Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 08 lip 2013, 22:13
mark123, No widzisz,a ja w sumie potrzebuję tu i tu. Choć jak widać skoro w wirtualu z tym ciężko, to co dopiero mówić o realu. Owszem czasem przy jakiś wyjściach w realu pojawiają się lęki, ale zwykle perspektywa spotkania z kimś pomaga mi je przezwyciężyć. Najbardziej mnie wkurza jednak to, że to ja zwykle wychodzę z inicjatywą takich spotkań. Zawsze jest miło, rozmowa, itp. i na tym się zwykle kończy. Potem zero odzewu od takiej osoby, dopóki znów ja się nie odezwę i nie wiem czy to przez to, że ze mną coś nie tak, czy ta osoba ma mnie w nosie, czy za dużo wymagam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Shannon 09 lip 2013, 13:11
Jestem ekstrawertykiem, choć długo nie zdawałam sobie z tego sprawy, bałam się ludzi i uznałam, że samotność jest dla mnie lepszą opcją. :(
Przez większość życia nie miałam raczej kontaktu z ludźmi (poza rodziną, z którą mieszkam, na co dzień wiadomo). Pewnie są tu osoby, które mają tak samo.
Teraz czuję ogromną potrzebę rozmawiania z kimś. Zdecydowanie wolę rozmawiać w realu, sprawia mi to radość, tylko nie umiem za bardzo się dostosować do ludzi. Mam też problem z uległością - pozwalam ludziom, by nie szanowali mnie, co zwykle kończy się tym, że zrównują mnie z błotem, ja mam dosyć, ale nic nie powiem i ulatniam się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 09 lip 2013, 13:46
E navi, takie czasy są,że trzeba o swoje pyskować,krzyczeć,walczyć,nie szanując siebie i unikając walki trafiasz i na takie osoby które cie nie szanują..
Podobno z każdego bagna da sie wyjść,stopniowo...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez anathema87 09 lip 2013, 14:13
navi napisał(a):Jestem ekstrawertykiem, choć długo nie zdawałam sobie z tego sprawy, bałam się ludzi i uznałam, że samotność jest dla mnie lepszą opcją. :(
Przez większość życia nie miałam raczej kontaktu z ludźmi (poza rodziną, z którą mieszkam, na co dzień wiadomo). Pewnie są tu osoby, które mają tak samo.
Teraz czuję ogromną potrzebę rozmawiania z kimś. Zdecydowanie wolę rozmawiać w realu, sprawia mi to radość, tylko nie umiem za bardzo się dostosować do ludzi. Mam też problem z uległością - pozwalam ludziom, by nie szanowali mnie, co zwykle kończy się tym, że zrównują mnie z błotem, ja mam dosyć, ale nic nie powiem i ulatniam się.


Bardzo dobrze, że odchodzisz od takich ludzi - nie ma co się zadawać z ludźmi, którzy Cię nie szanują... Ale czasem tak może się dziać, kiedy przyjmuje się bierną postawę - ludzie wchodzą nam na głowę... Spróbuj asertywnie wytyczać swoje granice mówiąc np. "wybacz, ale nie podoba mi się, kiedy się tak do mnie odnosisz" albo "nie życzę sobie takich komentarzy". A jeśli to nie pomoże, to zostaw takich znajomych...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 lip 2013, 11:52

Samotność

przez rotten soul 09 lip 2013, 19:40
Mushroom napisał(a):Ach zlot, zdążyłem zapomnieć że ma być. Będzie w ogóle? Jak myślicie?

Nawet się nie waż zapominać ;) Jutro wyniki ankiety, się zobaczy na czym stoimy?
mark123 napisał(a):Nie wybieram się na zlot. Tchórzostwo + lenistwo + lęk = brak możliwości wybrania się na zlot. Zresztą w realu raczej bym zrobił złe wrażenie na innych na takim zlocie.

Też jestem leniem i mam pewne obawy co do słuszności wybrania się na ten zlot, ale żeby się przekonać na własnej skórze, muszę się tam zjawić. To warunek konieczny, dlatego chcę jechać.
Candy14 napisał(a): Ty to chyba lubisz sie kisic w tej swojej beznadziei? Nie robisz najmniejszego wysilku zeby to zmienic

Muszę przytaknąć, z resztą zbyt dobrze rozpoznaję w marku123 siebie, więc wiem w czym problem.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 09 lip 2013, 20:19
Jestem ekstrawertykiem, choć długo nie zdawałam sobie z tego sprawy, bałam się ludzi i uznałam, że samotność jest dla mnie lepszą opcją. :(

Ja to już nie wiem, czym jestem :pirate:

Też jestem leniem i mam pewne obawy co do słuszności wybrania się na ten zlot, ale żeby się przekonać na własnej skórze, muszę się tam zjawić. To warunek konieczny, dlatego chcę jechać.

Zakładając hipotetyczną sytuację, że wybieram się na zlot, to w moim przypadku wyglądałoby to prawdopodobnie tak, że zjawiłbym się na miejscu, stanął jak dupa i nie wiedział, co dalej.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 09 lip 2013, 20:30
Ja to bym chętnie odpoczął w samotności ( bez żony ,dziecka i calej reszty Towarzystwa ) ,ale nie dłużej niż na dwa tygodnie.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Samotność

przez rotten soul 09 lip 2013, 21:48
mark123 napisał(a):Zakładając hipotetyczną sytuację, że wybieram się na zlot, to w moim przypadku wyglądałoby to prawdopodobnie tak, że zjawiłbym się na miejscu, stanął jak dupa i nie wiedział, co dalej.

Stanął bym obok Ciebie, otworzył flachę, inni wokół by zrobili tak samo i jakoś by się potoczyło. Chyba, że jesteś abstynentem, to wtedy nie wiem co trzeba było zrobić, żeby przełamać pierwsze lody.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 09 lip 2013, 22:02
to wtedy nie wiem co trzeba było zrobić, żeby przełamać pierwsze lody.

Obrazek :mrgreen: ?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez inbvo 09 lip 2013, 22:11
Kestrel, terapia alternatywna ? xD
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

przez rotten soul 09 lip 2013, 22:25
Kestrel,

To abstynenci walą ściechy? Bo ja mówiąc abstynent mam na myśli człowieka, który od używek (wszelkich) trzyma się jak najdalej.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 09 lip 2013, 22:46
rotten soul, Myślałem że stricte gorzoła i alko ogólnie :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 09 lip 2013, 23:00
rotten soul napisał(a):
mark123 napisał(a):Zakładając hipotetyczną sytuację, że wybieram się na zlot, to w moim przypadku wyglądałoby to prawdopodobnie tak, że zjawiłbym się na miejscu, stanął jak dupa i nie wiedział, co dalej.

Stanął bym obok Ciebie, otworzył flachę, inni wokół by zrobili tak samo i jakoś by się potoczyło. Chyba, że jesteś abstynentem, to wtedy nie wiem co trzeba było zrobić, żeby przełamać pierwsze lody.

Jestem abstynentem. Kofeina niby też używka w pewnym sensie, no ale kofeinę to prawie każdy w jakiejś postaci chyba spożywa.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 lip 2013, 23:08
Jestem abstynentem. Kofeina niby też używka w pewnym sensie, no ale kofeinę to prawie każdy w jakiejś postaci chyba spożywa.

Ja prawie nie spożywam bo w coli jej za dużo chyba nie ma, kawy nie pijam, energy drinki może kilka razy w roku. Choć jak pracowałem i byłem wiecznie niedospany to sporo kofeiny przyjmowałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do