Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez daniel@1988 10 wrz 2013, 16:15
witajcie :papa: pierwszy mój post a zarazem rozmowa na ten temat.też cierpię na nerwice lękowa,ta chorobę co siedzi nam w główce i ciężko żeby z stamtąd wyszła,ale mimo tego wyleczalna bo wszystko zależy od nas i naszego nastawienia. Ja zawsze wesoły,optymistyczny i ciekawski wszystkiego chłopak co nie zdawał sobie sprawy ze tego typu choroby występują padł jej ofiara :bezradny: . u mnie przypadek tradycyjny gdy zmarli rodzice zostałem sam ze wszystkim,tam gdzie gdzie kiedyś jedynym obowiązkiem była szkolą no i praca wszystkie inne problemy nie istniały,doszły nowe ale bez większych wysiłków sobie radze.na chorobę ta cóż no to fakt samotność jest najgorsza wiem coś na ten temat po nieudanym związku co trwał dość długo ale ostatnio się rozpadł ale opisywać nie będę ile,bo nie o tym temat.no cóż teraz mnie pochłonęła praca obowiązki w domu na znajomych czasu mniej ale takie życie. jak sobie radze z choroba własnie jak mhh staram się o niej nie myśleć czasem trudno ale mimo tego z sukcesem w chwilach wolnych staram się zając czymś czym cokolwiek wypad ze znajomymi czy nawet głupi telefon jak nie mogę najważniejsze zęby nie zostać samemu ze swoimi smutkami. złapało mnie po śmierci rodziców i sypiącej się sytuacji w firmie której pracuje a w prace zawsze się bardzo angażowałem, mija już 2 latka jak się troszkę mecze z tym.ale idzie żyć,a co najciekawsze jak paru znajomym powiedziałem co mi jest to stukało się w głowy ze ja,nie nie możliwe ze przecież jestem zdrowy ,cóż skutecznie się człowiek maskuje.przeciez dalej jestem tym samym uśmiechniętym i optymistycznym chlopakiem.coz wizyta w prywatnej poradni za tydzień zobaczymy leków nie chcę brać,ale jak trzeba będzie to przemyśle narzazie choroba nie niszczy mi życia ale sprawia ze optymizm sie wypala,ale myślę ze dużo pomagają szczere rozmowy i przede wszystkim wiara w siebie.chetnie bym was wszystkich poznał,wysłuchał,doradził lubię pomagać taki mam charakter.jak ktoś ma ochotę to śmiało na forum albo gg mogę podać. i dla wszystkich walczyć trzeba tu siedzenie z założonymi rekami nic nie pomoże to działa jak depresja ale zobacz jak potrafią male rzeczy cieszyć,rozmowa,stare zdjęcie. tu najważniejsze jest wsparcie drugiego człowieka
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 14:48

Samotność

przez natti 11 wrz 2013, 00:23
Jak poradzić sobie z uczuciem gdy jest się samotnym ale jednocześnie nie potrafi i nie ma się siły na relacje z innymi? I co gorsza przestało się mieć na nie jakąkolwiek ochotę? Od długiego czasu jedyną osobą z którą mam kontakt jest mój mąż, którego widuję wieczorami. Nie mam przyjaciół, od jakiegoś czasu nawet znajomych. Zawsze miałam duże problemy ze stworzeniem relacji i związków z innymi, ale zawsze towarzyszyła mi jakaś tęsknota, coś, co sprawiało, że bardzo chciałam być z innymi, marzyłam o prawdziwych przyjaźniach i czasie spędzonym z ludźmi, których bym uwielbiała. Od jakiegoś czasu coś jednak we mnie umarło. Przestałam tęsknić za ludźmi, dzwonić, spotykać się z kimkolwiek. Zamknęłam się w domu i nie mam ochoty nikogo oglądać, nikogo mi nie brakuje. Czuję tylko jakąś przejmującą pustkę i uczucie, że już nic nigdy się nie zmieni, że moje życie to tylko praca w papierach w domu, przywitanie męża wieczorem i sen. Mam wrażenie, że moje życie straciło jakikolwiek sens, a to dlatego, że nie czuję już potrzeby tworzenia związków, niszczy mnie przejmujące poczucie pustki i braku sił. Czuję się jakbym się uśmierciła za życia. Wpadłam w jakieś błędne puste koło, w którym nie ma już pragnień, jest tylko powtarzalna nicość, codziennie ta sama. Co zrobić aby znów coś poczuć do innych? Aby cokolwiek poczuć oprócz smutku? :(
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
25 lis 2009, 14:26

