Wole umrzec ;(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wole umrzec ;(

przez lza 20 kwi 2011, 00:00
Mam 35 lat i chyba mam depresje nigdy w nie mialam zadnych problemow tego typu az do czasu kiedy 3 lata temu zamieszkalam za granicom i wszysko zaczelo sie zmieniac w moim zyciu.
Dzis czuje sie jak niewolnik zamkniety w domu ,nie mam znajomych i z nikim nie rozmawiam nie mam swoich pienedzy ,pracy nawet telefonu.Maz i jego mama ma cala kontole nadamna.
Chce sie zabic ale czuje ze gdyby moja sytuacja sie zmienila bylo by lepiej byla bym szczeslia.Czy to depresja?
Nie potrafie sama wyjsc z tej sytuacji , zawsze uwazalam sie za oosbe normalna a dzis pierwszy raz w padlam w taka histerie ze udarzalam sie rekami w twarz naprawde mocno...kiedy jade autem ciagle mysle zeby odpisac sie z pasow otworzyc drzwi i wyskoczyc.czesto mysle ze szkoda ze mieszkam na parterze mogla bym wyskoczyc.Dzis bylam w takiej histrei ze nie patrzeac na obecnosc meza i dzieci udarzalam sie....Czy przezyje? czuje ze jest tragicznie. :why:

Trzy lata temu i przedtem bylam piekna pewna siebie kobieta a dzis czuje sie jak nic nie warty wylinaly kot...
lza
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 kwi 2011, 23:53

Wole umrzec ;(

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 kwi 2011, 14:15
lza, byc moze to depresja, udaj sie do lekarza tam gdzie mieszkasz, porozmawiaj na temat tego jak sie czujesz. Mozesz byc znowu szczesliwa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Wole umrzec ;(

przez lza 20 kwi 2011, 15:33
Nie jest to takie proste.
Mieszkam w Niemczech jakis rok temu bylam u normalnego lekarza ktory dal mi skierowanie do psychiloga za 8 mcy.
Mowilam ze czesto chce sie zabic to proonowala szpital na ktory ja sie nie chcialam zgodzic lub wlasnie te wizyte za 8 mcy.
Czekalam ale miesiac przez wizyta poczulam sie lepiej i nie mialam problemow.Wiec nie poszlam.Teraz pewnie znowu bym dostala za rok.
lza
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 kwi 2011, 23:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wole umrzec ;(

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 21 kwi 2011, 19:13
Bardzo możliwe że to depresja.Ale prawdopodobnie ona jest tylko "pochodną"problemów.Od razu widać że postrzegasz swojego męża i teściową jak wrogów.Jak u ciebie wygląda sytuacja,możesz iśc do pracy to dałoby Ci większą niezależności i poczucie kontroli.Jesteś dorosłą kobietą powinnaś stanowić o sobie.Jesli masz dobre relacje z mężem mimo wszystko to powinnaś z nim o tym porozmawiać.Dlatego że jak mówie nie tylko depresja jest u CIebie problemem moim zdaniem.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Wole umrzec ;(

przez naranja 21 kwi 2011, 19:59
lza napisał(a):Chce sie zabic ale czuje ze gdyby moja sytuacja sie zmienila bylo by lepiej byla bym szczeslia.


Iza, pójdź tym tropem: co konkretnie musiałoby się zmienić, abyś czuła się szczęśliwa?

Popuść wodze fantazji, bez cenzury, poczucia winy, lęku i wszelkie myśli, nawet te najgorsze, najbardziej wstydliwe bądź przerażające, które przychodzą Ci do głowy wylewaj "na papier", spontanicznie, niekoniecznie tu na forum, ale dla samej siebie. A dopiero potem, jak skończysz, popatrz na to, co napisałaś. I przeanalizuj, które z tych rzeczy zależą od Ciebie (bo np. charakteru teściowej nie zmienisz) i które realnie i potencjalnie wchodzą w grę (np. rozwód albo pójście do pracy albo powrót do Polski). A potem sobie wypisz, co Cię przed tym powstrzymuje - jakie masz lęki i obawy, gdybyś zaczęła to wdrażać w życie. I idź z tym na terapię. Jak masz myśli samobójcze to być może trzeba też będzie okresowo pobrać jakieś piguły.

Zamiast nakręcać się w samonienawiści i bić się w głowę, spróbuj poświęcić energię na takie przemyślenia. Każdy z nas znajduje się czasem w trudnej sytuacji, która może przerosnąć i nie jest to powód, aby sobie ujmować. Zrób sobie kawę dobrą i zastanów się nad tym, co powyżej.

Pamiętaj, że teściowa i mąż mają nad Tobą kontrolę tylko wtedy, gdy Ty sama im na to pozwalasz. Naprawdę. Z jakichś powodów dajesz się kontrolować i zniewalać. Boisz się czegoś pewnie.

A nad terapią małżeńską nie myśleliście?
Potrafisz z mężem szczerze porozmawiać, że nie czujesz się szczęśliwa?
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do