Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 15 sie 2012, 00:13
Svafa, to niedobrze! Założenie było takie, żeby stracili wiarę w całą ludzkość :twisted:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Saraid 15 sie 2012, 00:15
Kiya napisał(a):Svafa, to niedobrze! Założenie było takie, żeby stracili wiarę w całą ludzkość :twisted:

zrujnujesz im psychikę ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez Stark 15 sie 2012, 00:20
Toć to przecież od dawna wiadomo że cały nasz gatunek to największa zaraza tej planety...i nie powinno się ufać komukolwiek.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Alienated 15 sie 2012, 00:30
Svafa napisał(a):
Kiya napisał(a):Svafa, to niedobrze! Założenie było takie, żeby stracili wiarę w całą ludzkość :twisted:

zrujnujesz im psychikę ;)

Mojej wiary i tak już zbyt prędko nie da się przywrócić :twisted:
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 15 sie 2012, 00:39
Ja w towarzystwie by zachować pozory bycia miłym muszę kłamać by nie rozjechać kogoś przez przypadek, straszną wiochą mi zalatuje taka forma ucieczki od konfliktu, niczym udawanie dobrego, na szczęście mogę kontrolować te sytuacje poprzez unikanie kontaktu z ludźmi, w końcu człowiek jest samowystarczalny.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez nomorewords43 15 sie 2012, 01:21
Kiya napisał(a):A mowa ciała jest przereklamowana. Jak ktoś będzie chciał Was oszukać, to oszuka. Nawet wykorzysta mowę ciała przeciwko Wam, zamruga oczkami, uśmiechnie się niewinnie...


Tak i ktoś się na to nabiera. Serio?
Albo jesteś niezwykłą kobietą, albo otaczają Cię niezwykli głupcy.
nomorewords43
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sie 2012, 02:12
nomorewords43,
to facetom zawsze sie wydaje, że wiedza a wy mało wiecie, bo to sie tak własnie robi żebyscie się nabrali i wy sie nabieracie a jak ktoś jest szczery i chce być uczciwy to wam sie nie podoba bo wolicie aktorki, ale zycie tez was uczy czesto a jednak sie nabieracie i tu nie chodzi o wygląd tylko pewien sposób bycia niektórych kobiet i są w tym doskonałe,
nie wiem w ogole czy zrozumiesz ze względu na płec

-- 15 sie 2012, 01:20 --

nomorewords43,
ja własnie nie ukrywam i to jest moj podstawowy bład, ucze sie ciagle ,ze lepiej jest grac chyba to się opłaca a te gadki o szczerosci to mozna sobie w d..pe wsadzić a ja mam niestety szczerosć wrodzona od przedszkola i juz pani mnie nie lubiła i miałam u niej przechlapane za kilka słow prawdy a inne dzieci co sie przymilały to były hołubione i tak jest przez całe zycie w zwiazkach, w pracy, wśród znajomych, wszędzie ,ale widziec to jedno a w praktyce to co innego,
ja to wiem od 3 roku zycia
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez Saraid 15 sie 2012, 05:23
Alienated napisał(a):
Svafa napisał(a):
Kiya napisał(a):Svafa, to niedobrze! Założenie było takie, żeby stracili wiarę w całą ludzkość :twisted:

zrujnujesz im psychikę ;)

Mojej wiary i tak już zbyt prędko nie da się przywrócić :twisted:

Nie tylko Twojej.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sie 2012, 05:43
Z moja też nie najlepiej :( .
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez Saraid 15 sie 2012, 06:02
tahela, dlaczego?
Saraid
Offline

Samotność

przez nomorewords43 15 sie 2012, 10:03
tahela napisał(a):Z moja też nie najlepiej :( .


No i wątek zszedł na manowce...
A przypominam, że założyła go 267 postów temu Pani ixi,
która w pierwszym pośćie pisała:

Z zaburzeniami depresyjno-nerwicowymi walczę już kilka lat. Leki (ostatnio velafax) i terapia. Kończę teraz studium, nauka nie przychodzi mi łatwo. Ciężko się zmobilizować, brak mi motywacji do tego by siąść nad książkami.
I wogóle nic się nie chce. Nie chce się wyjść. Nie ma siły rano wstać. Każda czynność- choćby umycie się, jest jak wspinaczka górska. Nogi i ręce ważą tony.Grawitacja działa x6.
Wiem, wiem. To typowo depresyjne.
Zastanawia mnie jednak to, że są momenty kiedy chce mi się żyć. Chce mi się uczyć,zdobywać świat, poznawać ludzi, i mam wrażenie że jeszcze moge nadrobić stracone lata. To krótkie chwile.I kiedy te chwile się pojawiają? Zazwyczaj po rozmowie z osobą, która ma jakiś cel, do czegoś dąży. Lub po obejrzeniu filmu czy programu, który mnie pozytywnie nakręci do życia. Lub kiedy nagle wstępuje nadzieja że jakiś krok przeze mnie zrobiony może dać ukojenie.
np ostatnio po takiej rozmowie z dawno nie widzianą koleżanką szłam z powrotem nie pamietając całkiem o tym że nie mam siły. W głowie były plany, co zrobić i jakie działanie podjąć by żyć podobnie jak ona ( fajne studia, praca), i było ok. Wystarczy że doszłam do mojej stancji, wszystko prysło.Znowu dół. I spać. To moja ucieczka.
Na stancji mieszkam z 4 dziewczynami. Dogaduje się z nimi dobrze, ale każda ma swoje życie, razem nigdzie nie wychodzimy, każda studiuje na innej uczelni, rozmowy są tylko przy przypadkowych spotkaniach w kuchni czy korytarzu.
Dobija mnie to. Czy ja nie potrafię żyć sama? W sumie niby człowiek jest stworzeniem stadnym...
Usłyszałam ostatnio że lekarstwem dla mnie była by miłość. Być może wtedy miałabym motywację by wstawać rano , dążyć do czegoś, chciałoby mi się ładnie ubrać , umalować, może świat by zakwitł, ale chyba ciężko było by znalesć kogoś kto zaakceptował by to że dwa razy leżałam w szpitalu na nerwicę, i to że musze byc na lekach bo bez nich to wogole nie da sie funkcjonować.
NAjgorsze jest to że nie jestem raczej osobą zamkniętą i smutną. Jeśli komuś ufam to naprawde potrafię sie otworzyć. Ale wszyscy jakoś mają swoje życie a ja cały czas zostaję sama. Rodzice ciągle kibicują mi żeby mi się udało, hmm może to jest dla mnie taka poprzeczka nie do przeskoczenia i tym sie przejmuje?
Chciałabym mieć grupkę przyjacioł. To jest to czego teraz najbardziej potrzebuje. TYlko jakoś tak sie nie uklada cały czas. Moze sobie jeszcze nie zapracowalam na przyjaźń.
Chciałam iść po studium na studia, chociaz mam 24 lata. Ale z moją siłą psychiczną i fizyczną, nie wiem nawet czy skoncze studium.
Czuję się samotna. Mimo miłości rodziców (którzy tak na marginesie sami się nienawidzą).
Uhhh.. Ulżyło mi jak to wszystko napisałam. Pozdrawiam.


Myślę, że po 267 postach dyskusja oddaliła się nieco od postu Pani ixi, więc przypomniałem Wam go. Co do mnie to smuci mnie, że nikt nie dostrzegł ironii w moim poście dwu linijkowym.
Oczywiście, że kobiety (a czasem faceci też) grają, bo zmusza je do tego.. życie.
Ale tak nie musi być zawsze. Nie odkrywajmy zatem koła po raz tysięczny,
wróćmy do tekstu Pani ixi, co?

-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez alanya 15 sie 2012, 13:25
Podpisuje się pod tekstem pani ixi. Chociaż mam trochę więcej lat niż ona i po raz kolejny zataczam koło.
"I never wanted this disease"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
21 sie 2007, 17:17
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Samotność

przez nomorewords43 15 sie 2012, 14:52
alanya napisał(a):Podpisuje się pod tekstem pani ixi. Chociaż mam trochę więcej lat niż ona i po raz kolejny zataczam koło.


Dziękuję za powrót do głównego nurtu wątku.
A teraz skoro zauważasz, że zataczasz błędne koło
Czy zastanawiasz się, jak tu wydostać się z koleiny błędów przeszłości?
Jest taka piosenka, której tekst po polsku brzmi:
"Żałuję, że nie rozumiesz, że zmiana jest dobra, zmiana jest dobra"
Gdybyśmy nie mieszkali w tym samym mieście wszystko byłoby prostsze.
-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez alanya 15 sie 2012, 15:19
Nauczyłam się złych rzeczy jako dziecko.Czy można to cofnąć?
A zmiana ....kiedy jest konstruktywna a kiedy to tylko ucieczka?
ps.I jeszcze jedno pytanie tak na marginesie.Czy dajesz czasem ludziom szanse nomorewords43 ?
pozdrawiam-alanya
"I never wanted this disease"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
21 sie 2007, 17:17
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do