Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez vifi 31 mar 2013, 00:20
wysłowiona, a jak nieśmiała, znerwicowana osoba może się wkręcić w wolantariat (i co tam może robić)?
Milly, Skoro miałaś już chłopaka to nie jest tak źle (ja mam tyle samo lat i nigdy nikogo nie miałem). Piszesz że jesteś nieśmiała to może nie poznajesz tylu nowych ludzi, nie kręcisz się po imprezach tyle co mniej nieśmiałe osoby stąd jest mniejszy "obrót". Póki co zadbaj o siebie, rozwijaj się, lub co lubisz robić. W końcu się znajdziecie.
Może nie znajdziemy ci chłopaka, ale tu na forum jest chyba dużo osób bardziej samotnych od ciebie, możesz się dowiedzieć jak sobie z tym radzą (albo nie radzą).
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez Milly 31 mar 2013, 00:38
vifi napisał(a):a jak nieśmiała, znerwicowana osoba może się wkręcić w wolantariat (i co tam może robić)?

Może zahaczyłabyś się o jakich wolonatariat, gdzie mogłabyś pracować z dziećmi? Np. w szpitalach? Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale w tych większych to sprawnie funkcjonuje, sama się trochę angażowałam.
Plus taki, że dzieci ośmielają, a ich wdzięczny uśmiech wynagradza wszystko inne.

vifi napisał(a):Skoro miałaś już chłopaka to nie jest tak źle
Lepiej bym wyszła na tym, jakbym go nie miała. ;)

vifi napisał(a):ale tu na forum jest chyba dużo osób bardziej samotnych od ciebie

Nie wiem, czy samotność się stopniuje, jak i nie wiem po czym wnioskujesz mój stopień. Nie wiem, czy wielu forumowiczów tutejszych spędza Święta zupełnie w samotności, tak jak ja.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 mar 2013, 21:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 31 mar 2013, 00:53
wysłowiona, a jak nieśmiała, znerwicowana osoba może się wkręcić w wolantariat (i co tam może robić)?


W sumie to nie wiem, czy to było zwyczajne pytanie, czy odrobinę zaczepne, ale odpowiem całkiem poważnie:) Kiedy ja działałam w wolontariacie, też za dużo się nie odzywałam. Pomagałam potrzebującym rodzinom i to nie było ponad moje siły. Szczerze mówiąc, to rozmawianie z osobami, które po prostu chcą się wygadać nie jest takie trudne;) Znam też schizofrenika, który nie cierpi większości ludzi, ale pracuje z kotami i uwielbia to. Idź właśnie, tak jak Milly napisała, do jakiegoś szpitala na przykład. Wolontariuszy się zawsze szuka, a ci ludzie są... pozytywnie nastawieni, aktywni, przemili, wyrozumiali i inspirujący. Czasami denerwują swoją hiperaktywnością, ale ogólnie jest bardzo przyjemnie. I spokojnie znalazłabyś miejsce dla siebie. Co można robić? Pomagać w sprawach organizacyjnych, robić plakaty, odwiedzać biedniejsze rodziny, zajmować się zwierzętami, czytać dzieciom... Wiele, naprawdę wiele.

W zeszłym tygodniu byłam na kawie z kolegą.
Całkowicie też zmieniłam ostatnio sposób ubierania, żeby nie wyglądać zbyt dziecięco.


A można spytać, jak było na kawie? Nie spodobał Ci się jednak, czy Ty miałaś jakieś blokady? Może całkiem nieźle?;)
I poważnie, jeśli pracujesz nad sobą, to będzie lepiej. Przestań tylko traktować porażki jak porażki tylko jak informację zwrotną dotyczącą tego, co jest źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Milly 31 mar 2013, 10:11
[/quote]A można spytać, jak było na kawie? Nie spodobał Ci się jednak, czy Ty miałaś jakieś blokady? Może całkiem nieźle?;)
I poważnie, jeśli pracujesz nad sobą, to będzie lepiej. Przestań tylko traktować porażki jak porażki tylko jak informację zwrotną dotyczącą tego, co jest źle.[/quote]

Było bardzo przyjemnie. Jednak, relacje z nim, wchodzą już w typowo blisko- przyjacielskie. ;)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
30 mar 2013, 21:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 31 mar 2013, 12:41
Było bardzo przyjemnie. Jednak, relacje z nim, wchodzą już w typowo blisko- przyjacielskie.


Jesteś więc ładna, inteligentna, nie masz szczególnych problemów z nawiązywaniem kontaktów. Z Tobą wszystko w porzadku ;) Prawdopodobnie przyczyny takiego stanu rzeczy, które tak bardzo chcesz poznać to trochę pecha i trochę za mało aktywności. Ja na przykład też nie miałam nigdy stałego partnera, ale mi to w ogóle nie przeszkadza. Ale jeśli Ty rzeczywiście chcesz kogoś znaleźć, zacznij szukać intensywniej. Zastanów się, gdzie możesz poznać ludzi, których polubisz. Nie wiem ile masz dokładnie lat, ale po opisie wnoszę, że jesteś dość młoda, dlatego polecam domówki. Na domówki chodzą wszyscy:) Od całkowitych idiotów po naprawdę inteligentnych i błyskotliwych ludzi. Chodź, jak tylko masz okazję. Gdzie jeszcze możesz zawierać znajomości? Jakieś pomysły?

