Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 07 paź 2013, 22:16
Kiya napisał(a):zmęczona_wszystkim, mnie się nie udało, jestem skazana na realność


Mi się udało, ale rzeczywistość sama się do niego wdarła.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

przez ala1983 07 paź 2013, 22:18
Wydaje mi się, ze zbudowanie sobie własnego fantastycznego świata jest dużo prostsze niż borykanie się z codziennością, w której nie masz na wiele rzeczy wpływu.

Też uważam, że dużo prostsze jest to pierwsze.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 paź 2013, 22:23
zmęczona_wszystkim, ala1983, więc jak to robicie?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez tanczaca_skarpetka 07 paź 2013, 22:25
Proste rzeczy są niestety często iluzoryczne :? Zycie w fantazji jest fajne do momentu gdy zdajesz sobie sprawę, że jesteś gównem, który nic nie umie i zmarnował sobie życie. Tak panie; czas, czas i jeszcze czas. Nie jesteśmy nieśmiertelni. Wiem, że w naszej kulturze śmierć jest tematem tabu i ludzie się jej panicznie boją ( w tym ja), ale nic to nie zmienia.
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez Lunathick 07 paź 2013, 22:27
tanczaca_skarpetka, nie wiem, może, aczkolwiek nie zachowuję się tak, stwarzam pozory i podświadomie nie wierzę, że to się w ogóle uda, tak jest łatwiej...
"Żyjemy tak jak śnimy - samotnie"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 17:01
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 07 paź 2013, 22:28
Tak jak już niejeden pisał, chodzi tylko o lęk przed odrzuceniem, który ciężko jest pokonać jakimikolwiek lekami, bo to jest już wpisane w naszą osobowość.
Jedyne wyjście to próbować nawiązywać znajomości między takimi jak wy sami, czyli tam gdzie nie ma mowy o odrzuceniu, bo te dane osoby odrzuciły
się siebie samych jakgdyby na samym wstępie - taka gra o nic - a tam gdzie nie ma INTERESU, tam nie ma chorej walki.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez ala1983 07 paź 2013, 22:28
Kiya, Normalnie, budujemy swój własny świat ;) Najlepiej jest budować na marzeniach. Bo wtedy dochodzi często nadzieja na lepsze jutro. Więc niekoniecznie musi to być świat wymyślony w sensie nierealny.

-- 07 paź 2013, 21:29 --

Gorzki, Możesz pisać ;)

-- 07 paź 2013, 21:32 --

No możesz też uciec w świat marzeń, ale to zawsze się kończy szaleństwem.

Bez marzeń to bym dopiero zwariowała :time:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 07 paź 2013, 22:33
zmęczona_wszystkim napisał(a):Dlaczego? Wydaje mi się, ze zbudowanie sobie własnego fantastycznego świata jest dużo prostsze niż borykanie się z codziennością, w której nie masz na wiele rzeczy wpływu. Real póxniej rozczarowuje, ale ogólnie rzeczywistość jest przereklamowana:)


