Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez elo 13 sie 2013, 21:19
abstrakcyjna napisał(a):elo, Czemu tak było? Ludzie Ci nie odpowiadali czy jak?

wydaje mi sie ze psychicznie nie bylam gotowa na zmiany. bo wyprowadzka do duzego miasta gdzie nie mialam zbyt wielu znajomych po prostu mnie przerosla. chociaz na samej uczelni wcale zle nie bylo to teraz i tak mam rok w plecy. zdaje sobie sprawe z tego ze sama sobie jestem winna bo za pozno zaczelam reagowac :(
kamil_88 napisał(a):Tylko w takich sytuacjach robi Ci się przykro? Ja m. in. przez takie bodźce legnę, ale nie tylko. Najgorzej, że cięzko nad tym zapanować, nad mimiką twarzy; w jednej chwili taką przykrość robią Ci ludzie wkoło.. próbujesz wymusić uśmiech i wyjść,przejść jak najszybciej, jak najdalej.. tylu wrogów wkoło.. też tak to odbieram, mam to, znam to.. Ale nie tylko takie sytuacje nabudowują mi lęk, strach przed tymi ludźmi..

oczywiscie ze nie tylko w takich sytuacjach jest mi przykro. ale pisalam o momencie w ktorym zwyczajnie sie wykruszam. i wtedy jest tak zle ze nie potrafie juz niczego przed nikim udawac.
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Samotność

Avatar użytkownika
przez kamil_88 13 sie 2013, 21:37
elo napisał(a):oczywiscie ze nie tylko w takich sytuacjach jest mi przykro. ale pisalam o momencie w ktorym zwyczajnie sie wykruszam. i wtedy jest tak zle ze nie potrafie juz niczego przed nikim udawac.

A oki, spoko.. chciałem tylko zwrócić uwagę, że być może fobijja społeczna czy coś.. spoko.

koszykova napisał(a):Ogóle w samotności można zregenerować siły, łatwiej się skupić, itd. Ale... czasem przychodzą takie momenty, że przydałby się ktoś obok kto wie 'co i jak'.


So true. W umiarkowanej samotności można się naprawdę skupić na realizacji własnych planów. Tylko czy to jest samotność? A może raczej po prostu przebywanie w skupieniu z samym sobą?
Bo gdy jest nadmiar samotności, skupić się jest naprawdę ciężko. Ciężko złapać koncentrację, myśleć klarownie.. a przecież pracować trzeba, rozwiązywać problemy trzeba, stale iść do przodu, uczyć się..

Matko naturo coś Ty mi we łbie zaprogramowała.. :roll:
w zagubionej przestrzeni trwam,
cały świat płynie obok gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 22:38
Lokalizacja
kr

Samotność

Avatar użytkownika
przez marimorena 13 sie 2013, 22:21
wydaje mi się że potrzebuję kogoś, ale jak przychodzi co do czego to się chowam. tchórz ze mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 13 sie 2013, 22:31
Poprzytulałabym się trochę. Najlepiej dużo, ale potem się robi niezręcznie i kłopotliwie :P Co mój były ze mną zrobił, kiedyś nienawidziłam jak mnie ktoś dotykał, a teraz sobie to wyobrażam i mi tego brakuje :bezradny: Czasami myślę, że wtedy było łatwiej, ale potem czytam swoje stare posty i ech :P Babie nigdy nie dogodzisz.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez socorro 13 sie 2013, 22:43
parszywa emocja, czasami jest w porządku, czasami przeszywa aż do szpiku kości :roll:
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 14 sie 2013, 17:20
marimorena napisał(a): ale jak przychodzi co do czego to się chowam. tchórz ze mnie.

Ja od zerówki można by powiedzieć, że niszczę relacje w zarodku, już wtedy miałem tak, że gdy jakiś rówieśnik chciał coś do mnie zagadać, to chciałem, żeby jak najszybciej sobie poszedł, odczuwałem, że może mieć złe zamiary wobec mnie oraz, że nie pasuje do mnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

przez Saraid 15 sie 2013, 02:55
mark123 napisał(a):
marimorena napisał(a): ale jak przychodzi co do czego to się chowam. tchórz ze mnie.

