Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 15 kwi 2013, 22:42
Candy14, chyba wogole sie wtedy nie czuje... i to musi byc jakies zaburzenie, cokolwiek. najbardziej pasuje mi nerwica lekowa, ale to nie to chyba do konca...
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

przez szczypiorek86 15 kwi 2013, 22:51
przegrywam z niż i to co raz bardziej intensywniej...
szczypiorek86
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 kwi 2013, 22:52
impermeable, a co z Twoja samoocena?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 15 kwi 2013, 22:57
Candy14, sama nie wiem. raczej nie za dobrze. jak jestem sama to czuje sie na pewno mniej wartosciowa. dobrze mi z Nim, bo On ma takie fajne zycie, zainteresowania- zarazil mnie pasja do wielu rzeczy a bez Niego jakos nie ciesza mnie az tak bardzo.
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 kwi 2013, 23:01
Czyli on potrafi sie zajac soba jak Ciebie nie ma bo siebie lubi i swoje zycie..i tak powinno byc. Ty powinnas nad tym popracowac. Ja tez tesknie ale jak go nie ma to zajmuje swoimi zainteresowaniami, swoim zyciem i jakos leci.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 15 kwi 2013, 23:09
Candy14, i o to chodzim, bo nie wiem jak :(

-- 15 kwi 2013, 22:19 --

poza tym On chyba nie potrzebuje mnie tak bardzo, jak ja Jego. jest teraz w PL, ostatnio przeszlismy przez pieklo, moja choroba strasznie sie na Nim odbila. mowi, ze musi odpoczac, nabrac sil. ale czy to znaczy, ze mimo, iz obiecal ze da znac od razu, jak tylko wyladuje, to dal znac po 2 godzinach, kiedy dzwonilam do Jego taty kilka razy? wczoraj porozmawialismy chwile tylko, mial pretensje, ze umowilam sie z kolega (musialam sie z kimkolwiek zobaczyc, bo bym zwariowala), cos tam sobie powiedzielismy, ale totalnie zignorowal to, w jakim bylam stanie. napisalam Mu dzis w odpowiedzi na Jego smsa, jak sie czuje, ze nie pamietam z rana nic, a caly dzien bylam jak zombie. On odpisal, ze Mu przykro, poszedl do kolegi i dopiero teraz mi napisal, ze dzis nie ma ochoty gadac. napisalam, ze juz mu nie przeszkadzam a On, ze milego wieczoru. czuje sie totalnie ignorowana.
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 kwi 2013, 23:26
impermeable, wez pod uwage , z e on wyjechal zeby odpoczac i nabrac sil. Nie odpocznie jak bedziesz na nim wisiec z pretensjami. Widzisz to jest tak, jak ja uciekalam na weekend do mojego mezczyzny zeby odsapnac od spraw domowych a moje dorosle dziecko non stop dzwonilo bo mu net nie chodzi a pies cos tam. Na poczatku spokojnie mowilam co ma robic ale jak byl to juz jakis weekend z kolei to powiedzialam stanowczo ze ma do mnie nie dzwonic bo nie po to wyjezdzam z domu zeby zyc tym co sie w domu dzieje a trzy dni beze mnie da rade. Daj mu za soba zatesknic.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 15 kwi 2013, 23:31
Candy14, tylko, ze On wie w jakim jestem stanie i ma to ewidentnie gdzies. odpoczynek odpoczynkiem, ale olewa mnie totalnie. teraz wydaje sie sobie zalosna, ale co mam zrobic, skoro mnie rani takim postepowaniem? mam dosc. zreszta po co Mu ktos taki?
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 kwi 2013, 23:37
impermeable, nigdy nie mialas tak, ze chcialas strasznie odpoczac a tu wszyscy cos od Ciebie chcieli? Mnie sie zdarzalo i strasznie mnie to wykanczalo. Daj mu pare dni bez siebie. Dobrze Wam to zrobi.
Musisz sie nauczyc zyc bez niego bo byc moze czuje sie osaczony .
zreszta po co Mu ktos taki?

i tu jest problem.. jak chcesz zeby Cie cenil jak sama siebie nie cenisz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 15 kwi 2013, 23:40
ze niby mam wytrzymac kilka dni bez wiadomosci od Niego albo ze zdawkowym "u mnie ok"? zawsze oboje spedzalismy razem mnostwo czasu i teraz mi ciezko. Jemu nie, wcale mnie to nie dziwi ale cholera zachowuje sie, jakby wogole mnie juz nie chcial! w ttym rzecz, ze nie potrafie zyc bez Niego i nie mam pojecia, jak sie tego nauczyc.
a co do cenienia siebie... coz, nastepna rzecz, z ktora mam problem. jeszcze gorzej sie postrzegam, kiedy tak pisze i dzwonie a On nic... ale nie moge przestac...
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 kwi 2013, 23:48
Jak dlugo jestescie razem? Na poczatku tez potrzebowalam ciaglego kontaktu i zainteresowania ale to chyba dlatego, ze wtedy jeszcze niezbyt pewnie czulam sie w zwiazku. Po 4 latach wystarczy mi swiadomosc ze w kazdej chwili moge sie do niego odezwac. Teraz tez od paru godzin mamy wlaczone gg ale pogadalismy chwile i nie czuje potrzeby odzywania sie co chwile. Wiem co robi i to mi wystarczy. Ale czuje sie juz bezpiecznie, wiem, ze mnie kocha, wiem, ze o mnie mysli i mozemy spokojnie odpoczywac od siebie. No i nie mysle, "ze po co mu ktos taki jak ja". Jestem raczej przekonana, ze nasz zwiazek i ja to najlepsza rzecz jaka mu sie w zyciu przytrafila :P Mnie tez :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 15 kwi 2013, 23:54
pol roku. teraz to ja juz wogole nie czuje sie pewnie, po tym, co przeszlismy. wszystko sie zmieinilo i zmienia i chyba juz nie jestesmy i nie bedziemy tacy sami. ok, ale Ty potrafisz byc sama a ja nie, tym sie roznimy. nie wyobrazam sobie kilka dni bez kontaktu. i gdyby sie normalnie odzywal, to teraz nie potrzebowalabym tego tak bardzo. mam ochote Mu wygarnac... wszystko. ale nie bede Mu psuc urlopu. co z tego, ze ja juz po dwoch dniach czuje sie, jakbym sie psychicznie wykanczala...
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 kwi 2013, 00:03
impermeable, jak pol roku to nie dziwi mnie Twoja postawa.. nie czujesz sie jeszcze bezpiecznie w tym zwiazku.Postaraj sie zajac jakos soba.. wyjdz ze znajomymi, zapelnij sobie czas.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez impermeable 16 kwi 2013, 00:06
mieszkamy w UK i znajomych mam tu jak na lekarstwo. wiem, co moglabym robic. mam mnostwo zainteresowan. ale jakos nic mnie nie cieszy, jak Go nie ma... co mam zrobic, jak sie zdzwonimy w koncu? udawac, ze jest ok, zeby nie psuc Mu urlopu? nie potrafie tak. mam siebie dosc.

-- 15 kwi 2013, 23:07 --

jestem zalosna. tak teraz czuje. nic wiecej. sama nie wiem, co mam teraz robic...
I am just makin' up for what I never had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
214
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do