Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 00:18
ZjemCie, czy jesteś z góry skazana na samotność? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Masz przyjaciół? Jeśli tak, to nie jesteś. A ja? Nie mam. Zgodzisz się chyba, że 19 lat bez żadnych przyjaciół, to jest ze mną coś nie tak. Po prostu mam fobię społeczną, która nie pozwala mi i nigdy nie pozwoli na nawiązywanie jakichkolwiek kontaktów. I w tym nie ma nic śmiesznego.
Auman
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 kwi 2013, 00:20
ZjemCie, Na nic nie jesteś skazana,to nie tak że jest napisane że będzie tak czy tak...
owszem,samospełniające się proroctwo ma spory wpływ i jeśli wmówisz sobie że będziesz sama, i nie podejmiesz działań by owy stan zmienić - istotnie,tak się stanie,będziesz samotna,jeśli pomyślisz zaś racjonalnie, i podejmiesz próbę działania i zapobiegnięcia samotności - to nie skończy się że będziesz sama.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez ZjemCie 27 kwi 2013, 00:22
Doskonale rozumiem, że nie ma nic śmiesznego. Czy mam przyjaciół - nie mam. No... Wirtualnie jednego... Dla mnie dramatem jest tego jednego wirtualnego przyjaciela poznac realnie... Tak samo jak dramatem jest dla mnie nawiązanie jakiejkolwiek znajomości inaczej niż w Internecie. Właściwie niewykonalne - panicznie się boję... Paraliżuje mnie gdy mam porozmawiać z kimś... Nie potrafię, najlepiej bym uciekła. Czuję się okropnie z tym i nie umiem sobie poradzić.... Ale mniejsza z tym. . . x.x
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
02 gru 2012, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 00:27
Kestrel, niestety w moim przypadku wszelkie próby zapobiegnięcia samotności kończą się kompromitacją. Więc po co mam je podejmować? Żeby robić z siebie pośmiewisko? Żeby popaść w jeszcze większą depresję?

-- 27 kwi 2013, 00:29 --

ZjemCie, czyli jesteś skazana.
Auman
Offline

Samotność

przez ZjemCie 27 kwi 2013, 00:32
Ale ja mimo wszystko jeszcze się podejmę walki o to, żeby nie zostać zupełnie samą.. Teraz jestem jeszcze smarkata.. Za 2 miesiące gimnazjum kończę i mam nadzieję jakoś w wakacje lub w najgorszym wypadku w nowej szkole jakos sie uspołecznić... Chociaż troszkę. Bo ja nie moge już teraz znieśc tej ciąąąąągłej samotności :( Ale z drugiej strony... Taaaki strach.. Ratunku ;<
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
02 gru 2012, 17:37

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 kwi 2013, 00:38
ZjemCie, Nie masz się co przejmować,masz dopiero 15 lat,wszystko jeszcze może i niejednokrotnie się zmieni,zarówno wiele upadków,jak i wzlotów w tej kwestii.. a nawet jeśli sama nie dasz rady,to są terapeuci i psychiatrzy,którzy mogą pomóc...rozmawiałaś z kimś z rodziny na ten temat?
Marcin20.04, Nie znam twojego przypadku...ale jak myślę fobia społeczna?
Czy korzystasz z pomocy medycznej?
I dlaczego kończy się porażką i upokorzeniem?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 00:38
ZjemCie, daruj sobie. Też myślałem że jak pójdę do szkoły średniej, to coś się zmieni. Ale strach nie pozwalał mi na podjęcie żadnych działań, a do tego powiększał się za każdym razem kiedy byłem wyśmiewany. Jeśli chcesz popaść w depresję, to próbuj.