Ja od zerówki można by powiedzieć, że niszczę relacje w zarodku, już wtedy miałem tak, że gdy jakiś rówieśnik chciał coś do mnie zagadać, to chciałem, żeby jak najszybciej sobie poszedł, odczuwałem, że może mieć złe zamiary wobec mnie oraz, że nie pasuje do mnie.

jak się z tym czujesz ,nie chcesz tego zmienić :?:
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 15 sie 2013, 13:21
Saraid napisał(a):
mark123 napisał(a):
marimorena napisał(a): ale jak przychodzi co do czego to się chowam. tchórz ze mnie.

Ja od zerówki można by powiedzieć, że niszczę relacje w zarodku, już wtedy miałem tak, że gdy jakiś rówieśnik chciał coś do mnie zagadać, to chciałem, żeby jak najszybciej sobie poszedł, odczuwałem, że może mieć złe zamiary wobec mnie oraz, że nie pasuje do mnie.

jak się z tym czujesz ,nie chcesz tego zmienić :?:

Wygodniej mi starać się nie rozmawiać w realu z nikim; a rozmawiać na forum.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez _ewa_ 15 sie 2013, 13:39
Mam przyjaciół,znajomych od lat i nie czuję się w tej kwestii samotna. Nie nawiązuję nowych znajomości w realu . Ale bycie samotną bez faceta jest idealnym rozwiązaniem. Nie cierpię,nie myślę,mogę robić co chcę. Ale czasami mam takie dni,że chciałabym się przytulić a tak na prawdę nie mam do kogo. I tak źle i tak źle.
Yesterday is history .. Tomorrow's a mystery

http://www.youtube.com/watch?v=sV4_wHvP7b8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
04 sie 2013, 18:59
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 15 sie 2013, 13:53
Wszystkim którzy zmagaja sie z niesmiałością i samotnością mogę polecić książke pod zupełnie nieprzewrotnym tytułem "Nieśmiałość" Borwina Bandelowa,mi sporo rad z tej książki pomogło.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez Bukowski 15 sie 2013, 20:59
-Nie wiem jak Ci to powiedzieć
-Mów, boje sie.
-Ale to dla mnie trudne. Nie wiesz jak bardzo.
To koniec.
Nie chciałem, żeby to tak wyszło.
-Dlaczego.
Chcesz mnie zostawić samą?
-Przepraszam..
-Czyli nie chcesz mnie?
-To nie tak.
-A jak? Inna? Znudziłam Ci sie?
-Nie, próbowałem, ale nie udało sie. Moja wina. Wcześniej to było to. Ale odeszło. Niestety. Przepraszam.
-Czyli to koniec tak? Skończyło sie. The end.
(Cisza...)
Potrzebuje Cie... wiesz.. bardzo
- Nie potorfie. Chce, ale nie umiem.
Być z kimś, do kogo nic nie czuje.
(Jej płacz)
-Nie płacz...
- Zostań proszę...
Powiedz ze to tylko chwilowa wątpliwość.
To tak nie mija..
-Nie czuje tęsknoty do Ciebie
(Płacz)
-Nie mów tak
(koniec)

