Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2012, 22:59
szczypiorek86, to mamy cos wspolnego. Ja tez widze swoje niedoskonalosci ale lubie sie razem z nimi. Mam tez przeciez zalety :105:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez szczypiorek86 04 gru 2012, 23:06
Candy14 napisał(a):szczypiorek86, to mamy cos wspolnego. Ja tez widze swoje niedoskonalosci ale lubie sie razem z nimi. Mam tez przeciez zalety :105:




Ja też i to ile :P
szczypiorek86
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 gru 2012, 23:25
Ja nie mam żadnych zalet. I szkoda by mi było osoby, która chciałaby ze mną być.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez amelia83 04 gru 2012, 23:32
Kiya, :nono: :nono: masz zalety!!!!! jesteś madrą, wartościową dobrą kobietą
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Samotność

przez barikello 05 gru 2012, 01:31
Jeśli już wspomnieliście o 'grubasach'.... Znam z widzenia jednego kolesia, urodą nie grzeszy, inteligencją chyba też, nawet nie wiem czy zawodówkę skończył. A jednak znajomych ma sporo, należy nawet do jakiejś 'zgrajki'. Wszystko dlatego, ze jest wygadany (chociaż to jego 'wygadanie' graniczy z prymitywizmem i wulgarnością), kręci się w towarzystwie, pójdzie na imprezę żeby się nachlać.... nie wiem czy ma dziewczynę, czy się komuś podoba, ale swoją drogą to trochę też boli, że osoba (już nie mówię tutaj o wyglądzie) której w głowie tylko picie, prymitywne tematy itd. ma w okół siebie tylu ludzi a ja (chociaż nie uważam się za jakiś cud natury) nie mam co ze sobą zrobić i cięzko mi z kimkolwiek nawiązać kontakt.

Wszystko pewnie przez 'modę' na takie właśnie życie i zachowania... studia, boję się żę jak pójdę kiedyś na nie, to nie będę tam pasował, bo trafię na podobnych ludzi do opisu tego kolesia. I znowu sam. :roll:
barikello
Offline

Samotność

przez szczypiorek86 05 gru 2012, 01:56
No i tutaj się zgodzę z tym prymitywizmem ,ale co zrobisz "pozerstwa" nie przeskoczysz .Nie pocieszę Cię ,że znam więcej niż jedną taką osobą .Zresztą co ja mówię skoro kiedyś,kiedyśteż w podbny(nie identyczny ;) sposób próbowałam "podbijać Świat" ,ale okazało się,że chyba jednak ukrywam w sobie coś innego na szczęście...
szczypiorek86
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez freya 05 gru 2012, 01:58
szczypiorek86, racja, też kiedyś w liceum dużo imprezowałam, ale dawało to krótkotrwałe uczucie szczęścia.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Samotność

przez szczypiorek86 05 gru 2012, 01:59
freya napisał(a):szczypiorek86, racja, też kiedyś w liceum dużo imprezowałam, ale dawało to krótkotrwałe uczucie szczęścia.




Tu nawet nie chodzi o imprezowanie akurat ;)
szczypiorek86
Offline

Samotność

przez barikello 05 gru 2012, 02:01
szczypiorek86, lubisz mnie chyba skoro odpisujesz na moje nic nie warte posty :mrgreen:


A tak na poważnie to ja też nie chcę się dostosowywać do takich ludzi. Trudno, akceptuję to, że taka jest rzeczywistość (nie mam w sumie innego wyboru, niż nauczyć się żyć z takimi ludźmi), aczkolwiek ja do takiego świata nie pasuję. Warto być sobą i nie zmieniać się na siłę, byle by tylko zaimponować innym. Chciałbym mieć normalnych znajomych, a nie takich, dla których liczy się tylko flacha i impra :P Poza tym wolę ludzi wrażliwych, szczerych, ciągnie mnie chyba do ludzi ze zwykłymi życiowymi problemami a nie do tych żyjących beztrosko. Tylko od tych pierwszych zresztą mógłbym się jeszcze czegoś nauczyć w życiu.
barikello
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez freya 05 gru 2012, 02:06
barikello, ile masz lat? W pewnym wieku większość osób przechodzi etap imprezowania.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Samotność

przez barikello 05 gru 2012, 02:10
freya, mam 21 lat, ale jakoś nigdy nie przepadałem za imprezami. Chodzi mi raczej o rozrywki typu 'kluby nocne', czy jakieś inne miejscówy z piszczącymi różowymi lalami i wódą w roli głównej. Na jakiś koncert, bardziej kameralny, bym się wybrał...jakby było z kim :D Chodzi mi o jakiś poziom takiego miejsca, czy o fakt że chodzą tam ludzie inteligentniejsi od parapetów :P


Ale bez sensu piszę :mrgreen:
barikello
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 gru 2012, 02:10
barikello, Niestety takie jest dzisiejsze społeczeństwo,chlanie,ćpanie,ruchanie, i techniawa na full regulator...

Nie mówię by od razu być sztywniackim lordem we fraku popijając kijową herbatkę w ogródkach grając w krykieta czy inne badziewie,ale po ludzku spotkać się,pogadać...
Mało widziałem takich ludzi.

Czy zazdrościć takim ludziom?
Nie,niema czego,nie zazdroszczę tego że chleją dzień w dzień, po prostu niema czego.
Aczkolwiek,fajnie by było mieć paru zaufanych ludzi,z którymi można głupio pożartować,ale i też i pogadać na poważniejsze tematy.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32805
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez freya 05 gru 2012, 02:14
barikello, wiem o co Ci chodzi, sama nie znoszę tzw. klubów i też nie o takie imprezowanie mi chodziło. Jednak uważam, że domówka czy pub w gronie przyjaciół to fantastyczna sprawa. ;)
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Samotność

przez barikello 05 gru 2012, 02:15
Saiga, jasne że nie ma czego zazdrościć. Nie byłbym sobą, gdybym się zmieniał w takiego człowieka-prymitywa. Już widzę jaka jest między takimi ludźmi relacja... przyjaźń? Na pewno nie. W gruncie rzeczy wydaje mi się, że w takim towarzystwie każdy każdego sprzedałby za pół litra, zupełnie bezwartościowe więc jak dla mnie kontakty :roll: Cieszę się, że mam jakiś wybór i mogę poznać innych ludzi, takich jakich chcę. Pewnie z czasem, jak zacznę 'normalnie żyć', będę narażony na kontakty z kretynami (tak było w ostatniej pracy), ale jakoś nie będę się tym zrażał. Nie wszędzie muszę każdemu pasować.
barikello
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do