Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 16 mar 2013, 01:30
omeeena, przykro mi... :(

niewidoczny napisał(a):Kiya, więc w sumie czekasz aż ktoś Cie znajdzie?

Nie. Mam wielu znajomych. Zagadywanie nie jest dla mnie problemem, problemem jest podtrzymanie kontaktu... Z ludźmi, których znam od dawna widuję się średnio raz na pół roku...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 16 mar 2013, 01:36
Obcy, a siedzi mi w głowie od lat. Zasługiwał na życie, jak diabli!
I brakuje mi tego PPSa od Niego. To była jedna z najpiękniejszych rzeczy, jaką kiedykolwiek dostałam. Zdechł mi komp i wcięło. :( :( :(
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez GreyEye2 16 mar 2013, 01:39
To cholerne forum nie chciało wysłać mi nowego hasła na GreyEye... Oczywiście zapomniałam go... Mam dosyć życia, mój chłopak - nie podnieca mnie, on nie zasługuje na mnie, od czasu gdy ostatnio pisałam...wpadłam w alkoholizm... Nienawidzę siebie.... jestem do niczego, każdy jest lepszy ode mnie, chcę umrzeć... W moje rany wdała się gangrena, może od nich zdechnę ... mam nadzieję, moję zjeść swoje ciało które zgnije... marzę o śmierci...

-- 16 mar 2013, 00:55 --

Mam taką ochotę zdechnąć jak nigdy... Picie już mi nie pomaga, powinnam pisać pracę dyplomową.... Ale jestem tępa, słaba bez szans... Nawet przy moim chłopaku czuję się gównem... Moich rodziców nie obchodzę, zresztą nawet ja, nie potrafię czuć miłości do kogokolwiek z mojej rodzimy... psychiatra stwierdził zespół obsesyjno-kompulsyjny z elementami depresji i lęków. Nie poszłam więcej do niego, nie wiedział o próbach samobójczych, bałam się... Boję się do dzisiaj.. życie jest gównem... jak boję się odpowiedzialności... tak naprawdę nikt mnie nie zna, ukrywam się przed wszystkimi,.... nikt tak na prawdę nie wie, dlaczego jestem taka jaka jestem,... nie chcę współczujących spojrzeń, wujek cie molestował, sąsiadka... biedna, wykluczona ze społeczeńsktwa... niech zdechnę i to wszystko skończy się... niech tylko poznam dealera, zdobędę coś od czego szybko i przyjemnie zdechnę(choć wolałabym w mękach, krojąc swe części ostrym nożem, kawałek po kawałku).... niechaj zdechnę.....
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2013, 01:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez niewidoczny 16 mar 2013, 02:00
Kiya, to może częściej sie na przemian spotykaj. Tak żeby nie męczyło, a było coś nowego.
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez GreyEye2 16 mar 2013, 02:07
Nie wiem co jest z tym forum... ale proszę żeby ktoś mi pomógł... jestem w krytycznym stanie, jest na prawdę źle, beczę od 4 godzin bez przerwy, oczy mam jak mandarynki... tak jest źle a każdy ma to w dupie...

-- 16 mar 2013, 01:28 --

Mając więc na uwadze to, że kiedyś to forum bardzo pomogło mi wyjść z lekkiej depresji, teraz jestem w ciężkiej, a w tym momencie przez godzinę nikt nie potrafi odpowiedzieć mi na nic... mam to gdzieś, mam garść różnych leków, nie wiem czy jakakolwiek "greyeye" odezwie się jeszcze... problem był na prawdę poważny,,, w każdym razie żegnaj świecie, obłudny i platoniczny, patetyczny i małostkowy... Niechaj będę sokołem, lub innym Aves, niech symbolem wszystkich cierpiących i nieszczęśliwych będzie Apus apus który może bez postoju lecieć przez ponad 3 lata bez przerwy...
Pozdrawiam....
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 mar 2013, 01:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 16 mar 2013, 07:45
niewidoczny, no właśnie tak robię, dlatego wychodzi średnio co pół roku z poszczególną osobą... :(
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 mar 2013, 13:56
GreyEye2, a forum w jaki sposob mialoby Ci pomoc? Chyba ze chcialas pogadac..ale to zly temat wybralas. Trzeba bylo w takim gdzie wiecej osob zaglada..np. w jeczarni
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 17 mar 2013, 11:01
(zresztą większość moich realnych znajomych nie potrafi poprawnie/zrozumiale napisać choć jednego zdania i tylko się w ten sposób zniechęcam ).

