Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 01 sty 2013, 00:22
M18 napisał(a):Hahaha ja to jestem nieźle poryty. Mimo tego, że instynktownie brakuje mi kogoś z kimś miałbym jakiś głębszy kontakt(coś jak potrzeba)to wiem, że nie jestem w stanie takiego kontaktu zapewnić. Po prostu nie umiem. Jestem emocjonalnie wybrakowany, brakuje mi pewnych uczuć i po prostu nie mógłbym być z drugą osobą. Starałem sobie to wyobrazić, że np jestem z jakąś dziewczyną, że muszę mówić "kochanie" itp. Nie mogło by mi to przejść przez gardło. Zauważyłem że choćby mieli mi odciąć ręce i nogi to nie wypowiem słowa "kocham Cię". To nie możliwe, towarzyszy temu takie dziwne uczucie. Muszę być sam !


miałem podobnie z tym kocham cię, wiele lat temu, to akurat zabiłem SSRI, człowiek zećpany lekami sam do końca nie wie co czuje a nawet wypowiedziane słowo "kocham cie" nie jest juz tym czym bez leków, SSRI to taka prezerwatywa emocjonalna.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez Zagubiony88 01 sty 2013, 19:05
szczypiorek86 napisał(a):Zagubiony

Co do wyjazdu to nie byłabym pewna czy to dobre wyjście .Ja włąśnie to zrobiłam,tyle,że oficjalnie ,nic nie ukrywałąm a wreeęcz przeciwnie musiałam(chciałam) powiedzieć ,żeby uniknąć niedomówień.Zrobiłam to właśnie po to,żeby uciec od tego wszystkiego w okół a teraz bardzo często żałuje ,tęsknie mimo wszystko za wszystkim.Czasami aż mnie roz... jak o tym pomyśle...


Tylko sądzę że będzie mi łatwiej żyć wiedząc że jestem daleko od nich wszystkich, niż żyjąc tu i teraz wiedząc o tym że każdy jest obok a tak naprawdę na innej planecie. Bezradność powoduję u mnie agresje, a tak będzie łatwiej się pogodzić z tym że jest jakaś naturalna przeszkoda a nie wyimaginowana, tak jak jest niby teraz.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 gru 2012, 09:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 01 sty 2013, 21:27
Życzę wszystkim mniej samotnego nowego roku. ;) Jestem już po wyjeździe we dwójkę, o którym wcześniej pisałam. Było fajnie. :smile:
Merridell, może masz racje, sama już nie wiem... Jakoś depresja się nie odzywała podczas tego wyjazdu, została tylko niepewność siebie, którą jakoś próbowałam zatuszować.
Saiga, taaak, niby wiem że nie ma co się obwiniać, ale nieustannie o wszystko siebie obwiniam. To strasznie blokuje jakiekolwiek działania ku polepszeniu własnego stanu.

Obecność drugiego człowieka blisko jest jednak zbawienna. Endorfiny same się produkują. Chyba od paru miesięcy nie byłam tak zadowolona jak podczas wspólnych chwil w ciągu tych paru dni. Ja mam przeważnie skłonność do zbyt emocjonalnych zachowań w sytuacjach bliskości fizyczno-psychicznej, ale jakoś udało mi się je powstrzymywać. Zwykle brakuje mi bardzo zacieśnionego porozumienia psychicznego z drugą osobą, ale widocznie nie zawsze i nie po paru dniach od długiego czasu niewidzenia się można je otrzymać. Ale to nic, i tak było fajnie. Teraz pewnie będę tęsknić. :?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez szczypiorek86 01 sty 2013, 22:23
Zagubiony88 napisał(a):
szczypiorek86 napisał(a):Zagubiony

Co do wyjazdu to nie byłabym pewna czy to dobre wyjście .Ja włąśnie to zrobiłam,tyle,że oficjalnie ,nic nie ukrywałąm a wreeęcz przeciwnie musiałam(chciałam) powiedzieć ,żeby uniknąć niedomówień.Zrobiłam to właśnie po to,żeby uciec od tego wszystkiego w okół a teraz bardzo często żałuje ,tęsknie mimo wszystko za wszystkim.Czasami aż mnie roz... jak o tym pomyśle...


Tylko sądzę że będzie mi łatwiej żyć wiedząc że jestem daleko od nich wszystkich, niż żyjąc tu i teraz wiedząc o tym że każdy jest obok a tak naprawdę na innej planecie. Bezradność powoduję u mnie agresje, a tak będzie łatwiej się pogodzić z tym że jest jakaś naturalna przeszkoda a nie wyimaginowana, tak jak jest niby teraz.




Też właśnie tak sądziłam,ta nadzieja mnie przekonała właśnie czas i życie pokazały inaczej ,ale nie rezygnuj może ja akurat nie otrafię wykorzystać możliwości a Toboe się uda...
szczypiorek86
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 02 sty 2013, 01:12
:(
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 02 sty 2013, 01:53
Otaczają mnie (w rzeczywistości) ludzie którzy są mimo wszystko dobrymi i porządnymi ludźmi...
Co z tego,samotność pozostaje,ale jakoś mi to nie przeszkadza...póki co.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez vifi 03 sty 2013, 00:47
nikt, nigdy w życiu, choćbyśmy nie wiem jak się starali nie odda, nie zrównoważy nam braku miłości w dzieciństwie

To jest chyba bardzo ważne zdanie. Drugi człowiek nie wypełni do końca tej dziury która w nas jest. Może jeśli sami się zaakceptujemy i pokochamy to jakoś pomoże, ale jednak trzeba się liczyć z niedoskonałością drugiego człowieka. To jeszcze nie przekreśla miłości. Ale może przekreślić niektóre marzenia o miłości.
Z resztą co ja wiem...
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 04 sty 2013, 23:30
bede samotna na wieku wiekow. nie chce innego. i nie chce nigdy wiecej przechodzic znowu taki koszmar.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 sty 2013, 01:09
Samotność to jedna z kar za własną bezczynność i nieudolność,tak ma być.
(Tu mówię o sobie)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 05 sty 2013, 01:25
Chciałbym poznać kogoś na równi powalonego jak ten gość:
http://www.youtube.com/watch?v=E-_R7t4Dqro
Myślę, że teraz zrozumiecie po co rozmawiam z samochodami, on rozmawia z transformatorami, rewelacja.

Są tu jakieś pojeby z Warszawy ?
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 sty 2013, 01:31
dogomaniaczka, jestem pewna ze w tej chwili wlasnie tak myslisz. To jak z psami. Ja po kazdej smierci psa mowilam, ze nie chce juz zadnego innego, ze nie przezyje straty nastepnego psiaka. nie pokocham tak jak tego ... a potem kiedy minela zaloba zaczynalam glaskac psy na ulicy bo tak mi brakowalo psiej glowki pod palcami i niedlugo potem w domu byl nowy psiak i kochalo sie go z calych sil chociaz inaczej niz poprzedniego bo i byl inny
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 05 sty 2013, 01:45
A ja nigdy nie byłam w szczęśliwym związku.
Więc może lepiej zostanę przy głaskaniu psiaków na ulicy...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 05 sty 2013, 01:46
Candy14, teoretycznie to wiem, ale nie wyobrażam sobie zaryzykować że kiedyś będę przechodzić to co teraz..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

przez LucP84 05 sty 2013, 02:00
Mi wraz z kolejnymi niepowodzeniami znacznie bardziej brakuje mojej byłej niż po samym rozstaniu, no ale gdyby poznałem kogoś to myślę że może być i lepiej niż wcześniej. Tylko że z tym poznaniem kogoś jest problem :/
LucP84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do