Samobójstwo...czyn wzniosły, czy tchórzostwo...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Nel78 06 sty 2007, 21:14
Zgadzam się, ze temat wzbudza niezdrowe emocje. Ale czy ktokolwiek z nas ma prawo oceniać kogoś kto ma próbę, czy popełnia samobójstwo. Łatwo jest kogoś skrytykowac, powiedziec- piszesz głupoty, nie masz prawa odbierać sobie zycia. Ale co wtedy gdy choroba sięga tak głęboko, a próba samobójcza jest jej wynikiem. Przecież jednym z najsilniejszych ludzkich instynktów jest "pęd do zycia" obolk zaspokajania głodu itd. Nikt kto jest w pełni zdrowy ni ema ochoty się zabić. Wiem bo sama to przeżywałam, byłam w bardzo ciężkim stanie, w tak głębokiej depresji, że nie mogłam nawet jeść i byłąm pod kroplówkami. Leżałam na oddziale i jakoś mnie wyciagneli ale ile razy ja wtedy- mając tak silne lęki, ze myslałam,że umrę od tego :), próbowałam zdobyć jakiś nóż, cokolwiek ostrego, czy jakieś prochy. Ludzie- zrozumcie tych, którzy są naprawdę chorzy! Natomiast ci, którzy mają jakąś siłę, a chcą uciec przed -problemami...to oddzielna kwestia. Ale powtarzam, moim zdaniem, nikt w pełni zdrowy psychicznie (depresja, czy zaburzenia osobowości) nie chce umrzeć.
Nel
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 lis 2006, 16:52
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez meskalina 06 sty 2007, 21:58
Mysle, ze ten temat jest potrzebny. Byc moze dzieki wam i waszym doswiadczeniom chodz jedna osoba zobaczy ow problemow z innej strony, mysli samobojcze sa przeciez jednym z objawow depresji.
To trudna i delikatna dyskusja, uwazam jednak , ze potrzebna. To wlasnie Ty Rozo i Nel byc moze dzieki swoim doswiadczeniom i postrzeganiu zycia teraz oraz samego aktu samobojstwa mozecie pomoc osba stojaca nad krawedzia.
Wlasciwie nikt nie mowi jak zwalczyc takie mysli i co zrobic by sobie pomoc.
To wy najlepiej wiecie jakie sa konsekwencje takiego czynu i na ile pozniej obciaza to psychike.
To co piszecie tutaj dla mnie znaczy bardzo wiele i za to dziekuje.

Santa jezeli jest tak jak Roza mowi to powinnas wiedziec ze Twoje postepowanie jest nieetyczne.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez atrucha 07 sty 2007, 12:37
Witam,
Jestem studentka pedagogiki zdrowia. Pisze prace na temat samobojstw.


To fragment tekstu użytkownika Santa z innego forum.

Sanata uważam,że powinnas zostać biernym uczestnikiem tego tematu. Tak,jak powiedziała meskalina - trochę to nieetyczne.

Zawsze mozesz założyć własny temat, jasno zaznaczając,że zbierasz informacje do swojej pracy.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez santa 07 sty 2007, 16:33
a to niby dlaczego? przede wszystkim jestem czlowiekiem ktory rowniez w zyciu boryka sie z przeciwnosciami losu. Mam WLASNE zdanie na temat samobojstw. Nie ukrywalam tego ze jestem studentka i pisze prace. To jest forum a na forum moze zabierac glos kazdy kogo zamiarem jest wtracenie swojej uwagi na dany temat. Nie sadze zeby moje PRYWATNE uwagi kogos ranily badz stanowily tresc ktora wymaga cenzury... Pamietajmy ze szewc w dziurawych butach chodzi...to ze studiuje nie znaczy ze zyje w sterylnym swiecie w ktorym nie mam dni lepszych i gorszych. Ja rowniez jako zwykly smiertelnik a nie STUDENTAKA PEDAGOGIKI PISZACA PRACE O SAMOBOJSTWACH (<---- i co z tego??) ocieram sie o dni ktorych lepiej zeby nie bylo co wiecej ostatnimi czasy chciala popelnic samobojstwo jedna z osob z mojego bliskiego otoczenia...i nigdy prze nigdy nie uslyszalam pozniej w rozmowach z nia ze chce to co ona mowi WYKORZYSTAC do swoich WYNATURZONYCH INTERESOW!!! szkoda ze tropi sie podstep i zle intencje tam gdzie ich nie ma
A co do tematu na forum...mam juz wlasny temat gdzie pisze ze zbieram informacje do pracy!
P.S.
Wydaje sie wam ze pedagodzy czy psycholodzy czy psychiatrzy czy terapeuci czy (...) nie popelniaja samobojstw nie biora lekow na depreche itd? myslicie ze sa majacymi na wszystko recepte sterylnymi tworami z wiecznie wytwarzajaca sie serotonina? A co by bylo gdyby znalazl sie ktos taki jak ja piszacy prace....o samobojstwach....i myslacy o nim?? i co jezeli chcialby pogadac...ale ktos powiedzial by mu spadaj stad bo jestes zaklamana podstepna szumowina chcaca wykorzystac to co tu mowimy????
;( smutne to... standardowe to...
;/
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 sty 2007, 16:57

