Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez niewidoczny 27 sty 2013, 20:39
black swan, to trafiłaś na bardziej profesjonalną osobę :) A jaki rodzaj terapii?
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 27 sty 2013, 20:44
niewidoczny, nie wiem, skąd ja mam wiedzieć. :D Zobaczymy co poradzi Pan Doktor. :P
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez mojanati 27 sty 2013, 23:10
Ja zastanawiam się właśnie czy wierzę w przeznaczenie. Kiedyś myślałam, że to mój mąż był moim przeznaczeniem. Tak na serio. Tak długo na niego czekałam, też czułam się taka samotna jak teraz. A jak się znaleźliśmy wszystko się zmieniło. Żałowałam tylko, że tyle lat straciłam na smutki i wegetację.
Teraz, jak się rozstaliśmy to już nie wiem. Nie chcę myśleć, że przeznaczona mi jest samotność. Życie bez przytulania jest takie smutne. Poczekam jakiś czas, będę starała się żyć optymistycznie i wierzę, że spotkam się ze swoim "przeznaczeniem". A jak nie spotkam, to o ile terapia przyniesie jakieś dobre skutki dopomogę temu przeznaczeniu.
O ile dożyję oczywiście:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez niewidoczny 28 sty 2013, 03:11
black swan, to napisz po wizycie ;)
mojanati, myślę że takie "przeznaczenie" nie jest nierealne ;) Jak sie chce i do czegoś dąży to można pewien efekt osiągnąć...
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez socjopatia 30 sty 2013, 23:31
mój niepokój egzystencji się pogłębia.
najgorsze,że straciłam zaufanie do ludzi,bałabym się być w związku,a z drugiej strony wiem,że dałoby mi to poczucie bezpieczeństwa. kompletnie sprzeczne dążenia :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez ereaserhead 31 sty 2013, 13:02
nie ma przeznaczenia.... jest tylko ciąg przyczynowo-skutkowy wydarzeń, regulowany przez system, normy itd.
Ah ta Komuniaa Ozdoby komunijne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:52

Samotność

przez Saraid 31 sty 2013, 16:23
ereaserhead napisał(a):nie ma przeznaczenia.... jest tylko ciąg przyczynowo-skutkowy wydarzeń, regulowany przez system, normy itd.

a skąd wiesz?
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 31 sty 2013, 18:23
niewidoczny, jestem po wizycie, żadnej konkretnej terapii nie polecił, ale chyba o indywidualną chodzi i w kontekście własnej wartości, okazywania uczuć i nawiązywania bliskich kontaktów. Stwierdził, że tego niestety leki nie wyleczą. Tak pytasz o mnie, więc i ja zapytam co Ciebie sprowadziło na to forum i jak Ci idzie walczenie z tym, cokolwiek to jest? ;)

Co do przeznaczenia... Ja tam wierzę, że "wszystko ma swój powód i cel i służy mi". :mrgreen: Taka próba nauczenia się optymizmu w codzienności.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

przez Saraid 31 sty 2013, 20:05
black swan, dokładnie "wszystko jest po coś 'w naszym życiu tylko należy nauczyć się odbierać lekcje czerpać z nich uczuć się tym samym iść do przodu.W najgorszej spawie można dostrzec cos dobrego,ale to trudna umiejetność.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 sty 2013, 20:17
wszystko jest po coś 'w naszym życiu tylko należy nauczyć się odbierać lekcje czerpać z nich uczuć się tym samym iść do przodu.
Nom, tez tak sadzę. Życie udziela nam lekcji, a kiedy tak sie dzieje nie ma co sie obrazac na nauczyciela, tylko wyciągnąć nauke na przyszlość. W ten sposób mozna zobaczyć w naszej egzystencji jakąś celowość i nie czuć się bezradnym wobec niepowodzeń.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez mojanati 01 lut 2013, 00:34
Mnie jak na razie lekcje, które dostaję od życia tylko osłabiają. Mam problem z budowaniem relacji, wolę w nie nie wchodzić niż dać się zranić. Dodatkowo chyba mam problem z facetami. Trochę się ich boję, trochę nienawidzę, trochę ich gloryfikuję. Generalnie czuję duuuży dystans. Relacje z kobietami są dla mnie zdecydowanie łatwiejsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Samotność

przez niewidoczny 01 lut 2013, 00:38
mojanati, to nie faceci są problemem, ale strach przed nimi. Zranić może każdy. Tobie by się przydało zrównoważone podejście...
niewidoczny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mojanati 01 lut 2013, 00:46
A to ja wiem, że problem tkwi we mnie:)
Fakt faktem, wszyscy faceci w moim otoczeniu zawodzili..., więc stąd te odczucia wobec nich.
Może kiedyś na terapii to przepracujemy:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Samotność

przez niewidoczny 01 lut 2013, 00:49
mojanati, bo ludzie to mają do siebie że zawodzą. A faceci to też ludzie ;) Tylko dlaczego Ty masz się zamykać tylko dlatego że jakieś kontakty nie wyszły? Mało to ludzi?
niewidoczny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bulas i 17 gości

Przeskocz do