Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 16 kwi 2013, 22:53
23 lata, nie mam pieniedzy, pracy, skonczonych studiów. nie wierze ze moglabym sobie poradzic sama.

wsprcia nie mam, bo od kogo. decyzji za siebie nigdy nie moglam podejmować. boję się, nie umiem, nie wierze w siebie.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Samotność

przez niewidoczny 16 kwi 2013, 22:56
creamy.gda, właśnie w tym problem, że się na negatywach skupiasz i nie widzisz jakie masz możliwości. Boisz się i stoisz w miejscu, co powodu że z czasem toniesz sama w sobie...
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 16 kwi 2013, 22:58
niewidoczny co mam robic? staralam sie sobie pomoc bylam na dwoch terapiach grupowych, indywidualnej analitycznej, behawioralnej i nic ;( ;(
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 16 kwi 2013, 22:58
creamy.gda napisał(a):23 lata, nie mam pieniedzy, pracy, skonczonych studiów. nie wierze ze moglabym sobie poradzic sama.

wsprcia nie mam, bo od kogo. decyzji za siebie nigdy nie moglam podejmować. boję się, nie umiem, nie wierze w siebie.


mam 21 lat, w wieku 19 lat wyjechalam za granice, praktycznie zupelnie sama. poradzilam sobie, bo musialam. mam prace, fajny pokoj, nauczylam sie wiele i znalazlam troche zainteresowan. oplacalo sie odwazyc. teraz mam tylko faceta i doslownie kilku znajomych ale jakos daje rade. uwierz w siebie. czlowiek jest w stanie wziac na siebie i przezyc wiecej, niz sobie wyobraza.

-- 16 kwi 2013, 21:59 --

creamy.gda napisał(a):niewidoczny co mam robic? staralam sie sobie pomoc bylam na dwoch terapiach grupowych, indywidualnej analitycznej, behawioralnej i nic ;( ;(


w moim przypadku skoczenie na gleboka wode okazalo sie najtrafniejsze
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

przez niewidoczny 16 kwi 2013, 22:59
creamy.gda, zupełnie nic? A czym teraz się zajmujesz?
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 16 kwi 2013, 23:02
impermeable nie poradze sobie z wyrzutami sumienia, od dziecka mialam wpajane ze to jest zle i koniec, moze jakbym byla silniejsza zdecydowalabym sie na taki krok.

niewidoczny zawalam studia, śpię
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 16 kwi 2013, 23:03
mushroom, to chyba niedaleko- ja mieszkam w Milton Keynes.

Bardzo blisko mnie :D 10 minut samochodem.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16640
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

przez niewidoczny 16 kwi 2013, 23:03
creamy.gda, ale sama siebie blokujesz nie dając sobie szansy i wmawiając sobie to, co inni mówią...
Rozglądasz sie za pracą?
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 16 kwi 2013, 23:04
impermeable, ajajajjj, nikt nie mówił o uzależnieniu!!! Brrrr.... :evil:
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez szczypiorek86 16 kwi 2013, 23:11
Była,Epizodzik ,Jest,Będzie...
szczypiorek86
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 16 kwi 2013, 23:13
omeeena, mowie o sobie
creamy.gda, nigdy nie myslalam, ze jestem na tyle silna, dopoki nie musialam byc
mushroom, ale juz tam nie mieszkasz?
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 16 kwi 2013, 23:16
impermeable, od kilku ładnych lat w Polsce jestem. Ale miło wspominam tamte czasy :)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16640
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

przez vifi 16 kwi 2013, 23:36
creamy.gda, Ile czasu byłaś na terapii indywidualnej? Czy terapeuta coś mówił o twoich stosunkach w rodzinie? Doradzał wyprowadzenie się.
Co to znaczy że masz to robić dla Boga? Czy wybroniliby się ze tych teorii przed kimś duchownym? Czy w ogóle twoi rodzice wiedzą że byłaś na terapii i jaki mieli w tym udział? Wydaje mi się że powinnaś się zdystansować od nich.
Co z twoimi studiami? Wyrzucili cię, masz jakieś tyły?
Wydaje mi się że jeśli dalej masz z nimi mieszkać to musisz się nauczyć bronić. Oprócz terapii dobrze by było żebyś jakoś uczyła się asertywności w tych toksycznych relacjach.
Jak twoi rodzice zareagują jak ktoś im wypowie prawdę wprost.
Jeśli zaczniesz mieć poważne myśli samobójcze to wiej stamtąd jak już ktoś ci radził. Może nie czujesz w sobie tej siły ale cały czas oni ją z ciebie wypompowują i ty ją tracisz na tłumienie złości i przekierowywanie jej na siebie. A skończenie ze sobą to naprawdę wyładowanie potężnej dawki energii.
Żeby terapia dała efekty potrzebny jest czas, często kilka lat i pracy nad sobą. Polega ona też na tym ze wydaje ci się że jest beznadziejnie, że nic nie daje, ale jednak dalej chodzisz na terapię, dalej ciągniesz te studia czy pracę, może coś czytasz, może udaje ci się zmienić jakąś jedną rzecz, albo nie załamywać się po jakieś porażce. Może wydaje się mało ale to bardzo dużo. Zwłaszcza rozłożone w czasie, nabiera mocy. Wydaje mi się że wychodzenie z depresji świadczy o gigantycznej sile, a ty ją w sobie masz mimo że jej nie widzisz.
Masz jeszcze jakieś szlabany oprócz widywania się z kolegami? Jak wygląda twój dzień? Wydaje mi się że te załamanie jest ukrytą agresją i bezsilnością skierowaną w stronę rodziców, jednak zobacz że ona zaszkodzi tobie a im może nic nie pomóc. Kiedyś im to powiesz w inny sposób, może nawet wybaczysz, ale wszystko po kolei. Musisz dbać o siebie w tej sytuacji w jakiej jesteś. Trzeba mieć dużo odwagi żeby wziąć na siebie zło którego nie można uniknąć.
Trochę za dużo pytań, ale jak twoi rodzice reagują na to że się nie uczysz?
Offline
Posty
1425
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 17 kwi 2013, 21:26
vifi pół roku, musiałam przerwać bo podobno mam osobowosc unikającą, cieżko bylo mi tam chodzić (czasami nie moge wyjsc z domu), terapeutka stwierdzila, ze na razie mam poczekać. Nie rozmawialam z terapeutką o tym, byla to terapia behawioralna, bardziej nastawiona na zmiane nawyków/ myślenia, ale nie pomogło.
Tak, islam jest bardzo restrykcyjną religią, nie mam prawa dyskutowac z nimi w tej kwesti. Co do mojego leczenia, moj ojciec nie uznaje takich chorob jak zaburzenia psychiczne wiec w ogole go to nie interesuje. Moja mama sie martwi.
Ze studiów mnie nie wyrzucili ale mam bardzo duze zaleglosci. Zawsze bylam ambitna i dobrze sie uczylam wiec taki stan rzeczy mnie dobija i załamuje. Czuje sie podle z tym, ze zawalam studia. Boję się, że bede musiala powtarzac rok.
Reagują złością i agresją, nie da sie rozmawiac na takie tematy, jest to na zasadzie udowodniania mi ze sie mylę i nie mam racji, wiec szkoda nerwow.
Nie reagują za bardzo że sie nie ucze, zalezy im, żebym nie sprawiala wiekszych problemow. (choroby)

Chcialabym nabrać troche odwagi i wiary w siebie żeby sobie z tym poradzić.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 12 gości

Przeskocz do