Avatar użytkownika
przez wariott 07 sty 2007, 16:45
Niepotrzebne doklejanie ideologii, drobne wypaczenia i już mamy 6 stron niekoniecznie zdrowej gadki :roll: Tu potrzebne jest racjonalne podejście- depresja niszczy asertywność i uniemożliwia w dużym stopniu samodzielne myślenie a ja tu widze dysputy na temat wiary i przekonań, dobrych i złych stron samobójstwa.

To tylko świadomość, program, który można dowolnie modyfikować. Ja zacząłbym od bogatszej w witaminy diety [serio :!: ], nie wspomnę o konieczności kontaktu z lekarzem w takich przypadkach.

Nie znajdziecie odpowiedzi na pytanie o istotę samobójstwa, to działanie wynika z wielu czynników. Ja tu nie widzę tematu do dyskusji, tylko problemy co poniektórych użytkowników.

;( smutne to... standardowe to...
;/


Więcej zrozumienia, wzbudzasz teraz poczucie winy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
23 paź 2006, 23:22

przez marmarc 07 sty 2007, 18:30
Ludzie. Myślę, że takie dyskusje w tym miejscu, to trochę tak jakby ktoś przyszedł z chorym dzieckiem do lekarza, a lekarz by powiedział, że terapia będzie długotrwała i kosztowna, więc może zastanowić się nad eutanazją...

To forum jest chyba po to, żeby nieść ludziom pomoc, a nie prowadzić mniej czy bardziej filozoficzne rozmowy na temat różnych aspektów czynów mających doprowadzić do zatrzymania funkcji życiowych własnego organizmu..
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez atrucha 07 sty 2007, 19:21
marmarc napisał(a): może zastanowić się nad eutanazją...


