Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 21 lis 2012, 02:56
Ale jednak "życie dla kogoś", "po coś", ma wielki sens. Bo, gdy robi się coś samemu, jest się samemu, to jest to tak cholerna samotność, że czasem jest to nie do opisania. Mi np.jest tak czasem ciężko na psychice, że nie chce mi się nawet jechać do pracy, bo jest to dla mnie jakiś wysiłek.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez Saraid 21 lis 2012, 06:15
Bonus napisał(a):Ale jednak "życie dla kogoś", "po coś", ma wielki sens. Bo, gdy robi się coś samemu, jest się samemu, to jest to tak cholerna samotność, że czasem jest to nie do opisania. Mi np.jest tak czasem ciężko na psychice, że nie chce mi się nawet jechać do pracy, bo jest to dla mnie jakiś wysiłek.

To Bonus do dzieła ...zamiast w kólko o tym pisać zacznij działac w końcu.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 lis 2012, 09:28
"po coś" owszem,ale do tego nie trzeba innych.
Nawet żyjąc i robiąc coś dla siebie jest lepiej nikogo nie zawiedziesz - jedynie siebie.
No i w samotności człowiek staje sie silniejszy,musi być.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 21 lis 2012, 19:10
Oj, ja aż za bardzo działam, a ktoś mi tu próbuje wmówić, że tak nie jest...Chęci mam ogromne, tylko możliwości brak. Ja nie raz walczyłem o znajomośći dobre, za bardzo mi na tym zależało, a i tak nic z tego nie wychodziło. Moje starania dla innych się nie liczą chyba?

-- 21 lis 2012, 18:16 --

Ja piszę o "działaniu" i w praktyce też próbuje tak robić, ale to nie zawsze się udaje. Starań jest sporo, a efektów prawie nie ma i to jest głupie...Nie wiem jak uważają inni, ale ja nie potrafię żyć w samotnośći, a i tak muszę. Nie akceptuje samotnośći u siebie, nie potrafię tego akceptować i może jest to moją wadą? Mogę zaakceptować wiele innych rzeczy, ale nie samotnośći i głupiej sytuacji życiowej.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez sensuu 21 lis 2012, 20:20
moze potrzeba poswiecic swoje zycie dla innych? to tez ma jakis sens, a i czlowiek mniej samotnie sie bedzie czul... wiadomo ze to nie to samo, ze potrzeba wieksza motywacje i wspolczucie dla innych ale moze to usmierzy bol?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:28

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 lis 2012, 20:25
sensuu napisał(a):moze potrzeba poswiecic swoje zycie dla innych? to tez ma jakis sens, a i czlowiek mniej samotnie sie bedzie czul... wiadomo ze to nie to samo, ze potrzeba wieksza motywacje i wspolczucie dla innych ale moze to usmierzy bol?

Podświadomie będziesz liczył że inni ludzie będą ci wdzięczni,że będą chcieli z tobą "być".
Tymczasem mogą cię wykorzystać i porzucić, a ty utopisz się w nienawiści do siebie i ludzi.
Przede wszystkim myśl o sobie,potem o reszcie,jeśli coś robisz, to pierw dla własnej satysfakcji,bo uzależniając się od innych można się przejechać
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 21 lis 2012, 20:34
Zgadzam się z tym. Tak się niestety dzieje często, że ludzi dobrych się wykorzystuje. Bo uczucia i dobre serce teraz są mniej ważne, niż korzyści majątkowe czy przyjemności. Do znajomośći z ludzmi powinno się podchodzić z dystansem, z rozwagą i z ograniczonym zaufaniem. To jest gra psychologiczna w każdych kontaktach z ludzmi. Dla siebie trzeba robić dużo i to jest istotne.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez sensuu 21 lis 2012, 20:37
przez poswiecenie raczej rozumiem aby nie oczekiwac ani nie nastawiac sie na wdziecznosc, robisz to poniewaz widzisz w tym cel ponadto ten cel daje ci satysfakcje plus kontakt z drugim czlowiekiem. oczywiscie jesli pojdziemy z nastawieniem ze cos sie za to nalezy to mozna sie przejechac.