-- 16 sie 2013, 21:07 --

To nie jest szósty zmysł. Żad­ne z na­maszczeń znacho­ra, ob­ja­wień ani żaden dar. Tak moc­no i wy­raźnie czułem to tyl­ko raz… Bo tyl­ko raz tak sza­leńczo kochałem. Chciałbym umieć opi­sać to co dzieje się w głowie, w ser­cu i jak opęta­na sta­je się wte­dy mo­ja dusza. Lecz nie ma ta­kich słów. Ciało w odrętwieniu pod­da­je się rzeczy­wis­tości. Na­tural­nie i nierucho­mo po­daję rękę, roz­ma­wiam, śmieje się. Tak cho­ler­nie na­tural­nie! A wnętrzności wy­buchają niszcząc wszys­tko dookoła. Chciałbym uciec, oca­lić to co jeszcze nie jest zniszczo­ne, lecz mogę tyl­ko pat­rzeć jak gi­nie.
Wte­dy już nie by­liśmy parą, jed­nak to co nas łączyło mog­liśmy zam­knąć w cały wachlarz emoc­ji i uczuć. Czy­taliśmy siebie dłońmi, w oczach od­bi­jały się nasze dusze. Tak niewiary­god­nej przy­jaźni nie było mi da­ne przeżyć nig­dy więcej.
Sie­dzieliśmy na ław­ce, wtu­leni w siebie jak dzieciaki. Przy­jaciele. Dziś brzmi to jak kiep­ski żart. Zna­liśmy się la­ta, wieki, mi­liar­dy lat świet­lnych. Noc mieniła się bro­katem roz­sy­panym przez zas­pa­nego Dziad­ka Cza­su. Piękniej­szej ciszy nie było. Spoj­rzała na mnie… Uśmie­chnęła się. Cisza trwała na­dal.
- Po­wiedz coś - szepnąłem.
- Kocham cię. – La­wa roz­lała się na mo­je ser­ce. Cen­ty­metr po cen­ty­met­rze pa­liła gorącem mo­je ciało, później zas­ty­gając i zmieniając wszys­tko w skałę.
- Powtórz jeszcze raz.
- Kocham cię. - I to jest ta chwi­la, kiedy wiem, że nig­dy już te­go nie usłyszę. Pier­wsze i os­ta­nie kocham ja­kie miało dla mnie znacze­nie. Na ja­kie cze­kałem i ja­kie chciałem zacho­wać w pa­mięci. Os­ta­nie. Jak os­tatni ta­niec, po którym kończy się bal. Os­tatni po­wie­dziany na­wet mi­lion ra­zy zaw­sze będzie os­tatnim.
To jed­nak nie jest to uczu­cie przy którym za­mierasz nie mogąc nic zro­bić.
Gdy przyszła ta chwi­la czułem wszys­tko. Żal i ulgę. Roz­pacz zmie­szaną z "jakąś" ra­dością i ból. Wszecho­gar­niający ból, który naj­bar­dziej od­czułem po la­tach.
Czy na prawdę można tak kochać? Złud­ne myśle­nie, że mo­ja miłość zwy­cięży wszys­tko… Żałos­ne. Tak bar­dzo żałos­ne w us­tach do­rosłego fa­ceta.
Stałem przed nią jak każde­go in­ne­go dnia. Roz­ma­wialiśmy tak jak wczo­raj, tydzień te­mu, rok… Wszys­tko tak sa­mo, tyl­ko z tym dziw­nym uczu­ciem, które karze ci coś zro­bić, a nie możesz nic. Nie pot­ra­fiłem.
Pat­rzyłem na nią i wie­działem, że widzę ja os­tatni raz. Nie po­całowałem jej, nie wyz­nałem miłości, na­wet nie przy­tuliłem.
- We­sołych świąt – powtórzyła któryś raz z ko­lei jak­by chciał usłyszeć ode mnie coś jeszcze.
Co ty byś po­wie­dział miłości swo­jego życia. Doj­rzałego, od­po­wie­dzial­ne­go życia. W najśmiel­szych fan­tazjach mat­ce swoich dzieci i żonie. Naj­lep­szej przy­jaciółce i kochan­ce. Co byś po­wie­dział wiedząc, że to wasz os­tatni raz?
- We­sołych świąt.. Spełnienia marzeń… Zdro­wia.. Pieniędzy… Nie! To nie były te słowa. – Życzę ci abyś po­kochała ko­goś, kto będzie cię kochał tak moc­no jak ja. Wte­dy będziesz szczęśli­wa. – Naj­mniej skład­ne zda­nie ja­kie udało mi się wy­powie­dzieć. Os­ta­nie ja­kie po­wie­działem do niej. I pier­wsze z ja­kim budzę się każde­go dnia. Nie widziałem jej już nig­dy. Cza­sami tyl­ko siadam na ław­ce, spoglądam na ten przeklęty bro­kat i myślę… Myślę o tym gdzie jest, co ro­bi, czy ma męża, dzieci... Myślę o tym co po­wie­działem i o tym jak bar­dzo jes­tem żałos­ny w tej właśnie chwi­li.
„Lecz kochałem - całym ser­cem i duszą - a to moim zda­niem wys­tar­czająco dużo.”
Bukowski
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 17 sie 2013, 19:51
< tu tchórz który miał iśc do klubu sam ale nie poszedł bo sie bał że mu będzie rano zimno a nie ma gdzie spać w krk :papa: >
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez pan26xyz 24 sie 2013, 15:20
Ja nie mam przyjaciół ani znajomych, każdy odwrócił się ode mnie bo nie mam kasy i jestem dziwakiem. Owszem ludzie dzwonią do mnie, ale jak czegoś potrzebują. Do klubów nie mam wstępu bo źle wyglądam, a na odpowiednie ubranie mnie nie stać. Taka jest ta moja samotność.
pan26xyz
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 24 sie 2013, 17:12
Ech psycholigcznie już czuje że zasługuje na miłość,ale co z tego,jak wracam do domu po pracy w sobote i jestem sam jak palec.Dziś mi troche to doskwiera:(
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do