prawda, dlatego istnieją szczęśliwi schizofrenicy.
ja ciągle usiłuję uciekać w świat fantazji, czasem się udaje, ale 24h nie da się pocisnąć takiego aktorstwa emocjonalnego.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez los_historicos 07 paź 2013, 22:36
Kiya, tanczaca_skarpetka, miałem takie coś jak akcje z fantazjowaniem i nawet dziś mi się to zdarza ale chyba mi się RAM przegrzał bądź nie nadąża gdyż to chyba jeszcze 512 MB, trochę stara sztuka. W każdym razie miałem ten swój świat w który się wgłębiałem od 10 lat. Skłonności do fantazjowania miałem wcześniej ale takie fantazjowanie na maksa pojawiło się tuż po końcu I klasy podsty. Już miałem wtedy pewne doświadczenia wskazujące na odstawanie od grupy i zaczepki za sobą. Pamiętam ten moment (zresztą do pewnych detali mam niesamowitą pamięć) - początek lipca, pochmurne popołudnie, wychodzę z domu smutny (miałem chyba jakiś odwał, burę czy kłótnię w domu za sobą), idę się zamknąć do samochodu. Zamykam się, za siedzeniem półlitrowe Pepsi bodajże z Shakirą na etykietce, włączam Radio, to był chyba RMF FM (na pewno leciało wtedy to :D). Chwila, druga, trzecia i jakaś natrętna myśl o własnym państwie w granicach gospodarstwa, potem to nierealne państwo w alternatywnej rzeczywistości mocno się rozrosło, miało swój język, władze, kulturę, zwyczaje, sąsiadów etc. Po prostu uroiłem sobie całe uniwersum. Gwoli ścisłości nie żyły tam żadne smoki czy kucyki, po prostu alternatywna rzeczywistość do tej z którą stykamy się na co dzień. Do dziś pamiętam to miejsce, co prawda tam już nie zaglądam bo nie mam takiej potrzeby a i już wyobraźnia mi zanikła. Anyway, to oderwanie się od problemów rzeczywistości... Może stwierdzenie że uratowało mnie przed kompletnym zeschizowaniem i eskalacją myśli samobójczych (u 10-latka!) brzmi na wyrost, w każdym razie zajmowałem tą alternatywną rzeczywistością swoją rzeczywistość, była dla mnie substytutem kontaktów towarzyskich, no i pozwalała na zachowanie względnej równowagi psychicznej.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 paź 2013, 22:41
los_historicos, wspaniale brzmi to wszystko... Utopia... Też w tym wieku żyłam w innych światach, ale nigdy jako ja. Żyłam życiem postaci fikcyjnych z kreskówek, czasem mieszałam ich światy, uwielbiałam to, /cenzura/, jak mi tam było dobrze. Przyszła dorosłość i zmiotła wszystko. Została szarość. Praca, jedzenie, spanie, jedynie czasem sny, ale do snów nie da się wrócić, w każdym razie ja nie potrafię, a do tamtych światów wracałam kiedy chciałam...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez PJT 07 paź 2013, 22:43
a interesowałaś się orienautyką ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Samotność

przez vifi 07 paź 2013, 22:48
Też często uciekam we własny świat, ale ostatnio dochodzę do wniosku że można jednak być szczęśliwym mieszkając w świecie, którego nie jest się centrum, będąc tak samo wartościowy jak inni ludzie. Ale póki co tego nie potrafię. Wręcz czasami mam wrażenie/lęki że jak bym się pozbył tego swojego świata to bym stracił własną indywidualność.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez los_historicos 07 paź 2013, 22:48
Kiya, ja w tym swoim uniwersum byłem ulokowany albo jako randomowy człowiek (mógł to być albo szary obywatel, dziennikarz czy aktor) albo jako <moje_imię_i_nazwisko>, który był szarym obywatelem. Elementy ze świata kultury też się pojawiały, w końcu real i uniwersum się przenikały bo nic nie stało na przeszkodzie by ludzie z tego kraju oglądali w ichniejszej TV CSI czy śledzili Real w Lidze Mistrzów. Kiedyś potrafiłem wgłębić się w to uniwersum w dowolnym momencie a teraz też mogę ale nie potrafię się osadzić głęboko. Nie mam takiej potrzeby choć fantazjuję przed snem o życiu idealnym, bez lęków, kłopotów, z kochającą dziewczyną przy boku...

-- 07 paź 2013, 22:49 --

PJT, czym? Pierwszy raz słyszę. Eeee... Orienautyka, tulpy - wolę w to się nie wgłębiać bo jakbym się wciągnął to bym to widział aż nazbyt realnie. Zresztą mój mózg się częściowo wyeksploatował.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

przez tanczaca_skarpetka 07 paź 2013, 22:51
Przychodzi również kupa rozczarowań - marzysz sobie, że nic nie robiąc poznasz zajebistą osobę, która zmieni twoje życie i co się dzieje? Nic. Nawet jeśli udaje ci się zbudować dobry związek to nierozwiązane problemy wracają i koniec końców jak byłeś zjebany tak dalej jesteś.

Marzysz sobie o dobrej pracy, ale kończysz chujowe studia i nic nie umiesz. O kolejne rozczarowanie życiem szok

Masz problemy emocjonalne; marzysz sobie, że same znikają i co się dzieje? Nic

Nie masz umiejętności społecznych, ale marzysz o tym, że nagle stajesz się duszą towarzystwa. To samo jest lipa.

I kultowy fragment
http://www.youtube.com/watch?v=0XPeTCRg5Yw

Tylko z tą ciężką pracą też trzeba uważać bo walenie głową w mur spowoduje tylko uraz mózgu.
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Kanashi i 24 gości

Przeskocz do