Skala Depresji Becka

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez ~Maja 08 paź 2006, 20:43
pawelcz napisał(a):
~Maja napisał(a):Coś mi się dzisiaj dobry humor udziela

i taki zostanie :)

Dziękuję za pocieszenie.. (: Z resztą tkwi w tym ziarenko prawdy, bo wdg. tego całego Becka moja deprecha równa się 26 punktom. :P (ajj, rzeczywiście się poprawiam. :roll: )
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Avatar użytkownika
przez Śmierć 09 paź 2006, 13:48
37

Depresja głęboka... ehh :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Toshiro 09 paź 2006, 19:43
16 całkiem całkiem... docelowo 0 ;)
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Martusia 09 paź 2006, 19:48
Troszkę zastanawiam się nad sensem istnienia tego tematu.
Pomaga Wam wymienianie się ilością punktów?
Pytam grzecznie, nie ma w tym żadnych złośliwości.
Jeśli tak, w porządku.
Tylko mnie to się wydaje momentami wątpliwe i dołujące, kiedy wszyscy "licytują" swoje samopoczucie.

Ja dla przykladu ostatnio mialam 36. Bywało lepiej ale i gorzej.
I co dalej, napisałam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez korres1 09 paź 2006, 20:17
U mnie dzisiaj 16. Choc nacięłąm się też na te łamigłówki 1-3 i wtedy wyszło mi 37. Brrr!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Mialusia 10 paź 2006, 17:40
Ja mam tylko 7. Nie wiem czy ta skala jest prawidłowa, czy pytania sa prawidłowo dobrane. Skoro wyszło mi tak mało.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 paź 2006, 16:10

Avatar użytkownika
przez ~Maja 10 paź 2006, 18:41
Martusia napisał(a):Troszkę zastanawiam się nad sensem istnienia tego tematu.
Pomaga Wam wymienianie się ilością punktów?
Pytam grzecznie, nie ma w tym żadnych złośliwości.
Jeśli tak, w porządku.
Tylko mnie to się wydaje momentami wątpliwe i dołujące, kiedy wszyscy "licytują" swoje samopoczucie.

Ja dla przykladu ostatnio mialam 36. Bywało lepiej ale i gorzej.
I co dalej, napisałam.

Też się nad tym zastanawiałam. A tym bardziej nad swoimi postami - jeden temat, a tu udzielałam się chyba z 6 razy... Chociaż moje posty są przemyślane, bo np. mi pomagają. (ale z drugiej strony nie pomyślałam o innych, czytających. Dla nich wynik - to po prostu wynik czegoś-tam. :( )
Nie prowadzę żadnego pamiętnika a tutaj mam wynik, który mniej więcej informuje mnie o nasileniu... jak na dłoni, więc mogę robić sobie małą statystykę ;)
i wiadomo, że nie miałaś na myśli niczego złośliwego! :*
Ale też nie chciałabym, by ktoś uważał, że robię to na pokaz. <-- liczę na Waszą szczerość. ;)
Pozdrawiam.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez kawa 10 paź 2006, 21:24
42, czyli sprintem w dół
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 21:58

przez żmija 12 paź 2006, 10:29
wyszło mi 39 pkt. czyli ciężka depresja a teraz nawet nieżle się czuje. to co by mi wyszło jak rzeczywiście mam doła?
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez agapla 12 paź 2006, 17:29
Moje zdanie jest takie że ten temat jest bez sensu przecież to normalne że jednego dnia jest lepiej a drugiego gorzej z samopoczuciem ! ale to wcale nie oznacza depresji , nie wpadajmy w paranoję! bo zaraz się okaże ze nasze życie zależy od bezsensownych tabelek .Ja zrobilam ten test na początku i wyszła mi lekka depresja a byłam zadowolona z życia i nic nie wskazywało na jakiekolwiek nawet małe załamanie samopoczucia! Więc apeluje do wszystkich żeby potraktowali ten test z przymrużeniem oka ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Toshiro 12 paź 2006, 22:01
Martusia napisał(a):Tylko mnie to się wydaje momentami wątpliwe i dołujące, kiedy wszyscy "licytują" swoje samopoczucie.


