Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Absinthe 26 lip 2012, 16:31
Kiya, ależ ja nie zrzucam na nikogo winy;) tylko stwierdzam fakt.Trudno trafić na kogoś,to będzie przy nas w najgorszych chwilach,przeważają tacy co przychodzą tylko jak czegoś chcą,albo/i tacy,którzy nie mają siły.Nie mam do nikogo o to pretensji(no może trochę w głębi siebie)
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 lip 2012, 17:05
Witam , posłuchajcie Tego co zaraz Wam przytoczę. Przeczytajcie 2 razy ,a potem ( kto chce) niech napiszę co o tym sądzi i czy może być to Prawdą? :

Fałszywe przekonanie umysłu uzależnionego: <<Potrzebuję czegoś lub kogoś,bym mógł czuć się szczęśliwym i pełnym Człowiekiem >>

Dopóki sądzimy,że potrzebujemy czegoś lub kogoś, by być ludżmi pełnymi,NIE POTRAFIMY PRAWDZIWIE CIESZYĆ SIĘ BLISKOŚCIĄ DRUGIEGO CZŁOWIEKA. Możemy jej doświadczać dopiero wówczas, gdy wejdziemy w związki z poczuciem pełni i pragnieniem podzielenie się z partnerem tym ,kim jesteśmy.To nie może się zdarzyć, jeśli w związku poszukujemy uzupełnienia swoich domniemanych potrzeb. Jeśli niewolniczo poszukujemy szczęścia w ludziach i przedmiotach, nie możemy zdać sobie sprawy z własnych uczući nie jesteśmy w stanie poznać swojego wnętrza.( jednym słowem LIPA-od siebie)

Lee Jampolsky "Leczenie uzależnionego umysłu".
Pozdro.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 26 lip 2012, 17:17
Kalebx3, nie zgadzam się. Jesteśmy ludźmi - istotami społecznymi i nie ma nic złego w tym żebyśmy chcieli być komuś potrzebni. Tak naprawdę z biologicznego i społecznego punktu widzenia sami jesteśmy... nikim. A zawsze znajdzie się jakaś osoba, dla której jesteśmy bardzo ważną osobą (rodzic, partner, przyjaciel albo chociażby szef w pracy). Nie wmawiajmy sobie, że samotność na dłuższą metę (kiedy cierpimy w niej i nie jest nam z nią dobrze) jest normalna, bo człowiek bez drugiego człowieka dziczeje tak naprawdę.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 lip 2012, 18:32
Ja praktycznie potraciłem wszystkie kontakty, choć kiedyś robiłem rankingi ile mnie kolegów odwiedziło w jeden dzień, teraz czuje się jak na prerii czy pampie. No ale tak, w kontakcie musi być wymiana, jeśli nie mam nic do zaoferowania, to mało kto będzie o mnie pamiętał. Poza tym szybko się denerwuję i potencjalnie osoby z którymi mógłbym mieć kontakt, np. moja mama są traktowane od niechcenia.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 lip 2012, 21:09
Nie wmawiajmy sobie, że samotność na dłuższą metę (kiedy cierpimy w niej i nie jest nam z nią dobrze) jest normalna

SadSlav przecież tam nie było nawet aluzji do Twojej odpowiedzi. No może na wyrost bardzo daleka.
Bycie z partnerem na siłę i tylko dlatego wynikające ze strachu przed samotnością.
Czy samotność jest normalna. Skoro samotność jest, to ma jakieś zadanie w naszym życiu ,samorozwoju. Jedynie jej zbytni przesyt i nadmiar jest patologiczna i szkodliwa.
Drugie podejście to :szukam kobiety ,bo wiem ,że jak trafię na tę właściwą kobietę będę mógł z nią stworzyć Pełnię ,wymieniając swoje duchowe dobra i wtedy
znika samotność ,a czas zdaje się płynąć w bardziej kolorowym świetle.Czego wszystkim samotnym tu życzę.
Zadowalanie się byle czym ,nieodpowiednim mężczyzna /kobietą,żeby za wszelką cenę nie być samotnym to wyjątkowy brak miłości własnej , słabość charakteru,i brak wiary.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 26 lip 2012, 21:15
Kalebx3 napisał(a):Witam , posłuchajcie Tego co zaraz Wam przytoczę. Przeczytajcie 2 razy ,a potem ( kto chce) niech napiszę co o tym sądzi i czy może być to Prawdą? :

Fałszywe przekonanie umysłu uzależnionego: <<Potrzebuję czegoś lub kogoś,bym mógł czuć się szczęśliwym i pełnym Człowiekiem >>

Dopóki sądzimy,że potrzebujemy czegoś lub kogoś, by być ludżmi pełnymi,NIE POTRAFIMY PRAWDZIWIE CIESZYĆ SIĘ BLISKOŚCIĄ DRUGIEGO CZŁOWIEKA. Możemy jej doświadczać dopiero wówczas, gdy wejdziemy w związki z poczuciem pełni i pragnieniem podzielenie się z partnerem tym ,kim jesteśmy.To nie może się zdarzyć, jeśli w związku poszukujemy uzupełnienia swoich domniemanych potrzeb. Jeśli niewolniczo poszukujemy szczęścia w ludziach i przedmiotach, nie możemy zdać sobie sprawy z własnych uczući nie jesteśmy w stanie poznać swojego wnętrza.( jednym słowem LIPA-od siebie)