-- 27 kwi 2013, 00:44 --

Kestrel, tak, fobia społeczna. Chodzę do psychologa, ale psycholog to człowiek, więc boję się z nim rozmawiać. A wszelkie moje próby wyjścia do ludzi, kończą się w najlepszym przypadku brakiem zainteresowania z ich strony, często wyśmianiem, a raz nawet pobiciem. I po co ja mam do ludzi wychodzić? Żeby oberwać?
Auman
Offline

Samotność

przez ZjemCie 27 kwi 2013, 00:48
ZjemCie, Nie masz się co przejmować,masz dopiero 15 lat,wszystko jeszcze może i niejednokrotnie się zmieni,zarówno wiele upadków,jak i wzlotów w tej kwestii.. a nawet jeśli sama nie dasz rady,to są terapeuci i psychiatrzy,którzy mogą pomóc...rozmawiałaś z kimś z rodziny na ten temat?


No właśnie dlatego staram się jeszcze nie panikowac... Jeszcze tyyle przede mną.. :) Terapeuci i psychiatrzy... Próbowałam rozmawiać z rodzicami... Ale najwidoczniej nie biorą mnie na serio... Sprawiaja wrażenie jakby po prostu olali.. Niby wysłuchali itd.. Ale jakby mieli jakoś pomóc to raczej nie... Terapeuci i psychiatrzy - to tylko ja sama nie zacznę powoli do przodu się poruszać z biegiem czasu.

ZjemCie, daruj sobie. Też myślałem że jak pójdę do szkoły średniej, to coś się zmieni. Ale strach nie pozwalał mi na podjęcie żadnych działań, a do tego powiększał się za każdym razem kiedy byłem wyśmiewany. Jeśli chcesz popaść w depresję, to próbuj.



Nie daruje sobie. Nie mogę.. Zawsze jest jeszcze możliwość, że ze mną będzie inaczej. Jest jedna nadzieja, że mi się jakoś w średniej szkole powiedzie... Tylko muszę się dostać do tej którą wybrałam jako pierwszą... I teraz właśnie zamierzam samą siebie przekonywac że nie moge się jeszcze załamać i zupełnie odizolować bo to może jeszcze bardziej pogorszyć moją sytuację... Mi wystarczy tylko nabrać troszkę pewności siebie.. I przekonać się, że w średniej szkole poziom kultury ludzi jest inny niż w gimbazie, i że nie wszyscy będą mnie tak odbierać jak 'koledzy' z obecnej klasy. Tam jest cien nadziei... Jak sie postaram to przez telefon pogadam.. Nawet na skype (mówię tu o ludziach, których np. w necie poznałam) Z pisaniem wcale nie mam problemów.. Czaty itd.. mój żywioł.. a skoro nauczyłam się już przez telefon rozmawiac jako tako.. To żyję teraz nadzieją, że i w rl pójdzie kiedyś.
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
02 gru 2012, 17:37

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 00:59
ZjemCie, życzę Ci jak najlepiej i mam nadzieję że uda Ci się dokonać tego, czego mi się nie udało. Ale raczej się nie nastawiaj, że poziom kultury w liceum będzie wyższy niż w gimnazjum. Ja dzisiaj ukończyłem liceum i uważam ten rozdział mojego życia za tak samo nieudany jak poprzednie. Nietolerancja że strony klasy zmusiła mnie do podjęcia nauczania indywidualnego.
Auman
Offline

Samotność

przez ZjemCie 27 kwi 2013, 01:03
Biedaku... :< Właściwie.. narazie nie nastawiam się na nic... Mam tylko taką nadzieję... Że towarzystwo okaże się ciut dojrzalsze... Bardzo bym chciała żeby ten rozdział mego żywota był lepszy. I żebym nie podzieliła Twojego losu :c Jak bardzo i jak często doskwiera Ci samotność?
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
02 gru 2012, 17:37

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 kwi 2013, 01:21
ZjemCie napisał(a):
ZjemCie, Nie masz się co przejmować,masz dopiero 15 lat,wszystko jeszcze może i niejednokrotnie się zmieni,zarówno wiele upadków,jak i wzlotów w tej kwestii.. a nawet jeśli sama nie dasz rady,to są terapeuci i psychiatrzy,którzy mogą pomóc...rozmawiałaś z kimś z rodziny na ten temat?


