Samobójstwo...czyn wzniosły, czy tchórzostwo...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez vegge 06 cze 2007, 13:49
a skad wiesz cz za 2 dni nie poznasz milosci swojego zycia albo nie wygrasz miliona na loterii, albo trafi sie fantastyczna okazja na nowa prace cz nowa szkole?
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez smutna48 06 cze 2007, 14:12
nie wiem wlaśnie co do miłosci moze dlatego zyje dalej czekajac na ten cod ;) a zeby wygrac trzeba grać :smile: a ja nie gram praca coz wysyłam CV ale czy sie odezwą to nie wiem licze na to majac nadzieję ze sie nie zdołuje kolejna porazką choć w sumie zawsze jak do tej pory starałam się to olewac i szukac dalej ale jak to teraz przyjmę nie wiem
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 06 cze 2007, 14:17
bethi napisał(a):BlueOrange, jak sobie z sobą radzisz (i ze swoją agresją)?
Nevada, zgadam się z teorią Blue Orange, ale nie z formą jej przedstawienia. Prawda jest taka, że masz jedną jedyną okazję w tym życiu, zmienić swój los aby w następnym wcieleniu było Ci już coraz lepiej.


jak sobie radzę? różnie, staram się wyłączyć, albo odwrotnie - wyżyć np grając w grę jakąś

co do reinkarnacji i karmy - jak już powiedziałem można sobie wierzyć w co się komu podoba, każdy ma swoje życie i wybór
chodzi tylko o to, żeby ci, którzy wierzą - wiedzieli w co wierzą, a ci, którzy nie wierzą - wiedzieli w co nie wierzą
tak na marginesie kościół kiedyś nauczał o reinkarnacji, ale na którymśtam soborze metodą losowania zmienił doktrynę

ja akurat studiowałem te rzeczy i wiem coś nt temat, dla mnie filozofia, że jest jedno życie i albo idziesz wiecznie do piekła, albo do nieba jest absolutnie nie do przyjęcia, bo zakłada, że Bóg jest mściwą i niesprawiedliwą istotą
ludzie, którzy nie przyjmują reinkarnacji mają wielki problem jak urodzi im się np kalekie dziecko, a ci, którzy przyjmują wiedzą, że ta dusza zrobiła coś potwornego w poprzednim życiu i teraz odbiera złą karmnę, którą wytworzyła

poza tym reinkarnacja nie jest celem, celem jest nie wracać do tego pełnego cierpień świata, co opisuje Jezus w pierwszym przykazaniu, ale niestety to takie łatwe nie jest
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Nevada 06 cze 2007, 15:42
jak sobie radzę, żeby przeżyć każdy kolejny dzień?

staram się na siłę cieszyć małymi rzeczami, zamówię kolczyki z allegro, pojadę gdzieś, teraz zaczęłam na powrót brać leki, które - o dziwo - pomagają i już nie mam tego początkowego zmulenia (cloranxen).

tak po prawdzie, muszę znaleźć sobie jakiś cel w życiu - pracę, miłość czy coś.

z miłością to średnio mi na razie wychodzi - jak do tej pory coraz to bolesniejsze porażki, ale jak widzicie jeszcze żyję.

jest ze mną coraz gorzej, ale trzymam się dla rodziny, oni by tego nie przeżyli.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 06 cze 2007, 20:51
btw Nevada czegoś nie rozumiesz, piszesz znowu: " i po co mam się starać, żeby komuś w przyszłym wcieleniu, kto dostanie moją duszę żeby jemu było dobrze?"

nie ma czegoś takiego jak 'moja dusza', Ty jesteś tą duszą i posiadasz ciało, które jest jak ubranie, postaraj się to przemyśleć dokładniej
nikt 'Twojej duszy' nie dostanie, bo Ty jesteś duszą i po śmierci opuszczasz to ciało, które masz teraz i otrzymujesz nowe ciało, Ty otrzymujesz, a nie ktoś inny i otrzymujesz je wg uczynków, które popełniłaś i pragnień, które masz

to jest prawo karmy "jak posiejesz - tak pozbierasz" i żeby gdzieś zbierać to, co posiejesz - musisz mieć kolejne ciało

inną ideą jest jedno życie w ciele i wieczne piekło, ale jeśli nawet posiejesz bardzo złe rzeczy, to siedzenie za to w wiecznym piekle jest jakąś totalną paranoją i jeszcze do tego przychodzi Jezus i mówi, żeby kochać Boga
niby jak kochać kogoś, kto skazuje dusze na wieczne potępienie? ja nie chciałbym przynajmniej, więc ta filozofia jest dla mnie nie do przyjęcia

btw
"Jednak według zwolenników reinkarnacji Nowy i Stary Testament zawierają wiele cytatów nawiązujących do reinkarnacji. Często stosowanym przykładem jest stwierdzenie Jezusa, że Jan Chrzciciel "jest Eliaszem, który miał przyjść" (Mt 11,14).

