Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez inbvo 26 gru 2012, 19:40
black swan napisał(a):Tylko nie mogę tego zrozumieć... Dlaczego facet potrafi szaleć za mną jak jestem samowystarczalna, zadowolona, pewna siebie, nie mam dla niego czasu i go czasami delikatnie mówiąc "olewam", a jak właśnie mam złe dni, jestem smutna, potrzebuję wsparcia, rozmowy, bliskości, to on mnie traktuje jak jakiś ciężar, od którego trzeba się odizolować... I muszę udawać, że wszystko u mnie ok, odgrywać rolę która i tak średnio mi idzie, aby ciągle wzbudzać jego zainteresowanie. Po prostu nienawidzę tego, ale czytałam już mężczyźni niby tacy są, choć sama nie wiem. :?
niestety nie mam pojęcia dlaczego. bo ja tak nie potrafię jak opisałaś i dlatego nie wiem co sobie myśli osoba która tak robi.
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 19:45
Zmieniłam wypowiedź trochę w międzyczasie, ale i tak chodzi o to samo.

No właśnie mi się wydaje, że on nic sobie nie myśli. Po prostu ma zakodowane co mu się podoba, a co nie. Pewnie gustuje w uśmiechniętych, niezależnych kobietach czerpiących przyjemność z własnego życia. Z tym, że ja taka byłam do jeszcze całkiem niedawna, tylko ta gówniana depresja zawładnęła nade mną całkowicie. I on się we mnie przez to odkochuje. :(

-- 26 gru 2012, 18:46 --

Zamiast mi pomóc i stanowić oparcie, dzięki czemu pewnie byłoby mi lepiej...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 gru 2012, 19:47
black swan, ja też jestem beztalenciem w kontaktach międzyludzkich :/ Pracuję otoczona ludźmi, studiuję, mam znajomych, którzy mają znajomych, poznałam dziesiątki ludzi przez internet... Więc niby okazji jest wiele, a i tak nie potrafię z nikim się zbliżyć. Przyjaźń o której pisałam bardzo mnie cieszy, ale dopiero kiełkuje. I nie, nie przeniosła się do świata realnego ze względu na dzielącą nas odległość. Choć mnie to akurat nie przeszkadza.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 19:47
black swan, Tak i to działa w 2 stronę czasem,kobiety lubią jak facet je "olewa"
A nie,to się nazywa,zgrywa niedostępnego,a tego który chce pomóc - olewają.

Ale czemu tak jest,nie wiem.
inbvo, To dobrze,choć akurat te 2 cechy,już pomijając "podryw" są całkiem przydatne w życiu codziennym :P
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Merridell 26 gru 2012, 19:49
black swan napisał(a): Kiya, Z tym, że facet nic nie daje w moim stanie, bo nie chce kobiety w depresji, tylko silna, zadowolona z życia i pewna siebie kobietę. Od tej w depresji się odsuwa i strzepuje ręce.


Kilka lat temu przez jakiś czas byłem z dziewczyną cierpiącą na depresję, nadużywającą alkoholu oraz po nieudanej próbie samobójczej przez powieszenie (została uratowana). Początkowo było fantastycznie i przeżyliśmy fajne chwile jak na tak spontaniczną znajomość. Niestety, kiedy minęła początkowa faza fascynacji naszą znajomością i emocje opadły wszystko się rozsypało. Ona ciągle powtarzała, że jest nikim itp., że jestem dla niej za dobry i płakała. Dla mnie takie słowa brzmią trochę tak, jakby po prostu nie chciała ze mną być. Mimo to dopóki mogłem to starałem się jakoś ją wspierać tak jak potrafiłem, ale chyba po prostu nie potrafiłem, zapewne nie tego potrzebowała, więc sama się od tego wszystkiego odcięła.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 gru 2012, 19:49
Saiga, bo chodzi o to, żeby gonić króliczka.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 19:55
Kiya, No tak...
Ach ta cała kijowa otoczka i podchody w tych rytuałach godowych....że to zawsze takie musi być =P...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 20:03
Saiga, nie wiem jakie kobiety to lubią. Ja tego nienawidzę. Olewam go, tylko i wyłącznie wtedy, jak on mnie olewa (czyli jak mam depresję - jest to wtedy wyjątkowo utrudnione). Za to on chyba to lubi, bo wtedy bardziej mu na mnie zależy. Tylko ja nie umiem na dłuższą metę zgrywać takiej niedostępnej. Wolałabym być szczera. A on chyba właśnie woli gonić przez całe życie za króliczkiem jak napisała Kiya. Nie umiem sobie wyobrazić naszej przyszłości. Chyba że wyzdrowieję, znajdę wspaniałą pracę, stanę się znowu pewna siebie i totalnie niezależna. Wtedy urosnę w jego oczach tysiąc razy.
Merridell, moje zachowanie zdecydowanie takie nie jest jak twojej byłej. Nie mówię mu takich rzeczy, w ogóle nie poruszam tematu tej depresji. Po prostu jestem smutna, niepewna swojej przyszłości, chcę jego bliskości, rozmów nawet o byle czym, trochę pocieszania. Żeby roztoczył nade mną jakąś psychiczną opiekę, nawet na odległość, przez kilka wiadomości dziennie choćby... A on nie. On umiera z tęsknoty tylko wtedy, jak w ogóle się do niego nie odzywam.

-- 26 gru 2012, 19:11 --

I to nie są już podchody, tylko kilkuletni związek, co mnie najbardziej zasmuca...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 20:20
black swan, Jednak takie się zdarzają,te które twierdzą że lubią "niedostępnych"
Ludzie to dziwny gatunek,ale co zrobisz.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Selenhe 26 gru 2012, 20:58
Niedostępny to on sobie może być dla innych kobiet. Dla swojej powinien być jak najbardziej dostępny...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 21:27
Wiem... Tylko on nie jest taki, żeby bawić się w jakieś gierki. Jemu po prostu ochładzają się uczucia, jak widzi, że ja nie trzymam się kupy, mimo że się z tym nie obnoszę, a nawet próbuję ukrywać. On kocha tę pierwszą wersję mnie, a nie tę, która stałam się teraz.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 gru 2012, 00:06
black swan, Tę 2 osobę powinno się jednak akceptować,niezależnie jaka jest.
z pewnymi granicami,są rzeczy których wybaczyć się nie da,ale coś takiego powinno się akceptować.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32808
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 27 gru 2012, 00:32
Saiga, wiem, że się powinno... Tylko jak mu to przetłumaczyć? "Hej, jak jestem w depresji, to musisz mi poświęcać więcej uwagi i czułości niż zwykle, a nie dystansować się i czekać aż mi przejdzie samo"? To brzmi desperacko i żałośnie. Poza tym jaki facet chce widzieć w swojej kobiecie jakąś małą zagubioną dziewczynkę, nad którą musi roztoczyć opiekę. Ja też nie lubię, jak on wie i czuje, że ma mnie w garści. Wolę jak ciągle się o mnie stara. A stara się, jak nie jest pewien na 100%, że jestem usidlona. Ta depresja tylko we wszystkim przeszkadza i wszystko psuje. Zła ja! :wali głową w ścianę:
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Merridell 27 gru 2012, 00:57
Może tu nie chodzi o brak akceptacji z jego strony, tylko zwyczajnie nie wie, co ma zrobić wobec zachowań depresyjnych. Być może w jakiś sposób dałaś mu do zrozumienia, że wolisz wtedy być sama i już tak w nim zostało? Niekiedy zdarza się zrobić coś powodującego osiągnięcie efektu odwrotnego do zamierzonego.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do