Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 19:09
Selenhe, "Teoretycznie" tu jest szkopuł, teoretycznie ja też nie jestem,ale jednak tak się czuje, chyba że nie mamy "prawa" się tak czuć,ale cóż,mało mnie to obchodzi
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez inbvo 26 gru 2012, 19:10
black swan napisał(a):Z tym, że facet nic nie daje w moim stanie, bo nie chce kobiety w depresji, tylko silna, zadowolona z życia i pewna siebie kobietę. Od tej w depresji się odsuwa i strzepuje ręce.
tak się właśnie mówi... nie tylko facet.... np. kobieta chce pewnego siebie, wysportowanego itp. ale ciągle mam nadzieję że nie każda.
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 19:27
inbvo, Ale większość chce,i tego nie zmienisz.
Można jedynie próbować takim być,ewentualnie się stać,kwestia uporu.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez inbvo 26 gru 2012, 19:29
Saiga napisał(a):inbvo, Ale większość chce,i tego nie zmienisz.
Można jedynie próbować takim być,ewentualnie się stać,kwestia uporu.
skończyłem z byciem lizodupem. to naprawdę nic dobrego się zmieniać pod jakieś pie***one standardy...
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 19:37
Kiya, i przyjaźń rozwija się także w realu? Kiedyś próbowałam szukać przyjaciółki w necie, ale nic z tego nie wyszło... Chyba będę zmuszona pozapisywać się na jakiś fitnessy i inne dziwne rzeczy w najbliższym mieście, bo nie widzę dla siebie już żadnej innej alternatywy. Zabawne jest to, że inni bardzo łatwo znajdują przyjaciół, choćby moja matka w odróżnieniu ode mnie gdzie się nie znajdzie, zaraz znajduje sobie kilka koleżanek, z którymi potem utrzymuje kontakt bardzo długo. Ja po prostu jestem kompletne beztalencie w kontaktach międzyludzkich. :?
inbvo, może i tak jest też, nie zaprzeczam. Tylko nie mogę tego zrozumieć... Dlaczego facet potrafi szaleć za mną jak jestem samowystarczalna, zadowolona, pewna siebie, nie mam dla niego czasu i go czasami delikatnie mówiąc "olewam", a jak właśnie mam złe dni, jestem smutna, potrzebuję wsparcia, rozmowy, bliskości, to on mnie traktuje jak jakiś ciężar, od którego trzeba się odizolować... I muszę udawać, że wszystko u mnie ok, odgrywać rolę która i tak średnio mi idzie, aby ciągle wzbudzać jego zainteresowanie. Nie mogę być sobą, nie mogę pokazać tego, co naprawdę czuję, nie otrzymuję od niego żadnej pomocy, dlatego nie wiem czy to w ogóle ma dalszy sens. A jak postawie kawę na ławę, odsłonię przed nim karty, to na 100% on się jeszcze bardziej zdystansuje. Po prostu nienawidzę tego, ale czytałam już, że mężczyźni niby tacy są, choć sama nie wiem. :?
Ostatnio edytowano 26 gru 2012, 19:41 przez black swan, łącznie edytowano 1 raz
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

przez inbvo 26 gru 2012, 19:40
black swan napisał(a):Tylko nie mogę tego zrozumieć... Dlaczego facet potrafi szaleć za mną jak jestem samowystarczalna, zadowolona, pewna siebie, nie mam dla niego czasu i go czasami delikatnie mówiąc "olewam", a jak właśnie mam złe dni, jestem smutna, potrzebuję wsparcia, rozmowy, bliskości, to on mnie traktuje jak jakiś ciężar, od którego trzeba się odizolować... I muszę udawać, że wszystko u mnie ok, odgrywać rolę która i tak średnio mi idzie, aby ciągle wzbudzać jego zainteresowanie. Po prostu nienawidzę tego, ale czytałam już mężczyźni niby tacy są, choć sama nie wiem. :?
niestety nie mam pojęcia dlaczego. bo ja tak nie potrafię jak opisałaś i dlatego nie wiem co sobie myśli osoba która tak robi.
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 19:45
Zmieniłam wypowiedź trochę w międzyczasie, ale i tak chodzi o to samo.

