Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez quiedro 21 lis 2012, 23:39
Kiya napisał(a):Monar, to nie działa tak, że pomyślisz sobie "znajdę kogoś ważnego", wyruszysz w wielką podróż i powrócisz z przyjacielem. Trzeba mieć dużo szczęścia, żeby trafić na ludzi, z którymi można się zaprzyjaźnić. .



O tak, o przyjaciół, tych prawdziwych, dzisiaj jest bardzo ciężko. Niektórzy piszą ogłoszenia "poznam przyjaciela do popisania", ale przyjacielem nie jest się od tak. Zeby zbudować taką relację, trzeba bardzo dużo czasu... cóż, nic odkrywczego nie napisałem :?
W innym temacie napisałem, że nie wierzę już w takie rzeczy jak przyjaźń... jak ktoś ma pecha i nie ma na dość siły w sobie, żeby próbować coś zmienić, to zawsze będzie sam. Może gdzieś na świecie jest ktoś, kto by zrozumiał taką osobę i z czasem nawiązałaby się fajna relacja...ale to jak szukanie igły w stogu siana.
Zwierzęta? One przynajmniej nie skrzywdzą...ale z psem nie pogadasz...to nie to samo co wartościowa przyjaźń z drugim człowiekiem.

-- 21 lis 2012, 22:41 --

Abbey napisał(a):
Jak nie masz przyjaciół - zawsze można to zmienic.



łatwo to powiedzieć. może jeszcze wyjść na ulicę i szukać, skoro to takie proste?
quiedro
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 21 lis 2012, 23:53
quiedro,
no mniej więcej, na ulice i szukac sami nie przyjda i nie zapukaja do drzwi
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez quiedro 21 lis 2012, 23:57
tahela napisał(a):quiedro,
no mniej więcej, na ulice i szukac sami nie przyjda i nie zapukaja do drzwi


tahela,
przyjaciele to nie świeże bułeczki, po które codziennie rano możesz się przejść do piekarni :smile: poza tym pomyśl o tym, że nie każdy jest w stanie wykonać taki spontaniczny krok :P Zresztą, szukanie ludzi na ulicy... zakładam, że to był sarkazm :yeah:
quiedro
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Monar 22 lis 2012, 00:09
quiedro, nigdzie nie napisałam, że to jest proste! więc proszę sobie nie dopowiadać. napisałam tylko, że MOŻNA TO ZMIENIĆ. Da się. i tak. jest to trudne, bo prawdziwego przyjaciela nie poznaje się ot tak. ale to chyba dobrze...? jak już w koncu go znajdziemy, to mamy tą satysfakcję, że JA MAM, MAM to szczęście przy sobie.
ja wiem, że powinnam byc szczęśliwa, że chociaż ich mam, ale to tez nie jest takie proste.
nic chyba nie jest takie proste tak, jak prosto brzmi. ;)
Monar
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 lis 2012, 00:16
Nie da się ot tak trafić na przyjaciela,przyjaciółkę,czy życiowego partnera/partnerkę, nie da się też tego "ot,tak" zrealizować,zaplanować i wykonać,zazwyczaj coś takiego jest zupełną niespodzianką, i nie spodziewamy się tego,czasem lata zajmuje by to zauważyć... (czy też poczuć?).
Niema co szukać na siłę,jednak nie należy całkowicie zwątpić i stracić wiarę w tego typu zdarzenia,to zawsze może się stać,byle gdzie i byle kiedy, i gdy nawet o tym nie pomyślimy czy nie będziemy gotowi,to może się stać.

Byle nie poddać się wątpliwości,całkowicie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 00:58
Prawda jest taka, ze z wiekiem coraz trudniej poznać kogoś. Człowiek samotny zamyka się w sobie coraz bardziej i traci wiarę, coraz mniej ufa ludziom. Niby szukam, ale już mi wszystko jedno :smile: Może trzeba mieć po prostu w sobie to "coś", zeby kogoś do siebie przyciągnąć, zainteresować, ująć czymś. Mi tego brakuje.

Chyba mi pozostało tylko żyć dla siebie samego. Wyizolowałem się, raz jest dobrze...raz gorzej. Ale jakoś już się przyzwyczaiłem do tej nijakości :roll: Lubię tylko czasami sobie pomarzyć i zasnąć. Taaa... przyjaźń istnieje i będzie istnieć już tylko w mojej wyobraźni. :P
quiedro
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 lis 2012, 01:38
quiedro, podpisuję się pod Tobą...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 01:46
Miło wiedzieć, że przynajmniej ktoś podziela moją opinię :D


Może wyższe uczucia nie wszystkim są po prostu pisane. JA się izolowałem latami, nie miałem życia towarzyskiego, a umiejętności nawiązania kontaktu są właściwie zerowe. Nie liczę na to, ze stanie się cud... :smile:

Dlatego ci, którzy mają na kogo liczyć - niech się tym cieszą i nigdy nie zawiodą. Przyjaciel to pewnie prawidzwy skarb, ale o tym się przekona dopiero ten, kto go posiada :roll:
quiedro
Offline

Samotność

przez vifi 22 lis 2012, 02:01
Mimo wszystko nawet jak nie ma głębszych relacji to dobrze jest utrzymywać przynajmniej te powierzchowne. Ot tak dla higieny psychicznej. Ile można wytrzymać samemu? Ja z czasem źle znoszę samotność.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 lis 2012, 02:05
vifi, takie relacje też są dołujące.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 22 lis 2012, 02:13
ale,znajomych trzeba jednak miec i czasem z kimś porozmawiać chociaz a włąśnie znajomych poznaje sie wszędzie

-- 22 lis 2012, 01:14 --

co nie zmienia sprawy z samotnoscia tak naprawdę
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez quiedro 22 lis 2012, 02:34
vifi napisał(a):Mimo wszystko nawet jak nie ma głębszych relacji to dobrze jest utrzymywać przynajmniej te powierzchowne. Ot tak dla higieny psychicznej. Ile można wytrzymać samemu? Ja z czasem źle znoszę samotność.



Powierzchowne znajomości, czyli coś na zasadzie "hej, jak leci?", "wporządku, a u ciebie?" itd....? Rozmowa raz na jakiś czas? Marne to pocieszenie, bo wtedy człowiek w jakimś stopniu uświadamia sobie, że tak naprawdę nic dla takiej osoby nie znaczy. Mnie nigdy nie zadowalała rola "zapchajdziury" w czyichś kontaktach, a zawsze się tak czułem... uważałem, że ktoś ze mną rozmawia tylko dlatego, że akurat nikogo lepszego "pod tęką".
quiedro
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez moniqe33 22 lis 2012, 02:59
quiedro ja podpisuję się pod twoimi wypowiedziami rekami i nogami... z jednej strony już pogodziłam się z tym stanem...ale jednak i tak mi z tym źle...
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Samotność

przez Dejvid 22 lis 2012, 06:35
No to niestety, jak ja nie napiszę, to rzadko kiedy ktoś pierwszy zacznie rozmowę :(
F60,6
GG:44794042
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
27 wrz 2012, 20:48
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do