Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 mar 2013, 00:33
Kestrel, dziekuje za pochlebna opinie. Ciekawy jestem skad takie zdanie. Mimo, ze to nie miesci sie to w glowie, to wciaz laczy mnie z nia wiele milych wspomnien.

Saraid, tylko jak poznac taka fajna dziewczyne, skoro caly czas spedzam w pracy ? Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z telefonu.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 mar 2013, 01:21
Transfuse, Część to fakty z tego co pamiętam,część to zapewne moje domysły i nie jest tak kolorowo.

Mimo, ze to nie miesci sie to w glowie, to wciaz laczy mnie z nia wiele milych wspomnien.

Ludzie,jak i wspomnienia związane z nimi...nie są "czarne" bądź "białe" - są szare, i raczej nie da się ich jednoznacznie ocenić,jeśli ktoś nam był bliski,a potem odszedł,to zawsze jakaś choć minimalna cząstka dobrych wspomnień zostanie..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Saraid 25 mar 2013, 09:03
Samotność jest częścią naszego życia,jeśli ją zaakceptujemy ale i będziemy otwarci na ludzi to z nie wchłonie nas jak potwór. Transfuse, w pracy np.nie masz możliwości poznać dziewczyny?
dużo jeżdzisz w delegacje.?
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 mar 2013, 09:11
jeśli ją zaakceptujemy ale i będziemy otwarci na ludzi to z nie wchłonie nas jak potwór

To najbardziej "prawidłowa" postawa,ale zwykle któraś ze skrajności wygrywa po jakimś czasie, i zwykle w tym wypadku samotność "pożera" człowieka,nawet jeśli ten zaprzecza,unika,to jeśli czuje się sam,to tamte "kroki" są niczym farsa.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 mar 2013, 09:27
Saraid, nie mam takiej mozliwosci, to niewielka firma, w sumie sami faceci. ostatnio wyjezdzam bardzo czesto.

Kestrel, masz racje, jednak wolalbym, zeby zadna cząstka jej osoby nie zyla we mnie...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 mar 2013, 09:30
Transfuse, Nie da się tak zapomnieć po prostu...resetować wspomnień, a szkoda.
Hmm,czytając twoje posty przypomina mi się piosenka 1 8 L "jak zapomnieć"
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Jolka85 25 mar 2013, 10:10
Ja jestem nowa na tym forum.od dwóch lat walczę z nerwicą,ciężko jest. Niedawno do tego zostawił mnie mąż dla kochanki. Samotność zawsze była wpisana w moje życie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 mar 2013, 09:52

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 25 mar 2013, 21:01
Macie też taki objaw, że macie opór przed zapraszaniem ludzi do siebie ?
Ja mieszkam z rodzicami, mimo że mam własny pokój, to jak kiedyś miałem
znajomego sąsiada (zdrowy 100%), to jak czasem wpadł bez ostrzeżenia,
to musiałem udawać, że wszystko gra, cudownie, takie uczucie zimnego
prysznica, wiecie o co chodzi ? Takie udawanie i krycie, że jest beznadziejnie,
a wiecie i jest to 100% pewne że ta druga osoba Was nie zrozumie,
więc na siłę udajecie, że wszystko gra, to jest strasznie wyczerpujące,
dlatego właśnie nie pracuję, bo jak dostałem ataku paniki w wyniku porażki/błędu to natychmiast
porzuciłem robotę bo było mi wstyd.

Wiem, że to by mi pomogło, ale czuję taki kurewski opór przed tym,
tak jak zwierzę co chroni swojej nory.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 mar 2013, 21:25
zaqzax-3, mimo, iz ze swoja byla dziewczyna znalem sie ponad 3 lata, to nigdy nie zaprosilem jej do siebie. w ogole moja Matka nigdy nie miala okazji poznac moich sympatii, poza wyjatkiem pierwszej dziewczyny; w sumie i tak widziala ja tylko jeden raz :-/
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 25 mar 2013, 21:37
Transfuse napisał(a):zaqzax-3, mimo, iz ze swoja byla dziewczyna znalem sie ponad 3 lata, to nigdy nie zaprosilem jej do siebie. w ogole moja Matka nigdy nie miala okazji poznac moich sympatii, poza wyjatkiem pierwszej dziewczyny; w sumie i tak widziala ja tylko jeden raz :-/


hehe, to identycznie jak ja, tyle ze moje "zwiazki" nie trwaly dluzej jak 3-4 miesiace wiec nie było nawet okazji,
ale strach mnie bierze gdy musialbym zaprosic swoja kobiete na swój wrogi teren, mieszkanie - rodzice, ktorzy sa niby normalni
a czuje do nich uraz, to nie potrafie przebywac z kims takim w 1 mieszkaniu, nienawidzę tych przeciwieństw,
czuje sie nieswojo i ma to swoje przyczyny w glebokim dziecinstwie i tego nie zmienie, to jest wyryte we mnie
jak 10 przykazan w kamiennej tablicy. dlatego nikogo nie zapraszam.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez ann21 25 mar 2013, 23:04
Samotność to taka straszna trwoga. .. ogarnia mnie, przenika mnie.
Każdy dzień, wyniszcza mnie coraz bardziej !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
14 mar 2013, 17:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 25 mar 2013, 23:20
ann21 napisał(a):Samotność to taka straszna trwoga. .. ogarnia mnie, przenika mnie.


to nie samotność, bardziej izolacja psychiczna.
co z tego ze bys miala/mial pelno ludzi wokol siebie,
ja mam, ale ich olewam.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez ann21 25 mar 2013, 23:26
zaqzax-3, to nie chodzi aby miec wielu ludzi na okolo. Potrzebuje kogoś kto wkoncu nie powie "przesadzasz" tylko "rozumiem" . Ale i zrozumie a nie tylko powie.
Każdy dzień, wyniszcza mnie coraz bardziej !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
14 mar 2013, 17:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 mar 2013, 00:14
Potrzebuje kogoś kto wkoncu nie powie "przesadzasz" tylko "rozumiem" . Ale i zrozumie a nie tylko powie.


ann21, ja to po raz pierwszy uslyszalam od mojej terapeutki
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do