Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 00:27
Kestrel, niestety w moim przypadku wszelkie próby zapobiegnięcia samotności kończą się kompromitacją. Więc po co mam je podejmować? Żeby robić z siebie pośmiewisko? Żeby popaść w jeszcze większą depresję?

-- 27 kwi 2013, 00:29 --

ZjemCie, czyli jesteś skazana.
Auman
Offline

Samotność

przez ZjemCie 27 kwi 2013, 00:32
Ale ja mimo wszystko jeszcze się podejmę walki o to, żeby nie zostać zupełnie samą.. Teraz jestem jeszcze smarkata.. Za 2 miesiące gimnazjum kończę i mam nadzieję jakoś w wakacje lub w najgorszym wypadku w nowej szkole jakos sie uspołecznić... Chociaż troszkę. Bo ja nie moge już teraz znieśc tej ciąąąąągłej samotności :( Ale z drugiej strony... Taaaki strach.. Ratunku ;<
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
02 gru 2012, 17:37

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 kwi 2013, 00:38
ZjemCie, Nie masz się co przejmować,masz dopiero 15 lat,wszystko jeszcze może i niejednokrotnie się zmieni,zarówno wiele upadków,jak i wzlotów w tej kwestii.. a nawet jeśli sama nie dasz rady,to są terapeuci i psychiatrzy,którzy mogą pomóc...rozmawiałaś z kimś z rodziny na ten temat?
Marcin20.04, Nie znam twojego przypadku...ale jak myślę fobia społeczna?
Czy korzystasz z pomocy medycznej?
I dlaczego kończy się porażką i upokorzeniem?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32540
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 00:38
ZjemCie, daruj sobie. Też myślałem że jak pójdę do szkoły średniej, to coś się zmieni. Ale strach nie pozwalał mi na podjęcie żadnych działań, a do tego powiększał się za każdym razem kiedy byłem wyśmiewany. Jeśli chcesz popaść w depresję, to próbuj.

-- 27 kwi 2013, 00:44 --

Kestrel, tak, fobia społeczna. Chodzę do psychologa, ale psycholog to człowiek, więc boję się z nim rozmawiać. A wszelkie moje próby wyjścia do ludzi, kończą się w najlepszym przypadku brakiem zainteresowania z ich strony, często wyśmianiem, a raz nawet pobiciem. I po co ja mam do ludzi wychodzić? Żeby oberwać?
Auman
Offline

Samotność

przez ZjemCie 27 kwi 2013, 00:48
ZjemCie, Nie masz się co przejmować,masz dopiero 15 lat,wszystko jeszcze może i niejednokrotnie się zmieni,zarówno wiele upadków,jak i wzlotów w tej kwestii.. a nawet jeśli sama nie dasz rady,to są terapeuci i psychiatrzy,którzy mogą pomóc...rozmawiałaś z kimś z rodziny na ten temat?


No właśnie dlatego staram się jeszcze nie panikowac... Jeszcze tyyle przede mną.. :) Terapeuci i psychiatrzy... Próbowałam rozmawiać z rodzicami... Ale najwidoczniej nie biorą mnie na serio... Sprawiaja wrażenie jakby po prostu olali.. Niby wysłuchali itd.. Ale jakby mieli jakoś pomóc to raczej nie... Terapeuci i psychiatrzy - to tylko ja sama nie zacznę powoli do przodu się poruszać z biegiem czasu.

ZjemCie, daruj sobie. Też myślałem że jak pójdę do szkoły średniej, to coś się zmieni. Ale strach nie pozwalał mi na podjęcie żadnych działań, a do tego powiększał się za każdym razem kiedy byłem wyśmiewany. Jeśli chcesz popaść w depresję, to próbuj.



