Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 24 sie 2012, 15:52
Transfuse napisał(a):Stark, pasja nigdy nie zastąpi Kobiety. Można sobie wmawiać ale tak już jesteśmy stworzeni, że potrzebujemy samic. Dzisiaj jestem zmęczony po wczorajszym wysiłku, ale na przytulenie się czy pocałunek i tak mam ochotę... Nie da się niczym zastąpić relacji emocjonalnej i fizycznej.

:great:
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Samotność

Avatar użytkownika
przez Werty 24 sie 2012, 16:28
a ja w ramach walki z samotnością zamierzam wybrać się do knajpy, w której kiedyś sporadycznie bywałem. Idę sam.
Mam dość oglądania się na kogoś. Albo pójdę sam, albo będę czekał kolejne tygodnie, aż może uda się pójść z kimś.
Wiem doskonale, że łażenie do takich miejsc samemu nie jest zbyt przyjemne, ale co tam. Nawet nie przeraża mnie cena za piwo (heh za jedno tam miałbym kilka ze sklepu), bo co prawda moje skromne zaskórniaki z fuch zaczynają niebezpiecznie topnieć, ale ku*. całe życie tak wegetować?
Może spotkam kogoś znajomego i będzie z kimś to piwo wypić... a jak nie to skończę ten jeden browar i wyjdę.
To nic, że stali bywalcy łącznie z obsługą na bank będą się przyglądać. Przecież nikt mnie nie wygoni, a jak ktoś się czepi to wtedy hmmm :twisted: poradzę sobie :twisted:

w najgorszym wypadku będzie bardzo neutralnie. :D

pozdrawiam was
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Samotność

przez Stark 24 sie 2012, 19:17
Svafa, Dla mnie to zaś pokazanie tego że nie radzę sobie w jakiejkolwiek sytuacji...jak totalne 0 :-| .
Transfuse, Czy ja wiem...mam wrażenie że ja będę pierdzielił te farmazony, dostanę parę rad z rodzaju "uwierz w siebie" i wyjdę ze stówką mniej, i ze zmarnowanym czasem...
Werty, Bardzo mądre podejście,gratuluje.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 24 sie 2012, 20:34
Stark
Psychoterapia to nie gadanie ,,uwierz w siebie ,,itp to praca trudna nad ,ze swoimi emocjami
by sie lepiej zylo nam samym i innym z nami.
Saraid
Offline

Samotność

przez Stark 24 sie 2012, 21:02
Svafa, Czyli muszę zaznać szczęścia i akceptacji samego siebie, reszta mnie nie interesuje...ale być może znajdzie się ktoś kto będzie na tyle hmm? warty... kto wie.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 24 sie 2012, 21:09
Svafa, ma rację. Właśnie wróciłem z sesji i czuję się świetnie :) staram się pracować nad sobą i mam nadzieję, że niedługo pojawią się efekty.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Saraid 24 sie 2012, 21:19
Stark, Twój wybór .Twoje zycie ale chyba lepiej zadbać o jak najlepszą jego jakość ,trzeba tylko chciec,starać sie pracować to trudna droga czasem długa ,ale chyba warto to dla siebie zrobić?
Saraid
Offline

Samotność

przez jaa145 24 sie 2012, 21:37
Jak wygląda taka terapia?
jaa145
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 24 sie 2012, 21:43
jaa145, siadasz na wygodnym fotelu i opowiadasz o swoich uczuciach, problemach, przeżyciach albo o tym jak minął Tobie okres od ostatniej sesji. Jest ciepło i miło. W terapeucie mieszka mnóstwo empatii i zrozumienia. Psycholog analizuje i mówi jak widzi Twoje problemy, pozwala spojrzeć zupełnie inaczej na nasze zmartwienia. Ze swojej strony polecam taką formę "spowiedzi"; sam długo się zastanawiałem i byłem przeciwny. Dzisiaj widzę efekty, zmiany w toku myślenia, nazywaniu emocji czy stosunku do Kobiet.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez noname9292 24 sie 2012, 21:46
Odnoście psychoterapii to warto iść tylko pod warunkiem że się wybierze dobrego, sprawdzonego psychologa. Patałachów w tym zawodzie jest od groma i pewnie będzie jeszcze więcej patrząc na obecną modę na studia psychologiczne - bo dobrze płatna i z pozoru łatwa fucha..

Druga sprawa, trzeba wiedzieć po co się idzie. Ja chodziłem bez większego powodu, żeby sobie pogadać i terapia nie odniosła zamierzonego rezultatu czyt. wyleczenie. Oczywiście w głównej mierze to było moja wina.

Trzecia sprawa - czas. Warto sobie wyznaczyć czas terapii np. rok. Jeśli po tym czasie nic się nie poprawi , najlepiej tak czy inaczej zakończyć terapie. Część ludzi myli psychologa z przyjacielem, psychoterapia musi mieć jakiś cel . Chodzenie żeby sobie pogadać o dupie maryni czy by poużalać się nad swoją przykrą przeszłością to strata pieniędzy i czasu.

-- 24 sie 2012, 21:54 --

Transfuse napisał(a):jaa145, siadasz na wygodnym fotelu i opowiadasz o swoich uczuciach, problemach, przeżyciach albo o tym jak minął Tobie okres od ostatniej sesji. Jest ciepło i miło. W terapeucie mieszka mnóstwo empatii i zrozumienia. Psycholog analizuje i mówi jak widzi Twoje problemy, pozwala spojrzeć zupełnie inaczej na nasze zmartwienia. Ze swojej strony polecam taką formę "spowiedzi"; sam długo się zastanawiałem i byłem przeciwny. Dzisiaj widzę efekty, zmiany w toku myślenia, nazywaniu emocji czy stosunku do Kobiet.

A widoczne rezultaty? Pokonałeś nieśmiałość/samotność/zdobyłeś dziewczynę/bóg wie co?
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

przez jaa145 24 sie 2012, 21:56
Początkowo jednak wybiorę się do psychiatry,zawsze to jakieś rozeznanie jak takie coś wygląda...
jaa145
Offline

Samotność

przez noname9292 24 sie 2012, 21:58
jaa145 napisał(a):Początkowo jednak wybiorę się do psychiatry,zawsze to jakieś rozeznanie jak takie coś wygląda...

Psychiatra to całkiem co innego niż psycholog i spotkania się diametralnie różnią.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 24 sie 2012, 22:00
noname9292, przede wszystkim zmieniłem podejście co do relacji z Kobietami. Wiem na czym polega problem, jaka jest jego geneza. Wszystkiego nie będę opowiadał, bo do rana bym nie skończył. Z efektów jestem zadowolony.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez noname9292 24 sie 2012, 22:07
Transfuse napisał(a):noname9292, przede wszystkim zmieniłem podejście co do relacji z Kobietami. Wiem na czym polega problem, jaka jest jego geneza. Wszystkiego nie będę opowiadał, bo do rana bym nie skończył. Z efektów jestem zadowolony.

Czyli kończysz terapie?

Powiem jeszcze jedno. Najważniejsza jest praktyka. Można godzinami rozprawiać nad przyczyną np. swojej nieśmiałości, ale tak na prawdę trwałe rezultaty przynosi jedynie konfrontowanie się z problemami. Jeśli boisz się dziewczyn, podchodź do nich ciągle :) itp.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do