Znam to, też mnie to zwykle zniechęca do ludzi, których poznaję w realu.

Zagadywanie nie jest dla mnie problemem, problemem jest podtrzymanie kontaktu... Z ludźmi, których znam od dawna widuję się średnio raz na pół roku...

No to mamy podobnie... Utrzymanie płytkich kontaktów podtrzymywanych raz na rok nie stanowi dla mnie specjalnego problemu, ale jak ktoś próbuje do mnie dotrzeć, zbliżyć się, to blokuję się, czuję się osaczona i zamykam się na tą osobę. Tak jak ostatnio, poznałam w realu kogoś, kto mógłby być dobrym znajomym (podobne zainteresowanie itp), ale im częściej dostaję maile od tej osoby, tym bardziej panikuję i tym mniej chcę na nie odpisywać.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 mar 2013, 11:04
Candy14 napisał(a):GreyEye2, a forum w jaki sposob mialoby Ci pomoc? Chyba ze chcialas pogadac..ale to zly temat wybralas. Trzeba bylo w takim gdzie wiecej osob zaglada..np. w jeczarni

nic tak nie łączy ludzi jak wspólne jęczenie :mrgreen: . Z resztą ja to potrafię jęczeć w każdym wątku nawet w tym co wam dziś sprawiło radość.
A jestem samotny ponieważ jestem bezrobotny, a bezrobotny bo samotność nie mobilizuje mnie do pracy i takie błędne koło mam.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 mar 2013, 11:10
black swan, no co panikujesz? Bądź szczera i autentyczna, skoro macie wspólne zainteresowania, to na pewno znajdzie się jakaś płaszczyzna porozumienia. :comone:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 17 mar 2013, 11:34
carlosbueno, przerwij je. :P

monk.2000, ciężko powiedzieć czemu konkretnie panikuję. Chyba boję się, że ta osoba dowie się o mnie za dużo, pozna moje słabości, będzie mogła mnie wykorzystać, oszukać, że będzie mogła mieć wobec mnie niecne zamiary (jakkolwiek idiotycznie to brzmi). Panikuję przed zbliżeniem się do kogokolwiek, mam jakieś przeświadczenie, że prawdziwa ja jest nieakceptowalna przez innych.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 mar 2013, 11:38
black swan, w takim razie proponuję zmianę podejścia. Nie chcę się tu rozwodzić, ale ja się staram stawiać na nie udawanie nikogo. To chyba jasaw miała taki podpis, że ja jak nie kłamiesz to mniej masz do pamiętania.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 17 mar 2013, 11:50
monk.2000, wiem, pamiętam ten podpis, przykuł moją uwagę właśnie dlatego, że ja boję się pokazywać prawdę o sobie i dlatego mam jakiś wewnętrzny przymus ukrywania jej. Mam wpojone, że nie zostanę zaakceptowana będąc sobą. I nie chodzi tu o samoakceptację, bo ja siebie w sporej mierze akceptuję (nie po całości), tylko o bycie akceptowaną przez innych. Myślę, że ludzie mnie nigdy nie zrozumieją i nie zaakceptują, dlatego muszę ukrywać przed nimi prawdę o sobie.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 mar 2013, 11:53
black swan, no tak, ale myślisz, że jak będziesz udawać to cię zaakceptują. Jeszcze gorzej, bo to idzie wyczuć i będą kręcić nosem że mącisz. Jak ktoś jest hejterem to i tak będzie zaczepiał o byle co.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do