A drugą sprawą, po lokalizacji, jest walczenie z tą nieśmiałością. Przestań zwracać tak dużą uwagę na to, co ludzie o Tobie pomyślą. Rozpoczynając rozmowę w większym gronie, skup się na jej temacie i tym, co możesz z niej wyciągnąć. Albo na obserwowaniu innych ludzi. Znajdź jakiś cel i postaraj się go osiągnąć. Ja wiem z doświadczenia, że czasami przy większej ilości ludzi mój dialog wewnętrzny to coś w stylu "nie jestem nigdzie brudna?", "a co jeśli czegoś nie zrozumiem", "powiedz to i przyciągnij ich uwagę". To nie jest do końca uświadomione, ale mniej więcej na takich sprawach potrafię się skupić. No, a sekretem osób, które czują się swobodnie jest właśnie minimalna chęć przyciągnięcia uwagi (zauważ, że jak rozmawiasz z przyjaciółmi, Twoje cele są całkiem inne). Dużo napisałam... to ma jakiś sens dla Ciebie?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 31 mar 2013, 13:05
Milly, Może zbyt rewolucyjnego rozwiązania nie podsune,ale chybapoznawać jak najwięcej ludzi,w końcu trafisz na tego odpowiedniego,no i nie oczekiwać od razu cudów i nie wiadomo jakiego zaangażowania bo nie raz się facet wystraszy.

Mój sposób na samotność to hmm,pogodzić się z tym i zaakceptować ten fakt,pozostać otwartym..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez jaga70 31 mar 2013, 16:51
Wolontariat dla znerwicowanych osób to raczej nie jest dobry pomyśł.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Samotność

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 31 mar 2013, 17:16
Ej, poważnie, dlaczego? Ja byłam w dość złym stanie, jak brałam udział, ale mimo wszystko bardzo dobrze wspominam. To jest dobry sposób na przełamanie strachu. Zwłaszcza dlatego, że jak mówiłam, ci ludzie są wyjątkowo życzliwi. Jak wychodzić do kogoś, to do nich;) A co Ty proponujesz jaga70? Jaki rodzaj aktywności?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 31 mar 2013, 18:01
Kestrel napisał(a):Mój sposób na samotność to hmm,pogodzić się z tym i zaakceptować ten fakt,pozostać otwartym..

Trochę mi się to wyklucza... pogodzić się z tym i zaakceptować - czyli w sumie nie zmieniać, a pozostać otwartym, czyli właśnie być nie zamykać się na zmiany
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez jaga70 31 mar 2013, 18:06
Ja proponowałabym .... cholerka, gdybym wiedziała, pewnie byłoby mnie tutaj. A tak poważnie gdybym miała być wolontariuszem w hospicjum- to wylądowałabym w wariatkowie raz dwa.nJa dostaję obedu, kiedy widzę kobietę w chustce na poczcie. A gdybym zobaczyła zmasowany regiment umierających, to chyba mój stan pogorszył by się w 5 sekund.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Samotność

Avatar użytkownika
przez kaja123 31 mar 2013, 18:09
jaga70 napisał(a):Wolontariat dla znerwicowanych osób to raczej nie jest dobry pomyśł.

zależy jaką kto ma osobowość i czego potrzebuje. Mnie osobiście taka forma pomocy drugiej osobie pomaga :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Samotność

Avatar użytkownika
przez jaga70 31 mar 2013, 18:25
kaja123 napisał(a):
jaga70 napisał(a):Wolontariat dla znerwicowanych osób to raczej nie jest dobry pomyśł.

zależy jaką kto ma osobowość i czego potrzebuje. Mnie osobiście taka forma pomocy drugiej osobie pomaga :D

No cóż, każdy z nas jest inny. Trzeba poznawać siebie i próbować różnych rzeczy, by wiedzieć co nam słuzy a co nie. Ja jestem hiper hipochondryczką i nie mogłabym pomagać w hospicjum. Ale rozumiem, że Ty możesz.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 mar 2013, 18:29
jaga70, Doskonale Cię rozumiem i się w zupełności zgadzam. Dla mnie sam widok białego fartucha jest wielką traumą , a co mówić przyglądanie się umierającym, :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Samotność

Avatar użytkownika
przez jaga70 31 mar 2013, 18:31
:smile: Zdaję sobie sprawę, że to irracjionalne, ale ja widząc na ulicy kobietę w chustce... od razu czuję że jestem chora na raka. Nie umiem sobie tego przetłumaczyć, że to bujna wyobraźnia. Od razu serce mi wali, gula stoi w gardle itp itd
Ostatnio edytowano 31 mar 2013, 18:32 przez jaga70, łącznie edytowano 1 raz
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do