Samobójstwo...czyn wzniosły, czy tchórzostwo...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez *anika* 03 sty 2007, 00:41
Witaj! :)

może chciałabyś ze mną pogadać?
ja też jestem w Twoim wieku (3 kl. gim. - 15 lat)

napisz do mnie:
ana014@o2.pl


ps. jestem z Warszawy
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 sty 2007, 23:56

przez piotreksz 03 sty 2007, 20:58
Jestem , jestem... Przepraszam że sie nie odzywałem , ale szkoła daje wycisk... 12 godzin dziennie... Ogólnie ze mną każdego dnia jest gorzej... Wczoraj doszło już do tego że napisałem list , i trzymalem w ręce nitrogliceryne... ale coś mnie jeszcze powstrzymało... Wiem , że to i tak sie prędzej czy później stanie , bo jestem wykończony psychicznie... Pozdrawiam...
Zmęczony Życiem...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 gru 2006, 19:44

przez marmarc 03 sty 2007, 21:28
Ty głupi p**********y p******e!!!!!
to ja żałuję, że w ogóle w sylwestra wszedłem na to całe forum... bo jakaś niepewna sytuacja się wyworzyła...a ty k****wa nie masz czasu odpowiedzieć ludziom!
Ty myślisz że co my jesteśmy ? psycholodzy policyjni szkoleni do pertraktacji z terrorystami? Mamy dosyć swoich problemów.
Nie przeczytałem twojego maila wysłanego już po północy, bo zwyczajnie poszedłem spać. NIe myślałem, że ty tak na poważnie.
Ale to w niczym cię nie usprawiedliwia, że nie dawałeś żadego znaku. Tu nie jest forum, na którym ludzie się wymieniają przepisami na sałatkę ziemniaczaną - my tu mamy poważne problemy ze sobą. Zatem następnym razem proszę trochę wyczucia.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez piotreksz 03 sty 2007, 21:35
Zwyczajnie nie ma czasu... Wychodze z domu 5:40 a przychodze po 20 , zanim dopcham się do komputera to minie troche czasu... wiem ze ludzie maja tu problemy , ja tez mam , dlatego tu jestem... i to chyba nie jest powod zeby na siebie wzajemnie najezdzac...
Myślałem że , przynajmniej tu , u ludzi z podobnymi problemami znajdę zrozumienie i wsparcie... niestety... I po co komu żyć , jak i tak nikt nie potrafi zrozumieć...
Zmęczony Życiem...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 gru 2006, 19:44

przez marmarc 03 sty 2007, 22:10
To Miłosz napsał:
"nie ten najlepiej służy kto rozumie"

nie zawsze rozumienie jest najważniejsze. Często musi wystarczyć sama obecność. Nie zawsze i nie wszystko można rozumieć.
Czy muzykę Chopina można rozumieć? Na jakimś poziomie pewnie tak, ale analizy zapisu nutowego koncertu f-moll, obserwacja i fizyczna analiza ruchów palców pianisty czy ruchów smyczka skrzypka do niczego szczególnego nie prowadzi. Tego koncertu trzeba słuchać wiele razy. A na pewno o wiele więcej razy trzeba go zagrać, no ale tu już moje "rozumienie" się kończy.
(no trzeba przyznać że masz niezły zapierdziel - może ty sie przemęczyłeś trochę?)
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez piotreksz 03 sty 2007, 22:22
Nie , nie czuje zmęczenia , bo lubie to co robie... Wiele razy trzeba analizować środki wykonawcze , budowanie frazy wykonawcy itd...
Być może obecność się liczy , tylko to nie to samo co najbliźsi , których nie ma... Pozdrawiam
Zmęczony Życiem...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 gru 2006, 19:44

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 sty 2007, 00:26
Piotreksz dostajesz ostrzeżenie za pisanie postów w których planujesz popełnienie samobójstwa, to nie jest odpowiednie forum na takie wątki. Takie posty nic nie wnosza do tematu depresji....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez snaefridur 04 sty 2007, 00:44
Dorzucę swoje trzy grosze,bo z kilkoma postami które tu przeczytałam nie zgodzę się zdecydowanie.Dla mnie to ani jedno,ani drugie.O samobójstwie jako czymś wzniosłym i pięknym rozwodzić się,nie będę z oczywistych powodów.