No właśnie dlatego staram się jeszcze nie panikowac... Jeszcze tyyle przede mną.. :) Terapeuci i psychiatrzy... Próbowałam rozmawiać z rodzicami... Ale najwidoczniej nie biorą mnie na serio... Sprawiaja wrażenie jakby po prostu olali.. Niby wysłuchali itd.. Ale jakby mieli jakoś pomóc to raczej nie... Terapeuci i psychiatrzy - to tylko ja sama nie zacznę powoli do przodu się poruszać z biegiem czasu.

ZjemCie, daruj sobie. Też myślałem że jak pójdę do szkoły średniej, to coś się zmieni. Ale strach nie pozwalał mi na podjęcie żadnych działań, a do tego powiększał się za każdym razem kiedy byłem wyśmiewany. Jeśli chcesz popaść w depresję, to próbuj.



Nie daruje sobie. Nie mogę.. Zawsze jest jeszcze możliwość, że ze mną będzie inaczej. Jest jedna nadzieja, że mi się jakoś w średniej szkole powiedzie... Tylko muszę się dostać do tej którą wybrałam jako pierwszą... I teraz właśnie zamierzam samą siebie przekonywac że nie moge się jeszcze załamać i zupełnie odizolować bo to może jeszcze bardziej pogorszyć moją sytuację... Mi wystarczy tylko nabrać troszkę pewności siebie.. I przekonać się, że w średniej szkole poziom kultury ludzi jest inny niż w gimbazie, i że nie wszyscy będą mnie tak odbierać jak 'koledzy' z obecnej klasy. Tam jest cien nadziei... Jak sie postaram to przez telefon pogadam.. Nawet na skype (mówię tu o ludziach, których np. w necie poznałam) Z pisaniem wcale nie mam problemów.. Czaty itd.. mój żywioł.. a skoro nauczyłam się już przez telefon rozmawiac jako tako.. To żyję teraz nadzieją, że i w rl pójdzie kiedyś.


Ważne że się nie poddajesz...
Na moim przykładzie było inaczej - większość gimbazy wieśniactwo i ogólnie porażka,zaś LO bardzo miło wspominam,ludzie mieli już tam pewien poziom (pewnie że zdarzały się jakieś "niewypały") ale jednak towarzycho było zdecydowanie OK,czasem żałuje że porzuciłem szkołe na rzecz pracy i nauki zaocznej,także nie trać nadziei.

Aha..pasywność to najgorsze co można zrobić,sam po sobie wiem...po dziś dzień przez własne decyzje jestem samotny (brak znajomych w realu), i unikanie kontaktów z innymi (może zaczątki fobii społecznej)...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 01:22
ZjemCie napisał(a): Jak bardzo i jak często doskwiera Ci samotność?

Tak bardzo, że najchętniej strzeliłbym sobie w łeb. Samotność doskwiera mi cały czas.
Auman
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 kwi 2013, 02:07
Szedłem dzisiaj przez miasto i widziałem tych wszystkich młodych ludzi, ich całkowitą odmienność ode mnie i podobieństwo między nimi. Poczułem kompletną alienację.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Samotność

przez Nuve 27 kwi 2013, 02:14
eh samotnosc, nie wiem.

od zawsze unikam kontaktow z innymi, czy to koledzy czy kolezanki. dziewczyny/partnerki nigdy nie mialem. kontakty z rodzina takze ogrniaczam do minimum, znajomych raczej nie wiele, nigdy nie wychodzena zadne imprezy czy cos w ten desen

czy mi z tym dobrze ? nie wiem, byc moze dlatego ze takie prowadze zycie od zawsze, niby 19 lat mam ale czy to sie zmieni ? nie wiem. cholernie niesmialy jestem, kontakty z inna osoba to masakra. jak to zmienic ? nie wiem, moze po co zmieniac ? samotnosc to mniej problemow i zmartwien. sam ze soba chyba najlepiej sie czuje
w kazdym otoczeniu musi trafic sie jakis samotnik, prawdopodobnie tym razem trafilo na mnie :(
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do