Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez nextMatii 19 lut 2012, 20:07
Rozumiem....to dobrze,że masz takie marzenia...od marzen do realizacji nie długa droga........
nextMatii
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 19 lut 2012, 20:20
nextMatii, dokladnie tak jak napisales. Marzenia sie spelniaja ;)
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 lut 2012, 21:03
slow motion napisał(a):SadSlav, stary? No prosze Cie :D

A na niektóre rzeczy to już chyba za stary jestem i przez to niereformowalny. Ale się staram ;)

slow motion napisał(a):nextMatii, Ja chwilami mam wrazenie, ze moglabym prowadzic spokojne zycie we dwoje. Marzy mi sie rodzina. Szczesliwa rodzina pelna ciepla i milosci.

Też bym tak chciał ale zauważyłem, że często takie proste prawdy gubią się w dzisiejszym świecie. A ludziom znerwicowanym czy psychoneurotykom chyba jednak jest ciężej bo często od tej drugiej połówki oczekuje się wiecznego optymizmu, siły i wiary w siebie.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Smutny_clown 19 lut 2012, 22:48
slow motion, widzisz fajnie, że masz już takie marzenia, z tą rodziną i w ogóle. U mnie najgorsze to jest to, że ja sam nie wiem czego do końca chcę. Czy chcę być wiecznym kawalerem, czy chcę osobę, która będzie chciała ze mną stworzyć rodzinę, czy osobę niedojrzałą, czy... No itd. itp. Nie wiem i to jest najgorsze, ale myślę, że jak już znajdę to będę wiedział... Gorzej tylko z tym znalezieniem.

Mój jedyny problem to chyba tylko to, że cały czas patrzę w przeszłość. Niedawno zrobiłem sobie taki test w internecie i zszokowało mnie to jak idealnie trafił w to jakim jestem. Cytat z wyniku: "Tragiczny, smutny, artystyczny, wrażliwy. Skupiony na nieobecnym kochanku lub utracie przyjaciela. " i jeszcze "Indywidualista przez całe życie intensywnie przeżywa poczucie straty.Uważa, że w przeszłości popełnił błąd, który przekreślił jego szanse na szczęśliwe życie."

Kurcze, ale to prawdziwe się okazało, strasznie prawdziwe.

Póki nie zacznę patrzeć w przyszłość to nic się w moim życiu nie zmieni. Łatwiej napisać niż zrobić...
My mind is a prison
I cannot break free
http://www.youtube.com/watch?v=OqVPiEiaviI
And I don’t want the world to see me
’cause I don’t think that they’d understand

http://www.youtube.com/watch?v=CS_FCbQ-okM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
03 gru 2011, 22:58

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aria 19 lut 2012, 22:50
Zdałam sobie sprawę, że moja samotność jest przykra, gdy zobaczyłam pary zakochanych oraz przyjaciół śmiejących się do siebie... I mam nieodparte wrażenie, że coś takiego mi się nie przytrafi...
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Samotność

przez Stark 19 lut 2012, 22:53
Smutny_clown, W końcu wygrasz sam ze sobą, podniesiesz się, i określisz czego chcesz.

Hmm, też chciałbym stworzyć rodzinę, mieć dobrą żonę, zdrowe dzieci i w ogóle... Ale nie wiem jak się do tego zabrać (albo mi się tak dobitnie nie chce, że uważam pomysł za spalony za nim spróbuję go zrealizować)... Poza tym, praktycznie nic od siebie nie mogę dać... to znaczy, mogę dać, i byłbym w stanie zrobić wiele dla takiej osoby, ale moje możliwości są... kiepskie.

Chyba pozostanę samotnikiem,mimo tego że nie czuję się dobrze z tym stanem... najwidoczniej tak jest mi pisane.

Choć tego nie chcę...
i tak w kółko...
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Smutny_clown 19 lut 2012, 22:55
Aria, nie martw się, ja mam tak samo. Dwójka moich jedynych przyjaciół, oni są parą. Zazdroszczę im, za każdym razem jak ich widzę... Ale co zrobić tak już chyba musi być.

Ale wiesz co? Kto wie co nam jeszcze los przyniesie? A nóż widelec łyżka coś pozytywnego i wtedy nie będziemy wiedzieć co z tym fantem zrobić...
My mind is a prison
I cannot break free
http://www.youtube.com/watch?v=OqVPiEiaviI
And I don’t want the world to see me
’cause I don’t think that they’d understand

http://www.youtube.com/watch?v=CS_FCbQ-okM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
03 gru 2011, 22:58

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 lut 2012, 01:38
I mam nieodparte wrażenie, że coś takiego mi się nie przytrafi...

Aria ,weż przestań tak smucić.Bardzo Cie proszę. Chyba sama w to nie wierzysz .(to tylko takie chwilowe wrażenie ;) )