up. No to wychodzi ze trzeba kalkulowac kazde dzialanie, rozegrac psychologicznie kazdy ruch
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:28

Samotność

przez Monar 21 lis 2012, 20:38
Svafa napisał(a):
Bonus napisał(a):Ale jednak "życie dla kogoś", "po coś", ma wielki sens. Bo, gdy robi się coś samemu, jest się samemu, to jest to tak cholerna samotność, że czasem jest to nie do opisania. Mi np.jest tak czasem ciężko na psychice, że nie chce mi się nawet jechać do pracy, bo jest to dla mnie jakiś wysiłek.

To Bonus do dzieła ...zamiast w kólko o tym pisać zacznij działac w końcu.


Ja żyję dla przyjaciół i psa.
Jak nie masz dziewczyny, to pół biedy. Jak nie masz przyjaciół - zawsze można to zmienic.
A psa czy kota możesz wziąć ze schroniska i już nie będziesz taki samotny. :105:
Jak myślę czasem o śmierci, to moj pies - mowie serio - ratuje mnie.
Mam dla kogo życ, wiem, że przyjaciele by tego nie znieśli, ze chcą, bym żyła.
Nie trzeba miec 2 połówki, by nie czuć się samotnym.
Wystarczy ktoś, ktoś ważny.
A przyjaciele czy pies są ważni.
Czasem pies jest lepszy od faceta, bo przytuli, poda łapkę, bez żadnych pytań, po prostu jest.
Monar
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 21 lis 2012, 21:02
Oczywiście. Tak samo można nie być z nikim i nie czuć się samotnym, być szczęśliwym w życiu. To zależy od sytuacji życiowej, od statusu materialnego, od warunków życiowych, od ludzi, którza są. Jest też odwrotna sytuacja: można być z kimś w związku i czuć się cholernie samotnym, niezauważonym, niedocenionym przez osobę w zwiazku. To wszystko zależy od wielu czynników w naszym życiu.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez LucP84 21 lis 2012, 21:28
To zależy myślę w dużej mierze od osobistych potrzeb. Jedni potrafią być szczęśliwi sami a dla innych to nie do zniesienia.
LucP84
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 21 lis 2012, 22:52
Monar, to nie działa tak, że pomyślisz sobie "znajdę kogoś ważnego", wyruszysz w wielką podróż i powrócisz z przyjacielem. Trzeba mieć dużo szczęścia, żeby trafić na ludzi, z którymi można się zaprzyjaźnić. Chyba, że masz bardzo luźne pojęcie przyjaźni. Co do zwierzaków zaś - niestety nie każdy ma ku temu warunki. Poza tym to chyba nie jest aż taki dobry sposób, skoro istnieje stereotyp "starej panny z kotami" i wcale nie kojarzy się pozytywnie...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 21 lis 2012, 23:13
Jak nie masz przyjaciół - zawsze można to zmienic.

cholera, jakim cudem tak słabo mi wychodzi to szukanie :bezradny:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Monar 21 lis 2012, 23:20
Kiya napisał(a):Monar, to nie działa tak, że pomyślisz sobie "znajdę kogoś ważnego", wyruszysz w wielką podróż i powrócisz z przyjacielem. Trzeba mieć dużo szczęścia, żeby trafić na ludzi, z którymi można się zaprzyjaźnić. Chyba, że masz bardzo luźne pojęcie przyjaźni. Co do zwierzaków zaś - niestety nie każdy ma ku temu warunki. Poza tym to chyba nie jest aż taki dobry sposób, skoro istnieje stereotyp "starej panny z kotami" i wcale nie kojarzy się pozytywnie...


Oczywiście, że tak nie działa... Ale ja jakoś natrafiłam na ludzi, którzy zostali moimi przyjaciółmi, uważam, że po prostu dobrze trzeba "szukać".
To kupić psa, a nie kota. :D ;)
Monar
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do