Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez vifi 15 mar 2013, 22:02
THJ_nw, Ale "być" możesz już teraz. Co jest trudniejsze bycie super wykwalifikowanym specjalistą, żeby można było gdzieś wyjechać, czy bycie sobą?
Możesz być swoim własnym przyjacielem, wtedy będziesz coś "miał" oprócz samotności. Może najpierw uzyskaj jakieś zwykłe umiejętności/kwalifikacje i zobacz co będzie wtedy, zamiast gasić się na etapie pomysłów.
Kiya, Czuję się podobnie, ale właściwie to nie wiem ile jest prawdy w tym przeczuciu.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez niewidoczny 15 mar 2013, 22:09
Kiya, wirtualny?
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 15 mar 2013, 22:31
Kiya, dlaczego tak nie potrafisz?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 15 mar 2013, 23:19
niewidoczny, wirtualnych mam... Realnych nie...

black swan, bo mnie spotkania z ludźmi nie sprawiają żadnej przyjemności, tylko męczą psychicznie i fizycznie... W ogóle nie odczuwam potrzeby, aby się z ludźmi spotykać. Ale odczuwam potrzebe bliskości...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez niewidoczny 15 mar 2013, 23:26
Kiya, to może czasem potrzebujesz pogadać, zwierzyć się i przytulić? Czy jak?
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 15 mar 2013, 23:26
Kiya napisał(a):niewidoczny, wirtualnych mam... Realnych nie...

black swan, bo mnie spotkania z ludźmi nie sprawiają żadnej przyjemności, tylko męczą psychicznie i fizycznie... W ogóle nie odczuwam potrzeby, aby się z ludźmi spotykać. Ale odczuwam potrzebe bliskości...

skoro ludzie nie pasują to może zwierzęta
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 15 mar 2013, 23:47
black swan, bo mnie spotkania z ludźmi nie sprawiają żadnej przyjemności, tylko męczą psychicznie i fizycznie... W ogóle nie odczuwam potrzeby, aby się z ludźmi spotykać. Ale odczuwam potrzebe bliskości...

Rozumiem, że w takim razie chodzi Ci o psychiczna/emocjonalna bliskość a nie fizyczna?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 15 mar 2013, 23:58
Widzę, że chyba nikt mnie tak do końca nie rozumie... :(
niewidoczny, nie potrafię w realu rozmawiać. A żeby się do kogoś przytulać, trzeba się najpierw do siebie zbliżyć. Tu się zaczyna problem. Bo jak się zbliżyć bez spotkań i rozmów? Natomiast zwierzać mogę się wirtualnie.

carlosbueno, potrzebuję opieki. Więc jeśli tym zwierzakiem nie byłby pies-przewodnik, to niestety, ale zwierzak się nie nada :P

black swan, o jedną i drugą, ale w jednej osobie - w tym problem.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 16 mar 2013, 00:30
Kiya, to chyba już rozumiem. ;) Kiedyś miałam taką sytuację, że zbliżyłam się z kimś na poziomie psychicznym właśnie przez net. Po wielu miesiącach spotkaliśmy się w końcu i już na drugim spotkaniu wynikła pewna bliskość fizyczna, przytulanie, itp. Niestety szybko nasz kontakt się ochłodził, bo potrafiliśmy znaleźć wspólny język tylko przez komunikator, a w rzeczywistości potrafiliśmy jedynie być blisko fizycznie i nic więcej, tak jakbyśmy się nie znali. Z jednej strony masz przykład, że o przytulanie z wirtualnym przyjacielem nie trudno i nie potrzeba do tego wieków spotykania się, a z drugiej że przenoszenie przyjaźni lub związków z netu do reala wcale nie musi się udać.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 16 mar 2013, 00:48
black swan, akurat w takich relacjach zwykle nie mam problemów... Bardziej chodzi o tych, z którymi nie mam za wiele wirtualnego kontaktu, bo przecież po co, skoro mieszkamy tak blisko... (zresztą większość moich realnych znajomych nie potrafi poprawnie/zrozumiale napisać choć jednego zdania i tylko się w ten sposób zniechęcam :? ).
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez niewidoczny 16 mar 2013, 01:01
Kiya, więc w sumie czekasz aż ktoś Cie znajdzie?
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 16 mar 2013, 01:21
Kiedyś klikałam na czacie z chłopakiem po przejściach. Nie znałam go osobiście. Był niesamowity. Wygrał walkę o siebie. Stanął na nogi. Nie znaliśmy się. Tylko z imion i maili.
Któregoś dnia przysłał mi PPS z moimi zdjęciami z NK. Znalazł mnie nie wiem jak i zrobił prezentację do utworu: Kiedyś Cię znajdę... Nie w sensie jakimś uczuciowym, ale żeby pokazać, ile można, jak się chce.
I umarł... :( :( :(
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 mar 2013, 01:24
omeeena, Chorował? :-|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 16 mar 2013, 01:28
*Monika*, nie. Ale wcześniej chlał, ćpał i zabiedził się. Nałogi zwalczył, ale serce potem nie dało rady.
Zmarł nagle, na spacerze. Nikogo w pobliżu nie było.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 17 gości

Przeskocz do