No właśnie mi się wydaje, że on nic sobie nie myśli. Po prostu ma zakodowane co mu się podoba, a co nie. Pewnie gustuje w uśmiechniętych, niezależnych kobietach czerpiących przyjemność z własnego życia. Z tym, że ja taka byłam do jeszcze całkiem niedawna, tylko ta gówniana depresja zawładnęła nade mną całkowicie. I on się we mnie przez to odkochuje. :(

-- 26 gru 2012, 18:46 --

Zamiast mi pomóc i stanowić oparcie, dzięki czemu pewnie byłoby mi lepiej...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 gru 2012, 19:47
black swan, ja też jestem beztalenciem w kontaktach międzyludzkich :/ Pracuję otoczona ludźmi, studiuję, mam znajomych, którzy mają znajomych, poznałam dziesiątki ludzi przez internet... Więc niby okazji jest wiele, a i tak nie potrafię z nikim się zbliżyć. Przyjaźń o której pisałam bardzo mnie cieszy, ale dopiero kiełkuje. I nie, nie przeniosła się do świata realnego ze względu na dzielącą nas odległość. Choć mnie to akurat nie przeszkadza.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 19:47
black swan, Tak i to działa w 2 stronę czasem,kobiety lubią jak facet je "olewa"
A nie,to się nazywa,zgrywa niedostępnego,a tego który chce pomóc - olewają.

Ale czemu tak jest,nie wiem.
inbvo, To dobrze,choć akurat te 2 cechy,już pomijając "podryw" są całkiem przydatne w życiu codziennym :P
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Merridell 26 gru 2012, 19:49
black swan napisał(a): Kiya, Z tym, że facet nic nie daje w moim stanie, bo nie chce kobiety w depresji, tylko silna, zadowolona z życia i pewna siebie kobietę. Od tej w depresji się odsuwa i strzepuje ręce.


Kilka lat temu przez jakiś czas byłem z dziewczyną cierpiącą na depresję, nadużywającą alkoholu oraz po nieudanej próbie samobójczej przez powieszenie (została uratowana). Początkowo było fantastycznie i przeżyliśmy fajne chwile jak na tak spontaniczną znajomość. Niestety, kiedy minęła początkowa faza fascynacji naszą znajomością i emocje opadły wszystko się rozsypało. Ona ciągle powtarzała, że jest nikim itp., że jestem dla niej za dobry i płakała. Dla mnie takie słowa brzmią trochę tak, jakby po prostu nie chciała ze mną być. Mimo to dopóki mogłem to starałem się jakoś ją wspierać tak jak potrafiłem, ale chyba po prostu nie potrafiłem, zapewne nie tego potrzebowała, więc sama się od tego wszystkiego odcięła.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 gru 2012, 19:49
Saiga, bo chodzi o to, żeby gonić króliczka.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 19:55
Kiya, No tak...
Ach ta cała kijowa otoczka i podchody w tych rytuałach godowych....że to zawsze takie musi być =P...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 26 gru 2012, 20:03
Saiga, nie wiem jakie kobiety to lubią. Ja tego nienawidzę. Olewam go, tylko i wyłącznie wtedy, jak on mnie olewa (czyli jak mam depresję - jest to wtedy wyjątkowo utrudnione). Za to on chyba to lubi, bo wtedy bardziej mu na mnie zależy. Tylko ja nie umiem na dłuższą metę zgrywać takiej niedostępnej. Wolałabym być szczera. A on chyba właśnie woli gonić przez całe życie za króliczkiem jak napisała Kiya. Nie umiem sobie wyobrazić naszej przyszłości. Chyba że wyzdrowieję, znajdę wspaniałą pracę, stanę się znowu pewna siebie i totalnie niezależna. Wtedy urosnę w jego oczach tysiąc razy.
Merridell, moje zachowanie zdecydowanie takie nie jest jak twojej byłej. Nie mówię mu takich rzeczy, w ogóle nie poruszam tematu tej depresji. Po prostu jestem smutna, niepewna swojej przyszłości, chcę jego bliskości, rozmów nawet o byle czym, trochę pocieszania. Żeby roztoczył nade mną jakąś psychiczną opiekę, nawet na odległość, przez kilka wiadomości dziennie choćby... A on nie. On umiera z tęsknoty tylko wtedy, jak w ogóle się do niego nie odzywam.

-- 26 gru 2012, 19:11 --

I to nie są już podchody, tylko kilkuletni związek, co mnie najbardziej zasmuca...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 gru 2012, 20:20
black swan, Jednak takie się zdarzają,te które twierdzą że lubią "niedostępnych"
Ludzie to dziwny gatunek,ale co zrobisz.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do