Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez rotten soul 09 sie 2013, 17:45
nana24,
boże jak lubię przekładać wszystko na ostatnią chwilę

Walcz z tym. Prokrastynacja to główny sprawca pogłębiającego się marazmu. Przez lata odkładałem wszystko na ostatnio chwile lub częściej nie wykonywałem tego w ogóle. Rezultaty? Totalny zastój życiowy i brak jakichkolwiek osiągnięć, postępów i samorozwoju. Dziadostwo straszne. Udaję mi na szczęście ogarniać ten problem od dłuższego czasu.
rotten soul
Offline

Samotność

przez rafallopes1 09 sie 2013, 17:52
Siemka, jestem tutaj od miesiąca. Dopadła mnie nerwica i coś przypominającego depresje (wolę nie nazywać tego po imieniu, bo będzie to zbyt groźnie brzmieć w moim odczuciu C: ). Za miesiąc mam 4 poprawki, muszę przyznać nie popisałem się naukowo w ostatnim semestrze. Wszystko się kumuluje i ostatecznie czuję się bardzo źle, nie mogę sobie znaleźć miejsca. Najbardziej doskwiera mi to, że nie mam z kim za bardzo pogadać, myślę, że moi znajomi nie nadają się do słuchania o takich sprawach, nic o tym nie wiedzą i nie zrozumieją tego. Można powiedzieć, że powinienem spróbować, ale raczej tego nie zrobię. Są wakacje - wszyscy robią coś chillowego, a ja spędzam całe dni w domu. Nie mam ochoty wychodzić do ludzi, dziwnie się wtedy czuję i mam ochotę wracać do domu. Ostatni miesiąc chyba wyniszczył moje wszystkie emocje. Chciałbym znów mieć w sobie radość, ale nie wiem jak tego dokonać.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lip 2013, 19:36
Lokalizacja
Wwa

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 09 sie 2013, 19:47
Saraid napisał(a):Robisz coś aby to zmienić?

Nie, bo jestem leń.

abstrakcyjna napisał(a):Ile masz lat, jeśli mogę zapytać?

23

rotten soul napisał(a):Prokrastynacja to główny sprawca pogłębiającego się marazmu. Przez lata odkładałem wszystko na ostatnio chwile lub częściej nie wykonywałem tego w ogóle.

U mnie zaś nad prokrastynacją przeważa niechęć do wysiłku, czyli lenistwo.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez vifi 09 sie 2013, 22:32
U mnie zaś nad prokrastynacją przeważa niechęć do wysiłku, czyli lenistwo.
Przyjrzyj się swoim uczuciom kiedy próbujesz coś zrobić, co cię dopada, jakie myśli, uczucia, bo na moje oko tłumaczenie tego wszystkiego lenistwem jest lipne. Wydaje mi się że leniowi na ogół nie przeszkadza jego lenistwo.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 09 sie 2013, 22:52
vifi napisał(a):Przyjrzyj się swoim uczuciom kiedy próbujesz coś zrobić, co cię dopada, jakie myśli, uczucia, bo na moje oko tłumaczenie tego wszystkiego lenistwem jest lipne. Wydaje mi się że leniowi na ogół nie przeszkadza jego lenistwo.

Często nuda. Wiele czynności mnie nudzi.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

przez Steviear 09 sie 2013, 23:20
rafallopes1 napisał(a):Siemka, jestem tutaj od miesiąca. Dopadła mnie nerwica i coś przypominającego depresje (wolę nie nazywać tego po imieniu, bo będzie to zbyt groźnie brzmieć w moim odczuciu C: ). Za miesiąc mam 4 poprawki, muszę przyznać nie popisałem się naukowo w ostatnim semestrze. Wszystko się kumuluje i ostatecznie czuję się bardzo źle, nie mogę sobie znaleźć miejsca. Najbardziej doskwiera mi to, że nie mam z kim za bardzo pogadać, myślę, że moi znajomi nie nadają się do słuchania o takich sprawach, nic o tym nie wiedzą i nie zrozumieją tego. Można powiedzieć, że powinienem spróbować, ale raczej tego nie zrobię. Są wakacje - wszyscy robią coś chillowego, a ja spędzam całe dni w domu. Nie mam ochoty wychodzić do ludzi, dziwnie się wtedy czuję i mam ochotę wracać do domu. Ostatni miesiąc chyba wyniszczył moje wszystkie emocje. Chciałbym znów mieć w sobie radość, ale nie wiem jak tego dokonać.