Witam. Uważnie obserwuję ten watek i w związku z tym nasunęło mi się kilka spostrzeżeń , a że jestem już czterdziestoletni i ...żonaty i dzieciaty( jeden syn) to może powiem co o tym wszystkim osobiście myślę.
Po pierwsze, pobiadolić zawsze sobie można( najlepiej w gronie znajomych ,wirtuali ,bez twarzy) , a jak jeszcze przynosi to pewną ulgę to już lepiej niż dobrze. Zatrzymać się jednak na samym biadoleniu to już jest niestety żałosna porażka.
Przecież ,Panowie i Panie(panny i kawalerowie bez swoich Połówek) ,nie ma co się oszukiwać ,samotność jest przejeb*na jak spacer samemu w dziurawych trampkach przy minus 30 stopniach. Może są i tacy , którzy to lubią ,ale pewnie nikt z Was.
Zastanawiam się,co jest Waszym największym problemem ,technika i miejsce podrywu(Panowie!), czy wewnętrzne zapory ,fobie ,zahamowania(zresztą zwał to jak zwał , wiadomo o co chodzi)?.A może jedno i drugie?
Druga Połówka nie spadnie do Was ot tak na zawołanie,tylko dlatego ,że macie takie pragnienia- marzenia. Trzeba zakasać rękawy i do" roboty". Najlepiej od jutra! Poważnie.
Inicjatywa zawsze leży po stronie facetów,bo jak to się mówi ,mężczyzna poluje ,kobieta łowi. Chcesz chłopie jeden z drugim poznać Kobietę swojego Życia ,to opuść na jakiś czas męskie towarzystwo i udaj się tam gdzie pięknych dziewczyn jest najwięcej.
Idealnie i najbardziej dostępne są pod tym względem biblioteki ( tylko nie te wiejskie i ciasne),ale niech każdy z Was rozejrzy się sam dookoła,wybada teren,nawet lekcje baletu ,przystanek tramwajowy,kolejka , etc., itd.propozycji są dziesiątki. A potem trochę inteligentnej gadki , ciekawy bajer i ... może okazać się ,że ta samotność skurczyła się z troszku wiele. Wiadomo ,to kosztuje bo i na odwagę trza się zdobyć,i wysiłek, i to że zostaniesz odrzucony,wyśmiany, i cała reszta śmiesznego ( niegryzącego) ryzyka.Ale walić w to! Gwarantuję ,9 na 10 kobiet podziękuje losowi ,że ktoś zwrocił na nie uwagę i jeszcze w tak niekonwencjonalny sposób. Nie wierzycie? Swoją obecną ukochaną Żonkę poznałem w ten sposób ,że dosłownie podszedłem do niej na ulicy i zapytałem się ,czy nie poszła by ze mną na kawę ,bo czuję się tutaj jakoś przytłaczająco SAMOTNY, itd... Zgodziła się od razu ,a po twarzy zaraz zauważyłem ,że cała w skowronkach ,zaskoczona na maxa. Nie mówcie mi jednak,że My to mamy problemy psychiczne , i jest nam trudniej ,bo to kit i tyle. Każdy jakieś tam ma problemy i psychiczne i niepsychiczne ,i założę się ,że ja mam w swojej 24 letniej karierze" Pacjenta Przychodni Zdrowia Psychicznego" i kilku pobytach w tychże Szpitalach ich nie mniej niż wielu z Was. Kobiety( wszystkie ,ładne i mniej ładne) mają pod względem o wiele trudniej ,bo niestety( Kultura )muszą biernie czekać ( a uroda niestety szybko przemija),aż któryś z Was Panowie ... więc śmiało chłopaki, śmiało ,zuchwale ,nierozważnie ,ale mądrze , spontanicznie ,ale z i planem. Kobiety tylko na to czekają...aby samotność Nasza i Wasza nie była aż tak przejeba*na jak spacer w pojedynkę w dziurawych trampkach w zawieruche przy minus 30 stopniach.

Arhol,przestań sobie dogryzać w końcu.Proszę. A pochwal się tutaj którego dnia ,że chociaż przynajmniej spróbowałeś coś zmienić w swoim obecnym położeniu.

To już na zakończenie(bo zagalopowałem się w tym pisaniu)jeden wers z kilkuwiekowej DESIDERATY:
"...wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności " , właśnie.
Pozdrawiam .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Samotność

przez _someone_ 20 lut 2012, 02:43
Smutno mi.

-- 20 lut 2012, 02:43 --

Smutno mi.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Samotność

przez nextMatii 20 lut 2012, 07:32
Someone to minie trzymaj sie,
przynajmniej tutaj nie jestes sam.
nextMatii
Offline

Samotność

przez lena1989 20 lut 2012, 09:40
Jest tu ktos? Zaraz oszaleję! Muszę z kimś pogadac.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:42

Samotność

przez uspiony2 20 lut 2012, 09:55
lena1989, na temat samotności ;)?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 20 lut 2012, 09:58
SadSlav, już wcześniej pisałam, że partnerstwo polega na wzlotach i upadkach i wzajemnym wspieraniu się. Fakt jeszcze nie zaznałam tego i nie wiem jak u mnie przełoży się to w praktyce, ale ja np wiem, że wiele mogę dać, a to już chyba o czymś świadczy.
Nie trać wiary. :)

Smutny_clown, Kolego, też mam ten problem, ale ...do przeszłości nie wrócisz. Chyba, że wspomnieniami, ale po co się ranić? Zbierz w sobie siłę, pomyśl o tym co zmienić w teraźniejszości, ażeby przyszłość była piękniejsza. Małymi kroczkami, ale do przodu nigdy do tyłu.
Wiem, ze łatwo powiedzieć, bo często łapie doła z powodu samotności, ale ... jeśli sami nie będziemy się starać to nic się nie zmieni.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Samotność

przez avest 20 lut 2012, 10:13
A co ja mam powiedzieć? Mam schizofrenię przewlekłą, leki na mnie słabo działają. Ja mam zupełnie niskie szanse znalezienia sobie kogoś od was wszystkich razem wziętych. :o
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
04 gru 2011, 21:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 5 gości

Przeskocz do