Tia..i wyjdzie,ze eutanazja to samobójstwo :lol:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Nel78 07 sty 2007, 19:22
Chcę dopisać się do fragmentu tego co napisła Santa. Ja też studiowałam na podobnym kierunku- skończyłam psychologię. I coż? Skończyłam studia, miałam ciekawą prace na dobrym stanowisku, trochę gorzej w życiu osobistym, a to że SKOńCZYłAM PSYCHOLOGIę wcale nie uchroniło mnie przed wpadnięciem w depresję, na którą leczę sie juz od czterech lat i nie uchroniło mnie od myśli samobójczych. Wiecie jak ja wspaniale umiałam sobie wszystko wytłumaczyć- przecież na studiach miałam tyle zajęć w psychiatrykch, miałam kontakt z chorymi i mam duze pokłady wiedzy teoretycznej. Moi kochani to wszystko na nic kiedy się zachoruje- oczywiście ma sie wtedy większy wgląd w chorobę, ale duzo trudniej ją zaakceptować-przynajmniej u mnie tak było. Teraz jestem bardziej pokorna jeśli chodzi o moje objawy i zachowania. Kiedy byłam w Komorowie- a byłam tam 2 razy to na grupach udało mi się pomóc kilku pacjentom otworzyc się i przyznać, ze cierpia tak bardzo, bo mają stłumione myśli s.Najtrudniej jest uwierzyć i zaakceptować to, ze to nie jest największą porażką, że fakt posiadania takich myśli, czy dokonania próby nie przekreśla nas jako ludzi wartosciowych, a niestety wiele osób w depresji tak myśli- ze skoro miei próbe, to już nic im nie pomoże, są do niczego i nie polepszy im się. To bardzo poważny problem z którym sie spotkałam wielokrotnie, a uwierzcie byłam w szpitalach na oddziałach depresyjnycjh wiele razy (zresztą jeśli ktos jest zainteresowany moimi doświdczeniami i tym jak sobie daję radę z tym koszmarem to prosze bardzo odpowiem na maile- jadres jest w mim profilu). Uważam, ze człowiek, który ma myśli samobójcze jest bardzo samotny i jeśli "woła o pomoc"-nawet tu pisząc czasem to, co moze nas irytowac to każdy taki sygnał powinniśmy traktowac bardzo poważnie, bo nie wiadomo, co z taką osobą moze się stać, Trzymajcie się wszyscy cieplutko.
ps. ciekawa jestem czy istnieją jakieś grupy wsparcia dla osób z myślami s, lub po próbach, chyba warto byłoby zrobić wywiad na ten temat.
Nel
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 lis 2006, 16:52
Lokalizacja
Warszawa

przez goshka 07 sty 2007, 19:32
speedcore terror, a jak Ty chcesz to wszystko zrobić? jak chcesz odebrać sobie życie i pięknie wyglądać?jak?!nie słyszałam o takim sposobie..!jeśli sam sobie odbierasz życie to nie ma mozliwości byś pięknie wyglądał!Czytając sam początek Twoich wypowiedzi chciałam Ci przyznać rację, ja też podziwiam tych, którzy sami odbierają sobie życie..podziwiam za odwagę..nie uważam by tchórz to potrafił.ale tylko tchórz ciągnie za sobą innych!!jesteś prawdziwym romantykiem, a romantyzm to tragizm :smile:
Mam nadzieję, że uda Ci się przez to przejść, że pozbędziesz się tak okrutnych myśli, że choć troszkę docenisz to co masz!
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 07 sty 2007, 20:18
goshka, Speed ma schizofrenie a to całkiem inna choroba, dlatego jego posty trzeba brać trochę na dystans...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez snaefridur 08 sty 2007, 18:26
marmarc napisał(a):Myślę, że takie dyskusje w tym miejscu, to trochę tak jakby ktoś przyszedł z chorym dzieckiem do lekarza, a lekarz by powiedział, że terapia będzie długotrwała i kosztowna, więc może zastanowić się nad eutanazją...

Nie zgodzę się.Myślę,że większość z nas myślała o tym choć raz i nie potrzebowała do tego tematu na forum.To zupełnie naturalna myśl,która przychodzi do głowy wtedy,gdy jest zbyt ciężko.

A ja uważam,że temat jest potrzebny.Nie ma on zachęcać nikogo do odebrania sobie życia,ma zmuszać do myślenia,pomóc wyrobić własne stanowisko.Może ktoś zastanowi się,czy warto odbierać sobie ostatnią szansę.

Co do głosów gloryfikujących samobójstwo,to swoją opinię przemilczę.Zresztą większość wypowiadających się odniosła się do tego ,powiedzmy ze zdziwieniem.Każdemu należy pozwolić się wypowiedzieć.

Forum dyskusyjne jest od tego,żeby dyskutować,a temat samobójstw jest nam wszystkim z oczywistych względów bliski.Jest trudny,to prawda,ale unikanie takich rozmów,do niczego nie prowadzi.
snaefridur
Offline