Hej!
uczysz się chociaż? bo 4 to trochę sporo ,więc trzeba wziasc sie w garść i porzadnie przyłożyć
Wiem że łatwo mówić ;)
A myslałeś już co może być przyczyną takiego stanu? ( nerwicy .. depresji itp)
Chodzi o te poprawki tak?
Steviear
Offline

Samotność

przez rafallopes1 09 sie 2013, 23:42
od zawsze miałem taką tendencje do analizowania wszystkiego...ale w sumie nie wiem czy to przez te poprawki, w sumie nałożyło się to w czasie, lecz nie jestem pewien czy to jest bezpośredni powód. Pewnie gdybym miał wszystko zaliczone wakacje byłyby dużo bardziej wakacyjne ^^. Staram się uczyć, ale zostałem zaatakowany przez wewnętrznego lenia i wszystko staje się ciekawsze od nauki. Mam nadzieję, że jakoś się wezmę w garść .
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lip 2013, 19:36
Lokalizacja
Wwa

Samotność

przez Steviear 09 sie 2013, 23:46
Hm też mam z tym problem.
No ale pomóc może mocna samodyscyplina.. wiesz. jak mowisz że sie uczysz to idziesz i nie odkładasz :d
A cięzkie są te poprawki? Nie musisz mowić z jakich przedmiotów jak nie chcesz..
Jak ogarniesz to będzie dobrze ;) grunt to zacząć najlepiej teraz.. by nie zostawiać na koniec :)
Steviear
Offline

Samotność

przez rafallopes1 09 sie 2013, 23:54
moim głównym problemem jest nerwica natręctw. Ona sprawia, że myślę o wszystkim tylko nie o nauce. Praktycznie codziennie mój mózg wybiera inny temat z 3 które mi doskwierają i mnie męczy, a ja nie mam dosłownie na nic ochoty.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lip 2013, 19:36
Lokalizacja
Wwa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Haris 10 sie 2013, 01:46
abstrakcyjna napisał(a):Wiecie, ja też rzadko miewam udane dni. Gdy ktoś mnie zapyta czy jestem szczęśliwa to zaprzeczę. Nawet jak czuję się w miarę dobrze (a jest tak dość często, bo wieczne huśtawki nastrojów) to gdzieś jest ta świadomość, że jest to takie puste, chwilowe. Nie wiem czy potrafi mnie coś tak ruszyć, że nawet jeśli będą złe dni to i tak powiem, że czuję szczęście. To chyba nierealne.
psyche.,


Opisujesz lepiej problem, który dotyczy też mnie niż ja sama bym potrafiła. To doprawdy niesamowite po słuchaniu przez lata o tym, że zmyślam, że ja nie mam problemu, i, że po co mi lekarz nagle przekonać się, że jest tyle osób, które czują podobnie. :o
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 sie 2013, 23:23

Samotność

przez Saraid 10 sie 2013, 08:38
nana24 napisał(a):
rotten soul napisał(a):nana24,
boże jak lubię przekładać wszystko na ostatnią chwilę

Walcz z tym. Prokrastynacja to główny sprawca pogłębiającego się marazmu. Przez lata odkładałem wszystko na ostatnio chwile lub częściej nie wykonywałem tego w ogóle. Rezultaty? Totalny zastój życiowy i brak jakichkolwiek osiągnięć, postępów i samorozwoju. Dziadostwo straszne. Udaję mi na szczęście ogarniać ten problem od dłuższego czasu.



mam czasami pewne plany w głowie, tylko że ja planuje sto czynności na dzień, ktoś mnie zdenerwuje lub cały czas dogaduje ze jestem jak dzieciak że nic nie potrafię robić i do tego parodiuje to co robię szczególnie rodzina, wtedy rzucam wszystko i mam gdzieś

Planuj to co uda Ci się wykonać ,pare spraw wtedy na spokojnie je wykonasz rób tyle ile jestes w stanie wykonać.Wtedy nie będziesz czuła takiej frustracji.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 10 sie 2013, 10:42
Prawda.Prokastynacja jest do pokonanania,wiec coś o tym bo mi się udało a byłem cholernym prokastynatorem.Mi na pewno pomogło planowanie,takie delikatne na początek,na jeden dzień,nawet tego nie spisywałem.Drugie to leki przeciwlekowe.Trzecie to duża motywacja,miałem konkretne cele które chciałem osiągnąć.A czwarte iśc za ciosem.Zaczynaj od małych rzeczy,nie dopuszczaj okazji do pokonania odkładania nawet jeśli to są drobnostki jak załatwienie sprawy na poczcie czy cokolwiek.Wyrobi to w tobie nawyk załatwiania spraw od razu i ten nawyk bedzie powoli walczył z nawykiem odkładania.No i daj sobie maaaaaase czasu,mi doście do tego stanu w którym jestem teraz,czyli praktycznie bez odkładania trudnych rzeczy,zajęło 9 miesiecy.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Shannon 10 sie 2013, 11:42
Mnie pomogły leki, czasem rozpierała mnie energia tak, że nie byłam w stanie po prostu nic nie robić. A lęk przed porażką - po prostu starałam się podchodzić do wszystkiego mniej stresowo "spróbuję - nie uda się, trudno, chociaż spróbuję".
f20, f42, ADHD

kwetiapina 400 mg
fluoksetyna 20 mg
doraźnie: wywar z czarnego lulka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 10 sie 2013, 12:45
navi napisał(a):"spróbuję - nie uda się, trudno, chociaż spróbuję"

Ja, gdy czuję że coś może zostać ocenione przez innych, to jeśli to możliwe, to nawet nie próbuję, żeby nie było ewentualnej krytyki i żeby się nie wygłupić.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do