Samotność

przez Saraid 11 wrz 2013, 00:35
natii jak Twoj maz znosi taka sytuacje?ze jestes taka wyobcowana?wasz zwiazek na tym nie cierpi?cos sie wydarzylo w Twoim zyciu ,ze akurat tak zaczelas czuc od jakiegos czasu?
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 11 wrz 2013, 01:29
natti napisał(a):Jak poradzić sobie z uczuciem gdy jest się samotnym ale jednocześnie nie potrafi i nie ma się siły na relacje z innymi? I co gorsza przestało się mieć na nie jakąkolwiek ochotę? Od długiego czasu jedyną osobą z którą mam kontakt jest mój mąż, którego widuję wieczorami. Nie mam przyjaciół, od jakiegoś czasu nawet znajomych.
Mam wrażenie, że moje życie straciło jakikolwiek sens, a to dlatego, że nie czuję już potrzeby tworzenia związków, niszczy mnie przejmujące poczucie pustki i braku sił. Czuję się jakbym się uśmierciła za życia. Wpadłam w jakieś błędne puste koło, w którym nie ma już pragnień, jest tylko powtarzalna nicość, codziennie ta sama. Co zrobić aby znów coś poczuć do innych? Aby cokolwiek poczuć oprócz smutku? :(


Trochę nie rozumiem - piszesz, ze jesteś samotna, czujesz się samotna, nie potrafisz nawiązywać relacji, ale masz męża. Jedno drugiemu trochę przeczy. A druga sprawa, to skoro nie czujesz na razie takiej ochoty, to czemu do tego dążysz? Czy posiadanie kółka przyjaciół, znajomych, itp jest obowiązkowe? Jeśli w dalszym ciągu czujesz coś do męża, to chyba znak tego, że nie jest tak źle pod tym względem? a jeśli to depresja, to czy naprawdę na tym etapie potrzebni ci są inni ludzie?
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 11 wrz 2013, 05:05
natti, wydaje mi się, że znam to uczucie o którym piszesz. A na pewno doskonale je rozumiem.

Nie mam męża, ale miałam wtedy chłopaka, a za ścianą siostrę - do tego z grubsza ograniczał się mój kontakt z ludźmi. Czytając to co piszesz widzę, że chyba trochę mi się polepszyło od tego czasu. Nie wiem, co Ci poradzić, ja próbowałam wszystkiego po trochu - zmuszania się mimo wszystko, leków, zmian w życiu. Bliska do normalności wciąż nie jestem, ale przynajmniej nie czuję już tej pustki i nieustającego smutku. Mam nadzieję, że znajdziesz swój sposób.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 15 wrz 2013, 20:34
Ech mój speed dates nie wypalił bo zaskoczyła mnie sesja,ale zapisałem się na następny,będzie w moje urodziny i do tego jest nowa kategoria 19-23 lata i chyba tam sie wpasuje najlepiej więc może cos z tego będzie:)
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1559
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 wrz 2013, 21:03
przeczytane dzisiaj
„Samotność jest wyborem, osamotnienie to wyrok. Człowiek wybierający samotność jest pogodzony ze sobą, ze światem, ze sobą w świecie; człowiek skazany na osamotnienie ma w sobie przeszkodę, której nie potrafi przezwyciężyć. Samotnik z wyboru może przestać nim być w każdej chwili; człowiek osamotniony jest bezradny wobec dojmującego poczucia pojedyńczości - to brak Drugiego jest jego największym nieszczęściem, ale też nie ma nikogo, kto mógłby mu zastąpić ten brak. W tym sensie poczucie utraty jest najsilniejszym doznaniem, które definiuje człowieka osamotnionego jako melancholika (w pewnym momencie on się z tym brakiem zaprzyjaźnia, on się w tym cierpieniu rozpoznaje, a tym samym blokuje na Drugiego).”