Lee Jampolsky "Leczenie uzależnionego umysłu".
Pozdro.


jak już to "leczenie uzależnionej osobowości".
przeinterpretowałeś to, temat jest poświęcony samotności a nie uzależnieniu od przesadnych relacji (co charakteryzuje często Borderów).
ta książka mówi o nałogowych zachowaniach i uzależniających relacjach (patologicznych), a ty wrzuciłeś wszystko do jednego wora.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 26 lip 2012, 21:33
Chciałabym mieć kogoś obok, ale nikt nie chce się tego podjąć ;) Jestem zmęczona.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

przez Stark 26 lip 2012, 21:45
Wydaje mi się jednak że jako ludzie potrzebujemy na czymś polegać,czy do czegoś dążyć, każde działanie musi być czymś kierowane,fakt inny jest taki że do niczego się nie powinno zbytnio przywiązywać.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 26 lip 2012, 22:12
Kalebx3, poczucie bycia potrzebnym komuś (o ile sprawia komuś radość i przyjemność) nie jest niczym złym. Ja obecnie nie mam najgorszego życia ale czuję, że czegoś mi brakuje, tej najbliższej osoby. Czy to jest naprawdę złe czy świadczy o braku własnej miłości? Moim zdaniem niekoniecznie bo tęsknota czy poczucie bliskości nie jest niczym nienormalnym. Po prostu czuję, że żyję tylko dla siebie a to nie do końca jest takie dobre, bo choć spełniam swoje egoistyczne zachcianki to jednak brak mi poczucia czy możliwości dzielenia się z kimś smutkami czy radościami dnia codziennego. W pracy wszyscy kogoś mają, kumple też w większości. A ja jestem sam i nie czuję się z tym tak dobrze. Potrzebuję odpowiedniej osoby do pełni szczęścia. Ale nie czuję żeby to była ujma, mam już swoje lata, a wielu w moim wieku jest już pożenionych...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 26 lip 2012, 22:46
SadSlav, rozumiem Cię doskonale. Spędzam kolejny samotny wieczór. Brakuje mi kogoś komu mogłabym ugotować jakąś pyszną kolację, obejrzeć wspólnie film a potem zasnąć w ciepłych ramionach.
Mówisz, że masz swoje lata, mi się wydaje, że miłość można spotkać w każdym wieku.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 lip 2012, 23:26
Kalebx3 napisał(a): Drugie podejście to :szukam kobiety ,bo wiem ,że jak trafię na tę właściwą kobietę będę mógł z nią stworzyć Pełnię ,wymieniając swoje duchowe dobra i wtedy
znika samotność ,a czas zdaje się płynąć w bardziej kolorowym świetle.Czego wszystkim samotnym tu życzę.

Takie podejście wydaje mi sie błędne, to jest właśnie umysł uzależniony - od drugiej połówki . Jeśli kobieta okaże sie niewłaściwa, jeśli na nią nie trafie, jeśli ona zmieni sie z czasem i przestanie być idealna połową ... to moje szczęście znika- bo uzależniłem je od kogoś innego :( .
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 lip 2012, 23:55
to moje szczęście znika- bo uzależniłem je od kogoś innego .


Cudak ,nie uzależniłeś się od kogo innego ,tylko od swoich wyobrażeń na temat drugiej osoby. Ludzie nie są idealni ,trzeba zawsze o tym pamiętać ,i dlatego tym bardziej trzeba strzec się chorych wyobrażeń i projekcji ,które doprowadzają do idealizacji Panny/Pana
Myślę ,że tam gdzie występuje uzależnienie w Związku dwojga ludzi zaczyna robić się niebezpiecznie( na przykład pojawia się zazdrość ,prawo na wyłączność i inne jeszcze pierdoły ,które przytępiają spontaniczność dwojga ludzi.
Można i tak przerwać całe życie ,przynajmniej nie samemu ,a to że ze zgrzytami i dużą liczba kłótni...ech i to idzie znieść,albo...wchodzić w kompromisy i jakoś się dogadywać.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 lip 2012, 00:21
Kalebx3, myslimy, że wiemy coś innych :arrow: a wszystko to tylko nasze wyobrażenia...projekcje i pobożne życzenia.... dlatego, że tak bardzo pragniemy kogoś, kto by NAM odpowiadał.
BTW, to nie znam związku w którym nie ma zazdrości i roszczenia sobie praw na wyłączność... :roll: A Ty znasz ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 lip 2012, 00:31
Znam . W moim Związku z żoną nie ma zazdrości. A prawo na wyłączność chyba tylko jako pragnienie władzy,ale wiadomo ,że chłop jest Panem domowego ogniska ,a żona jego pomocą.
Tak dzieje się dopiero po latach . Żonę znam już 15 lat ,a jestem z Nia związany ślubem 7 lat. Tu już patrzy się innymi piorytetami i kategoriami.U młodszych i wolnych osób pewnie często zdarzają sie akcje typu (pragnienie władzy i decydowania- "albo koledzy ,albo ja ,rzecze luba "). potem skóra się marszczy i nie ma już takiego brania u płci przeciwnej ,to i zazdrość zaczyna sie minimalizować.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do