Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 30 paź 2013, 19:21
Hans, ja w młodości dobrze znałem niemiecki ale dzisiaj znam go szczątkowo mój dziadek był w obozie pracy i znał właściwie jak ojczysty mnie i kuzyna nauczył na oko na poziomie A2 ale ojciec alkoholik i awanturnik miał jakąś fobie na tym punkcie i po paru latach język zardzewial ale i tak zauważyłem że jak mam coś do nauki to przyswajam w miarę łatwo:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sayace 30 paź 2013, 19:21
Podoba mi się taka uroda :105:.
´Cause it's always raining in my head,
forget all the things I should have said.


~ Staind - Epiphany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
486
Dołączył(a)
05 paź 2013, 01:10
Lokalizacja
I must belong somewhere.

Samotność

przez NieznanySprawca 30 paź 2013, 19:26
Sayace, a mi sie podobaja cycki dziewuszki z Twojego avatara, wygladaja dorodnie. 8)
NieznanySprawca
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 30 paź 2013, 19:29
Widziałam ją tylko w teledysku Mansona... I się zakochałam :105:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 30 paź 2013, 21:56
los_historicos napisał(a):deader, ja też bym chętnie stąd nie wyjeżdżał ale jeśli ktoś widzi jak jest u nas i ma wykładać towar w polskim markecie za 6 zł a w zagranicznym za 6 E/Ł to wiadomo co wybierze.

Z jednej strony rozumiem, z drugiej... widzę alternatywę. Praca tutaj, w Polsce, tyle że nie za 6 zł tylko za 12 czy 16. I na szczęście są takie stanowiska i są młodzi ludzie je dorywający. Od razu mówię, że wiem, że to nie jest wcale tak łatwo znaleźć i dostać taką robotę; wiem, że wnioski wyciągam z obserwacji siebie i osób które mnie otaczają; wiem, że lokalizacja też ma znaczenie a moja jest dość "fartowna" (40 km od Wawy)... Jednakże zarówno moje zarobki oscylują w tych okolicach - a jestem drukarzem z wykształceniem zakończonym na zdaniu matury; mój kumpel lata polował, polował aż w końcu upolował w stolicy robotę przy testowaniu gier - po dwóch latach pracy dzięki uporowi awansował kilka razy, w tym do innego, bardziej kreatywnego działu, kosi prawie 3 koła na rękę... Wykształcenie? Zdana matura i kilka tygodni studiów języka akadyjskiego celem ucieczki od woja. Kolejny przykład - dziś się dowiedziałem, że jeden z kumpli z pracy, drukarz, za dwa tygodnie się zwalnia; to chyba jedyna osoba w tym zestawieniu która miała "konkretniejsze" wykształcenie tzn... technikum poligraficzne. Już teraz zarabiał około 20 zeta / h, a zmienia pracę na... serwisanta drukarek. Bo tak się pozakumplowywał z serwisantami którzy przyjeżdżali do naszych maszyn, tyle dowiedział o bebechach drukarek patrząc na pracę serwisu, że złożył CV i się załapał. A serwisant to już zarabia naprawdę konkret. Kolejny przykład: kumpel z wykształceniem gimnazjalnym (w liceum nie zdawał, wieczorowe liceum - powtórka z dziennego; zakończył edukację na pierwszej-drugiej klasie liceum w wieku 22 lat chyba. Praca i płaca? Operator maszyny przykrawającej plastik w zabawkach dla dzieci, kasa: 15 zeta na h na rękę. Ja nie chcę nikogo frustrować tym postem, wiem też że nie wszędzie sytuacja wygląda tak jak w naszym zakątku kraju - śpieszę tylko poinformować że my, (dumni!) robole, jesteśmy tu i mamy zamiar zostać. Choć czasem kusi "życie jak w Madrycie", to... miłość do ziemi ojczystej trzyma...

Mogę też pieprzyć głupoty bo mogłem sobie zbudować cały ten logiczny wywód tylko po to żeby zracjonalizować powody do zostania, ponieważ tak naprawdę bo(ję/imy) się wyjechać, boimy się zostawić za sobą wszystko, zacząć od nowa w obcym miejscu.

