Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 24 sie 2012, 13:56
Stark, to dziewczyna wystarczyłaby Ci? :roll:
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 24 sie 2012, 13:58
Stark, pasja nigdy nie zastąpi Kobiety. Można sobie wmawiać ale tak już jesteśmy stworzeni, że potrzebujemy samic. Dzisiaj jestem zmęczony po wczorajszym wysiłku, ale na przytulenie się czy pocałunek i tak mam ochotę... Nie da się niczym zastąpić relacji emocjonalnej i fizycznej.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Saraid 24 sie 2012, 14:00
Transfuse napisał(a):Stark, pasja nigdy nie zastąpi Kobiety. Można sobie wmawiać ale tak już jesteśmy stworzeni, że potrzebujemy samic. Dzisiaj jestem zmęczony po wczorajszym wysiłku, ale na przytulenie się czy pocałunek i tak mam ochotę... Nie da się niczym zastąpić relacji emocjonalnej i fizycznej.

racja całkowita.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Stark 24 sie 2012, 14:05
Svafa, Być może...być może nawet jedna bliska osoba by wystarczyła...nie wiem.
Instynkt rodzicielski,może kiedyś - aczkolwiek wątpię, za duży kłopot..
Transfuse, Czyli pozostaje wyparce się tej potrzeby...jak? nie wiem..
Stark
Offline

Samotność

przez Saraid 24 sie 2012, 14:06
Stark, no to do dzieła ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez kafka 24 sie 2012, 14:07
pasja nigdy nie zastąpi Kobiety.

:great:
kafka
Offline

Samotność

przez Stark 24 sie 2012, 14:12
Svafa, Czy to możliwe w moim wypadku...znaleźć choć 1 osobę która by zrozumiała co siedzi w tej posranej czaszce..
prędzej wstąpię do jednostek AT :o
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 24 sie 2012, 14:14
Stark, powiedz czy to nie jest tak, że masz za dużo wolnego czasu i ciągle się zastanawiasz ? Znam dobrze schemat takiego zachowania. Chodzisz na terapię w ogóle ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Stark 24 sie 2012, 14:15
Transfuse, Tak,sporo czasu...ale nie lubię gdy ktoś coś mi narzuca...jeszcze większe zniechęcenie.
Terapia? nie..
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 24 sie 2012, 14:19
Stark, gorąco Cię zachęcam. Też długo opierałem się aby odwiedzić psychologa. W końcu po niemal półrocznych namowach byłej dziewczyny zdecydowałem się. Terapeutka nie gryzie... a szkoda :twisted: pewnie byłoby wtedy miło i przyjemnie :P
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Saraid 24 sie 2012, 14:22
Stark, co za maruda :evil: czemu terapia nie?na terapii trzeba pracowac nad soba to prawda ,ale warto się wysilać bo są jakieś efekty trwanie w martwym punkcie coś zmienia?pogłebia apatię.
Saraid
Offline

Samotność

przez Stark 24 sie 2012, 14:25
Transfuse, Jakoś...nie potrafię się przekonać...może to idiotyczne, ale wydaje mi się że wtedy jakoś...wykaże jeszcze bardziej swoją słabość idąc tam.
Svafa, nie...na to nie mogę pozwolić, stanie w miejscu jest najgorsze.
Stark
Offline

Samotność

przez Saraid 24 sie 2012, 14:30
Stark, własnie pójscie tam na terapie to akt odwagi .
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 24 sie 2012, 14:33
Stark, też mi się tak wydawało. Psycholog nie ocenia :) Ma przecież mnóstwo klientów, swoje życie rodzinne, to jego praca a nie flirt przy kawce, no i dostaje za to dobre pieniądze. Będziesz żałował w perspektywie czasu jeśli się nie przekonasz... a poza tym mówią, że lepiej żałować, że się spróbowało niż pluć sobie w twarz, że się czegoś nie zrobiło. :smile:
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do