myśli o tym, żeby zaginąć

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

myśli o tym, żeby zaginąć

przez Agasaya 29 maja 2011, 12:09
W moim przypadku ucieczka nie jest tak na prawdę żadnym rozwiązaniem... Od siebie nie da się uciec. Nie da się uciec od swoich popieprzonych myśli... Wiem że prędzej czy później ta ucieczka zakończyłaby się moim samobójstwem, bo nie dość że straciłabym bliskich to jeszcze nadal tkwiłabym w tym gównie przez które mam takie chore jazdy...
Chodzi o to że czasem te myśli o zaginięciu są tak silne, że przestaję myśleć logicznie na jakiś czas i boję się że kiedyś coś odpierniczę... żeby sobie jeszcze bardziej skomplikować i tak już nie łatwe życie...
Agasaya
Offline

myśli o tym, żeby zaginąć

przez ajk 29 maja 2011, 23:58
Od siebie sie nie da :)

Ale to jest takie pitu pitu pięknoduche rodem z Coechlo -'Nad rzeką pierdłem i płakałem', z holly-łodzkiego zen i drogi miecza -Niech mocz bedzie z wami!
Tandetna głębia, dla wyszczrzonych i najlepszych bo amerykanskich.

Często to jednak nie my jesteśmy be , ludzie bywają źli, bywają, kryminalnie głupi.
Złe i nienaprawialne bywają relacje. To najczęściej .... najczęściej to zwykły niefart....
Jeśli chcemy uciekać w panice, to ktoś nas do tego skłania , jedna osoba , albo wiele.
To może nie ich wina, ale są przyczyną .
A z przyczyną , trzeba cos zrobić , nawet jeśli to trudne , przykre , albo źle wygląda w oczach innych.

-- 30 maja 2011, 00:11 --

betty_boo napisał(a):.... czy Ty tak kiedyś uciekłaś/łeś? mozesz cos ...


Nie dosłownie :) Jestem zbyt eskapistyczny - wiekszość wielkich czy małych spraw przeprowadzam w sobie w środku.
Ale uciekałem od ludzi , z okreslonego srodowiska, z miejsc .... zmieniałem otoczenie .
jednak w znaczeniu wyjscia po mleko na dłuuuugo , nie.
Tera też jestem 'uciekniety' :) Zwyczajnie powiedziałem , że tego i tego, nie bede robił i nie robie.
Na przykład 'nie zarabiam forsy i nie zamierzam, poza tą na chleb i fajki i kilka rzeczy które Ja uważam za warte straty czasu.
:mrgreen:
ajk
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 maja 2011, 00:16

myśli o tym, żeby zaginąć

przez malibu 30 maja 2011, 10:26
Lady_Beznadzieja...nie bardzo rozumiem co masz na mysli mówiac że "nie chcę byc dla nikogo cięzarem, nie chcę nikomu przeszkadzac" ...Kogo masz na mysli? Rodziców?
Widziałam Toją fotke i wiesz co widziałam ...młodą i ładna ,ale bardzo smutna dziewczynę!
Nie za często czytam forum wiec nie pamietam, czy Ty bierzesz jakies leki na depresje, chodzisz na psychoterapie?
ajk,nie sądzę aby Twoja "ucieczka" polepszyła cos w życiu...sory za szczerosć ale "zawężanie" swoich potrzeb wcale nie wychodzi nam na zdowie,takze psychiczne.

Na psychoterapii długo przerabiałam temat pt : "JA"...dużo czasu zajała mi zmiana myslenia ze nie rodzina i dzieci sa najważniejsze tylko JAAAAAAAAAAAAAAA! Tak ,to Wy jestescie dla siebie najważniejsi, kochajcie siebie, sprawiajcie sobie przyjemności :D . Ja wiele lat uwazałam ze nie jestem tego "warta", ze nie "nalezy" mi sie, nie "zasłużyłam"...teraz wiem ze nie musze stawiac sobie takich pytan ani warunków ....każdego dnia sprawiam sobie drobne przyjemności ,a jeden dzień w miesiacu jest mój ...-robi etylko to co lubie ,co sprawia mi przyjemnosć :D .
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
09 maja 2011, 12:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

myśli o tym, żeby zaginąć

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 30 maja 2011, 11:48
ja mam właśnie teraz takie myśli. i silne samobójcze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

