Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 07 lut 2012, 01:48
a co zmieniają ludzie w samotnosci, chyba tak naprawdę nic ,można być samotnym wśród ludzi bo to co czujemy jest tak naprawde w środku
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez Stark 07 lut 2012, 01:52
tahela, Racja. Zewnętrznie mam kontakt z ludźmi.
wewnętrznie pozostaje tylko samotność i pustka...
Stark
Offline

Samotność

przez Anielica 07 lut 2012, 01:53
tahela, to dokładnie tak jak u mnie.. :-|
Anielica
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 lut 2012, 01:58
tahela napisał(a):a co zmieniają ludzie w samotnosci, chyba tak naprawdę nic ,można być samotnym wśród ludzi bo to co czujemy jest tak naprawde w środku

Kiedy człowiek nie otworzy się na innych, zawsze będzie samotny.
Niestety, ciężko jest niektórym otwierać się na innych. To jest umiejętność.

Asiu, czujesz się samotna?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Samotność

przez nextMatii 07 lut 2012, 10:28
Samotnosc towarzyszy nam zawsze....nawet w zwiazkach...bez nich tez..jest elementem zycia,ktory musimy oswoic,zaakceptowac...i nie poddawac sie jej.Jeste potrzebna kazdemu by zachowac dystans do rzeczywistosci....
Najbardziej samotny czulem sie bedac w zwazkach o ironio....
Zaprzyjaznilem sie ze swoja samotnoscia.....ale tez nie daje jej sie wchonac.......
nextMatii
Offline

Samotność

przez shinobi 07 lut 2012, 10:31
nextMatii napisał(a):Samotnosc towarzyszy nam zawsze....nawet w zwiazkach...bez nich tez..jest elementem zycia,ktory musimy oswoic,zaakceptowac...i nie poddawac sie jej.Jeste potrzebna kazdemu by zachowac dystans do rzeczywistosci....
Najbardziej samotny czulem sie bedac w zwazkach o ironio....


:great:
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 07 lut 2012, 10:31
Smutny_clown napisał(a): tyle czasu juz minęło, tyle lat, a ja dalej jestem sam... Po takim czasie człowiek zaczyna poważnie wątpić w to, że jeszcze kogoś spotka na swojej drodze.

Wiesz ja jestem przekonany o tym, że gdzieś tak gdzieś są osoby, które chciałyby ze mną stworzyć związek, ja naprawdę chcę być z kimś.

Teraz na pewno część osób powie, że samo chcieć nie wystarcza. Tak, wiem, słyszałem już to i żeby nie było zacząłem delikatnie nad sobą pracować. Wychodzę gdzieś czasami z ludźmi, coś robimy wspólnie. I robię to wszystko pomimo lęku przed każdym wyjściem i wymyślania wymówek żeby tylko nie iść.

Ale jakoś wszędzie pustka, nic... Nie wiem, może jednak i tak robię coś źle, że cały czas jestem sam...

Doskonale wiem, jak to jest :(
Smutny_clown, jesteś młodą osobą... tyle dobrych chwil może być jeszcze przed Tobą...
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Samotność

Avatar użytkownika
przez ninja 07 lut 2012, 10:40
a ja zacytuję
Wtedy się odezwał ten mój Stróż z dzieciństwa:
- Nie można się wtopić, z nikim nigdy stopić, i tak nie uciekniesz, chociaż wciąż uciekasz. Gdy samotność boli, trzeba ją oswoić, nanizać na nitkę jak mały koralik, obejrzeć pod światło, polubić nie lubiąc, a gdy wciąż uwiera, to mieć tę świadomość. I zaakceptować.


no, cóż, ja mam samotność oswojoną, ale i tak czasem boli. ale towarzyszy mi do tego stopnia, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie siebie w jakimkolwiek związku i tak już pewnie zostanie. a bardzo nieliczni ludzie, którzy bywają blisko, cóż, czasem zdaje mi się, że sama od nich uciekam, bo po co zawracać głowę tym, którzy radzą sobie z życiem...
Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.
The prettier a girl is, the more nuts she is.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
20 sty 2012, 00:42
Lokalizacja
piekiełko

Samotność

Avatar użytkownika
przez moniqe33 07 lut 2012, 17:20
mojej samotności kiedyś tak bardzo nienawidziłam, teraz przywykłam, nie żebym ja polubiła , ale o po prostu jest
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Samotność

przez Stark 07 lut 2012, 19:15
Próbuję się przyzwyczaić....
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez ovverdose 07 lut 2012, 19:19
Ja już chyba nawet polubiłam samotność, kwestia przyzwyczajenia.
Przestał radzić sobie z życiem kompletnie
na tyle, że na szyi sobie zacisnął pętle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 lut 2012, 13:01

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sorrow 07 lut 2012, 19:43
Czuję teraz taką prawdziwą samotność. Że stoję nad przepaścią i jak spadnę to nikt mi nie poda ręki. To jest prawdziwa, całkowita samotność, nawet znajomi są mi obcy, dalecy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez moniqe33 08 lut 2012, 01:52
kilka razy w moim życiu pojawiły się osoby z którymi wiązałam jakieś nadzieje, były mi bliższe. Gdy zaczynałam się przyzwyczajać coś się psuło, oddalaliśmy się, w sumie ciężko stwierdzić czemu z czyjej winy. Chyba ja po prostu nie jestem godna niczyjej uwagi.

Z całą pewnością stan oswojenia samotności jest o wiele przyjemniejszym uczuciem, niż chwilowe odskocznie i bolesne powroty w samotna krainę..
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Samotność

przez ala1983 08 lut 2012, 02:05
A ja wam coś poradzę 8) Nie wiem, kto jest autorem poniższej wypowiedzi, ale warto się nad nią zatrzymać. Szczególnie wtedy, gdy cierpimy z powodu naszej samotności.. mnie pomaga
"Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu. Szczęśliwi, którzy obywają się bez niego. Samotny nie opłakuje nikogo, nikt też nad nim nie płacze. Niech ten, kto nie chce cierpieć, kto czuje trwogę przed zgryzotą, uwalnia się od ludzi."
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 12 gości

Przeskocz do