Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Nortt 22 lis 2012, 12:58
Svafa napisał(a):Nortt, to nie jest narcyzm,raczej instynkt samozachowawczy .

Czyli psi instynkt, nas trzyma przy życiu.
Nortt
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 lis 2012, 13:18
Nortt, Dosyć kijowy instynkt bym rzekł.
Ale tak jest,różnisz się to cie oleją.

Obecnie ludzi,rodzine traktuje jako pomocne źródło kasy.
Dobrze że mimo to są.
A że niema czasem do kogo ryja otworzyć,kij z tym.
Gdy będę musiał "zabiegać" o uwagę z desperacji,będzie to największa wtopa.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32804
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 14:02
Najłatwiej mówić i nakazywać chyba tym, którzy g*wno wiedzą o samotności :P Nic dziwnego, że w takich ludziach jest najwięcej optymistów i twierdzą, jakie to łatwe jest znalezienie dobrych ludzi i nawiązanie z nimi kontaktu - skoro na swojej skórze nie doświadczyli chyba nigdy uczucia bycia samotnym. To takie jedno spostrzeżenie, które mi się nasunęło.

Przyjaciel jest przez całe życie, jak ktoś wyjeżdża i zapomina na amen o kimś, to znaczy że nim nie był. W ogóle mi się wydaje, że kiedyś ludzie się bardziej trzymali ze sobą. Dziś liczy się wygoda, pieniądze, zabawa, kariera... ludzie nie mają czasu na żadną refleksję, ciągle są zabiegani. Tak się nie da zbudować przyjaźni. A może po prostu tym, którym wiedzie się w życiu, nie zależy na tym? Bo jest dobrze jak jest, mam fajną pracę, żonę, kochankę na boku - żyć nie umierać :mrgreen: Tacy są dzisiaj chyba ludzie. Tylko się zdradzają i oszukują. Przyjaźni nie ma, ludzie tylko mylą to pojęcie z czymś innym...nazywając przyjaźń coś, czym ona nie jest. To zupełnie jak użyć słów "kocham cię" i rzucać te słowa na wiatr. :roll:
quiedro
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 22 lis 2012, 14:17
quiedro, akurat ten temat dobrze znam z autopsjii inaczej bym w nim nie pisała,
wiele zależy od nas i naszego nastawienie do świata ludzi czy potrafimy także doceniać ,dostrzegać te pozytywy
które nas otaczają i w ludziach .
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 lis 2012, 14:22
przyczyny samotności częst dociekam w sobie,niźli w innych,lecz nie każdy to skur*ysyn,tak i nie każdy jest w porządku.
Optymistom często wydaje się że to ot tak na pstryknięcie palca - może dla nich ale różnie bywa,to co dla jednego banalne dla drugiego jest wyzwaniem nie do przejścia.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32804
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 14:28
Rozumiem. Ale urodzonym pesymistom lub tym, którzy pesymizm nabyli w trakcie odnoszenia życiowych porażek raczej ciężko dostrzegać pozytywy w życiu i wśród ludzi. :roll: Na czym bazować i czym się wesprzeć, skoro można liczyć tylko na siebie? To takie banalne i łatwe do powiedzenia - zacznij dostrzegać dobre rzeczy... gdyby to by ło takie proste, to pewnie ani mnie i wielu innych by tutaj nie było.
quiedro
Offline

Samotność

przez Saraid 22 lis 2012, 14:31
quiedro, to nie jest proste,uwierz mi wiele wycierpiałam sama się zastanawiam skąd ta wiara i optymizm we mnie dotąd ,ale mysle że to stąd iż duzo nad tym pracowałam i do dziś to robie.
Saraid
Offline

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 14:38
Na czym więc polegała Twoja praca nad sobą? Sam się zastanawiam, od czego zacząć, jak się zmotywować do działania. Wszystko dla mnie wydaje się nie mieć sensu :roll: Już nie mówię o znajomościach, tych wartościowych - na nie trzeba zapracować. Za dużo marnuję czasu...włąściwie to ciągle go marnuję, zamiast coś robić ze sobą. Znajomych tu nie mam (oczywiście nigdzie indziej też), wychodzić nie mam ochoty, ciągle tylko śpię, albo wchodzę na internet i tak całymi dniami. Z drugiej strony chciałbym żyć jak normalny człowiek. Mam 21 lat i od kilku w zasadzie jestem w miejscu, bez żadnych postępów. Nieee...żadne rady chyba nic nie zdziałają..
quiedro
Offline

Samotność

przez Saraid 22 lis 2012, 14:58
quiedro, Pracowałam nad sobą na terapii to kawał czasu ale jak potem cieszą efekty to wymaga samozaparcia i cierpliwości.
Saraid
Offline

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 15:03
No tak, nie wszyscy mają w sobie tyle samozaparca, żeby się nie poddawać :P
Ja może z nowym rokiem przeniosę się do większego miasta i pomyślę o jakichś rozwiązaniach :roll:
quiedro
Offline

Samotność

przez Saraid 22 lis 2012, 15:10
quiedro, człowiek nawet nie raz nie zdaje sobie sprawę z tego jaki jest silny,powodzenia Ci zyczę :D
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 lis 2012, 15:17
quiedro, po latach izolacji niema ot złotej recepty która wszystko zwalczy...a odnalezienie sensu,i siły do działania..
Nie wiem.
Rozwijać własne pasje,itd...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32804
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 15:26
Dzięki Svafa, mam nadzieję, że kiedyś będzie lepiej

Saiga, doskonale wiem, że nie będzie łatwo i pewnie nigdy nie będzie tak jak bym naprawdę chciał. Chcę tylko żebym doszedł do jakiegoś poziomu...hmm... zadowolenia z życia :D Póki co jest jak jest a co gorsza, mam poczucie traconego czasu. Za nic się nie mogę zabrać, do niczego nie mam motywacji. Nawet za rozwijanie zainteresowań... ale cóż, to mój problem. Wasze pisanie i rady to tylko syzyfowa praca(za którą i tak dziękuję :P ), sam muszę się wziąć za siebie i pracować nad sobą.
quiedro
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 lis 2012, 15:33
Na czym więc polegała Twoja praca nad sobą? Sam się zastanawiam, od czego zacząć, jak się zmotywować do działania.

Mysle, ze bez przewodnika w postaci terapeuty ktory bedzie wylapyl patrzac z boku zle sciezki na ktore wchodzisz niewiele zdzialasz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do