Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Relatywista 21 lip 2012, 21:09
przypierdol se kolejną działkę Kody To dopiero jest upadek Dno, na heroine Cię nawet nie stać.

Na wszystko przyjdzie czas :D Jak na razie satysfakcjonuje mnie apteczna kodeina po ekstrakcji i przepłuczka z maku od święta ;) Opium, morfina i.v., heroina, fentantyl nie zając, nie uciekną ;) No i w zyciu nie kupiłbym heroiny od dilera :P Za drogo, za dużo zanieczyszczeń itd. Nie po to Bozia dała mi mózg, matka natura wielohektarowe pola maku lekarskiego, a internet patenty farmaceutyczne, żebym kupował teraz wątpliwej jakości heroine od pierwszego lepszego dilera :D

Jak na browar nie starczy to może skoczysz do hipermarketu po Butapren byś miał się czym do snu uwalić ?

Po kodeinie nie ma jakichś "większych" zejść, a podejścia do snu są wyjątkowo przyjemne ;) Także ten browar jedynie dla wzmocnienia całkiem przyjemnej sedacji ;) No i na Butaprenie jeszcze nie jechałem, żeby nie było :P
Ostatnio edytowano 21 lip 2012, 21:17 przez Relatywista, łącznie edytowano 2 razy
Relatywista
Offline

Samotność

przez shinobi 21 lip 2012, 21:09
Będę grzeczny Kasiu. :P
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 21 lip 2012, 22:50
Ale się tutaj kłócą? Czy warto? No ale można to zrozumieć, bo każdy tu ma ciężko w życiu i czasem nie radzi sobie ze sobą.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez shinobi 21 lip 2012, 22:52
Oj tam, tak sie popsztykalismy jak dwa kuraki przed stodołą, nie warto robić z tego sensacji. ;)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Samotność

przez petra 22 lip 2012, 01:18
samo, samemu, sam, samotnie
petra
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 23 lip 2012, 12:06
Tylko spokojnie i bez większych kłótni??
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez petra 24 lip 2012, 00:35
i znow sam, samenu :cry:
petra
Offline

Samotność

przez Paleli 26 lip 2012, 09:27
Ogarnia mnie, przenika mnie.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 18:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 26 lip 2012, 10:43
Ta samotność mnie wsysa, coraz mniej ludzi obok... A takich 'prawdziwych' znajomych... Zero, pustka :evil:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Paleli 26 lip 2012, 13:53
Zdałam sobie sprawę, że to ja do tego doprowadziłam.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 18:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 lip 2012, 14:02
Paleli, wszyscy sami się do tej samotności doprowadziliśmy...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Absinthe 26 lip 2012, 14:42
Nie to nie my,tylko brak silnego ducha u innych.Chociaż,w sumie nikt na dłuższą metę nie wytrzymie z stękającą marudą która nic nie może zaoferować prócz tego,jaki to dupiaty dzień dzisiaj miała...
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 lip 2012, 14:58
Absinthe, nie zrzucaj winy na innych... I tak jak sama zauważyłaś - ciężko z nami wytrzymać.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Keji 26 lip 2012, 15:01
Nie to nie my,tylko brak silnego ducha u innych.Chociaż,w sumie nikt na dłuższą metę nie wytrzymie z stękającą marudą która nic nie może zaoferować prócz tego,jaki to dupiaty dzień dzisiaj miała...

Będę szczera, wcale się ludziom nie dziwię. Osobiście potrafię być mega wkurzająca i niejednokrotnie moje nerwice to jedyny temat, który mogę zaoferować, staram się jednak, by jakoś nadrobić humorem i resztkami hartu ducha, zamiast robić z siebie nieustannie ślamazarę. Mam dobrą znajomą z zaawansowaną fobią społeczną, która raczej woli uprawiać czarnowidztwo, uciekać od tematu, marudzić i zasłaniać się maniactwem komputerowym przed wszelką aktywnością i nie ukrywam, jak cholernie irytujące to potrafi być, zdarza mi się, że ledwo wytrzymuję, a raczej jestem cierpliwa. Ludziom się wydaje, że to ich choroba czyni ich samotnymi, tymczasem najczęściej chodzi o podejście po prostu.
Ja często odrzucam ludzi, bo nie chcę im "ciążyć" swoimi słabościami czy chorymi emocjami tudzież działaniami jakie się u mnie przejawiają, jakby moja nerwica była wypisana na każdym centymetrze ciała, boję się, że ich sobą "zabrudzę". Nijak się to ma do tego, że z drugiej strony czasem nawet zbyt często i nieodpowiednim osobom gadam o swoich problemach. Paradoks wiążący się z niepewnością siebie i wątpliwą samooceną, brakiem akceptacji tego, że nie na wszystko mam wpływ i nie zmienię się ot tak, a jednocześnie chcę się akceptować. O ile łatwo jest mi wejść w znajomość, tak rzadko która trwa długo, bo u mnie to działa na zasadzie "im dalej w las, tym ciężej". Czuję, że nie mam nic dobrego do zaoferowania. Nie ufam ludziom, ciągle jestem na warcie, ciągle czuję, że nie zasługuję na znajomość i musiałabym wykonać jakiś warunek, żeby tego "zaszczytu" dostąpić (Np. bardziej nad sobą panować, zmienić myślenie totalnie, swoją osobę).Może dlatego, że uwielbiam ludzi spontanicznych, odważnych i takich, z którymi "można konie kraść", a zatem ciężko przychodzi mi akceptacja ludzi z zaburzeniami w ogóle.
Najbardziej jestem rozgoryczona, kiedy poznaję właśnie ludzi ciekawych, z oryginalną osobowością, charakterem, po czym zbłaźnię się przy nich, czuję, że nie umiem sprostać ich osobowości, że kpią z takich jak ja i znajomość natychmiastowo przerywam. To boli.
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do