Nie daruje sobie. Nie mogę.. Zawsze jest jeszcze możliwość, że ze mną będzie inaczej. Jest jedna nadzieja, że mi się jakoś w średniej szkole powiedzie... Tylko muszę się dostać do tej którą wybrałam jako pierwszą... I teraz właśnie zamierzam samą siebie przekonywac że nie moge się jeszcze załamać i zupełnie odizolować bo to może jeszcze bardziej pogorszyć moją sytuację... Mi wystarczy tylko nabrać troszkę pewności siebie.. I przekonać się, że w średniej szkole poziom kultury ludzi jest inny niż w gimbazie, i że nie wszyscy będą mnie tak odbierać jak 'koledzy' z obecnej klasy. Tam jest cien nadziei... Jak sie postaram to przez telefon pogadam.. Nawet na skype (mówię tu o ludziach, których np. w necie poznałam) Z pisaniem wcale nie mam problemów.. Czaty itd.. mój żywioł.. a skoro nauczyłam się już przez telefon rozmawiac jako tako.. To żyję teraz nadzieją, że i w rl pójdzie kiedyś.
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
02 gru 2012, 17:37

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 00:59
ZjemCie, życzę Ci jak najlepiej i mam nadzieję że uda Ci się dokonać tego, czego mi się nie udało. Ale raczej się nie nastawiaj, że poziom kultury w liceum będzie wyższy niż w gimnazjum. Ja dzisiaj ukończyłem liceum i uważam ten rozdział mojego życia za tak samo nieudany jak poprzednie. Nietolerancja że strony klasy zmusiła mnie do podjęcia nauczania indywidualnego.
Auman
Offline

Samotność

przez ZjemCie 27 kwi 2013, 01:03
Biedaku... :< Właściwie.. narazie nie nastawiam się na nic... Mam tylko taką nadzieję... Że towarzystwo okaże się ciut dojrzalsze... Bardzo bym chciała żeby ten rozdział mego żywota był lepszy. I żebym nie podzieliła Twojego losu :c Jak bardzo i jak często doskwiera Ci samotność?
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
02 gru 2012, 17:37

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 kwi 2013, 01:21
ZjemCie napisał(a):
ZjemCie, Nie masz się co przejmować,masz dopiero 15 lat,wszystko jeszcze może i niejednokrotnie się zmieni,zarówno wiele upadków,jak i wzlotów w tej kwestii.. a nawet jeśli sama nie dasz rady,to są terapeuci i psychiatrzy,którzy mogą pomóc...rozmawiałaś z kimś z rodziny na ten temat?


No właśnie dlatego staram się jeszcze nie panikowac... Jeszcze tyyle przede mną.. :) Terapeuci i psychiatrzy... Próbowałam rozmawiać z rodzicami... Ale najwidoczniej nie biorą mnie na serio... Sprawiaja wrażenie jakby po prostu olali.. Niby wysłuchali itd.. Ale jakby mieli jakoś pomóc to raczej nie... Terapeuci i psychiatrzy - to tylko ja sama nie zacznę powoli do przodu się poruszać z biegiem czasu.

ZjemCie, daruj sobie. Też myślałem że jak pójdę do szkoły średniej, to coś się zmieni. Ale strach nie pozwalał mi na podjęcie żadnych działań, a do tego powiększał się za każdym razem kiedy byłem wyśmiewany. Jeśli chcesz popaść w depresję, to próbuj.



Nie daruje sobie. Nie mogę.. Zawsze jest jeszcze możliwość, że ze mną będzie inaczej. Jest jedna nadzieja, że mi się jakoś w średniej szkole powiedzie... Tylko muszę się dostać do tej którą wybrałam jako pierwszą... I teraz właśnie zamierzam samą siebie przekonywac że nie moge się jeszcze załamać i zupełnie odizolować bo to może jeszcze bardziej pogorszyć moją sytuację... Mi wystarczy tylko nabrać troszkę pewności siebie.. I przekonać się, że w średniej szkole poziom kultury ludzi jest inny niż w gimbazie, i że nie wszyscy będą mnie tak odbierać jak 'koledzy' z obecnej klasy. Tam jest cien nadziei... Jak sie postaram to przez telefon pogadam.. Nawet na skype (mówię tu o ludziach, których np. w necie poznałam) Z pisaniem wcale nie mam problemów.. Czaty itd.. mój żywioł.. a skoro nauczyłam się już przez telefon rozmawiac jako tako.. To żyję teraz nadzieją, że i w rl pójdzie kiedyś.


