Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 lip 2013, 15:02
Sam osobiście odradzam izolacje od znajomych i ogólnie kontaktów z ludźmi w realu..sam tak zrobiłem,nic dobrego z tego nie ma jeśli nie ma sie znajomych/przyjaciół,partnerki/ra nikogo innymi słowy ;)
Sam w realu mam tylko rodzine która g... O mnie wie i rozumie.
Wiem,bo to w większości własny wybór,ale mówie,nie idźcie tą drogą
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez rotten soul 19 lip 2013, 15:41
Kestrel,
A co mi po takich przyjaciołach i znajomych, z którymi już nie mam absolutnie nic wspólnego, po za przeszłością i wspomnieniami, a każda kolejna wizyta u nich wywołuje u mnie rozdrażnienie i nudę. Jakoś nie czuję źle z tego powodu, że się odciąłem. Nie brakuje mi ich wcale. Co innego jednak wartościowe znajomości, takie powinny być podtrzymywane zupełnie naturalnie.

Sam w realu mam tylko rodzine która g... O mnie wie i rozumie.

Kocham swoją rodzinę, ale jednocześnie mam taką samą opinię jak Ty.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 19 lip 2013, 16:15
Mnie zazwyczaj jakoś nie wkurza, gdy czytam teksty typu, żeby wyjść do ludzi; czasami może trochę. Wkurzało mnie tylko, gdy mi kiedyś rodzice gadali, żebym zaczął nawiązywać kontakty z ludźmi i żebym znalazł se kolegę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Shannon 19 lip 2013, 16:18
wysłowiona napisał(a):
Ale niestety - sama siedzę cicho, zamknięta w swoim świecie i nie mam odwagi niczego powiedzieć.


Nawet jak spotykasz się z jedną osobą lub osobami, które dobrze znasz?


Wtedy jest swobodniej, ale ja już nie utrzymuję kontaktów, z ludźmi, których znam. Będę musiała na nowo nawiązać znajomości, o ile mi się uda. ;)

-- 19 lip 2013, 16:20 --

mark123 napisał(a):Mnie zazwyczaj jakoś nie wkurza, gdy czytam teksty typu, żeby wyjść do ludzi; czasami może trochę. Wkurzało mnie tylko, gdy mi kiedyś rodzice gadali, żebym zaczął nawiązywać kontakty z ludźmi i żebym znalazł se kolegę.


Mnie od dzieciństwa babcia powtarzała, że z nikim się nie koleguję i na pewno jest ze mną coś nie tak. Trudno przestać w to wierzyć, jak od małego Ci to mówiono.
f20, f42, ADHD

kwetiapina 400 mg
fluoksetyna 20 mg
doraźnie: wywar z czarnego lulka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 lip 2013, 16:49
A co mi po takich przyjaciołach i znajomych, z którymi już nie mam absolutnie nic wspólnego, po za przeszłością i wspomnieniami, a każda kolejna wizyta u nich wywołuje u mnie rozdrażnienie i nudę.

Tu się zgodzę
Co innego jednak wartościowe znajomości, takie powinny być podtrzymywane zupełnie naturalnie.

Istotnie

Może ja źle napisałem z własnej perspektywy,moje relacje z ludźmi zwykle były dosyć płytkie,po prostu rozpadały się,kontakt się urywał,nie z powodu kłótni czy coś,tylko milczenie,koniec znajomości,ale też i z niektórych dałoby się coś wykrzesać gdybym inicjatywę wykazał czy choć troche mi zależało na relacjach.
Niestety, s*ało się na to i obiektem alfa było blaszane pudło.
Dziś brak ludzi,nie wiem nawet jak załapać i zacząć jakieś znajomości (w sensie w moim miejscu zamieszkania)
Co do rodziny,to nie wiem...budzą we mnie sprzeczne odczucia.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 19 lip 2013, 16:53
Z perspektywy czasu...lepiej wyjść do ludzi, ale na początku najlepiej by było się niczym się nie przejmować,być otwartym, wesołym - pierwsze wrażenie jednak dużo robi.