Nie widzę tego jako licytowania się. Ja ten wątek odebrałem z lekksza inaczej. Miło jak widzi się, iż ktoś idzie w górę. Wtedy można cieszyć się razem z nim jego sukcesem. A jeśli ktoś idzie w dół - trudno. Jednak to dobrze ze o tym pisze, bo to znak że może potrzebować dodatkowego wsparcia na forum. Poza tym poprzez same wachania widac ze raz jest lepiej, raz gorzej i nie należy się poddawać czy dołować. Pozdrawiam i głowa do góry.
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez ~Maja 13 paź 2006, 17:45
Ja odnosiłam wrażenie, że jesteśmy coniektórzy jak takie przekupki na rynku...

- Ja mam dużą depresję
- Nie, ja mam większą!
- Ależ ja mam największą!

Miłoby mi było, gdybyśmy jednak zwrócili sobie cel jako redukowanie naszej depresji.


Toshiro napisał(a):Wtedy można cieszyć się razem z nim jego sukcesem. A jeśli ktoś idzie w dół - trudno

Chciałabym odczuwać emocje tylko gdy udaje Wam się uzyskać lepszy wynik, a nie podłamywać gdy się to nie udaje. Ale przynajmniej i tak szczerze bym współczuła!
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Avatar użytkownika
przez Toshiro 14 paź 2006, 14:42
~Maja napisał(a):Toshiro napisał/a:
Wtedy można cieszyć się razem z nim jego sukcesem. A jeśli ktoś idzie w dół - trudno

Chciałabym odczuwać emocje tylko gdy udaje Wam się uzyskać lepszy wynik, a nie podłamywać gdy się to nie udaje. Ale przynajmniej i tak szczerze bym współczuła!



~Maju
jeśli kogoś już cytujesz to cytuj całą myśl. Unikaj wyrywania zdań z kontekstu myślowego. Współczucie to piękne słowo, ale często nadużywane.

~Maja napisał(a):Ale przynajmniej i tak szczerze bym współczuła


I co dokładnie takim współczuciem dałabyś od siebie osobie której współczujesz? Czy takie współczucie tak naprawdę zmienia coś na plus w tym świecie? Zmienia sytuację cierpiącego, czy tylko Twoją?
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez ~Maja 14 paź 2006, 16:39
Toshiro napisał(a):~Maja napisał/a:
Toshiro napisał/a:
Wtedy można cieszyć się razem z nim jego sukcesem. A jeśli ktoś idzie w dół - trudno

Chciałabym odczuwać emocje tylko gdy udaje Wam się uzyskać lepszy wynik, a nie podłamywać gdy się to nie udaje. Ale przynajmniej i tak szczerze bym współczuła!



~Maju jeśli kogoś już cytujesz to cytuj całą myśl. Unikaj wyrywania zdań z kontekstu myślowego. Współczucie to piękne słowo, ale często nadużywane.

Przepraszam. To moje pierwsze w życiu forum, na którym się udzielam, więc trochę jeszcze się muszę nauczyć. :)
Takie współczucie może i nadużywane, ale szczere.
Toshiro napisał(a):~Maja napisał/a:
Ale przynajmniej i tak szczerze bym współczuła


I co dokładnie takim współczuciem dałabyś od siebie osobie której współczujesz? Czy takie współczucie tak naprawdę zmienia coś na plus w tym świecie? Zmienia sytuację cierpiącego, czy tylko Twoją?

Sądzę, że współczucie jest coś w rodzaju wczuwania się w sytuację innych osób, ale rzeczywiście samo 'współczuję" nie wystarczy, to fakt. Ale to i tak już dobry znak. (choć częsty...)
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do