Prawda leży pewnie gdzieś pośrodku :bezradny:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 30 paź 2013, 22:01
deader, to mogę się pochwalić, że pracując jako serwisant elektronik można zarobić przy dobrych wiatrach do 4,5 - 5 koła na rękę bez wykształcenia wyższego (mam tylko techniczne - elektronik) :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 30 paź 2013, 22:08
Trzyzet napisał(a):deader, to mogę się pochwalić, że pracując jako serwisant elektronik można zarobić przy dobrych wiatrach do 4,5 - 5 koła na rękę bez wykształcenia wyższego (mam tylko techniczne - elektronik) :P

No właśnie - czyli da się :) Gratsy :great: Przypomniałeś mi mówiąc o wykształceniu technicznym elektronicznym - mam kupla po dokładnie takiej samej "specjalizacji", robi za podobną pensję naprawiając pociągi PKP. Gdybym tylko nie był takim debilem za młodu, gdyby tylko nasi rodzice wiedzieli... :105:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 paź 2013, 22:19
Ja to żałuje że nie rzuciłem szkoły po podstawówce, w sumie i tak później się niczego przydatnego w życiu nie nauczyłem. ;) Trzeba było w wieku 15 lat iść do pracy, ewentualnie uczyć się języka obcego, bo za granicą to już w ogóle wykształcenie się nie liczy tylko umiejętności, zresztą w Polsce robi się podobnie. Jak słyszę że zbierają gdzieś na jakiś fundusz stypendialny dla biednych dzieci aby mogły się kształcić to mam ochotę ich spacyfikować, lepiej mogli te pieniądze mi dać. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez kokos7 30 paź 2013, 22:21
carlosbueno, tak apropos tematu topicu, jak sobie radzisz z samotnością?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 paź 2013, 22:22
kokos84, mam większe problemy niż samotność, a samotność jest tylko efektem tych problemów i nie najważniejszym dla mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez los_historicos 30 paź 2013, 22:23
deader, farciarz. Ja piszę z perspektywy jednego z najbiedniejszych powiatów w PL z 25% bezrobocia, tysiącami ludzi dojeżdżającymi dzień w dzień 50 km do pobliskiego miasta średniej wielkości, biorących tam każdą możliwą robotę bo w rodzinnych stronach o to ciężko i tam mieszkających od poniedziałku do piątku. Ja jestem w kwestii kariery pesymistą bo mam ku temu powód - nawet jeśli jest się dobrym, bardzo dobrym z wos, geografii, historii czy polskiego, ma się trzy zaświadczenia z olimpiad i ma się zamiary zdawania na którąś z czołowych uczelni w Polsce czyli UW lub UG to wciąż nie gwarantuje to tego że jak się dostanie pracę to będzie się miało >1800 na rękę. Ja celuję (wiem, shejtujecie) w stanowisko na urzędzie bo choć rzecz to niewdzięczna to praca jest bardziej pewna niż w szkole. Pozostaje oczywiście kariera naukowa.
Jak słyszę że zbierają gdzieś na jakiś fundusz stypendialny dla biednych dzieci aby mogły się kształcić to mam ochotę ich spacyfikować, lepiej mogli te pieniądze mi dać.

Możesz mnie pacyfikować, naprawdę. Ale wiedz że w tym wypadku pieniądze nie idą na marne. Wiem co mówię.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 paź 2013, 22:28
nawet jeśli jest się dobrym, bardzo dobrym z wos, geografii, historii czy polskiego,
Też byłem dobry z tych przedmiotów, ale to są gówniane przedmioty jeśli chodzi o karierę, pracę no chyba że pójdzie się na prawo i ma się odpowiednie znajomości. Te przedmioty to raczej hobby i powinno się iść w innym kierunku lepiej kafelki układać, czy być operatorem jakiś maszyn a geografią, historią zajmowac się hobbystyczne bo studia w tych kierunkach na 90% nic nie dadzą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez los_historicos 30 paź 2013, 22:31
Ucinając temat kariery/edukacji. Niedługo 1 listopada, spotkania z rodziną. Cieszycie się na nie?
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

przez NieznanySprawca 30 paź 2013, 22:35
Ucinając temat kariery/edukacji. Niedługo 1 listopada, spotkania z rodziną. Cieszycie się na nie?

pfff, jak skur.wysyn. 8)
edd
historią zajmowac się hobbystyczne bo studia w tych kierunkach na 90% nic nie dadzą.

Praca naukowa w kierunku historii to niestety bardzo waski potencjalny rynek pracy (marginalny), bo jak mialbym zostac nauczycielem historii, to ja juz wole te piepszone kafelki od metra klasc.
A w historii, to z moja faza moglbym siedziec od rana do nocy, tylko, ze chyba pod mostem, z ksiazka na smietniku znaleziona.
Ostatnio edytowano 30 paź 2013, 22:39 przez NieznanySprawca, łącznie edytowano 1 raz
NieznanySprawca
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do