Ważne że się nie poddajesz...
Na moim przykładzie było inaczej - większość gimbazy wieśniactwo i ogólnie porażka,zaś LO bardzo miło wspominam,ludzie mieli już tam pewien poziom (pewnie że zdarzały się jakieś "niewypały") ale jednak towarzycho było zdecydowanie OK,czasem żałuje że porzuciłem szkołe na rzecz pracy i nauki zaocznej,także nie trać nadziei.

Aha..pasywność to najgorsze co można zrobić,sam po sobie wiem...po dziś dzień przez własne decyzje jestem samotny (brak znajomych w realu), i unikanie kontaktów z innymi (może zaczątki fobii społecznej)...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32540
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Auman 27 kwi 2013, 01:22
ZjemCie napisał(a): Jak bardzo i jak często doskwiera Ci samotność?

Tak bardzo, że najchętniej strzeliłbym sobie w łeb. Samotność doskwiera mi cały czas.
Auman
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 kwi 2013, 02:07
Szedłem dzisiaj przez miasto i widziałem tych wszystkich młodych ludzi, ich całkowitą odmienność ode mnie i podobieństwo między nimi. Poczułem kompletną alienację.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Samotność

przez Nuve 27 kwi 2013, 02:14
eh samotnosc, nie wiem.

od zawsze unikam kontaktow z innymi, czy to koledzy czy kolezanki. dziewczyny/partnerki nigdy nie mialem. kontakty z rodzina takze ogrniaczam do minimum, znajomych raczej nie wiele, nigdy nie wychodzena zadne imprezy czy cos w ten desen

czy mi z tym dobrze ? nie wiem, byc moze dlatego ze takie prowadze zycie od zawsze, niby 19 lat mam ale czy to sie zmieni ? nie wiem. cholernie niesmialy jestem, kontakty z inna osoba to masakra. jak to zmienic ? nie wiem, moze po co zmieniac ? samotnosc to mniej problemow i zmartwien. sam ze soba chyba najlepiej sie czuje
w kazdym otoczeniu musi trafic sie jakis samotnik, prawdopodobnie tym razem trafilo na mnie :(
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 kwi 2013, 02:24
Nuve, Mam bardzo podobną sytuacje w tej kwestii...i sam szukam odpowiedzi...ogólnie taka nieśmiałość itp, mam wrażenie że w dzisiejszym świecie to w ogóle racji bytu niema, zwłaszcza u faceta, i niema innego wyjścia jak to po prostu wyeliminować...
Jak to zmienić - nie wiem.

Czy warto - owszem,na dłuższą metę jest to baardzo męczące,samotność to być może mniej problemów i zmartwień,ale też i jak wiele się traci..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32540
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 kwi 2013, 02:41
Sorrow - czułem dziś dokładnie to samo.Czuję nadal zresztą.

-- So kwi 27, 2013 2:55 am --

Rzygać mi się chce sobą,Innymi ludżmi z reala zresztą też...ale z drugiej strony chciałbym.....choć przez chwilę...poczuć się normalnym człowiekiem...Być przez chwilę takim jak reszta....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6842
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 kwi 2013, 03:58
depresyjny86 napisał(a):Sorrow - czułem dziś dokładnie to samo.Czuję nadal zresztą.

-- So kwi 27, 2013 2:55 am --

Rzygać mi się chce sobą,Innymi ludżmi z reala zresztą też...ale z drugiej strony chciałbym.....choć przez chwilę...poczuć się normalnym człowiekiem...Być przez chwilę takim jak reszta....

Duża część mojego cierpienia jest spowodowana innością dużej części ludzi. Alkoholem, papierosami, modą, korupcją, zaśmiecaniem ulic psimi odchodami, niesprawiedliwością, itp.
Chciałbym żyć wśród ludzi podobnych do mnie tyle, że bardziej sprawnych i niezawodnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do