Też ostatnio zastanawiam się poco mi w ogóle tacy znajomi,ale jednak trochę to daje gdy ktoś tam Ci się w życiu przewija.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez socorro 19 lip 2013, 17:16
jesli to ma byc jakas toksyczna osoba, byle tylko kogos miec, to ja sie na takie cos nie pisze ;)

uwazam, ze lepiej miec mniej znajomych, a porzadnych- czyli takich na ktorych mozna liczyc i dobrze czuc sie w ich towarzystwie niz miec mnostwo- takich ktorzy tylko czekaja jak mi sie noga powinie. czasami ciezko jest odroznic jednych od drugich, potrzeba tu duzo czujnosci ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez err 19 lip 2013, 18:27
Ostatnio czuję jakąś pustkę... Brak chęci do działania, praca mnie cieszy, lepsze to niż siedzieć w mieszkaniu, wszystkie moje hobby zatrzymały się kilka lat temu w czasie. Nawet zawiezienie chorej sąsiadki do przychodni na wizytę i robienie zakupów to dla mnie rozrywka. Jak rozmawiam z kimś nieznajomym i fajnie się mi rozmawia (zazwyczaj jakaś informacja, zapytanie o coś, rozmowa o samochodzie "ile spala" - czy to ja zacznę czy ktoś) to mógłbym nawet godzinami gadać :D nawet jak jakaś dziewczyna chce upchnąć jakąś "super promocjo-okazje" jakiegoś banku w centrum handlowym to też chwilę porozmawiam :smile: chociażby forma zatrudnienia, zarobki, kierunek studiów :P w supermarketach też coś z kasjerkami pogadam :smile: no i wracam do szarego życia.
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Samotność

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 19 lip 2013, 18:37
W Twoim poscie widze sprzecznosc i to tak duza , ze az razi w oczy..:))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Samotność

Avatar użytkownika
przez err 19 lip 2013, 21:25
lubudubu napisał(a):W Twoim poscie widze sprzecznosc i to tak duza , ze az razi w oczy..:))

W czyim? Chyba nie w moim? :smile:


Dodam, że czuję się jak stary dziadek/babcia, który mieszka sam i potrzebuje towarzystwa. W przychodniach o chorobach można sobie pogadać, kolejki spore :lol:
Avatar użytkownika
err
Offline
Posty
399
Dołączył(a)
08 maja 2011, 12:16
Lokalizacja
KRK

Samotność

Avatar użytkownika
przez socorro 19 lip 2013, 22:16
err, jak pierwszy raz przeczytalam twojego posta, to odnioslam takie wrazenie jak lubudubu ;)

najbardziej widoczna ta sprzecznosc jest chyba w tym momencie:

err napisał(a):Ostatnio czuję jakąś pustkę... Brak chęci do działania, praca mnie cieszy


piszesz tez ze latwo Ci idzie poznawanie nowych ludzi, zagadywanie do obcych, a z drugiej strony ze czujesz pustke i nie masz na nic checi. napisz dokladnie o co chodzi, pewnie zle Cie zrozumialam ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Samotność

przez vifi 19 lip 2013, 22:31
Sprzeczność i niesprzeczność, jak jest ci smutno i zjesz coś słodkiego to czujesz przyjemność, ale dalej jesteś smutny (chyba że ci mija jak dziecku), podobnie ten kontakty czy jakieś małe radości nie zapełniają tej wewnętrznej pustki, którą wciąż się czuje. Chyba nawet w depresji nie jest zawsze tak że zupełnie nic człowieka nie cieszy. Chyba chodzi o różną głębokość tego smutku i tych radości. Pewnie pustka jest głębsza i czają się za nią jakieś myśli, z którymi trzeba się zmierzyć, a małe przyjemności są bardziej powierzchowne - samotność wśród ludzi i uśmiechów. Tak ja to zrozumiałem.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 19 lip 2013, 22:55
navi napisał(a):Mnie od dzieciństwa babcia powtarzała, że z nikim się nie koleguję i na pewno jest ze mną coś nie tak. Trudno przestać w to wierzyć, jak od małego Ci to mówiono.

Ja do wniosku, że coś ze mną nie tak, że szwankuje mi w głowie "software" lub trochę "hardware" doszedłem głównie na podstawie obserwacji ludzi.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 20 lip 2013, 09:09
Jezeli jest tak jak opisuje vifi to byc moze sprzecznosci nie ma. Ale ja to zrozumialem , że z jednej strony jest pustka i brak checi do dzialania a z drugiej , że kolega err wychodzi do ludzi, jest szczesliwy przy nich i wykazuje spora aktywnosc.


Chociaz fakt...jedno nie musi wykluczac drugiego:>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do