przez santa 08 sty 2007, 23:57
A propos programow wsparcia...tylko czy skutecznych... ;( rzecz jasna dzialaja rowniez telefony zaufania w postaci "niebieskiej linii"...
J
Wg mnie najbardziej skuteczny z w/w okazac moze sie program ujmujacy wsparcie kolezenskie... "Podobno" ok 90% popelniajacej samobojstwo mlodziez pierwsze sygnaly wysyla wlasnie do znajomych...nie rodzicow, nauczycieli itd ale czy to kogos dziwi ;/
1. Programy szkolenia strażników szkolnych. Są to programy organizowane dla pracowników szkoły mających codzienny kontakt z młodzieżą: nauczyciele (zwłaszcza nauczyciele języka ojczystego, plastyki i wychowania fizycznego. Są to bowiem osoby mające bliski kontakt z uczniami i dostęp do ich wytworów literackich i plastycznych, w których można dostrzec znaki zagrożenia samobójstwem, np. zainteresowanie śmiercią, gloryfikacja samobójstwa), psychologowie, pedagodzy, pracownicy administracyjni, personel pomocniczy (np. pracownicy stołówki). Szkolenie obejmuje zapoznanie się ze znakami ostrzegawczymi samobójstwa, dostępnymi ośrodkami pomocy psychologicznej (poradnie, ośrodki interwencji kryzysowej, psychoterapia), podstawami interwencji kryzysowej oraz zagadnieniami prawnymi związanymi ze zjawiskiem samobójstwa. Uczestnicy szkolenia rozwijają również postawy pomocne w udzielaniu pomocy młodzieży zagrożonej samobójstwem (m.in. poczucie kompetencji w zakresie interwencji kryzysowej).

2. Programy szkolenia strażników w społecznościach lokalnych. Są to programy organizowane dla osób mających codzienny kontakt młodzieżą poza terenem szkoły: osoby duchowne, trenerzy sportowi, pracownicy służby zdrowia, policja, barmani, fryzjerzy. Podobnie jak w przypadku szkolenia strażników szkolnych, kurs obejmuje zapoznanie się ze znakami ostrzegawczymi samobójstwa, dostępnymi ośrodkami pomocy psychologicznej (poradnie, ośrodki interwencji kryzysowej, psychoterapia), podstawy interwencji kryzysowej oraz zagadnienia prawne związane ze zjawiskiem samobójstwa. Rozwijane są również postawy pomocne w udzielaniu pomocy w kryzysie presuicydalnym (m. in. poczucie kompetencji).

3. Ogólne programy edukacyjne. Są to programy prewencji adresowane bezpośrednio do młodzieży. Najczęściej przeprowadzane są w szkołach i obejmują: poznawanie mitów i faktów na temat samobójstw, znaków ostrzegawczych i źródeł pomocy, do których można zgłosić się samemu lub odesłać kolegę/koleżankę w okresie kryzysu. Niektóre z tych programów obejmują również rozwój umiejętności radzenia sobie ze stresem i rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych. Ich celem jest zwiększenie wiedzy uczniów na temat samobójstwa, dostępnych w danym rejonie ośrodków interwencji kryzysowej i prewencji samobójstw, zwiększenie ich gotowości do proszenia o pomoc w kryzysie, zapoznanie się z oznakami ryzyka samobójczego i zwiększenie umiejętności interpersonalnych i radzenia sobie ze stresem. W tym typie programów kryje się jednak niebezpieczeństwo zwiększenia i wzmocnienia fantazji i tendencji samobójczych wśród uczniów już uprzednio zagrożonych samobójstwem.

4. Programy diagnostyczno-prewencyjne. Celem tych programów jest identyfikacja uczniów zagrożonych samobójstwem. Przeprowadzane są one przede wszystkim w szkołach. Uczniom daje się do wypełnienia kwestionariusze i/lub /testy mierzące zmienne związane z podwyższonym ryzykiem samobójczym: poczucie beznadziejności, depresję, agresywność, impulsywność. Uczniom zidentyfikowanym jako należący do grupy wysokiego ryzyka samobójczego udzielna jest krótkoterminowa pomoc psychologiczna lub (jeżeli jest to wskazane) psychoterapia długoterminowa. Nie ma jednak narzędzi diagnostycznych pozwalających na pewną i bezbłędną identyfikację osób zagrożonych samobójstwem. Tym samym istnieje niebezpieczeństwo etykietowania jako potencjalnych samobójców nietrafnie zdiagnozowanych uczniów.