Biblijne wersety mówiące o reinkarnacji to: Jr 1:4-5, J 1:21, Mt 11:14, Mt 17:11-13; Mt 5:25-26, Mt 11:14-15, Mk 9:11-13, Łk 1:17. Inne wersety biblijne, które mogą nawiązywać do reinkarnacji to Mt 11:25-26, Mt 26:25, J 3:1-10, J 9:1-3, Ga 6:7.
"
(z wikipedii, można sobie poczytać te wersety)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

przez Pstryk 06 cze 2007, 21:07
Cóż, kwestia wiary.
Ale co do jednego muszę się odnieść, bo aż mnie skręca!
BlueOrange napisał(a):nną ideą jest jedno życie w ciele i wieczne piekło, ale jeśli nawet posiejesz bardzo złe rzeczy, to siedzenie za to w wiecznym piekle jest jakąś totalną paranoją i jeszcze do tego przychodzi Jezus i mówi, żeby kochać Boga
niby jak kochać kogoś, kto skazuje dusze na wieczne potępienie?

Bóg dał Ci wolę i możliwość wyboru. To, co zrobisz ze swoim życiem, jak je przeżyjesz, jest Twoją sprawą i Ty za siebie odpowiadasz a więc i za to czy trafisz do "piekła" czy do "nieba". Ale absurdem jest rozpatrywać co jest lepsze a co gorsze!
Ja np. nie chcę iść do nieba, bo uważam, że tam się zanudzę.
A co oznacza wieczne potępienie, jak nie wieczne przeżywanie kolejnych wcieleń, aż przeżyjesz życie w taki sposób, który zapewni Ci wieczny spokój. Być może wówczas dusza po prostu przestaje istnieć.
Moi kochani - tak czy siak, uważam, że nie chodzi o robienie z siebie świętych, tylko o przeżycie życia tak, aby odchodząc z tego świata czuć się spełnionym. Nawet mając depreche i nerwice czy inne świństwa, można przeżyć życie dobrze. Chodzi o to, aby w momencie śmierci mieć czyste sumienie i świadomość, że zrobiło się w życiu wszystko co mogliśmy bez względu na efekty.
Jest jeszcze jedna kwestia: czy ktoś z was pamięta poprzednie wcielenie?
Więc o czym my w ogóle mówimy :D
Tak czy siak, nasza świadomość, wspomnienia, doświadczenia, zostaną (że tak brzydko nazwę) wykasowane. Urodzimy się ponownie jako Tabula rasa - czysta karta!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:09 pm ]
P. S. Prawda jest taka, że jest jeden Bóg, ale różne jego interpretacje. Wgłębiając się w jakąkolwiek współczesną wiarę można dojść do tego wniosku.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 06 cze 2007, 23:21
"Bóg dał Ci wolę i możliwość wyboru. To, co zrobisz ze swoim życiem, jak je przeżyjesz, jest Twoją sprawą i Ty za siebie odpowiadasz a więc i za to czy trafisz do "piekła" czy do "nieba". Ale absurdem jest rozpatrywać co jest lepsze a co gorsze!"

dokładnie, mamy wolną wolę i wolny wybór, co z kolei rodzi odpowiedzialność, ale nie mogę zgodzić się z Tobą, że rozpatrywanie co jest lepsze, a co gorsze nie ma sensu, wg mnie to ma zasadniczy sens, bo z tego wynika jakimi wartościami kierujesz sie w życiu i to wpływa na całe nasze życie, to jest jednak trudny temat, to prawda

co do pamiętania wcieleń - są różne badania nt temat np w hipnozie regresyjnej, dejavu itp, niektóre są obalane - inne nie
nie wiem dlaczego nie pamiętamy poprzednich wcieleń, nie potrafię na to odpowiedzieć rzetelnie, mogę tylko przypuszczać, że mogłoby to nie być zbyt przyjemne
well, tak to już jest po prostu, wielu rzeczy nie pamiętamy nawet z tego życia (jak ktoś skończył już szkołę, to pamięta jak obliczać np. wielomiany? ja nie pamiętam, a umiałem), ale te przeżycia gdzieś w nas siedzą i kto wie, czy jak ktoś się boi wysokości, to nie jest to przypadkiem wynikiem tego, że kiedyś spadł np. ze skały w jakimś życiu i teraz ma głęboki uraz w głębokiej podświadomości z tego powodu?

