na razie odczekam jeszcze jakiś czas (nowe leki biorę dopiero 2 miesiące ) i póżniej zobaczymy.
Tak naprawdę odbyłem tylko półroczną terapie i tylko raz w życiu.
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2012, 14:38
ziomek118118, Zawsze to już coś, te pół roku, jakiś zaczyn, doświadczenie.
Ja jeszcze nie kończę terapii. W październiku miną 3 lata. Leków nie biorę.
NIe licytuję się z Tobą ;) , żeby nie było ;)
No i pewnie każdy z nas pod kątem swoich trudności wynikających z zaburzeń potrzebuje "swojego" czasu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez magic 26 maja 2012, 15:26
bez farmakologii nie ujedziesz w chadzie a ty moniko nie masz chadu tylko nerwice z tego co pamiętam więc jesteś w terapii i bez leków też nie chce sie licytować każdy jest indywidulany ale chad jest gorszy od nerwicy i do leczenia i do życia z tą chorobą i takie są fakty niestety brutalne...
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 26 maja 2012, 22:33
a ja leczę sie od lat 10 na 36 lat swojego zycia\
i też dno
a tego terapii by się uzbierało już ze 3 lata chyba
na grupowej spotkałam teraz kolesia ze schizofrenią
to jest masakra
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 maja 2012, 22:38
magic, Każdy swoje zaburzenia ma z jakiś powodów, przyczyny.
I osądzanie co jest łatwiejsze do leczenia tu nie ma sensu.
Najważniejsza jest rzetelna diagnoza, a potem optymalne leczenie ustawione przez specjalistów, a nie eksperymentowanie z lekami, samodiagnoza czy autoterapia.
Nie mam CHAD-u,ale wiele czytam i interesuję się tym zaburzeniem.
CHAD nieleczony często współistnieje z innymi zaburzeniami, jest trudny do zdiagnozowania.
Pacjent nie może zostać sam z tym zaburzeniem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 29 maja 2012, 08:41
Michuj napisał(a):Snejana, to chyba stan mieszany się zwie. Zapytaj intel'a. Ma doświadczenie z tym.



O taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak, niestety mam duże, niechciane doświadczenie ze stanem mieszanym .
Nie zamierzam się licytowac ,ale na podstawie przeżytych sporadycznie epizodów czystej depresji i hipomanii mogę stwierdzić ,że chyba nie ma nic gorszego niż trwający calymi latami stan mieszany.
Wygląda to mniej więcej tak:
-wszystkie objawy czystej depresji ( czyli całkowita niemoc, zmęczenie tożsame z tym jakie u zdrowego pojawić się może po kilku z rzędu nieprzespanych nocach suto zakrapianych alkoholem,wolnopłynący LĘK praktycznie przez 24 godz/dobę , który już sam w sobie może doprowadzić do samobójstwa,zero koncentracji,niemożnośc komunikacji z kimkolwiek, wszechogarniające myśli samobójcze )


........a do tego bonus w postaci elementów manii czyli niesamowite napięcie, ktorego nie da się zniwelować nawet butelką wódki wypitą w ciągu 30 minut,całkowita bezsennośc, oraz to co chyba najgorsze -zapętlonych kilka najmroczniejszych myśli oraz wizualizacji jakie można sobie wyobrazić .
Taka projekcja tych myśli wygląda mniej więcej tak:
-dzisiaj już nie dam rady i z pewnością się zabiję
-po co ja jeszcze żyję w takim stanie
-zaraz oszaleję
-Boże-za co to wszystko
-Nieeeee, nie chcę już, nie dam rady
-dajcie mi już spokój, pozwólcie się zabić
-nienawidzę was wszystkich i wszystkiego
-jeszcze tylko list pożegnalny i kończę
-jak to zrobić , żeby nie znależli mnie zasikanego i od pasa w dół w fekalich, na stryczku
-taak,zaraz wsiądę w samochód i w miejscu, które już wybrałem, na łuku DK 88 wjadę pod tira, jeszcze tylko chwila...
-aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

i wizualizacje własnej samobójczej śmierci , bardzo , BARDZO realistyczne,tak realistyczne ,że na chwilę dają ukojenie.Dosłownie słychać trzask pękającego na linie kręgosłupa, lub niesamowity huk miażdżonego samochodu ze mną w środku wjeżdżającego prosto pod tira.

taka projekcja myśli i obrazów trwa może z 3-4 minuty i powtarza się od nowa.
I tak praktycznie cały czas bez przerwy.

Przetrwałem tak 4 lata.
Nie wiem jak i nie wiem kiedy.
W tak zwanym międzyczasie w takim stanie zaliczyłem areszt śledczy....

Przetrwałem.
Uratowala moje życie lamotrygina i lekarz , ktory mi ją zaordynował oraz zachęcał do przeczekania kilka miesięcy na jej pełne działanie.

Przetrwałem

Teraz już jestem niezniszczalny. Może całkowicie pozbawiony uczuć wyższych ( to chyba efekt 4 lat balansowania na granicy śmierci ), ale niezniszczalny i niezatapialny.

To tyle.
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do