Dziwi mnie natomiast postrzeganie samobójstwa jako tchórzostwa i na ten temat chciałabym napisać więcej.
Problemów nie można porównywać,jakie mamy prawo oceniać,ile ktoś może znieść?To,że my pokonaliśmy własne problemy ,z pewnością nam takiego prawa nie daje.
Depresja wykrzywia rzeczywistość.Ktoś czuje się osaczony,męczy się jak w potrzasku,nie widzi dla siebie innego wyjścia niż śmierć i robi to.Nie dorabiałabym do tego zbędnej ideologii.
Ostatnio edytowano 04 sty 2007, 22:22 przez snaefridur, łącznie edytowano 1 raz
snaefridur
Offline

przez Szumwiatruoporanku 04 sty 2007, 17:37
Zalezy jak to interpretowac, ja np zawsze chciałem umrzec popełniając samobójstwo z miłości poprzez otrucie się. To dla mnie nie jest tchórzostwo tylko chęć dołączenia do bliskiej osoby po tamtej stronie.

Czasem mysle ze samobójstwo nie jest ani dobre ani złe, człowiek z tego czy innego powodu po prostu odbiera sobie życie.

Z drugiej strony może walczyć ze swomi słabościami, jeśli samobójstwo popełnia dla tego że nie radzi sobie w życiu.
Z drugiej strony poco silić się na odwagę i siłę woli skoro nie przedstawia ona wartości dla tego ,który chce się zabić, to tylko inni mówią, że to tchórzliwe, dla niego śmierć to zbawienie, czasem na prawdę tak jest, czasem gdy zacznie walczyć udaje się wyśc na prostą.

Ogólnie lubię samobójstwa, czytać o nich i dowiadywać się z wiadomości itp. Szczególnie gdy samobójstwo popełniają młodzi ludzie. Bo to takie romantyczne i szare. Życzę ci więc udanego samobójstwa, żeby było tak jak to sobie zaplanowałeś co do joty. Przyżekam ci ze ja bede przy twoim grobie jesli nie ciałem to myślami.
Posty
9
Dołączył(a)
28 gru 2006, 01:25

przez Szumwiatruoporanku 04 sty 2007, 18:01
Rozumiem cie, ja w szkole tez bylem bitt, ponizany i przezywany. MIalem takie szczescie ze zakolegowalem sie z pewnymi chuliganami i sam pilem kradlem tip co zmniejszalo troche moja niedole, bo w pewnym stopniu bylem akceptowany, co nie zmienia faktu ze to juz nie sa jakies szkolne wyglupy. Przemoc psychiczna i fizyczna rozciagajaca sie na przestrzeni 3 lat gimnazjum moze trwale uszkodzic ci psychike. Sle ci wiec gorace caluski i trzymam kciuki, zebys to jakos przezyla, lepiej czy gorzej.
Posty
9
Dołączył(a)
28 gru 2006, 01:25

Avatar użytkownika
przez Róża 04 sty 2007, 22:06
O rany,załamka. :(
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Lockjaw 04 sty 2007, 23:04
Myślę, że trudno rozpatrywać samobójstwo w kategorii zła czy dobra... Pewnie trudniej mają ludzie wierzący, którym jasno nakreślono stosunek kościoła do samobójstwa.
Uważam, że każdy jest zdolny do zrobienia tego... Wyobrażam sobie, że to jest trochę tak jak z bolącym zębem. Nikt nie lubi dentysty... Ale kiedy ból jest nie do zniesienia... hmmm...
Różnica polega na tym, że po wizycie u dentysty odczuwamy ulgę (zazwyczaj, heh). Trudno zaś mówić o jakichkolwiek uczuciach w przypadku trupa...
Krótko mówiąc - jeśli chcesz poczuć ulgę - nie zabijaj się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
03 sty 2007, 22:40

przez shadow_no 04 sty 2007, 23:39
* Proszę się 2x zastanowić, zanim odpiszecie coś w tym temacie. *
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 sty 2007, 23:49
Szumwiatruoporanku z mojej strony udzielam ostrzeżenia...
Znam już jedna osobe (o wielu nickach) z tak chorym podejsciem do tematu samobójstw.... Może powinniście sie poznać....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do