CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 30 maja 2011, 20:26
Temat ten powstal z powodu tego, ze w poprzednim zrobil sie kompletny off-top. Zapraszamy wiec wszystkie osoby chore na CHAD, badz podejrzewane przez lekarzy o takowa. Wymieniajmy wlasne doswiadczenia z okresów manii, depresji i farmakoterapii.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

CHAD

przez J.W.P 30 maja 2011, 21:43
ChAD mam zdiagnozowany od roku ale jak sięgnę pamięcią to zaczęło się jakieś 5 lat temu tyle że wtedy nie leczyłem tego bo myślałem, że to po prostu mój charakter i "taka moja uroda"
W tej chwili jestem na antydepresantach i stabilizatorze bo dopadła mnie depresja ale czuje, ze powoli zaczynam wychodzić z czarnej dziury w której tkwię od 8 miesięcy. Tęsknię za hipomanią bo wtedy jestem aktywny, chociaż wiem czym to grozi, w manii nie panuję nad sobą i robię dużo głupstw, których potem się wstydzę.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 maja 2011, 21:38

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Korba 31 maja 2011, 11:05
Oczyściłam wątek ze śmieci, każdy syf poleci w kierunku kosza.

Proszę o zaprzestanie siania złej atmosfery, ludzie, jesteśmy tu po to, by się wspierać!!!!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Zenonek 31 maja 2011, 15:32
Ka_Po, Oczywiscie, ze Oxazepam uzaleznia...aczkolwiek jest tez to w miare dobry lek wyciszajacy, uspokajajacy, na pewno o niebo skuteczniejszy od smiesznego Tranxene....

Lekarz wie o probie ? (pewnie nie wie ?)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Zenonek 31 maja 2011, 15:41
Ka_Po, No to walcz i sie nie poddawaj...widuje osobe z ciezka odmiana CHAD 5 razy w tygodniu w pracy i po dobraniu lekow jakos funkcjonuje, wiec daj szanse lekom, a na pewno bedzie lepiej.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez rober6666 01 cze 2011, 13:15
Hey
Brudy myślę , że wyprane.
Jedno ale
W moim wątku o CHAD napisałem około 1000 postów.
Pokażcie mi choć jeden w ktorym bym kogos z Was obraził, wyśmiał, szkalował.....
Hipokryzja i popieranie kłamstwa.
Gdybym po pólrocznej nieobecności na forum jak to miało miejsce, pojawił sie i SKŁAMAŁ że po próbie samobójczej byłem w szpitalu ,to wszyscy robilibyście mi "tuli tuli" ,głaskali po główce i dawali nawet swoje numery telefonów, żeby mnie wesprzec itd.......
A gdy napisałem PRAWDĘ to zostałem za nią skarcony, zeszmacony , sponiewierany i pozbawiony możliwości obrony.....
Człowiek uczy sie całe życie...........nauczyłem sie właśnie czegoś najważniejszego. Kłam długo przekonywująco i często, aż w momencie gdy powiesz prawdę to nikt Ci w nią już nie uwierzy...
Tak ten świat schodzi na psy....
Jakoś daję radę w szpitalu.
Klimat bezpieczeństwa, jakie tu odczuwam jest błogosławiony i niezmiernie przeze mnie doceniany niczym balsam dla umęczonego umysłu po ....wiecie czym....
Robert
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Miniaa 01 cze 2011, 16:43
Witam!
Nie było mnie tu od 29 kwietnia, czyli moich 21 urodzin. Nie spodziewałam się, że takie coś mi się przydarzy w życiu. Mianowicie wracałam z zakupów, bo stwierdziłam, że mój chłopak jakoś szczególnie nie umili mi czasu w moje urodziny, jeśli zapomniał rano mi złożyć życzenia. Wsiadłam do windy, a tam wyskoczyła moja przyjaciółka z tortem i dziewczyna mojego kumpla i on. Miła niespodzianka, zapowiadało się bardzo dobrze. Okazało się, że kupili jeszcze wino. Mój Mateusz pił piwo, w domu był burdel. Ja wychodziłam z domu o 6 na zajęcia, a Mateusz cały czas siedział w domu i nie sprzątnął. Wkurzyłam się na niego, ale póki byli goście to nie dałam tego po sobie poznać. Goście pojechali do domu na chwile, a za 2 godziny mieli wpaść po nas i zabrać nas na imprezę. Jak oni tylko wyszli to zaczęłam Mateuszowi robić wyrzuty, że pił piwo, nie posprzątał, nawet mi życzeń nie złożył. Rozpętała się kłótnia na poważnie, aż parę razy mnie uderzył. Ja wpadłam w histerie, gdy zadzwonił ten kolega, żeby nas wziąć na imprezę. Wypłakałam mu się do telefonu i Marek w rekordowy czas przyjechał do mnie. Zeszłam do niego na dół, uspokoiłam się i weszliśmy razem do mieszkania. Mateusz był oparty o wannę i płakał. Marek do niego podszedł, potrząś nim i zapytał sie dość nie miłym tonem "Co Ty robisz tej dziewczynie, oszalałeś? Mateusz wstał, otworzył okno, wszedł na nie, odwrócił się na ułamek sekundy żeby powiedzieć na razie i wyskoczył z 5 piętra. To trwało ułamki sekund, nic nie mogliśmy zrobić. Ja stałam jak słup soli, Marek szybko zleciał na dół żeby udzielić pierwszej pomocy, ale zginął na miejscu. Ja wtedy łyknęłam 60 tabl Xanaxu 1mg. Wezwał karetkę oraz policje, musiało to trwać trochę, bo ja już nic nie pamiętam. 1 maj pamiętam dopiero, na intensywnej terapii na oddziale toksykologii. Nie miałam siły wstać, nie miałam ochoty na nic, czułam wielką pustkę. 4 maja fizycznie czułam się dobrze, miałam konsultacje psychiatryczna i zgodziłam się na hospitalizacje na oddziale psychiatrii i psychosomatyki. Chciałam dodać jeszcze, że mój Mateusz był schizofrenikiem i matka w święta wielkanocne odstawiła mu wszystkie leki, bo myślała że to nie choroba tylko opętanie, choć jest pielęgniarką z 30 letnim doświadczeniem. Poza tym już przed świętami groził mi, że wyskoczy przez okno albo się potnie i wtedy wezwałam pogotowie i trzymali go tylko 6 dni na Babińskiego. Dzisiaj zostałam wypisana ze szpitala, po prawie miesięcznym pobycie. Oddział nie był wielki, bo tylko 29 pacjentów. Miałam pokój 3 osobowy z łazienką, więc warunki sanitarne bardzo dobre. To jakich tam ludzi poznałam jest nieprawdopodobne, emanujących ciepłem, pomimo własnych chorób i problemów. Zaprzyjaźniłam się tam prawie ze wszystkimi, byłam starostą na oddziale, chętnie uczestniczyłam we wszystkich zajęciach, żeby tylko nie myśleć o Mateuszu. póki byłam wśród ludzi było w miarę dobrze, choć miotało mną od stanów zupełnej apatii i anhedonii do małych górek. Bałam się wychodzić na przepustki, bo w głowie nadal mam nieciekawe pomysły. Dziś już jestem na wolności i dalej zastanawiam się dlaczego on umarł a nie ja? Czemu nie dostał szansy od Boga, chociaż był tak blisko niego? Nie wiem jak potoczy się moje życie dalej. Leki mam zupełni zmienione, rano mam 5 mg Mozarinu, 100 mg Ketrelu, 300 mg Depakiny, wieczorem 300 mg Depakiny, 200 mg Ketrelu. Dziś mi dopiero dodali antydepresant. Boje się, że nie zdam teraz drugiego roku moich ukochanych studiów. Musze jeszcze pojechać na grób mojego kochanego Mateusza, boje się tego cholernie. Pozdrawiam Was serdecznie, a zwłaszcza jedną z osób obecnych, która podała mi swój prywatny numer i wspiera mnie bardzo.
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Badziak 01 cze 2011, 20:23
:shock:
Nie dziwie się, że od 16:50 nikt nie napisał nic w tym wątku. Mnie też zatkało. Cokolwiek bym nie napisała wyjdzie nieodpowiednio. Strasznie Ci współczuję Miniaa. Musisz bardzo cierpieć. Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak bardzo...
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Dust 01 cze 2011, 20:37
Co za koszmar...jestem zszokowany :shock: .Do mnie nie dociera w dalszym ciagu ta sytuacja :cry: .Nie wiem jaka sila dysponujesz ze potrafilas przetrwac to wszystko.Nie potrafie sobie wyobrazic tego co opisalas - to mnie przerasta :hide: .