nie chcę robić z tego wątku jakiejś przepychanki poglądów, choć uważam że to ważne, jeśli nie najważniejsze
jeśli ktoś się tym interesuje i chce ze mną pogadać na priv, to spoko, ja lubię wymianę poglądów nt temat, ale to śliski temat czasem, więc lepiej nikogo nie niepokoić bez potrzeby
Ostatnio edytowano 08 cze 2007, 16:04 przez BlueOrange, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

przez Kali 07 cze 2007, 13:44
"Śmierć jest dobra. Wobec wszystkiego zła, które się dzieje na świecie, śmierć jest człowiekowi najlepszym przyjacielem.
Śmierć jest długim snem i chłodną nocą po upalnym dniu. Życie jest gorącym pyłem, a śmierć chłodną wodą.
W chwili śmierci ucisza się twoje serce i przestaje się skarżyć."
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
25 cze 2006, 22:13
Lokalizacja
Jarosław

przez smutna48 07 cze 2007, 14:36
Wiesz śmierć jest dobra dla zmeczonych zyciem staruszków ktorzy juz wszystko przeszli spełnili się w zyciu i nie mają juz nic tu do zrobienia ktorzy odchodzą z tąd z poczuciem spełnienia w innym przypadku jest tragedią A ty jesteś Młodym człowiekiem masz zycie przed soba i wiele jeszcze milych rzeczy bo przecież nic nie trwa wiecznie samutek zal rrozgoryczenie poczucie pustki tez z czasem znikają... Czsami trzeba walczyć o to ale warto zyć moze dlatego "zeby nazwać nienazwane"
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Kali 07 cze 2007, 18:20
Ale ja już jestem zmęczony życiem dziś mam wolny dzień i strasznie się nudzę męczą mnie złe myśli, jutro idę do pracy i znowu będę musiał przerwać sen i wstać o 5:30 żeby zapieprzać 8 godzin a później znowu ciężkie nudne popołudnie.

Moje życie mnie nie cieszy a ja nie potrafię nic z tym zrobić nawet nie wiem gdzie mógł bym kupić narkotyki żeby się naćpać może to by mi pomogło.
Bo moje życie naprawdę jest dla mnie bardzo ciężkie.

A śmierć to jest mój raj w którym nie ma myśli, jedyne co mi się podoba to to że wiem że nie jestem nie śmiertelny i w każdej chwili mogę skończyć swoje cierpienie.
Tylko że ni wiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiłem, może:
- mam jeszcze jakąś nadzieję że moje życie się zmieni bo teraz jest do dupy
- boję się że samobójstwo mi nie wyjdzie a się tylko okaleczę (bo chciał bym przyp***** w drzewo samochodem przy 150km/h tak żeby wyglądało na wypadek, ale boję się że jak poduszki się odpalą to wyląduję na wózku albo coś w tym stylu, i do tego jeszcze auto rozpierd****.)

Ja nie chcę robić z siebie ofiary ja chcę po prostu już nie istnieć.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
25 cze 2006, 22:13
Lokalizacja
Jarosław

przez Pstryk 07 cze 2007, 18:31
Kali, widzę, że znajdujesz się na rozdrożu. Życie Cię nudzi, męczy Cię choroba. Nie bierz do siebie tego co napszę, ale kto ma za Ciebie układać Twoje życie? Na nudę jest wiele rad: poszukaj w sobie zainteresowań i rozwijaj je. Bezczynność i czekanie aż coś się stanie jest gwoździem do naszych trumien. Kochany, nie obraź się, ale cieszę się, że masz takie rozterki:
Kali napisał(a):mam jeszcze jakąś nadzieję że moje życie się zmieni bo teraz jest do dupy
- boję się że samobójstwo mi nie wyjdzie a się tylko okaleczę (bo chciał bym przyp***** w drzewo samochodem przy 150km/h tak żeby wyglądało na wypadek, ale boję się że jak poduszki się odpalą to wyląduję na wózku albo coś w tym stylu, i do tego jeszcze auto rozpierd****.)

Jakbym mogła, to przyszłabym do Ciebie i zmusiła Cię do zrobienia czegokolwiek (film, muzyka, spacer, choćby porządki, puzzle....) :D zresztą, wyglądasz na zaradnego faceta i wiem, że sam też jesteś w stanie wiele dokonać :D
Pstryk
Offline

przez ShacK 07 cze 2007, 18:45
bethi, jestes z bielska, o jak milo :lol:
gdzie mieszkasz?????????
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 cze 2007, 16:52

przez Pstryk 07 cze 2007, 18:50
ShacK, wiedzę jesteś nowy - witaj wśród swoich!
Taaak, z bielska, a co? A Ty?
Pstryk
Offline

przez ShacK 07 cze 2007, 18:53
czy wsrod swoich szczerze watpie, ale to sie okaze. a ja tez z bielska :D
dlatego pytam gdzie mieszkasz, moze jestes moja sasiadka a ja nic o tym nie wiem :D:D:D
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 cze 2007, 16:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do