myśli o tym, żeby zaginąć

przez Agasaya 30 maja 2011, 12:02
malibu, mam na myśli moją mamę i przyjaciółkę... ojciec mnie nie interesuje- z pełną wzajemnością
Leczę się farmakologicznie i pracuję sama nad sobą trochę... nie stać mnie na terapię a oddział dzienny który zaproponował mi psychiatra mnie przeraża póki co zbyt mocno...
Niestety ale jestem ciężarem... i to jest najprawdziwsza prawda... nawet tu na forum nie bardzo potrafię coś dać od siebie... Jestem jak taki pasożyt... a to niestety sprawia straszliwy ból psychiczny

dominika92, trzymaj się ... :*
Agasaya
Offline

myśli o tym, żeby zaginąć

Avatar użytkownika
przez grusia 30 maja 2011, 19:31
widziałam dziś super wypadek. tzn tylko to, jak wyglądał po. zderzyły się dwa autka. jeden sportowy, jeden większy. ten większy leżał bokiem na torach tramwajowych. wypadek tak blisko mnie. tak blisko mojego przejazdu. i niby jest dobrze, a jednak w głowie pojawiło sie: 'szkoda, że to nie ja'.
czy takie 'zaginięcie' liczy się pod ten wątek?
Tęcza jest ważna. Najważniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
04 maja 2011, 19:12
Lokalizacja
warszawa

myśli o tym, żeby zaginąć

Avatar użytkownika
przez carmen1988 30 maja 2011, 19:37
Ja się raz zastanawiałam, dlaczego nie zginęłam w wieku 18 lat, jak potrącił mnie samochód. Taki piękny wiek. Na szczęście to wrażenie szybko ucieka.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

myśli o tym, żeby zaginąć

przez Agasaya 30 maja 2011, 19:38
grusia, to bardziej myśli samobójcze... chyba że chciałabyś stracić w takim wypadku pamięć nieodwracalnie i nie wrócić do dawnego życia nigdy :-|
Agasaya
Offline

myśli o tym, żeby zaginąć

przez betty_boo 30 maja 2011, 20:48
malibu super post, optymistyczny i otwierający perspektywe, dajacy siłe


dziekuje!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

myśli o tym, żeby zaginąć

przez Negatywnyy 30 maja 2011, 23:55
Dałbym wszystko żeby uciec od swoich myśli , tak ot wszystko wymazać i zacząć od nowa ,ale niestety się nie da :(

Tak jak mówicie jedyne rozwiązanie to "ucieczka" bo jest w uj ciężko kiedy myśli Cię "dopadną" i trzymają i trzymają przypominając jaki ma się zyebany mózg. Myśl , ze w każdym momencie , na własne żądanie można odejść paradoksalnie dodaje sił.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
16 sty 2011, 02:19

myśli o tym, żeby zaginąć

przez Agasaya 31 maja 2011, 23:24
Trzeba jeszcze mieć świadomość tego, że taka ucieczka jest równa złożeniu broni i poddaniu się... Tylko pozornie wygląda ona jak szansa na zwycięstwo a tak na prawdę jest wielką przegraną uciekającego... Dlatego ja nadal walczę... mimo że pragnienie ucieczki czasem przysłania mi wszystko...
Agasaya
Offline

myśli o tym, żeby zaginąć

przez Phobos1 01 cze 2011, 00:16
Lady_Beznadzieja napisał(a):Niestety ale jestem ciężarem... i to jest najprawdziwsza prawda... nawet tu na forum nie bardzo potrafię coś dać od siebie... Jestem jak taki pasożyt... a to niestety sprawia straszliwy ból psychiczny


To bywa dołujące, to samo miewam. Trzeba pracę znaleźć jakąś, aby poczuć swoją wartość i niezależność.
Mój plan wyjścia z nerwicy i depresji post2221231.html#p2221231
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

myśli o tym, żeby zaginąć

przez Agasaya 04 cze 2011, 19:48
znów przyszły te myśli... wyjść z domu i nie wrócić... zwariować tak żeby nikt nie widział...
Agasaya
Offline

myśli o tym, żeby zaginąć

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 04 cze 2011, 19:50
Lady_B, pomyśl jaka to musi być męczarnia dla bliskich..których przy życiu trzyma nadzieja że żyjesz ale niczego nie mogą być pewni...bo wpadnę tam do Ciebie nad morze z moją labą i wybije Ci te głupoty z głowy..!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do