Moge tylko wspolczuc i zyczyc Ci zebys jak najszybciej pozbierala sie po tej tragedii.

Trzymaj sie jakos
Dust
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez paradoksy 01 cze 2011, 21:51
Miniaa, szczerze współczuję
w malutkiej części wiem co czujesz, tzn. chodzi mi o stratę osoby, z którą wiążesz przyszłość...
mi trochę zajęło dojście do siebie. tyle że nie byłam na oddziale wtedy...
mam nadzieję, że teraz jest ktoś z Tobą tam do kogo możesz się zwrócić w tych ciężkich chwilach.
trzymaj się, dziewczyno :-|
paradoksy
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 cze 2011, 21:51
Minia...trzymaj się... :-|
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 01 cze 2011, 23:31
Miniaa, szczerze Ci wspólczuje i chcialbym jakos wesprzec...Sam przezylem podobna sytuacje i moge sie tylko domyslac, co czujesz. Mocno Cie sciskam, i mam nadzieje, ze leki okaza sie dobrze dobrane...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 cze 2011, 23:48
Miniaa, Bardzo Ci współczuję, nawet nie wiesz jak :(
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez skalamax 02 cze 2011, 08:31
Miniaa, ja też przyłączam się do grupy zatkanych... i współczujących..
Bardzo Ci współczuję. Straciłam w życiu kogoś bardzo ważnego, ale tego nie da się porównać. Moja ukochana Babcia miała 80 lat i ciężko chorowała, a jednak długo nie mogłam pogodzić się z Jej odejściem.. Przede wszystkim to obwinianie się, zadręczanie myślami, co by było gdyby, zatruwanie się poczuciem winy...
Jak sobie radzisz z tym wszystkim? Napisz nam. Tulę Cię mocno.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 14 gości

Przeskocz do