5. Programy wsparcia koleżeńskiego. Są to programy przeprowadzane w szkołach lub innych ośrodkach (np. kluby młodzieżowe, kościół). Ich celem jest rozwijanie umiejętności radzenia sobie ze stresem, umiejętności interpersonalnych oraz rozwijanie młodzieżowych sieci wsparcia społecznego. W ten sposób zwiększa się gotowość i umiejętność korzystania z naturalnych sieci wsparcia społecznego i polepsza się funkcjonowanie młodzieży w szkole.

6. Ośrodki interwencji kryzysowej i prewencji samobójstw. Są to ośrodki ukierunkowane na prewencję drugiego stopnia i udzielanie pomocy osobom bezpośrednio doświadczającym kryzysu i zagrożonym samobójstwem. Dostarczają one krótkoterminowego wsparcia w sytuacji kryzysowej i informacji na temat możliwości uzyskania pomocy długoterminowej. Najczęściej są to ośrodki czynne 24 godziny na dobę, zatrudniające ochotników i są oparte na zasadzie udzielania anonimowej pomocy.

7. Ograniczenie dostępu do środków popełniania samobójstwa. Celem tego typu programów jest ograniczenie dostępu do środków popełniania samobójstwa, m.in. leków, broni palnej, wysokich budynków, mostów, itd.

8. Programy postwencyjne, których celem jest postwencja i zapobieganie samobójstwom naśladowczym i paktom samobójczym (głównie w szkołach). Obejmują między innymi identyfikację i udzielanie pomocy psychologicznej przyjaciołom samobójczo zmarłego ucznia i innych uczniów zagrożonych samobójstwem, nawiązywanie kontaktu z rodzicami zmarłego ucznia, unikanie romantyzowania i gloryfikowania zmarłego, dostarczenie rzetelnej informacji na temat śmierci personelowi szkolnemu, uczniom, mass mediom i ograniczenie dostępu do środków samobójczych.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 sty 2007, 16:57

samobójstwo z osobą towarzyszącą- dyskusja nad legalizacja?!

przez santa 09 sty 2007, 18:27
Na forum międzynarodowym, a szczególnie na konferencjach i kongresach organizowanych przez Międzynarodowe Towarzystwo Zapobiegania Samobójstwom (IASP), dyskutowana jest w ostatnich latach sprawa dopuszczalności tzw. assisted suicides (samobójstwo z osobą towarzyszącą). Chodzi o to, by nie zostawiać samobójcy w samotności w momencie tragicznego odbierania sobie życia, by mu być pomocnym w ostatnich tragicznych chwilach życia. Innymi słowy, chodzi o zalegalizowanie biernego uczestnictwa w czyimś samobójstwie, które nazywane bywa przez niektórych suicydologów bierną eutanazją. Stwarza to jednak problemy etyczne i prawne. Wokół tego tematu wiele jest obecnie dyskusji i sprzeciwów na forum międzynarodowym.


Dla mnie osobiscie to nie ma nad czym sie zastanawiac...cos takiego nigdy nie powinno miec miejsca!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 sty 2007, 16:57

Avatar użytkownika
przez Niebanalna 09 sty 2007, 20:23
A ja jestem po próbie samobójczej... Załoze sie ze gdyby ktokolwiek z was spotkał mnie na ulicy nawet chwile pogadał to pomyslał by sobie boshe ale ta dziewczyna ma swietne zycie... hehehe Nic bardziej mylnego :) Ale ze mnie swietna aktorka jest :) Traktuje to co teraz pisze troszke humorystycznie ale to neistety prawda... Wsumie to próby były dwie ale jedna zupełnie nie udana a druga zakonczyła sie w szpitalu... Tam znowu moaje aktorstwo sie udzieliło i nawet głupi psycholog stwierdził ze to nie byłoa próba samobójcza... bo po czyms takim zamykaja na obserwacje w szpitalu... a jak zamknac taką sliczną dziewczyne która ma poukładane w głowie... hehehe...
Teraz niewiem czy smiac sie czy płakac:D Osobiscie uwazam samobójstwo za forme wołania o pomoc dla niektórych ostateczną dla niektórych najprostszą, ile ludzi tyle form...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
09 sty 2007, 19:00
Lokalizacja
Krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do