Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez merc84 22 paź 2013, 21:56
Vilgefortz napisał(a):No ja tez o slubie nie mysle Na poczatek wystarczy mi wspolne spedzanie czasu i zainteresowanie soba i pociag fizyczny Trzy dychy w tym roku stuknie

mi 29
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez PJT 22 paź 2013, 21:58
no to sobie w trójke możemy porozkminiać ;)
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Samotność

Avatar użytkownika
przez merc84 22 paź 2013, 21:58
Vilgefortz, gdzie widzisz problem? w tym ze bierzesz leki, zie nie wiesz jak przy kims zachowasz sie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez *Ai* 22 paź 2013, 22:14
Vilgefortz napisał(a):staranie sie czesto mozna o kant dupy roztrzaskac.

Zgadzam się, szczególnie w kwestii relacji potencjalnie romantycznych. Albo się do siebie pasuje, albo nie. I jeśli się nie pasuje, to podryw/starania są bezsensownym wysiłkiem, może nawet oszukiwaniem samego siebie...
*Ai*
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Vilgefortz 22 paź 2013, 22:34
Supernova, z jednej strony tak z drugiej zanim nie poznasz kogos to nie wiesz Wg mnie czesto z czasem mozna sie przekonac czy staranie sie mialo sens czy nie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
01 sty 2012, 19:47

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 paź 2013, 23:58
Zaś się o związkach dyskusja toczy,może wypowiem się z perspektywy gówniarza 20 lat.
Będąc jeszcze młodszym gówniarzem 2 lata temu,autentycznie...bałem się że faktycznie nikogo nie znajdę, OMFG NO FOREVER ALONE (tu wstaw zbędną dramaturgię i tony jękopodobnych postów) (które zresztą po dziś dzień się zdarzają)

Dziś po 2 latach...Cóż,nie przeraża to aż tak,mam na to bardziej trzeźwe spojrzenie,nawet mimo psiej samooceny,wiem że być może gdzieś tam,kiedyś,jakaś kobita może docenić względną eeee "porządność"? (Czytaj,nie widzę siebie jako kurwiarza,alkusa,damskiego boksera, zwarzywiałego nieroba (no to może się zdarzyć :pirate: ),narkomana itp) i parę innych zalet.
Niestety hołdy pieniędzy nie mam,super fury i prawa jazdy,wyglądu Adonisa,psychiki godnej cyborga,czy zaradności/przedsiębiorczości godnej Gates'a ;< .

Jest trochę innych,mniej lub bardziej ważnych rzeczy,chyba.

Aczkolwiek,czy to wszystko ma znaczenie?

Nie wiem,będzie mi pisane,albo sam się kopnę do zmian,albo nie będzie i czeka mnie życie singla - obie opcje jakoś zaakceptuje

(przed zapoznaniem się z treścią poglądów skonsultuj się z świrologiem bądź wielką lalką voodoo ponieważ poglądy i stan psychiki bywają zmienne) :pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32793
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 23 paź 2013, 00:04
Kestrel napisał(a):Aczkolwiek,czy to wszystko ma znaczenie?

Nie wiem,będzie mi pisane,albo sam się kopnę do zmian,albo nie będzie i czeka mnie życie singla - obie opcje jakoś zaakceptuje



Z perspektywy osoby o te prawie 20 lat starszej - chyba nie jest to takie proste do akceptacji. Ja czasem udaję, że się może da. Przed innymi, a jeszcze bardziej przed sobą.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 paź 2013, 00:12
zmęczona_wszystkim, Co do znaczenia,mówiłem o cechach które mam,czy mają jakieś znaczenie,czy też to co wybrakowane jest ważniejsze .
Że do akceptacji proste nie jest,to zdaje sobie sprawę,dlatego napisałem "Jakoś",połowicznie,częściowo,tak do końca chyba się nie da.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32793
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 23 paź 2013, 00:29
Też myślę, że się nie da tak całkiem. Nawet jestem tego pewna, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Ale z Twojej perspektywy to chyba jeszcze za wcześnie na takie myślenie. Chyba lepiej nastawić się na to, o czym pisałeś w 1 części Twojej wcześniejszej wypowiedzi. Masz przed sobą z 10 lat na normalne próby, potem następne 10 na trochę bardziej nerwowe próby:) Kupa czasu :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 paź 2013, 00:35
zmęczona_wszystkim, Co fakt to fakt,czasem mhroczne myśli się pojawiają,tylko nieadekwatnie do sytuacji.
Lajf ;<,doskonały nie jestem i nie będę ; P.
Kto wie,czas pokaże (zaśmierdziało pseudo filozofią,lolz)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32793
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 23 paź 2013, 00:40
czasem jest trochę prawdy w tych pseudofilozoficznych bajdurzeniach:) chociaz nóż się otwiera czasami, jak mnie ktoś nimi częstuje :D Zwłaszcza jak mi jakaś kobieta mówi: co się przejmujesz, zobacz ile fajnych kobiet w naszym wieku dookoła? Na pewno znajdziesz kogoś wartościowego:) Jeden z moich ulubionych tekstów.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

przez on199210 23 paź 2013, 02:10
Jestem tu nowy i trochę nie ogarniam ale myślę, że ten temat jest idealny dla mnie :(

Kilka tygodni temu skończyłem 21 lat. Wydaje mi się, że coś ze mną jest nie tak. Odrzucam od siebie ludzi, jestem wobec nich nieprzyjemny, złośliwy a jednocześnie bardzo ich potrzebuję. Oprócz rodziny mam jedną bardzo dobrą koleżankę i kilku znajomych ale są to znajomości bardzo powierzchowne dlatego też czuję się bardzo samotny. Niestety na własne życzenie a ja nie chcę taki być, nie chcę ranić innych, nie chcę krzywdzić innych słowami i czynami. Strasznie nie ufam ludziom, uważam, że są wredni i fałszywi a ja sam taki jestem. Jeśli chodzi o związek z kobietą to na razie jakoś mi tego nie brakuje, może dlatego, że w moim wieku to jeszcze nic dziwnego. Na razie chodzi mi o relacje czysto przyjacielskie. Wiem, że ludzie mnie nienawidzą, że nie chcą utrzymywać ze mną kontaktu, że ich nudzę, że nie potrafię z nimi rozmawiać.

Przepraszam za chaos w wypowiedzi ale odzwierciedla on to co dzieje się w mojej głowie :why:
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 paź 2013, 02:00

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 paź 2013, 09:59
zmęczona_wszystkim, znam ten tekst :D
on199210, zaburzenia jakieś? leczysz sie? to może pomóc
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32793
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez merc84 23 paź 2013, 10:16
Jakie macie zdanie, czy powinnismy szukac zwiazku z osoba z takimi samymi problemami jak my, ktora nas zrozumie. Czy z osoba 'zdrowa' ktora nas raczej bedzie wspierala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do