Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2013, 16:39
ale wiem ze tez sa osoby ktore nie potrafia zyc z ta druga osoba

czyli jak?
a najgorsze jest to ze z czasem i po wielu rozczarowan traci sie ta wiare i checi do nie bycia samamu


no jak sie czlowiek wiele razy rozczarowal to powinien usiasc i zastanowic co robi nie tak
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 paź 2013, 16:44
Nie istnieje dla mnie coś takiego jak 100% altruizm,czy czysta bezinteresowność - nawet jeśli komuś pomagamy,to mamy z tego satysfakcje,to już jest "interesem" :mrgreen: ,naturalnym jest że ludzie są przyjaciółmi/partnerami itp dla korzyści,tyle że to też nie kontrakt,który należy zrywać jeżeli "koszta" są mniejsze niż "zyski"
Ale może jakoś dziwnie to widzę.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32707
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez jedyna 26 paź 2013, 16:45
Semir
ja mam 30 lat i dziecko 6 letnie
ojciec dziecka mnie odmienil....
nie udany zwiazek i zostanie matka samotna zmienilo moje nastawienie
pozniej bylo spoooro zwiazkow-wszystkie nie udane
pomimo wiary ze moze byc lepiej trudno mi zaufac

i uwierzyc ze bedzie tak jak bym chciala
Być może Bóg chciał abyś poznał wielu złych ludzi zanim poznasz tę dobrą, abyś mógł ją rozpoznać kiedy ona się w końcu pojawi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez kokos7 26 paź 2013, 16:47
jedyna, może jestes zbyt ufna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez jedyna 26 paź 2013, 16:49
kokos84
ooo to tak

nie raz slyszalam ze jestem jak matka teresa

ale taka moja natura za ktora place
Być może Bóg chciał abyś poznał wielu złych ludzi zanim poznasz tę dobrą, abyś mógł ją rozpoznać kiedy ona się w końcu pojawi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:50

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 paź 2013, 16:51
jedyna, Jak bardzo ktoś musi po tobie przejechać mentalnie,psychicznie i fizycznie byś przestała zbyt ufać?
Czy to już niezależne od ciebie?
Osobiście powiem - Z jednej strony współczuję kobietom jak ty,jak jest staranowana przez kolejnego faceta,z drugiego idzie się wściec bo to wygląda jakby na wasze własne życzenie było .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32707
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 26 paź 2013, 16:54
tutaj się troszkę różnimy bo nie mam dzieci żony ale jednak są. na świecie tacy ludzie którzy leczą swój ból inną osobą o podobnym zmartwieniu wtedy jest tzw transakcja wiązana a tą korzyścią jesteście Wy sami a to słowo znaczy nie tylko rzeczy materialne:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2013, 16:59
jedyna, zastanawialas sie dlaczego Twoje zwiazki nie wychodza?

-- 26 paź 2013, 17:01 --

nie raz slyszalam ze jestem jak matka teresa

ale taka moja natura za ktora place


e tam natura.. rekompensujesz sobie tym swoje deficyty. Ludzie zbawiajacy caly swiat boja sie zabrac za wlasne problemy dlatego zajmuja cudzymi
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez PJT 26 paź 2013, 17:05
albo nic
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Samotność

Avatar użytkownika
przez jedyna 26 paź 2013, 17:08
tak zastanawialam sie

wiem ze ojciec dziecka mnie zniszczyl
oboje chcielismy dziecka bylam go pewna
ale po urodzeniu syna,wszystko sie zmienilo
nie poznawalam go nagle zauwazylam ze ten czlowiek ktorego kochalam i ufalam zmienil sie
zniszczyl mnie

w ciazy mi powiedzial ze nie chce cytuje
jebanego slubu
ok
nie bylo to dla mnie az tak wazne
pozniej swoim rodzicom nie powiedzial ze to byla nasza decyzja pojawienia sie dziecka i pozwlil zeby mnie obwiniali za to

a pozniej mnie zdradzal i wytykal palcami moje cialo po ciazy

kochal sie ze mna,,,zeby tylko sie zaspokoic bez uczuc,,,pozniej sie odwracal plecami,,,raz grzecznie mi po seksie powiedzial,, dzieki,, i poszedl spac

przezylam wewnetrzne zalamanie

a kolejne zwiazki nie wychodzily tez z mojej winy
bo szukalam i czekalam na potkniecie partnera
jak w moim zwiazku,,,gdzie bylo kolorowo az nagle zmienilo sie

wiec wiem ze nie jestem krysztalowa
walczylam z tym
chcialam zapomniec o tej porazce ale widocznie nie moge

pomimo tego wierze i wierzylam
wchodzilam w zwiazek bo tak...bo sie nawinol...bo po porostu tak bylo

nie wiem czy zawsze kierowalam sie uczuciem
nie wiem
Być może Bóg chciał abyś poznał wielu złych ludzi zanim poznasz tę dobrą, abyś mógł ją rozpoznać kiedy ona się w końcu pojawi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:50

Samotność

Avatar użytkownika
przez kokos7 26 paź 2013, 17:17
zle postępowal, tu nie ma dyskusji
przy kazdym nastepnym partnerze powinnas wypytac czy jest w stanie zaakceptowac Twoje dziecko, czy mozecie utworzyc rodzine o co mu tak naprawde chodzi. popatrzec jak sie zachowuje wobec dziecka czy poswieca mu czas, czy tylko chodzi mu o Ciebie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez jedyna 26 paź 2013, 17:29
wiem
niby to wiem a zauwazylam ze jestem jak cma ide do swiatla choc wiem ze sie sparze

Kestrel
dal mi do myslenia,,,,to co napisal

czasem czlowiek sam idzie w bagno

ale dlaczego...skoro sie wie,,,a idzie sie w gowno
sama siebie nie rozumiem
wstyd mi za swoje postepowanie
a mam dziecko i powinnam byc madra
a jestem glupia
jakbym chciala i czekala na cierpienie

nie rozumiem sama siebie
zal mi siebie
Być może Bóg chciał abyś poznał wielu złych ludzi zanim poznasz tę dobrą, abyś mógł ją rozpoznać kiedy ona się w końcu pojawi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:50

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2013, 17:58
jedyna, chodzisz na jakas terapie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 26 paź 2013, 18:01
jedyna bo. to g..... to ludzka natura i złe
znoszenie. samotności też tak miałem nie chciałem ludzi wokół siebie trwałem tak 5 lat i popadłem w skrajność z jednej strony bardzo chce mieć kogoś dla kogo nie będę obojętny ale kieruje mną odruch i boję się znajomości z obcymi a kontakty ograniczam do czatu internetowego i myślałem że wygrałem. A tu klaps mieszkam wielkim mieście gdzie wszyscy się kochają i przytulają walentynki.śluby i inne wszechobecne ustrojstwo sprawia że cierpie. to jest błąd niewybaczalny więc nie poddawaj się:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do