Wojciech Kuczok "Poza światłem"
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Ophelia 16 wrz 2013, 21:04
no, dzisiaj czuje sie osamotniona.
Ophelia
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 wrz 2013, 21:15
Ophelia, w takim razie tulasy Obrazek
Ja lubie samotnosc ale to moj wybor
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez vifi 16 wrz 2013, 21:19
Ja też od dłuższego czasu, czuję to wręcz fizycznie. Znowu coś mi mówi że lepiej było nie otwierać emocji.
Offline
Posty
1425
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez socorro 16 wrz 2013, 21:20
Znowu coś mi mówi że lepiej było nie otwierać emocji.

jakich emocji?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 16 wrz 2013, 22:15
Ja mam wrażenie, że jestem samotnikiem z wyboru, ale nie mógłbym przestać nim być w dosłownie każdej chwili z powodu pewnych przeszkód emocjonalnych.
Gdyby prawo funkcjonowało uczciwie, w więzieniach mogłoby się znaleźć nawet 3/4 lekarzy.
Współczesna psychologia potrzebuje rewolucji.
Tylko ci, którzy nie są związani sympatią z psami, mogą zrozumieć, jakie te zwierzęta są naprawdę. Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10438
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

przez KrolSzamanowO07 17 wrz 2013, 14:41
Witam,

Każdy wypowiadający się ma inny charakter , nasze charaktery są zbliżone ale każdy ma to iskierkę wyjątkowości :) . Czytałem tak sobie wypowiedzi i doszedłem do wniosku ,że dużo z was z góry się podaje . I tutaj się odezwą Ci co pewnie mi powiedzą on nigdy nie przeżył to co my , więc po co się wypowiada . A takimi słowami bardzo byście zranili mnie i moje podejście do życia . Sami kiedyś musicie zrozumieć ,że zawsze trzeba walczyć , choćby o siebie !! . Sam przez to przechodziłem i sam walczę z dnia na dzień . Mimo że praktycznie od pewnego czasu żyję żeby żyć . Nie podaję się bo , mimo że doznałem wiele zawodów miłosnych , przeżyłem miłość za co jestem wdzięczny gdyż nie każdy ją dozna . Mimo że jestem romantykiem , który I tak powiem głośno jest szalony , otwarty ale tylko dlatego że nim jestem . Dla ukochanej osoby zrobił bym wszystko :) . I pewnie gdybyście mnie spotkali na ulicy pomyślelibyście ,tak jak jedna z internautek . On zalicza się do tych co "byli głaskani idąc przez życie " . Nie , nigdy nie byłem głaskany , zaliczam się do osób które mimo tego że dostawiają po dupie , i są praktycznie na granicy . Nadal walczą , bo wiedzą że kiedyś gdy pokarzą znów swoje oblicze , ktoś to doceni . I tego wam wszystkim życzę !! Bo mimo ,że jesteśmy sami czy to zamknięci w sobie czy otwarci , i mamy inne charaktery . Jedno nas łączy nadzieja na lepsze jutro , która jak u mnie jest malutka ale JEST !!!!. I tej nadziei wam życzę :)

Taka rada na koniec róbcie to co kochacie :) a będziecie się spełniać , jako Wy.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 14:12

Samotność

przez rotten soul 17 wrz 2013, 14:44
KrolSzamanowO07,
Jedno nas łączy nadzieja na lepsze jutro , która jak u mnie jest malutka ale JEST !!!!. I tej nadziei wam życzę :)

Tu chyba większość osób, właśnie taką nadzieję ma. Ja mam.
rotten soul
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do